Granty z KBN - szkoda na nie czasu?

15.01.07, 23:14
Na moim wydziale - olbrzymim molochu, jednym z większych w Polsce - kompletnie
nikt nie stara się o granty z KBN-u. Ostatnio na wewnętrznym zebraniu
kierownictwo powiedziało mniej więcej tak - szkoda cennego czasu na to gówno,
trzeba wypełniać tony papierów, a i tak nic nie chcą dać, jeszcze otrzymujemy
obraźliwe komentarze nabazgrane na naszych wnioskach.
    • helblindi Re: Granty z KBN - szkoda na nie czasu? 16.01.07, 18:53
      Lenistwo najłatwiej tak uzasadnić. Wnioski składam praktycznie co rok, zwykle na
      granty promotorskie, teraz również i na badawcze. Jeśli wniosek jest dobrze
      napisany, szanse powodzenia oceniam na jakieś 50%.
      • mefs Re: Granty z KBN - szkoda na nie czasu? 04.02.07, 13:19
        Zalezy z jakiej dziedziny starasz sie o grant. Wniosek musi byc poprawnie
        wypelniony, musisz miec troszke szczescia i... miec nadzieje, ze akurat
        konkurencja nie robi podobnych badan.
        Swoj dostalem za drugim razem (niemalze nic nie zmieniajac we wniosku, dopisane
        nowsze artykuly wlasne). A kolega wystapil o grant z pokrewnej dziedziny i
        dostal za pierwszym bez zadnych problemow, za to z niesamowicie pochwalnymi
        recenzjami.
        • profes0r Re: Granty z KBN - szkoda na nie czasu? 04.02.07, 13:27
          Prosty przykład - w ostatnim konkursie mój Instytut (z jednego z dużych
          państwowych uniwersytetów) dostał trzy granty - po jednym własnym, promotorskim
          i habilitacyjnym - na złożone cztery wnioski.
          • mefs Re: Granty z KBN - szkoda na nie czasu? 04.02.07, 14:43
            Co prawda off-topic, ale doktoranci powinni sie starac o granty z WIDDOKu.
            Szanse o niebo wieksze i inny jest pozniejszy podzial pieniedzy.
            Ale o granty walczyc nalezy, inaczej nie ma finansowania.
Pełna wersja