takajestemja
10.09.06, 15:26
Złożyłam dokumenty na studia doktoranckie, znalazłam promotora, w tym
miesiącu mam rozmowę kwalifikacyjną, ale zaczęły pojawiać się wątpliwości.
Studia skończyłam w tym roku i w zasadzie planowałam rok przerwy
na "okrzepnięcie", ale okazało się że na mojej macierzystej uczelni studia
ruszą od tego roku, a nie jak wcześniej zakładano - w przyszłym.
W zasadzie temat pracy też mam, ale wydaje mi się to wszystko jakieś
nieusystematyzowane. Zastanawiam się, czy jeszcze niepotrzeba mi paru
miesięcy na zastanowienie - chociaż jestem w 100% pewna, że chcę pisać
doktorat, zajmować się nauką, bo już teraz zaczynam odczuwać jej brak.
Oczywiście nie oczekuję tu od nikogo podjęcia za mnie decyzji, bo chyba już
ją podjęłam, ale chciałabym zapytać, czy ktoś z Was zrobił sobie taki rok
oddechu i wyszło mu to na dobre.
Pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień!