Zmiana tematu po otwarciu przewodu

24.05.07, 14:32
Mam pytanie czy ktos z Was zmieniał temat po otwarciu przewodu?
Jestem w takiej sytuacji ze musze nieco skorygowac temat swojej pracy. Nie
jest to zadna rewolucja, a raczej zmiana jednego słowa. Zmiane musi
zaakceptowac Rada Wydziału i w papierach zostanie slad. Czy to moze miec dla
mnie jakies niemiłe konsekwencje?
    • gagolek Re: Zmiana tematu po otwarciu przewodu 24.05.07, 15:03
      Nie powinno byc zadnego problemu. Ja nawet nie pamietam pierwotnego tytulu
      swojej pracy doktorskiej. Ostateczny zostal zatwierdzany na radzie instytutu
      przed obrona doktoratu.
      Kolezanka w trakcie studiow doktoranckich po otwarciu przewodu zmienila
      promotora i temat. Tutaj bylo wiecej problemow, musiala zamknac przewod
      doktorski i mogla go otworzyc ponownie kiedy opublikowala cos z nowego tematu.
      Poza formalnosciami nawet ona o tym nie za dobrze pamieta:) Nie mialo to
      wiekszych konsekwencji.
    • flamengista jednak jakiś problem jest 24.05.07, 23:49
      Zawsze mi się wydawało, że po otwarciu przewodu NIC nie można w temacie pracy
      zmieniać. Nawet struktura pracy nie powinna się znacząco różnić od karty.

      Dzisiaj właśnie (wreszcie) przewód otwarłem, zmienili mi (na szczęście
      nieznacznie) tytuł no i ciężko teraz coś zmienić.

      W Twoim przypadku pewnie trzeba zamknąć przewód i otworzyć go na nowo. Niby
      żaden problem i w papierach nic to nie zmienia. Ale zawsze to formalności, przez
      co jest uciążliwe.
      • profes0r Re: jednak jakiś problem jest 25.05.07, 08:49
        Nie strasz koleżanki. Składasz wniosek o zmianę tematu do RW, odpowiednio go
        uzasadniając (zmiana modelu teoretycznego, modyfikacja hipotezy w trakcie badań,
        nowe dane, ple ple ple, co Ci tam pasuje), promotor popiera podanie, RW
        przyklepuje i wszyscy są szczęśliwi. Zwykła formalność, żadnych negatywnych skutków.
        • flamengista Re: jednak jakiś problem jest 25.05.07, 10:56
          No, ale jednak trzeba się trochę namęczyć. Składać podania etc. To rozumiałem
          przez "negatywne skutki".

          Inna sprawa, że RW może uznać, że zmiany zbytnio ingerują w poprzednią koncepcję
          pracy i zasugerować może rozwiązanie: zamknąć przewód i otworzć na nowo. Wiele
          zależy od pozycji i umiejętności samego promotora.
          • niewyspany77 Re: jednak jakiś problem jest 25.05.07, 16:57
            > Wiele
            > zależy od pozycji i umiejętności samego promotora.

            Nowy przewod = nowy konspekt (czy karta jak to Ty tam nazywasz). To zawsze jest
            dodatkowa robota, i niepotrzebnie. Kolejna okazja by cos zmienic, siakas
            hipoteze wywalic etc. A przeciez tematu nie zmienia sie ot tak, najpewniej
            kolezanka jest juz ze swoja praca daleko i jej wyniki nie bardzo ten teges. A tu
            otwieranie przewodu jest ryzykowne, bo wyniki sa, tekst jest, troche trzeba
            oficjalnych korekt zrobic, a tu bum, krytyka, zamiast tego co chcesz jeszcze co
            innego zaprponuja. Nie zebym do kogos wyjezdzal, to normalne np u
            wolnostopowcow, ktorzy bardzo czesto otiweraja przewod bedac daleko po 50%
            gotowej pracy. Ogolnie: czlowiek wie czego chce i sie boi ze ktos znowu sie
            czepnie. Pare-parenascie-paredziesiat papierkow to jest upierdliwe ale nie o to
            tu chodzi.
Pełna wersja