steppenwolff1
19.09.06, 12:15
Jutro mam rozmowę kwalif. na doktoranckie - niech ktoś potrzyma kciuki, żeby
odbyła sie w ogóle w terminie (sic! bo urlop mam tylko na jutro;) i żebym nie
wyszła na niej na kompletnego dyletanta (nie wypada mi już, po 2 latach
przygotowań do tego doktoratu).
Stres zaczyna mnie powoli pożerać - mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Anka