bumcykcyk2
15.01.07, 23:14
Na moim wydziale - olbrzymim molochu, jednym z większych w Polsce - kompletnie
nikt nie stara się o granty z KBN-u. Ostatnio na wewnętrznym zebraniu
kierownictwo powiedziało mniej więcej tak - szkoda cennego czasu na to gówno,
trzeba wypełniać tony papierów, a i tak nic nie chcą dać, jeszcze otrzymujemy
obraźliwe komentarze nabazgrane na naszych wnioskach.