niewyspany77
25.10.07, 11:19
"Rektorzy wyższych uczelni pod przewodnictwem prof. Tadeusza Lutego
rozpoczynają wielką dyskusję o wprowadzeniu płatnych studiów. [...]
Argumenty rektorów są takie: niedofinansowane uczelnie nie mają pieniędzy, by
ściągnąć naukowców o najwyższych kwalifikacjach,[...]"
wiadomosci.onet.pl/1629721,11,item.html
Pytanie, ile z tych oplat pojdzie na nasze pensje/stypendia. No bo to tak
ladnie sie mowi: "o najwyzszych kwalifikacjach". A jak sie za te kwalifikacje
placi, kazdy wie.