0.freedom
29.09.07, 21:16
Witam wszystkich!Odkrylam wasze forum jakis czas temu a teraz mam
nadzieje,ze poradzicie mi "co dalej"?Zaczne od tego,ze jestem na
ostatnim roku studiow doktoranckich.Badania do pracy juz
przeprowadzilam, prace mam napisana w polowie, zdane 2 z 3 egzaminow-
zaznaczam,ze na 5 oba!Oprocz tego pracuje w gimnazjum,gdzie uklady
zadecydowaly,ze zabraklo dla mnie etatu-obecnie mam sie zadowolic 10
godzinami i wychowawstwem, za ktore mi placa 20 zl
miesiecznie ;/Uslyszalam,ze dyrektor nie mogl mnie zatrudnic,bo z
tytulem,ktory moge niedlugo miec, zagrazam jemu jako
dyrektorowi,dlatego mam umowe na rok,raczej z brakiem mozliwosci
przedluzenia :(Dodam,ze jestem dobra i lubiana przez mlodziez
nauczycielka.Promotor obiecal mi pomoc w obecnej sytuacji i
zatrudnic na uczelni,zebym miala z czego zaplacic rachunki.Ale
wlasnie sie dowiedzialam,ze na uczelni tez nie ma dla mnie
miejsca...jak wiec wynika,okazuje sie,ze bycie dobrym nauczycielem w
szkole i dobrym doktorantem nie daje gwarancji na prace.Pytanie:czy
warto konczyc doktorat?????Mam juz dosc,bo przez ambicje mam tylko
klopoty i brak perspektyw na lepsze jutro.Prosze,doradzcie mi.Z gory
dziekuje za wszystkie odpowiedzi...