pisanie doktoratu a kolejne studia

09.05.07, 11:06
Zastanawiam się, co o tym myślicie. Piszę doktorat, pracuję jako asystent.
Jestem mgr pedagogiki i zastanawiam się, czy nie rozpocząć studiów na
kulturoznawstwie. Tematyka częściowo pokrewna z moim podstawowym
wykształceniem, a na pewno wiedza kulturoznawcza przyda się w dalszej pracy
naukowej i pewnie miałbym indywidualny tok studiów. Poza tym bardzo mnie to
interesuje.

Pytanie: czy warto? Na pewno fakt konieczności zaliczania itp.
zdyscyplinowałby mnie do zdobywania nowej wiedzy, no i miałbym kolejny papier
(w dzisiejszym świecie bywa różnie).

Jakie widzicie pozytywne i negatywne strony rozpoczynania od nowa studiów?

Pozdrawiam
    • brthz Re: pisanie doktoratu a kolejne studia 10.05.07, 10:28
      Może ktoś z Was, kto oprócz doktoratu studiuje drugi kierunek, napisze, jak mu
      idzie?

      Będę wdzięczny.
    • bruchna to ja się rozpiszę 10.05.07, 11:02
      Pisałam doktorat z literaturoznawstwa i jednocześnie studiowałam historię
      sztuki. Udało mi się przejść przez trzy lata w trybie dziennym, napisać
      licencjat, ale na więcej już nie miałam siły. W efekcie doktorat oddałam pół
      roku później, co nie jest chyba wielkim opóźnieniem. Warsztat
      historycznosztuczny był mi potrzebny do badań, a same studia mobilizowały do
      pracy. Niemniej jednak było to czasochłonne i wiedziałam, że pisaniem dr zajmę
      się dopiero po obronie licencjatu.
      Plusy - odświeżenie i odmłodzenie :D, kolejny papierek, zdobyta nowa wiedza,
      nowy warsztat wypracowany "po bożemu"; nikt nie może się przyczepić, że stosuje
      się narzędzia obce własnej dziedzinie i w sposób nieumiejętny (oczywiście, to
      sprawa dyskusyjna i dotyczy różnych przypadków użyć i nadużyć).
      Minusy - "czasopochłaniacz"; nowa dziedzina i samo studiowanie tak absorbuje, że
      brak często czasu na badania swego macierzystego poletka.
      Zaczęłam też uczęszczać (jako słuchacz) na kulturoznawstwo, ale tam akurat
      warsztat badawczy nie różnił się wiele od tego, jaki nabyłam. Wybrałam historię
      sztuki i sprawdziło się.
      Wniosek własny: wiedzę można zgłębiać poprzez czytanie, warsztat poprzez
      praktykę - pomyśl, czego potrzebujesz i czy masz wolny czas na regularne studia.
      Powodzenia!!!

      (A dla papieru to może jakieś podyplomowe?)
      • brthz Re: to ja się rozpiszę 10.05.07, 11:35
        bruchna napisała:

        > Wniosek własny: wiedzę można zgłębiać poprzez czytanie, warsztat poprzez
        > praktykę - pomyśl, czego potrzebujesz i czy masz wolny czas na regularne studia
        >
        > (A dla papieru to może jakieś podyplomowe?)

        Wielkie dzięki za obszerną odpowiedź. Myślę o studiach, dlatego, że zawsze mnie
        interesowało kulturoznawstwo, parę lat temu byłem nawet jedną z trzech osób w
        finale konkursu o indeks kulturoznawstwa na SWPS (ostatecznie nie pojechałem na
        finał). Poza tym i tak chcę zajmować się czymś, co określa się mianem "studiów
        kulturowych". Nie jest to pedagogom obca dziedzina, a raczej siedzą w niej po
        uszy, ale na studiach pedagogicznych miałem za dużo przedmiotów związanych np. z
        pracą socjalną, a nie z badaniem kultury. Wzbogaciłbym zatem warsztat, pogłębił
        (i uporządkował) wiedzę i poszerzył horyzonty. Samodzielne studiowanie byłoby na
        pewnie trudniejsze.

        Ale sprawa do przemyślenia. Jeszcze raz dzięki.
        • niewyspany77 Re: to ja się rozpiszę 10.05.07, 13:35
          Ja tez jestem mgr pedagogiki i powiem ze Twoj pomysl -z calym szacunkiem - nie
          ma wiekszego sensu. Dlaczego tak uwazam:
          - jako doktorant masz chyba troche oleju w glowie by potrzebne sobie rzeczy
          wyczytac. wiem ze to brzmi banalnie i nieco naiwnie ale sam wiesz ze jesli
          interesuje Cie 10% wiedzy z tych calych studiow to chyba nie warto.
          - po drugie nie rozumiem tego, ze koniecznie musza to byc studia, w koncu skoro
          piszesz, ze w pedagogice ktora miales na studiach, byla mada rzeczy zwiazanych z
          kultura (u mnie nie bardzo ale moze to kwestia profilu) no to nie widze powodu
          bys nie rozwijal sobie tego sam, mowiac inaczej: czy faktycznie musi Cie ktos
          prowadzic za raczke - to jest dobre by zdac jakis zestaw egzaminow ale wcale nie
          swiadczy o posiadaniu wiedzy
          - po kolejne: dlaczego nie rozwazysz jakiejs odpowiedniej do Twojego profilu
          zainteresowan podyplomowki? w koncu jesli liczysz ze zysk ze studiow bedzie
          taki, ze zadasz troche madrych pytan prowadzacym, to na podyplomowce tak samo.
          - ostatnie: podobnie jak kol. canivore uwazam, ze taki papier nic Ci nie da,
          dlaczego - wyzej, oraz to, ze zwyczajnie nie jestem pewien czy na takich ludzi
          jest zapotrzebowanie w naszym kraju (i innych tez). Czy po porstu nie da CI tego
          samego, jak przysiadziesz rok, przeczytasz -nascie madrych ksiazek i bedziesz
          mogl sie wypowiadac z sensem (apropo, czy papier ukonczenia kolejnych studiow da
          Ci wieksza satysfakcje poza papierem?)

          Acha, jeszcze jedno: po co Ci mgr, teraz jest moda na drugi doktorat ;-)

          Tyle moje zdanie ;i)
    • carnivore69 Re: pisanie doktoratu a kolejne studia 10.05.07, 11:10
      > no i miałbym kolejny papier (w dzisiejszym świecie bywa różnie).

      Moze lepiej kupic akcje jakichs zakladow celulozowo-papierniczych?

      Pzdr.
    • kasiamat00 Re: pisanie doktoratu a kolejne studia 10.05.07, 23:38
      Ja robię doktorat i studiuję, tyle że na drugim kierunku jestem na czwartym roku
      (zaczynałam je wspólnie, potem były jakieś dziekanki itp.). Prawdę powiedziawszy
      - mam dość. Kolejny papier mi do szczęścia potrzebny nie jest. A jeśli chodzi o
      dyscyplinowanie - no jasne, nigdy w życiu nie olewałam tak zajęć jak w tym roku
      (chodzę na dwa przedmioty, nie byłam na żadnym wykładzie i połowie ćwiczeń). Po
      prostu wiem, że szybciej się tego nauczę jak przeczytam notatki w sieci (mimo,
      że zazwyczaj chodzenie na wykłady bardzo dużo mi daje). I jeszcze jedno - jeśli
      chcesz się czegoś nauczyć, to przecież możesz po prostu chodzić na zajęcia jako
      wolny słuchacz. Chyba nikt Cię nie wyrzuci z wykładu? Jak po dwóch tygodniach
      okaże się, że zajęcia są bez sensu - przestajesz przychodzić. Nie lepiej?
    • socin Re: pisanie doktoratu a kolejne studia 20.05.07, 11:32
      jestem na 3. roku doktoranckich na socjologii i na 4. roku etnologii i
      antropologii kulturowej, z czego wynika, że za rok, jak wszystko pójdzie zgodnie
      z planem, będę kończyła doktorat i magisterkę. drugie studia zaczęłam z bardzo
      pragmatycznych powodów - nie chciałam szukać pracy, a pieniądze się przydają:).
      mam stypendium ministerialne, więc na razie nie żałuję swojej decyzji. za wiele
      obowiązków w związku z drugimi studiami nie mam, prowadzący zajęcia na szczęście
      rozsądni są i pozwalają na indywidualne zaliczanie zajęć etc. trochę nowych
      rzeczy się dowiedziałam, choć pewnie gdyby nie te studia i tak prędzej czy
      później po dane lektury bym sięgnęła. w sumie sama nie wiem, czy dziś, gdybym
      miała cofnąć czas podjęłabym taką decyzję jeszcze raz, więc nie wiem, czy
      polecać. ale myślę, że zawsze możesz spróbować, czy ci to pasuje i najwyżej
      zrezygnować, jeśli coś będzie nie tak. powodzenia:).
    • frygamfs Re: pisanie doktoratu a kolejne studia 26.05.07, 18:59
      myślę, że warto. ja całkowicie zmieniłam zainteresowania naukowe. skończyłam filologię polską. czekam na miejsce na studiach doktoranckich z zarządzania (nieruchomości) i mam zamiar studiować zaocznie administrację (licencjat) póżniej chcę zrobić ekonomię dla humanistów (studia drugiego stopnia). wszystko to jest możliwe na ug. u mnie to taka sprawa, że ja się całkowicie przekwalifikowałam. czasem człowiekowi się wszystko diametralnie zmienia i chce robić coś zupełnie innego w życiu. ja bardzo lubię się uczyć i nie wiem czy życia i zrowia mi starczy, żeby zrealizować wszystkie marzenia i zamierzenia naukowe.
    • flamengista hmm 26.05.07, 22:10
      Moje doświadczenia są następujące.

      Zaczynałem pracę jako asystent i został mi do ukończenia rok studiów na drugim
      kierunku. Niby tylko rok.

      Ale dowalili mi taką ilość godzin na uczelni + promotor magisterki wyjechała na
      Fulbrighta na semestr, że w końcu... pracę magisterską zacząłem pisać po roku.
      1,5 roku od rozpoczęcia pracy jako asystent skończyłem drugie studia.

      Wniosek? Jednak drugi kierunek może być mocno absorbujący, szczególnie na
      dziennych. Owszem, przydaje się. W moim przypadku nawet bardzo. Ale poważnie bym
      się zastanawiał, jeśli miałbym ZACZYNAĆ studia (nawet licencjackie) w momencie,
      gdy piszę doktorat.

      W końcu najważniejszy jest tu doktorat:)
      • flamengista PS 26.05.07, 22:13
        Przy okazji, skoro się tak interesujesz kulturoznawstwem - może Ty mi
        wytłumaczysz na czym te studia polegają? I jakim się fachowcem po ich ukończeniu
        zostaje?

        Pytam jako absolwent, słowo daję że nie wiem co skończyłem;)
        • brthz Re: PS 04.06.07, 10:10
          flamengista napisał:

          > Przy okazji, skoro się tak interesujesz kulturoznawstwem - może Ty mi
          > wytłumaczysz na czym te studia polegają? I jakim się fachowcem po ich ukończeni
          > u
          > zostaje?
          >
          > Pytam jako absolwent, słowo daję że nie wiem co skończyłem;)

          Na czym studia polegają, zapewne to Ty mógłbyś mi więcej powiedzieć. Rozważam
          kulturoznawstwo nie dla konkretnego zawodu, ale dla uzupełnienia i pogłębienia
          swojej wiedzy. Pracę już mam i to w pokrewnej dziedzinie.

          Ale co zrobię? Pojawiły się wyraźne za i przeciw. Może spróbować, zobaczyć i
          ocenić w ciągu miesiąca, po czym zostać, albo rzucić... ;)

          Pozdrawiam
    • kitty223 Re: pisanie doktoratu a kolejne studia 24.06.07, 13:37
      Ja będąc na pierwszym roku doktoratu byłam na 5 roku drugich studiów. I szczerze
      to brzydko mówiąc ten pierwszy rok dr olałam. Tu kończyłam pracę mgr, robiłam
      jakieś badania terenowe i nie miałam za bardzo czasu na dr. Plus taki, że
      zajmowałam się na drugich studiach inną tematyką (mimo, że oba kierunki dość
      pokrewne) i później przydało mi się to do różnych wystąpień na konferencjach. Na
      pewno poszerzyłam swoją wiedzę, no i mam dwa dyplomu mgr. Jednak na zaczynanie
      od nowa kolejnych studiów to raczej bym się nie zdecydowała. Nie wiem, czy
      lepszym rozwiązaniem nie są podyplomowe. A nie masz możliwości pójść na te
      drugie studia od uzupełniających mgr? Zawsze masz 3 lata do przodu. Właśnie ja
      tak zrobiłam.
Pełna wersja