Dodaj do ulubionych

czy macie dzieci?

18.02.07, 16:34
Najpierw kilkanaście lat studiowałam (studia magisterskie i podyplomowe oraz liczne kursy kwalifikacyjne), a teraz zachciało mi się doktoratu. zdaję sobie sprawę, że robienie doktoratu i posiadanie małago dziecka to duże utrudnienie. dlatego muszę się pogodzić z tym, że macierzyństwo zostanie odłozone o następne minimum cztery lata. jak sobie radzicie z tym tematem, czy macie dzieci, czy planujecie i w ogóle jakie jest wasze zdanie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • madaminka Re: czy macie dzieci? 18.02.07, 16:46
      Dla powaznie traktujacych doktorat, chcacych go zrobic w pzeciagu 3-4 lat,
      jest to przedsiewziecie ktore praktycznie wyklucza wszelka inna dzialanosc tak
      zarobkowa jak i rodzinna. Praca zarobkowa na 8 godzin odpada podobnie jak
      opieka nad dzieckiem i prowadzenie domu. No chyba ze jestes zatrudniona na
      uczelni i masz 8 lat na doktorat.
      Rozni sie to tez w zaleznosci od dyscypliny naukowej. Praca laboratoryjna jest
      zwykle trudna do poanowania od godziny do godziny, inaczej jest z pisanie prac
      humanistycznych gdzie lab odpada. Mimo wszystko jednak doktorat to duze
      przedswiziecie i ja zdecydowalam ,ze przed obrona odpada rodzina, dzieci itp.
      PO to tylko ze po prostu nie chce aby cos ucierpialo. A w sytuacji laczenia
      tych dwoch aktywnosci napewno z czegos by cos do konca nie wyszlo.
      • frygamfs Re: czy macie dzieci? 18.02.07, 16:52
        ja pracuję na część etatu oprócz tego robię operaty szacunkowe na zlecenie. dzieci nie mam i nie wyobrażam sobie na razie, że mogłabym je mieć. mam już 33 lata. na doktorat daję sobie 4 lata. jak będę doktorem to będę miała 37 lat. moja koleżanka w tym wieku urodziła pierwsze dziecko, więc nigdy nie jest za późno. mówiąc szczerze to macierzyństwo nie jest czymś o czym marzę teraz. może jednak później jak już się uporam ze wszystkimi moimi planami naukowymi. tylko co na to powie mój mąż, który bardzo chce mieć dzieci. jak mu wytłumaczyć że musi jeszcze poczekać 4 lata?
        • elwinga Re: czy macie dzieci? 18.02.07, 18:40

          > mówiąc szczerze to macierzyństwo nie jest czymś o czym marzę teraz.

          Wiesz, zdaje mi się, że sama sobie udzieliłaś odpowiedzi.

          Są dziewczyny, które równocześnie robią doktorat i mają dzieci. Pewnie, że jest
          im trudniej. Ale nie jest to niemożliwe, jeśli chce się jednego i drugiego. A
          Ty, jak mi się zdaje, dziecka po prostu nie chcesz. I tyle. Robienie doktoratu
          nie ma z tym nic wspólnego.

          Odpowiadając na Twoje tytułowe pytanie: od jakiegoś czasu myślimy z mężem o
          dziecku, wstrzymuje nas tylko fakt, że żadne z nas nie ma w tej chwili stałej
          pensji. No, ale ja doktorat właśnie złożyłam...
        • steppenwolff1 Re: czy macie dzieci? 21.02.07, 14:40
          jak będę doktorem to będę miała 37 lat. moja
          > koleżanka w tym wieku urodziła pierwsze dziecko, więc nigdy nie jest za
          późno.

          tak, tylko trzeba mieć też na uwadze fakt, że z medycznego punktu widzenia z
          każdym rokiem ciąża wiąże sie z coraz większym ryzykiem - i dla Ciebie i dla
          dziecka. No i jeszcze jedna sprawa: jak małe będzie nastolatkiem, będziecie z
          mężem już starszymi osobami grubo po 50tce. Wiem, co mówię, bo sama mam takich
          rodziców (mama urodziła mnie w wieku 38 lat, ojciec miał 39), moje kuzynostwo
          jeszcze starszych (siostra mamy rodziła drugie dziecko w wieku 44 lat). Nie
          jest największym problemem jakaś przepaść pokoleniowa - osobiście jej nie
          odczuwałam -, tylko stan zdrowia, przez który w pewnym momencie dziecka już nie
          będzie można wspierać.

          Nie wiem, czy będę czekać do obrony z macierzyństwem, ale na razie mi sie do
          niego nie spieszy (chyba bardziej ze względu na warunki mieszkaniowo-
          finansowe). Na pewno podstawowe badania i napisanie większosci pracy chcę
          zrobić przed jakąkolwiek ciążą. Na razie zabieram się za pierwszy rozdział (ale
          ostatni rok pracuję na cały etat).

          pozdrawiam
          Anka
    • oliwka.marina Re: czy macie dzieci? 19.02.07, 13:43
      Ja mam. Półroczną córkę. Dziecko bardzo chciane, oczekiwane, planowane. Jestem
      na urlopie dziekańskim, a w październiku wracam do tematu "doktorat". Wiem, że
      połączenie sensownego wychowywania dziecka z pisaniem nie będzie łatwe. Mam duże
      wsparcie męża wieć wierzę że się uda. Moim zdaniem każdy musi sam podejmować
      takie decyzje, bez porównywania się z innymi. Najważniejsze jest to by być ze
      sobą szczerym i ustalić co jest dla mnie najważniejsze. Dla mnie na pierwszym
      miejscu jest rodzina i inne sprawy z nią związane, doktorat blisko podium ale na
      pewno nie nr 1.
      Jest mi dobrze z takim ustawieniem spraw, wiem też że u każdego będzie inaczej.
      Życzę mądrych decyzji i powodzenia!
      Oliwka

      Ps. Za nic na świecie nie oddałambym chwil kiedy córka kopała mnie w żebra :-)


    • marcelina_prust Re: czy macie dzieci? 19.02.07, 21:37
      Oj, było już tutaj parę, czasem nawet burzliwych dyskusji na ten temat. Do
      poczytania w wolnej chwili :)

      ludzie.gazeta.pl/lodziasta/0,0.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=34657244&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=25209611&v=2&s=0

      Pzdr.
      • marcelina_prust error! 19.02.07, 21:44
        Ajajjjjj, tfu tfu, coś mi się pokręciło, ten pierwszy link to przez pomyłke do
        wizytówki zamiast wątku, sorry:(

        Miało być to:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=36025607&a=36025607
    • niewyspany77 Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 07:05
      frygamfs napisała:

      > Najpierw kilkanaście lat studiowałam (studia magisterskie i podyplomowe oraz li
      > czne kursy kwalifikacyjne), a teraz zachciało mi się doktoratu. zdaję sobie spr
      > awę, że robienie doktoratu i posiadanie małago dziecka to duże utrudnienie. dla
      > tego muszę się pogodzić z tym, że macierzyństwo zostanie odłozone o następne mi
      > nimum cztery lata. jak sobie radzicie z tym tematem, czy macie dzieci, czy plan
      > ujecie i w ogóle jakie jest wasze zdanie na ten temat.

      Kolezanka wlasnie rzucila w cholere studia dr na polmetku, bo stwierdzila ze
      chce dzidziusia. Nie ze jest w ciazy, ale ze "stara sie o dzidziusia". Nie
      rozumiem jej.
      • iza19811981 Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 13:58
        witam,ja mam 2letnią córkę, na początku myslałam,ze swiat mi sie zawalił, ale
        dzięki niej w ogóle pomyslałam o doktoracie, co komu pisane, a zyć dla kogoś
        trzeba. Moja profesorka-promotorka ma 4 dzieci, a "dorobiła się" tytułu, więc
        nie widzę związku między tymi sprawami. Przepraszam tych, którzy mają inne
        zdanie, ja mam o tyle dobrą sytuację, że ma mi kto "siedzieć" z bobasem. A ja
        dzięki córce stałam się wrażliwszą i badziej dośwaidczoną kobietą. Z
        pozdrowieniami dla młodych mam - doktorantek i tych z tytułami.
      • iza19811981 Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 14:03
        I jeszcze jeden przykład, jedna z moich akademickich- byłych
        oczywiście "nauczycielek" miała córkę, niepełnosprawną w dużym stopniu. Pani po
        rozwodzie, bez pomocy - ponoć - ze strony rodziny. Widać trzymała się słusznej
        zasadyżyciowej - "nie wynajduj sobie przeszkód, a daleko zajdziesz". Krótko
        mówiąc, chyba większość naukowców ma potomstwo, nie można ograniczać się do
        jednej kwestii życiowej - nauki, bo za krótki jest żywot, by zapominać o tym,co
        najważniejsze.Pozdrawiam
        • tlenek_wegla Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 14:12

          Iza, kakt, ze Twoja psorka ma czworo dzieci o niczym nie swiadczy. To byly inne
          czasy, inny start w dorosle zycie, inna mentalnosc ludzi.

          Moj brat 7 lat starszy juz w 21-szym roku zycia mial rodzine i syna. Ja ma 27 i
          dopiero teraz sie zenie. O dziecku pomyslimy za rok max dwa.

          Ale nie ulega watpliwosci jedno. Czuje sie gotowy na to wszystko i niczego
          bardziej nie pragne. :)
          • iza19811981 Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 15:46
            właśnie, najważniejsze, by człowiek czuł się gotowy - jak to określiłeś. Więc
            właściwie mamy to samo zdanie. A co do czasó dawnych, w których przyszło żyć
            mojej profesorce - to nie czasy sie zmieniają,ale ludzie. Znam takich, którzy
            mając nawet 10tkę bobasów daliby radę wiele zdziałac, są niestety i tacy,
            którzy nawet prowadzac tryp życia samotniczy, nie mają nigdy czasu na nic, "dla
            chcącego nic trudnego".
            • aniutka77 Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 17:46
              Hm...
              Moja córeczka ma niecałe 4 miesiące..... Za pół roku sie bronię.
              Był ciężko w ciąży...
              teraz też niełatwo...
              ale!!!!!
              Jest moją motywacją, światłem na szczycie tej ogromnej góry, łatwiej mi teraz
              się organizować i układać zajęcia tak by wszystko pogodzić. Doktorat robię na
              Akademii Medycznej. Praca laboratoryjna do miesiąca przed porodem. Teraz nie
              wolno mi się zbliżać do tkanki i trucizn. Pracuję nocami. Artykuły czytam jak ją
              karmię i zawsze się mogę do niej uśmiechnąć. A jej dziś obojętne czy mama to
              doktor czy sprzedawczyni....zawsze się do mnie uśmiechnie. I dzięki temu
              zachowuję zdrowy rozsądek.
    • dr_lolo Re: czy macie dzieci? 20.02.07, 19:52
      robiac doktorat mialem dwojke skarbow. bylo ciezko, bo musialem utrzymywac cala
      rodzine, ale tym wieksza jest satysfakcja, jak sie skonczy. sporo moich
      znajomych dalo rade zrobic doktorat z jednym dzieckiem. z wieksza rodzinka jest
      trudniej, ale to kwestia zamozaparcia.

      dzieci maja do siebie to, ze szybko rosna, naprawde. ale dycyzja, czy, kiedy i
      ile - jest bardzo indywidualna. i ja osobiscie szanuje kazda.

      Ps
      oczywiscie pies tez byl :).
    • luisapaserinni Re: czy macie dzieci? 21.02.07, 09:11
      dziwi mnie jedno, ze mało w tym wątku się mówi o odpowiedzialności
      długofalowej za potencjalne dziecko, dylematem jest tylko czy obowiązki
      doktorantak nie przeszkodzą w karmieniu i na odwrót...
      Obserwując moich znajomych doktorantów i dokonując niesprawiedliwej
      generalizacji, widzę, że większosć z nich na garnku u rodziców spoczywa (czyli
      dziecko - dodatkowy problem dla rodzica doktoranta), a ci którym się w życiu
      towarzyskim nie poszczęściło i bogato za mąż nie wyszli (albo za żonę), a na
      rodziców liczyć nie mogą, to mają problem z utrzymanie siebie samego (i nie mam
      na myśli tu porzucenia takich ekwiwalentów hulaszczego życia typu obiady w
      Bazylii (bar na uni), wyjazd do Karpnik na wakacje, czy zakup spodni na
      Świebodzkim), ale kupienie miesięcznego biletu na autobus (we wro to około 120
      zł) czy kupno książki powyżej 30 złotych...a gdy nawet i po doktoracie szansy
      na etat nie ma?
      a poza tym uważam, ze doktorat to "praca jak kazda inna", i tu już można
      mnożyć przykłady matek, które rodziły, po 2 miesiącach wracały do pracy i nikt
      im nie czynił problemów z tego powodu,a i mój ulibiony przykład polonistki,
      która nie mogąc liczyćna babcie, więcej płaciła opiekunce niż zarabiała, a mąż
      też przynosił pensję z 1 z przodu, więc biedowali i frustrowali się (a tyle się
      mówi o tym, że praca nauczyciela z 18 godz. lekcji na tydz. jest idealna do
      rodzenia dzieci, jak widać nie zawsze).
      pozdrawiam
    • igerna1 Re: czy macie dzieci? 21.02.07, 12:01
      nie mam i w obecnej sytuacji sobie nie wyobrazam:

      1. praca - średnio 10/h dziennie
      2. aplikacja
      3. studia doktoranckie
      i nadzieja na roczne stypendium za granica :))

      Ja przyznam, że jeszcze nie czuję potrzeby (26 l), ale mąż (28 l) już powoli zagaduje :)

      Pozdrowienia
    • anthara Re: czy macie dzieci? 23.02.07, 08:09
      Mam Synka. Zaplanowanego, urodzonego pod koniec pierwszego roku SD. Byłam z nim
      w domu przez trzy pozostałe lata SD. Pracę robiłam w domu (chemia teoretyczna),
      wychodziłam na uczelnię tylko żeby prowadzić zajęcia. Nie musiałam spędzać wielu
      godzin w laboratorium. Obroniłam się kilka miesięcy temu, nieskromnie powiem, że
      recenzje były świetne (obie z wyróżnieniem). Po drodze dostałam kilka
      stypendiów, w tym jedno bardzo prestiżowe. Mam około 20 publikacji. Synek -
      dopilnowany, dopieszczony, niezwykle bystry chłopczyk. Od roku czyta, od kilku
      miesięcy pisze. Ma bardzo rozległą wiedzę.
      Wygląda na to, że można pogodzić macierzyństwo i karierę naukową. Trzeba to
      wszystko tylko dobrze zaplanować.
        • anthara Re: czy macie dzieci? 23.02.07, 17:20
          Doskonale?
          Mialam na mysli takie zwykle ludzkie poukladanie sobie planu zajec: dnia,
          tygodnia czy miesiaca. Tak, zeby moc wszystko ogarnac i ze wszystkim zdazyc.
          Mozna zaplanowac dziedzine, z ktorej robi sie doktorat. W pracy doswiadczalnej
          na pewno jest trudniej, wiec jesli ktos planuje miec dziecko, moze wybrac prace
          teoretyczna, mozna postarac sie o znizke w godzinach dydaktycznych w zamian za
          inne zajecia na rzecz wydzialu, itp. itd.
          Moze zle odebralas moj post, nie mialam zamiaru sie chwalic, chcialam tylko
          przedstawic swoj przyklad. Wiem, ze nie da sie zaplanowac wszystkiego i nie nad
          wszystkim mamy kontrole. Ja codziennie dziekuje Bogu za wszystko czym nas
          obdarza. A zdrowie mojej rodziny jest dla mnie wartoscia najwyzsza. Reszta jakos
          tam sie "kreci".

          Pozdrawiam
          Anthara
          • luisapaserinni Re: czy macie dzieci? 23.02.07, 18:14
            ok, dzięki, no i masz rację, źle zrozumiałam, ale dzięki i tak mi to pomogło
            objąć wyobraźnią Twoją sytuację (tak jak ją widzę na podst. postu, żeby nie
            było, że wszechwiedząca jestem;))
            Pozdrawiam
            Luisa
    • noddy Re: czy macie dzieci? 24.02.07, 02:06
      Ja mam 2 dzieci i chyba już 0 procent szans na zostanie doktorem.
      Zaczęłam studia doktoranckie i mając 26 lat zaszłam świadomie w ciążę.
      Myslałam że urodzę, rodzicę trochę popilnują, trochę opiekunka
      i będzie super. Do 5 miesiąca ciąży było ok ale okazało się,że ciąża jest zagrożona, że muszę leżeć do końca. Córka urodziła się jako wcześniak
      w 8 miesiącu i przez pierwsze 10 miesięcy jeździlismy sobie razem po lekarzach
      (na szczęście wyszła z tego wcześniactwa bez żadnych powikłań).
      Wróciłam na uczelnię i ..... nie dałam rady. Zrezygnowałam.
      Mając 30 lat urodziłam drugie dziecko.
      Teraz mam 32 lata, 2 zdrowych dzieci, pracuję na prywatnej wyższej uczelni
      i trochę żałuję. Wiem, że nie dałabym rady teraz znowu wrócić do pisania
      bo musiałabym to zrobić kosztem dzieci a tego nie chcę.
      I tak sobie myslę, że jest tak, że bardzo zazdroszczę koleżance która zaczynała ze mną i teraz ma już dr przed nazwiskiem i etat na uniwerku i etat na prywanej uczelni (z dużo wyższą pensją niż ja) ALE nie zamieniłabym się z nią; wolę mieć mgr i 2 dzieci niż dr i ich nie mieć.
      Są dziewczyny, które dają radę pogodzić i doktorat i dzieci; ja nie dałam
      rady.
      • iwona_an Re: czy macie dzieci? 28.02.07, 22:53
        Decydując się na studia doktoranckie wiedziałam, że jestem w ciąży z drugim
        dzieckiem. Z całą odpowiedzialnością czułam, że nie będzie lekko i prawda jest
        taka, że nie jest. Michasia ma w tej chwili 2 lata, a ja sporą część pracy
        doktorskiej już za sobą. Dużo pomaga mi mąż i starszy syn. Moja rodzina jest
        moją siłą napędową.
        • tulka82 Re: czy macie dzieci? 02.03.07, 21:19
          Ja mam. Urodziłam pod koniec 9 semestru studiów mgr. Obroniłam się, gdy syn miał
          5mies. Dyplom dostałam z całym rokiem w czerwcu. Od października jestem
          doktorantką AE. Przez pierwszy semestr nie prowadziłam zajęć, więc tylko
          chodziłam na wykłady(te wg programu studiów) i przez resztę tygodnia opiekowałam
          się synem. Obecnie pracuję na 2 prywatnych uczelniach,poki co tylko z
          zaocznymi.Nie jest lekko. Syn ma prawie 15 mies.zapisaliśmy go do żłobka, bo
          mąż nie może (nie chce)siedzieć w domu. Niestety mały choruje. 2 dni w
          żłobku=tydzień w domu. Chciałabym mieć drugie dziecko - tak za 1-2 lata. Ale nie
          wiem, czy mi to za bardzo życia nie utrudni (w sensie nie zamknie na dłużej w
          widełkach niemocy twórczej). Zjednej strony - na studiach łatwiej, z drugiej
          doktorat to nie mycie okien i trzeba trochę na 4literach posiedzieć i to raczej
          w ciszy i skupieniu...
          Planuję mega się spiąć i zacząć badania jak najszybciej. Potem pisać ile wlezie.
          Tak,żeby przed porodem być już dr:) a potem 3mies. macierzyńskiego i ... na
          uczelnie:)

          pozdrawiam wszystkie Mamy - obecne i przyszłe,i Tatusiów też! Dużo sił Wam życzę!
          tulka
          • aga9001 Re: czy macie dzieci? 04.03.07, 06:59
            Moja córka ma 3 lata i 7 miesiecy. Nie byłam na studiach doktoranckich, a
            robiłam i robię doktorat w fomule "wolna stopa". Decydujac sie na dziecko
            wiedziałam, ze bedzie cięko (dziecko, praca zawodowa, dom, doktorat). Było
            często mega ciężko. Decyzja o dziecku była świadomo - a bałam się odkładać ja w
            czasie z jednej przyczyny - a co bedzie jak za te 4 - 5 lat okaże sie , że nie
            oge miec dzieci?
            Z perspektywy czasu uważam, ze decyzja była b.dobra. Świadomość posiadania
            dziecka zmobilizowała mnie do efektywnego wykorzystywania czasu, zajmowania sie
            najistotniejzymi rzeczami.
            W tej chwili jestem na 2 miesiące przed obroną, mam dosyc duże już dziecko :)
            Ale nie da sie ukryć , ze nie osiagnełabym tego bez pomocy moich rodziców -
            szczególnie w aspekcie pomocy w opiece nad małą, czy gotowanie obiadów :)

            Decyzja o dziecku zawsze jest trudna. Bo jak nie doktorat to praca, jak nie
            praca to przyjemności mogą stać na przeszkodzie. Wiec jest to kwestia
            priorytetów i indywidualnych predyspozycji. Ja wiem, ze można to pogodzic , ale
            i cena jest wysoka (chociażby stres).
            Pozdr.
            Aga
            • iza19811981 Re: czy macie dzieci? 04.03.07, 15:26
              Witam, co prawda na ten temat już swoje zdanie zapisałam, ale zauważyłam wśród
              tych wielu podejść do sprawy jeden, bardzo szczególny, ale w moim mniemaniu,
              bardzo istotny szczegół, matki - doktorantki stały się wrażliwsze i jak to
              okresliła aga9001, zaczęły zajmować się tym, co najistotniejsze w życiu, a to
              przecież oznaka dorosłości, a co za tym idzie - mądrości życiowej, a tej cechy
              doktorom - rzecz jasna- zabraknąć nie może; co nie znaczy, że "bezdzietni" to
              inna kategoria, ta gorsza, bo przecież i ci są wspaniałymi
              naukowcami.Pozdrawiam wszystkie mamy- doktorantki i dr
              • amws Re: czy macie dzieci? 06.03.07, 11:25
                ja mam prawie 3 letnia córeczke, decyzje o jej byciu podjelismy jak bylam na 2
                roku, teraz mam 5 rok st.doktoranckich (przedłuzony właśnie o ten jeden rok) +
                nalezne 16 tyg. macierzyńskiego :)

                pozdrawiam
                dzieci sa super, tej decyzji bym nie cofnęła :)
    • santorsola jedno i pół... 15.03.07, 18:54
      doktoratu broniłam w 7 miesiącu. Jak córka miała 2 miesiące zaczełam etat
      asystencki. Po trzech latach awansowałam na adiunkta i obecnie jestem w 2
      ciąży - a habilitację musze napisać do 2015 - dam radę.
      • mglura Re: jedno i pół... 16.03.07, 08:25
        połączenie macierzyństwa z pracą naukową jest możliwe. ja mam dwójkę dzieci
        pierwszy syn ma 3 lata (dzisiaj 1000 dni) kolejny 3 miesiące (dzisiaj 100 dni)
        a ja właśnie dzisiaj bronię pracę doktorską. wystarczy chcieć, trochę mniej
        spać i lepiej organizować czas, a wszystko da się zrobić!!!!
        • steppenwolff1 Re: jedno i pół... 20.03.07, 13:44
          GRATULUJĘ :-))
          Ale chyba już nie pracujesz zawodowo?
          Ja, ponieważ pracuję jeszcze na pełny etat i mam dodatkowo działalność
          gospodarczą, nie wyobrażam sobie jeszcze obok studiów i pisania na razie
          dzieci. Ale rezygnuję zupełnie z mojego etatu (szkoda czasu) - więc kto wie,
          kto wie...ale i tak najpierw chciałabym napisać większą część pracy i zrobić
          badania. No i kupić swoje mieszkanie.

          pozdrawiam
          Anka
    • gosiah.n Re: czy macie dzieci? 20.03.07, 10:40
      nie;( ale bardzo już chciałabym je mieć.. macie rację, ze doktorat, praca na
      pełny etat, działalność w stowarzyszeniu i przygotowania do konwersji raczej na
      razie to wykluczają.. poza tym mam chyba dość pogmatwane życie osobiste i na
      razie nie wchodzi to w grę.. trzymam kciuki za wszystkie mamy-doktorantki!!:)
      • joda2 Re: czy macie dzieci? 02.04.07, 13:03
        ja mam 1,5 rocznego synka. zaszlam w ciaze na 3 roku i jak zobaczylam dwie
        kreski to jeknelam: o matko, moj doktorat!:) chociaz chcialam juz miec dziecko.
        lekko nie bylo, ale po urlopie macierzynskim wrocilam na uczelnie, dokonczylam
        pisac prace a w styczniu sie obronilam. wszystko sie da:) fakt-z pomoca meza i
        cioci, ale udalo sie:)
    • loorien mam i za miesiąc się bronię:) 04.04.07, 22:49
      leci mi piąty rok studiów doktoranckich we wrzesniu koncze 29 lat, w czerwcu
      zeszłego roku będąc w ciązy złożyłam pracę i zdałam 2 egzaminy, został
      kierunkowy z rachunkowości i obrona myślałam ze dam rade z dzieckim ale wziełam
      sie za to dopiero teraz - borys ma pół roku. Zdałam egzamin ale przyznaje
      cięzko sie uczyc przy dziecku zwłaszcza ze wróciłam juz do pracy mam do
      zrobienia 254 godziny w tym semestrze. Wydaje mi sie ze nie napisałabym pracy
      przy dziecku. A nawet przy męzu;) Ale mam kolezanke która zaczela tak jak j i
      ma dziecko 3-letnie. Jak nie ma zajęć zawozi dziecko do mamy na 8 godzin i
      pisze. Czyli odpoweidz jest prosta - da się tylkjo z wielką pomocą dziadków i
      meża tudzież zaufanej i dyspozyzyjnej niani. Jak tylko się obronię będę
      najszczęśliwsza na świecie że mam juz to za sobą a jednocześnie dziecko. Dodam
      że naprawdopodobniej zostane kurą domową z tytułem dr bo na mojej uczelni na
      razie nie mam co liczyc na etat
      Fotki Boryska
      Borysek rośnie:)
    • pyzz Re: czy macie dzieci? 05.04.07, 11:27
      To zależy od dziedziny. W fizyce, gdzie robienie doktoratu to wyłącznie może być
      praca "w pełnym wymiarze" i żadne inne sprawy nie są możliwe nie jest to łatwe.
      Znam jednak jedną doktorantkę fizyki, która dziecko ma, ale ona mocno ciąży na
      mężu, tak finansowo, jak i w opiece nad dzieckiem. Dodam też, że zarówno ona ma
      ułatwienia w doktoracie związane z dzieckiem, jak i dość często i dużo korzysta
      z opiekunek. Doktorant ma w tym względzie trudniej, bo ani nie ma społecznego
      przyzwolenia profesorów dla "odpuszczenia" takiemu doktorantowi, ani żadnych
      prawnych możliwości wzięcia choćby urlopu opiekuńczego (ma do niego prawo tylko
      doktorantka, choć to jawna dyskryminacja ze względu na płeć).
      Ale podsumowując: DOKTORANTKA może mieć dzieci, choć nie jest to łatwe i oznacza
      konieczność wykorzystywania wszelkich formalnych i nieformalnych ułatwień z tego
      tytułu, łącznie z braniem pieniędzy od rodziców, proszenie kolegów o wykonywanie
      nie ich pomiarów, branie urlopów, spadek wymagań co do samej pracy itd.
      DOKTORANT w sumie też może mieć dzieci, ale na samym końcu doktoratu, albo
      najlepiej wręcz po post-docu. W przeciwnym razie raczej się z tym doktoratem nie
      wyrobi w rozsądnym terminie.
      Jednak nie zapominałbym, że nasze pokolenie ma trudniej. Ma jednak znacznie
      wyższe wymagania i znacznie gorsze płace i warunki, niż, choćby pokolenie o 10
      lat starsze. Da się pogodzić, są tego przykłady, ale jest też dużo przykładów
      takich, którym dziecko uniemożliwiło doktorat.
    • martka78 Re: czy macie dzieci? 12.05.07, 00:23
      A ja mam rocznego synka i planuję obronę na wrzesień/październik. Dodam, że
      jestem na chemii, i to na politechnice, więc moja praca nie jest teoretyczna. W
      czasie ciąży byłam na urlopie, ale ten czas wykorzystałam właśnie na pisanie
      pracy. Gdy synek miał 5 miesięcy wróciłam na uczelnię. nikt za mnie nie
      prowadził żadnych zajęć, ani nie robił żadnych pomiarów. Co więcej prowadzę w
      tym roku 2 dplomy z nowej dla mnie tematyki, a oprócz tego zdałam w tym roku 3
      egzaminy. Nie mam babci na miejscu, tylko opiekukę, a mąż nie zarabia mnóstwa
      pieniędzy bo jest urzędnikiem. Uważam, że jak się chce, to można wszystko
      pogodzić. Od 15tej mój czas jest tylko dla malucha, pracuje wtedy, gdy zaśnie.
      Osobiście dla mnie decyzja o posiadaniu dziecka była chyba najlepsza w życiu i
      nie cofnełabym czasu za żadne skarby świata. Uważam tylko, że najbardziej
      krzywdzące jest to, że doktorantkom nie należy się zasiłek macierzyński. Ja
      byłam bez stypendium przez całą ciążę, aż do powrotu na uczelnię. Mogłam nie
      zawiesić stypendium, ale wtedy nie dostawałabym pieniędzy teraz, po powrocie z
      rocznego urlopu.
      • pyzz Re: czy macie dzieci? 15.05.07, 11:13
        Jak widać pogodzić się da. Tylko jedno ale:
        > Od 15tej mój czas jest tylko dla malucha, pracuje wtedy, gdy zaśnie.

        Ja sobie niestety kompletnie nie wyobrażam, aby KTOKOLWIEK mnie tolerował w
        instytucie, gdybym pracował tylko do 15.
        Ale doktorantki są tolerowane. To jest właśnie to, o czym pisałem. Doktorantka z
        dzieckiem jest tolerowana. Doktorant tylko pod warunkiem, jeżeli pracuje tak,
        jakby go nie miał - w tym po nocach.
        Przy czym, ja nie wiem, jak jest na chemii.

        > Uważam tylko, że najbardziej
        > krzywdzące jest to, że doktorantkom nie należy się zasiłek macierzyński. Ja
        > byłam bez stypendium przez całą ciążę, aż do powrotu na uczelnię. Mogłam nie
        > zawiesić stypendium, ale wtedy nie dostawałabym pieniędzy teraz, po powrocie z
        > rocznego urlopu.
        Kwestia stypendium jest w Polsce rozwiązana skandalicznie, ale jest to temat na
        zupełnie inną dyskusję. Jedno, co powiem, że w swej krótkiej karierze miałem
        kontakt z różnymi ludźmi, z różnych krajów i wszędzie doktoranci narzekają, że
        im się mało płaci, ale jak się dowiadują, jakie warunki proponują Polacy, to im
        szczęki opadają. Po prostu nie mogą uwierzyć. I mówię nie tylko o Niemcach,
        Francuzach, ale również o RUMUNACH. Tak, tak! Nawet do Rumunii możemy emigrować
        za chlebem.
    • salomea_ Re: czy macie dzieci? 26.05.07, 20:33
      Mam dwoje dzieci, obie córeczki urodzone w czasie SD. Naprawdę ciężko to
      pogodzić ze sobą, szczególnie jak nie ma sie serca oddawać dzieci żłobka. M
      niedawno obronił swój doktorat z wyrożnieniem, ja się bardziej meczę i mam mało
      publikacji. M. już drugi raz wyjechał na parę miesięcy do Grenoble na
      stypendium, a ja musze się obronić do września, ech. No ale trzeba skądś brać kasę.

      Z dziećmi jest trudno, ale za to jestem b. szczęśliwa i nie załuję swoich decyzji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka