Sa tutaj historycy?

13.11.06, 21:02
Witam!
Planuje napisanie doktoratu z histori ( z historii slaska), mature i studia
konczylem w Niemczech, i tak mi sie ubzduralo aby doktoryzowac sie z wolnej
stopy w Polsce. Pytanko: czy ktos Was juz pisal ( pisze) doktorat z historii,
aby otworzyc przewod trzeba miec jakies publikacje? Jak dlugo to u Was
trwalo ? Ile stron powinny miec takie prace itp ? Bylbym wdieczny za kazda
rade!!!
    • niewyspany77 Re: Sa tutaj historycy? 13.11.06, 21:34
      krzysiu072 napisał:


      > aby otworzyc przewod trzeba miec jakies publikacje?

      Z reguly dwie, zalezy od uczelni. Czesc dopuszcza publikacje w druku, bo wiadomo
      - czasem troche to trwa.

      > Jak dlugo to u Was
      > trwalo ?

      2 miesiace w najlepszym, 8 w najgorszym (jak dotychczas) - w polskich pismach.

      > Ile stron powinny miec takie prace itp ?

      Tzn artykuly? Kazde wydawnictwo ma swoje standardy ale zadne nie akceptuje kobyl
      ;) U mnie typowo to ok 10 do 15 stron maszynopisu aczkolwiek jesli praca tego
      warta to przyjmuje sie i wieksze. Generalnie olej "ilosc" stron, to jest w sumie
      najmniej wazne w artykule.

      PS ja nie hisotryk ale i tez Twoje pytania nie maja nic wspolnego z historia ;P
      • krzysiu072 Re: Sa tutaj historycy? 13.11.06, 21:44
        Dziei za wskazowki, chodzilo mi o objetosc pracy doktorskiej , wiadomo ze
        wazniejsza jest jakosc ale moze sa tutaj jakies wytyczne?, moze tez zalezy z
        jakiego przedmiotu sie pisze? Slyszalem rowniez, ze nie trzeba miec zadnych
        publikacji ( ja na przyklad nie mam ) aby zaczac doktorat z wolnej stopy!?
        • niewyspany77 Re: Sa tutaj historycy? 13.11.06, 21:55
          krzysiu072 napisał:

          > Dziei za wskazowki, chodzilo mi o objetosc pracy doktorskiej , wiadomo ze
          > wazniejsza jest jakosc ale moze sa tutaj jakies wytyczne?,

          Oczywiscie. Zalezy od wielu czynnikow. Generalnie jesli piszesz z sensem to nie
          patrz na objetosc, pamietaj tylko ze duza objetosc=koszta+dluzszy czas recenzji.

          > moze tez zalezy z
          > jakiego przedmiotu sie pisze?

          Podobno jeden gosc napisal doktorat z matmy na 8 kartkach. U Ciebie to raczej
          nie przejdzie ;)

          > Slyszalem rowniez, ze nie trzeba miec zadnych
          > publikacji ( ja na przyklad nie mam ) aby zaczac doktorat z wolnej stopy!?

          Zaczac doktorat to sobie mozesz juz w liceum ;) Rada wydzialu ktora Ci otwiera
          przewod (otwarcie przewodu to kompletnie co innego niz "zaczynanie
          doktoratu"!!!) musi miec jakis dowod, ze cokowleik robisz. Oczywiscie sie to
          olewa, w sensie ze nikt o to specjalnie nie pyta, jednak jest to wymog formalny.

          PS. Spojrz na to z innej strony - po co Ci stopien dr w zalozeniu swiadczacy o
          pewnej dojrzalosci naukowej, skoro tak sie bronisz przed popelnieniem tych 2
          artykulow? Czasu nie masz? Spokojnie, nie pali sie. Wstydzic sie tez nie ma
          czego, nie kazdy zaczyna od wielkich tekstow.
          • krzysiu072 Re: Sa tutaj historycy? 13.11.06, 22:05
            Czyli artykuly, ktore sie pisze to czesci twojej pracy doktorskiej? Ja
            myslalem,ze to jakies publikacje , ktore sie tam kiedys napisalo z swojej
            dziedziny i ktore zostaly opublikowane
            • niewyspany77 Re: Sa tutaj historycy? 13.11.06, 22:07
              krzysiu072 napisał:

              > Czyli artykuly, ktore sie pisze to czesci twojej pracy doktorskiej?

              Nie, absolutnie.

              > Ja
              > myslalem,ze to jakies publikacje , ktore sie tam kiedys napisalo z swojej
              > dziedziny i ktore zostaly opublikowane

              Dobrze myslales.
              • krzysiu072 Re: Sa tutaj historycy? 13.11.06, 22:11
                okay, teraz juz wiem troche wiecej,dzieki za porady!
    • aaalilka Re: Sa tutaj historycy? 14.11.06, 22:17
      Witam, tez miałam wrażenie, że ta nasza historia taka niepopularna jakaś... O
      czym chcesz pisać? Mogę pomóc co nieco, bo już skończyłam pisanie i czekam na
      termin ostatniego egzaminu i obrony.
      • krzysiu072 Re: Sa tutaj historycy? 14.11.06, 23:55
        Nie mam jeszcze konkretnego tematu, interesuje mnie historia slaska po wojnie,
        sprawy mniejszosci narodowej, wypedzen no i przede wszystkim perspektywa
        spojrzenia na te tematy ze strony niemieckiej i polskiej oraz tez
        instrumentalizowanie historii po obu stronach, to dosyc aktualna debata.
        Narazie duzo czytam niemeckich i polskich ksiazek i porownuje. To tyle,o czym
        Ty pisalac i jak to u Ciebie wygladalo?
    • krzysiu072 Re: Sa tutaj historycy? 15.11.06, 00:07
      I moze jeszcze konkretniej, na jakim uniwerku pislac? , mialas fajnego
      promotora?, jak dlugo Ci zajelo pisanie pracy , ile mials stron itp. Wiem ze to
      troche pytan ale jakbys miala troche czasu to podziel sie Twoimi
      doswiadczeniami z tej to kamienistej drogi, ktora przeszlas. Ja dopiero stoje
      na poczatku i jestem wdzieczny za kazda rade!
      • aaalilka Re: Sa tutaj historycy? 08.12.06, 14:10
        promotora miałam super, zresztą tego samego, co przy magisterce. tak się składa,
        że jest to profespr zajmujący się historią Śląska po II wojnie, szczególnie
        probelmów związanych z ludnością rodzimą na Śląsku Opolskim. Jak czytasz o tym,
        to może będziesz kojarzył nazwisko - prof. Michał Lis. "Dowodzi" Instytutem
        Śląskim w Opolu i katedrą najnowszej historii Śląska na uniwersytecie. Pisałam w
        sumie kilka miesięcy. Samo pisanie to już nie problem. Najgorsze było zbieranie
        materiałów i to zajęło mi dwa lata, ponieważ cały czas pracuję i nie mogłam
        sobie pozwolić na urlop, na przykład. Stron wyszło w normie, około 400 z
        załącznikami i bibliografią. To wcale nie jest dużo, koledzy z seminarium robili
        na Sienkiewicza i oddawali prace nawet w dwóch tomach, po 500 stron każdy. Taka
        norma, to ponad 200 stron tekstu. Ale i tak wszystkio zależy od tematu. Mojego
        profesora polecam, bo to najcudniejszy profesor pod słońcem pod każdym względem.
        Nie wiem, co jeszcze chciałbys wiedzieć. Fajne było to, że prze cztery lata
        systematycznie spotykałąm się z ludźmi dokładnie tak samo szurniętymi...Trochę
        mi tego brakuje, bo ze względu na odległość żadko się widzimy. Jakbyś miał
        jakieś jeszcze pytania, bo wolałabym na maila, bo tutaj nie zaglądam zbyt często
        (lilka.s@wp.pl). I nie zastanawiam się, bo i studia i pisanie to naprawdę fajna
        sprawa i nie ma się czego bać.
        P.S. pisałam o jednostkach Północnej Grupy Wojsk Armii radzieckiej w legnicy i o
        Zachodnim Kierunku Operacyjnym. tak ogólnie rzecz biorąc..
Pełna wersja