kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu?

10.12.07, 20:30
Moje pytanie dotyczy czasu - kiedy najlepiej zaczac rozmowy z potencjalnymi opiekunami pracy doktorskiej w instytutach, na uczelniach? czy teraz jest jeszcze za wczesnie, czy jak egzamin na studia jest we wrzesniu moze poczekac? Sama nie wiem. Moze im wczesniej tym lepiej?
    • mabemi Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 20:37
      im wczesniej tym lepiej!
      • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 20:47
        Wytłumaczcie mi jedno, bo czegoś tu nie rozumiem. Jak można chodzić po różnych potencjalnych opiekunach i prosić o możliwość robienia u nich doktoratu, jak jeszcze nie ma obiektywnej oceny pracy magisterskiej. Przecież na jakiej podstawie ten opiekun ma ocenić, czy będzie chciał takiego kandydata czy nie? Może praca magisterska danej osoby zostanie oceniona np. na 3+ a to już wtedy raczej nie rokuje możliwością robienia doktoratu. Pytam z czystej ciekawości.

        Według mnie najpierw dana osoba powinna udowodnić swoją pracą magisterską, że się nadaje do pisania doktoratu, a dopiero później z tak solidną podstawą chodzić i szukać opiekuna. A nie chodzić i prosić "na piękne oczy".
        • turzyca Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 11.12.07, 01:13
          "Przecież na jakiej podstawie ten opiekun ma ocenić, czy będzie chciał takiego
          kandydata czy nie?"

          Na przyklad na podstawie dotychczas napisanych prac zaliczeniowych. Na podstawie
          publikacji. Na podstawie udzialu w zajeciach rowniez.
          Jesli ktos jest ogolnie wysoko ponad przecietna, to i prace magisterska napisze
          i obroni bez problemu. A w druga strone - piatka na dyplomie nie oznacza
          automatycznie dobrego materialu na naukowca.


          I moim prywatnym zdaniem uklad jaki mialam z moimi obydwoma promotorami -
          potencjalnym i ostatecznym - jest calkiem sensowny. Promotor obiecuje mi
          poprowadzenie doktoratu, moja glowa w tym, zeby wypelnic wymagania formalne
          takie jak odpowiednio wysoka srednia, znajomosc jezykow, odpowiednia ilosc
          publikacji itd itp
          • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 00:04
            turzyca napisała:

            > Na przyklad na podstawie dotychczas napisanych prac zaliczeniowych. Na podstawi
            > e
            > publikacji. Na podstawie udzialu w zajeciach rowniez.

            Ponoć studenci na ogół nie mają publikacji - dowiedziałam się o tym m.in. z tego forum. Ja osobiście nie znam studenta (nauki humanistyczne), który by coś zdążył w trakcie studiów opublikować. Co do udziału w zajęciach - nie zawsze potencjalnym opiekunem jest osoba, z którą się miało zajęcia.

            I moim prywatnym zdaniem uklad jaki mialam z moimi obydwoma promotorami -
            > potencjalnym i ostatecznym - jest calkiem sensowny. Promotor obiecuje mi
            > poprowadzenie doktoratu, moja glowa w tym, zeby wypelnic wymagania formalne
            > takie jak odpowiednio wysoka srednia, znajomosc jezykow, odpowiednia ilosc
            > publikacji itd itp

            Troszeczkę mi to przypomina sytuację, jaka miała miejsce u mnie w liceum - niektórzy uczniowie chodzili sobie w klasie maturalnej na korepetycje do nauczyciela, który zajmował się sprawdzaniem ich prac ze "starej matury". Nietrudno zgadnąć, że dostali na maturze 5, bo jakże by inaczej.
            • profes0r Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 00:36
              Ja tam wolę ze sporym wyprzedzeniem wiedzieć, z kim będę mieć do czynienia.
              Jeżeli ktoś chce u mnie pisać doktorat i nawet się do mnie nie pofatyguje przed
              rozmową kwalifikacyjną, ma mizerne szanse - nie zamierzam ryzykować, a ryzyko
              jest tu spore, że zmarnuję rok czasu mojego i delikwenta, zanim się rozstaniemy.
              • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 01:48
                U nas jest tak - pofatygować się musi każdy, gdyż wymagana jest pisemna zgoda przyszłego promotora doktoratu przy składaniu papierów na studia doktoranckie. Jednak pierwszy gest należy do promotora. To on wybiera osoby, które rokują napisaniem doktoratu, na podstawie jakości pracy magisterskiej. Zakłada, że chętnych jest pełno, a to on decyduje, kto się nadaje. Po prostu zaraz po obronie mówi takiemu komuś, że widział by go u siebie na studiach doktoranckich.

                A na osoby łażące za profesorami albo przed obroną albo po obronie ale ze słabą oceną z pracy magisterskiej patrzą jak na jakiś "nietutejszych" kosmitów, którzy się zachowują jakby się urwali z księżyca.
            • turzyca Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 02:41
              > Ponoć studenci na ogół nie mają publikacji - dowiedziałam się o tym >m.in. z
              tego forum. Ja osobiście nie znam studenta (nauki >humanistyczne), który by coś
              zdążył w trakcie studiów opublikować. >Co do udziału w zajęciach - nie zawsze
              potecjalnym opiekunem jest >osoba, z którą się miało zajęcia.

              Popatrz, ciekawostka. Wydaje mi sie, ze na moim macierzystym wydziale nie bylo
              kandydata na studia doktoranckie, ktory by nie mial publikacji. Nie byl to
              warunek konieczny, ale kto by sobie sam noge podkladal?
              Jakis kontakt z potencjalnym promotorem trzeba miec - jesli mozna bylo pokazac
              sie jako dobry student, tym lepiej. Jesli nie, trzeba sie zaprezentowac w jakis
              inny sposob.

              > Troszeczkę mi to przypomina sytuację, jaka miała miejsce u mnie w >liceum -
              niektórzy uczniowie chodzili sobie w klasie maturalnej na >korepetycje do
              nauczyciela, który zajmował się sprawdzaniem ich prac >ze "starej matury".
              Nietrudno zgadnąć, że dostali na maturze 5, bo >jakże by inaczej.

              Roznica taka, ze to przeciez nie promotor doktoratu przeprowadzal moj egzamin
              magisterski. Wiecej - nie znal nawet komisji.
              Twoja wypowiedz miesci sie w kategorii paskudnych insynuacji, ale ze i dyplom, i
              miejsce na studiach doktoranckich zdobylam zupelnie uczciwie wlasna ciezka
              praca, to podobne wypowiedzi splywaja po mnie jak woda po kaczce.
      • mima777 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 20:52
        Zgadzam się z Mabemi...

        Jak tylko zdobyłam namiary na profesora, u którego tylko wyobrażam sobie
        napisanie pracy naukowej, natychmiast skontaktowałam się z nim. Spodobała mu się
        moja koncepcja i zgodził się wziąć mnie pod swoje skrzydła. Mimo tego nie
        szaleję jeszcze z radości. Bo na to będzie czas, gdy napiszę i zostanie przyjęty
        mój pierwszy art naukowy i gdy spiszę na papierze realizację pracy... Trudna
        sprawa, ale do przejścia :)
        • mima777 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 20:59
          Nie chodziłam za profesorem na "piękne oczy" i nie interesowała go moja praca
          magisterska, gdy się poznaliśmy (będę pisać doktorat zupełnie na innej uczelni).
          Moja praca wynika z pasji (licencjat i mgr też poświęciłam właśnie jej). Siedzę
          kilka lat w rzeczy i chcę się w tym dalej rozwijać i przedstawić mój punkt
          widzenia, który może również pomóc innym zapaleńcom teatru.

          Profesor nawet nie pytał o moją pracę mgr, a kiedy powiedziałam, że dostałam 5 -
          nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Za to zaintrygowało go to, co mu
          powiedziałam, co chcę zrobić dla teatru.

          Tak było w moim przypadku, a w Waszym?
          • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 21:13
            Mima777, nie musisz mi udowadniać jaka jesteś wspaniała, gdyż ja nie zamierzałam cię atakować. Po prostu u mnie na wydziale dołączenie recenzji pracy magisterskiej jest wymogiem i formalnym i faktycznie branym pod uwagę. Nawet jest wyraźnie napisane, że osoby które mają 5 z pracy magisterskiej są przyjmowane w pierwszej kolejności. Oczywiście większośc chętnych ma 5, co oznacza, że wybierają tą naj, naj, naj... spośród prac.

            A według mnie wartość merytoryczna pracy magisterskiej jest dużo lepszym wskaźnikiem jakości przydatności kandydata na studia doktoranckie niż deklarowana przez niego chęć zrobienia doktoratu czy zainteresowanie przedmiotem.
            • carnivore69 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 21:34
              Deadline na wiekszosc programow w Stanach jest zima. A magisterke pisze sie na
              wiosne. I jakos system z tego powodu nie padl.

              Pzdr.
              • szachrajkaaa Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 21:47
                Dobra, czyli? jednak wolalabym isc wczesniej do interesujacej mnie instytucji naukowej i porozmawiac z kims kto wiec jaki bedzie program studiow dokoranckich na ten rok, byc moze interesujacy mnie temat wogole nie zostanie uruchomiony, nie wiem naprawde jak to wyglada, ale podobnie jak wy jestem typem naukowca, ktory chce sie dalej ksztalcic. Jesli chce posiwecic temu moje zycie to rowniez musze miec jakies konkretne ku temu powody i plany na przyszla prace, moze warto wczesniej isc do opiekuna pracy i zaprezentowac wlasna koncepcje. Zgadzam sie w 100% ze ocena z pracy dyplomowej -mgr jest najwazniejsza i zreszta na wszystkich rozmowach kwalifikacyjnych na studia doktoranckie brana jest pod uwage tematyka pracy i jej wartosc merytoryczna oraz ocena promotora. jednak, pamietam ze od nas byli tacy, ktorym opiekunowie jeszcze grubo przed obrona mgr "zalatwiali" miejsca na danej uczelni czy instytucie. Chyba najwazniejsze jest wierzyc w siebie i starac sie przy tym z calych sil aby sie udalo. Naprawde chcialabym posiwecic sie nauce, interesujacej mnie dziedzinie biologii i byloby dodatkowym plusem wczesniej juz starac sie o miejsce na doktoracie.
                • carnivore69 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 22:00
                  Czyli j/w. W wiekszosci przypadkow aplikowanie na program dopiero po obronie
                  jest rownoznaczne z przesunieciem calej imprezy o sezon. Wlasnie dlatego tez nie
                  sadze, zeby gdziekolwiek owa magisterka byla wymagana juz o tej porze roku.

                  Pzdr.
                • hatchet01 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 22:14
                  ocena z pracy mgr NIE jest najważniejsza, ale jest jednym z eliminatorow.
                  najwazniejszy jest TWOJ pomysl.
                  co do terminu - a co Ci szkodzi zapytac juz teraz? nic nie stracisz, a mozesz
                  zyskac (np. podsuna Ci interesujaca konferencje i bedziesz mogla sie wykazac)
                  • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 10.12.07, 22:26
                    hatchet01 napisał:
                    > ocena z pracy mgr NIE jest najważniejsza, ale jest jednym z eliminatorow.
                    Może inaczej jest w naukach humanistycznych, inaczej w ścisłych. Ja mogę zaręczyć, że w humanistycznych o doktoracie rozmawiają w zasadzie tylko z osobami co dostały 5, a dopiero jak piątek jest mało to z 4+.
                    • profes0r Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 11.12.07, 20:17
                      Ja Ci mogę zaręczyć, że tak nie jest.
    • mimimimimis Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 11.12.07, 16:30
      Ja zaczęłam rozmowę tuż po obronie magisterki. Poszłam do mojego promotora i
      spytałam: "No, profesorze, to może o tym doktoracie porozmawiamy:)" I wtedy, ja
      powiedziałam, co bym chciała robić, on wyraził swoją opinię i zaczęliśmy
      przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej. U mnie nie ma takiego wymogu, że musi
      być koniecznie 5 z pracy. Trzeba mieć średnią z ostatnich 3 lat wyższą niż 4,0
      (u mnie dosyć ciężko taką osiągnąć), pomysł na dr i ładnie powiedzieć o swoich
      zamiarach naukowych przed komisją rekrutacyjną. Później są pytanka łatwiejsze i
      trudniejsze. Pzdr
      • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 00:13
        Moim zdaniem "mieć pomysł" a "potrafić go zrealizować" to dwie różne sprawy. I dlatego według mnie, jeżeli ktoś się zbytnio nie popisał realizacją wcześniejszego pomysłu przy pisaniu pracy magisterskiej (dostał słabą ocenę) to nie rokuje dobrą realizacją pomysłu przy pisaniu pracy doktorskiej; chyba że tylko według własnego mniemania, ale wówczas to problem adekwatnej samooceny.

        Dlatego też wedle rozsądku - którym się mam nadzieję kierują profesorowie na uczelniach wyższych - lepiej przyjąć osobę, która jednocześnia ma i pomysł i udowodniła w pracy magisterskiej, że swoje pomysły potrafi dobrze realizować.
        • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 07:26
          > Dlatego też wedle rozsądku - którym się mam nadzieję kierują profesorowie na uc
          > zelniach wyższych - lepiej przyjąć osobę, która jednocześnia ma i pomysł i udow
          > odniła w pracy magisterskiej, że swoje pomysły potrafi dobrze realizować.

          Praca magisterska nie musi byc zadnym "pomyslem" i nikt w pracy magisterskiej
          nie musi tych pomyslow "udowadniac". Od tego jest wlasnie doktorat. Dobra ocene
          mozna dostac czesto za gniota. Rozumiem zatem, ze dobrze napisany gniot ocenoiny
          na 5 dobrze rokuje na przyszly doktorat. Super i "rozsadnie".
          • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 12:37
            niewyspany77 napisał:
            Dobra ocene
            > mozna dostac czesto za gniota. Rozumiem zatem, ze dobrze napisany gniot ocenoin
            > y
            > na 5 dobrze rokuje na przyszly doktorat. Super i "rozsadnie".

            Jeżeli twoim zdaniem "gniota" (jakiś neologizm?) ocenia się na 5, to strach mnie ogarnia, jaki poziom na taka praca oceniona na 3. Chyba że sugerujesz, że taka na 3 jest lepsza od takiej na 5 - ale wtedy podważasz cały system ocen, który większość ludzi honoruje.
            • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 12:44
              alba.alba napisała:

              > Jeżeli twoim zdaniem "gniota" (jakiś neologizm?) ocenia się na 5, to strach mni
              > e ogarnia, jaki poziom na taka praca oceniona na 3.

              Ja po prostu mowie ze system oceny magisterek jest na tyle nieprecyzyjny, ze z
              identycznego przedmiotu na identycznej uczelni z identycznym programem
              identyczny temat opracowany przez blizniakow jednojajowych piszacych u roznych
              promotorow moze zostac oceniony nawet na skrajnie roznym poziomie.
              • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 14:19
                niewyspany77 napisał:
                > Ja po prostu mowie ze system oceny magisterek jest na tyle nieprecyzyjny, ze z
                > identycznego przedmiotu na identycznej uczelni z identycznym programem
                > identyczny temat opracowany przez blizniakow jednojajowych piszacych u roznych
                > promotorow moze zostac oceniony nawet na skrajnie roznym poziomie.

                E tam... Mogą być jedynie różnice o pół stopnia. Zdarza to się nawet o obrębie danej katedry, tzn. promotor ocenia pracę studenta np. na 4, a recenzent na 4+.

                Jakieś większe różnice mogą być jedynie między uczelniami prywatnymi i publicznymi. Np. jakby pracę ocenioną na 3 napisaną na jednym z lepszych uniwersytetów dać do kiepskiej szkoły prywatnej pokroju np. Wyższej Szkoły Kupieckiej to tam mogą postawić 4+, bo będzie się wyróżniała na tle innych "spisanych ze sciaga.pl".
          • mimimimimis Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 15:54
            Zgadzam się z niewyspanym! Praca mgr to trochę inny poziom. U mnie przykładowo
            tematy prac mgr są przydzielane pod koniec 3 roku. Najczęściej to wygląda tak,
            że w danym zakładzie wisi sobie karteczka z proponowanymi tematami prac mgr, z
            których każdy sobie może wybrać najbardziej adekwatny dla siebie. Owszem, jest
            opcja, że idziesz do przyszłego promotora i mówisz mu, że chcesz pisać z innego
            terenu, ale pomysłem to ja bym tego nie nazwała. Podobnie z tym udowadnianiem...
            u mnie raczaj opiera się to na weryfikowaniu dotychczasowych poglądów,
            dorzuceniu własnych badań (czasem nowych, bo nikt tego wcześniej nie robił, a
            czasem potwierdzających już te istniejące) i tyle.
            A odnośnie "realizacji pomysłu"...Czasem jest to zupełnie niezależne od osoby,
            która "ma pomysł". Znam kilka świetnych osób, które nie skończyły w terminie
            doktoratu, bo na ich pomysł nie było kasy (np. nie dostały grantu za pierwszym
            podejściem), więc z tą całą "pomysłowością" trzeba być ostrożnym.
            Pzdr
            • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 16:58
              Zupełnie ignorujecie kwestię, że istotną umiejętnością, jaką kandydat do doktoratu powienien posiadać, jest umiejętność poprawnego pisania w języku naukowym, bez żadnych błędów stylistycznych itd., a tym bardziej metytorycznych. Nie można tego inaczej sprawdzić, jak właśnie poprzez ocenę jego pracy magisterkiej. Jeżeli praca ta została słabo oceniona, to zapewne były w niej albo błędy metytoryczne, stylistyczne, albo konstrukcyjne. To według mnie stawia w wątpliwości kompetencje tej osoby co do napisania doktoratu, w którym nie będzie się roiło od podobnych błędów. Nie można liczyć na to, że delikwent w ciągu 4 lat nauczy się "jak pisać rozprawy naukowe", bo on to już powinien udowodnić przy pisaniu pracy magisterskiej.
              • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 17:11
                Zupelnie ignorujesz, ze promotor te prace sprawdza na etapie maszynopisu. Stad
                magisterki czesto sa na poziomie takim, na ile je promotor wyprostuje. Ocena w
                tym wypadku jest jeszcze bardziej nieadekwatna i nijak nie oddaje poziomu
                magistranta.

                Czy Ty wogole masz mgr czy ot tak teortyzujesz?
                • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 17:29
                  niewyspany77 napisał:

                  > Zupelnie ignorujesz, ze promotor te prace sprawdza na etapie maszynopisu. Stad
                  > magisterki czesto sa na poziomie takim, na ile je promotor wyprostuje.

                  Po pierwsze, nie każdy promotor czyta całość. Niektórzy tak robią, niektórzy nie. Niektórzy czytają tylko jeden z rozdziałów i potem przyjmują całość już oprawioną. To zależy i od zwyczaju danej uczelni i np. od czasu danego promotora.

                  Po drugie - nawet jeżeli przyjmiemy, że każdy promotor zawsze czyta pracę magisterską w całości przed oddaniem i - tak jak mówisz - ją prostuje, to przecież pamięta, że student X miał nieprzyzwoicie dużo błędów do wyprostowania, a student Y miał ich tylko 1-3. Tak więc może na tej podstawie ocenić, że student X nie nadaje się na doktorat, bo by go trzeba było za bardzo "prostować", a doktorat powinien być przecież przede wszystkim samodzielny.

                  Zastrzegę, że na moim wydziale w większości wypadków promotorem doktoratu zostaje promotor pracy magisterskiej.
                  • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 17:34
                    alba.alba napisała:


                    > Po pierwsze, nie każdy promotor czyta całość.

                    No to tym bardziej ocena magisterki jest nieadekwatna. Tylko komplikujesz sprawe.



                    > Zastrzegę, że na moim wydziale w większości wypadków promotorem doktoratu zosta
                    > je promotor pracy magisterskiej.

                    Przykro mi i wspolczuje.
                    • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 17:55
                      niewyspany77 napisał:

                      > alba.alba napisała:
                      >
                      >
                      > > Po pierwsze, nie każdy promotor czyta całość.
                      >
                      > No to tym bardziej ocena magisterki jest nieadekwatna. Tylko komplikujesz spraw
                      > e.

                      Przecież ja mówiłam o tym, że nie każdy promotor czyta całość PRZED ODDANIEM pracy magisterskiej. Po oddaniu czyta całość, więc ocena JEST ADEKWATNA. Albo jesteś dzisiaj naprawdę niewyspany, albo nie masz umiejętności rozumienia kontekstu wypowiedzi.
                      • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 18:02
                        alba.alba napisała:

                        > niewyspany77 napisał:
                        >
                        > > alba.alba napisała:
                        > >
                        > >
                        > > > Po pierwsze, nie każdy promotor czyta całość.
                        > >
                        > > No to tym bardziej ocena magisterki jest nieadekwatna. Tylko komplikujesz
                        > spraw
                        > > e.
                        >
                        > Przecież ja mówiłam o tym, że nie każdy promotor czyta całość PRZED ODDANIEM pr
                        > acy magisterskiej. Po oddaniu czyta całość, więc ocena JEST ADEKWATNA. Albo jes
                        > teś dzisiaj naprawdę niewyspany, albo nie masz umiejętności rozumienia kontekst
                        > u wypowiedzi.

                        No costy, ja tylko czytam co tam sobie bredzisz. No, ale ja o tym, ze promotor
                        doktoratu ma zgadywac, czy i na ile magisterka jest dzielem magistranta a na ile
                        promotora. Dostajesz w magisterce adnotacje prof X ze "dla alby srpawdzono
                        rozdzial 2 i 3 a reszta to jej wymysly"?
                    • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 18:07
                      niewyspany77 napisał:

                      > alba.alba napisała:
                      > > Zastrzegę, że na moim wydziale w większości wypadków promotorem doktoratu
                      > zosta
                      > > je promotor pracy magisterskiej.
                      >
                      > Przykro mi i wspolczuje.

                      Nie wiem czy to jest powód do współczucia. Nie od dziś wiadomo, że łatwiej się podejmuje współpracę z osobą, którą się zna. Promotor zna danego studenta z seminarium magisterskiego przez kilka semestrów, więc zna jego możliwości; nie ryzykuje, że przyjmie na doktorat kogoś nieznanego, a potem się okaże, że nie jest on ani pracowity, ani zdolny.
                      Od strony studenta to też korzyść - zna styl pracy danego promotora, jego wymagania, jego czułe punkty itd.
                      • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 18:11
                        Wiesz mi ryba ze Twoj wydzial uprawia "chow wsobny" a dla Ciebie to kul lajtowa
                        sprawa.
                        • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 18:26
                          niewyspany77 napisał:

                          > Wiesz mi ryba ze Twoj wydzial uprawia "chow wsobny" a dla Ciebie to kul lajtowa
                          > sprawa.

                          Niewyspany77, jeśli poziom językowy twojego doktoratu przypomina styl tej wypowiedzi, to zaczynam się zastanawiać w jakiej "szkółce niedzielnej" go napisałeś.
                          • niewyspany77 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 18:28
                            Tylko dostosowuje sie do poziomu Twoich teorii.
                  • 0.freedom Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 21.02.08, 11:12
                    alba.alba napisała:
                    Po drugie - nawet jeżeli przyjmiemy, że każdy promotor zawsze czyta
                    pracę magisterską w całości przed oddaniem i - tak jak mówisz - ją
                    prostuje, to przecież pamięta, że student X miał nieprzyzwoicie dużo
                    błędów do wyprostowania, a student Y miał ich tylko 1-3. Tak więc
                    może na tej podstawie ocenić, że student X nie nadaje się na
                    doktorat, bo by go trzeba było za bardzo "prostować", a doktorat
                    powinien być przecież przede wszystkim samodzielny.
                    Na tej podstawie nie mozna ocenic, czy magistrant nadaje sie na
                    doktoranta. Błedy dostrzezone przez promotora mgr, moga byc nikle
                    dla promotora dr. Pozatym jest jeszcze co takiego jak indywidulany
                    styl, nawet w jezyku naukowym i jedym on sie podoba, a inni kaza
                    poprawiac. Dodam jeszcze, ze przez 4 lata studiow doktoranckich
                    pewne umiejetnosci sie rozwijaja (pisanie artykulow, konferencje,
                    kolejne rozdzialy, analizowana literatura), a nie pozostaja na
                    poziomie pisania pracy magisterskiej. Praca mgr wiec moze byc pewnym
                    punktem wyjscia, a nie decydujacym kryterium, czy sie ktos nadaje na
                    dr czy nie!
              • mimimimimis Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 18:23
                alba.alba napisała:

                > Zupełnie ignorujecie kwestię, że istotną umiejętnością, jaką kandydat do doktor
                > atu powienien posiadać, jest umiejętność poprawnego pisania w języku naukowym,
                > bez żadnych błędów stylistycznych itd., a tym bardziej metytorycznych.

                Tego to nawet czasami profesorowie nie potrafią :)
      • ibieniek Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 20.02.08, 09:37
        czyli pontencjalnemu promotorowi wystarczy zakreślić plan swego dr,
        o czym chce pisac, a szczegolowy plan na rozmowe kwalifikacyjna
        przygotowujemy razem? Boję się tego poszukiwania i tego że mnie
        promotor wyśmieje. Jestem 5 lat po studiach, miała 4+ z mgr i
        średnią na studiach 4,25. Czy to wystarczy by próbować się ubiegać o
        przyjęcie?
        • pr0fes0r Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 20.02.08, 23:08
          Zależy, na jakiego promotora trafisz. Mi osobiście wystarcza zapał, wiedza i
          pomysł na doktorat, średnia mnie niewiele obchodzi - wolę ambitnego trójkowicza
          z wiedzą i pomysłami niż piątkowego kujona "od-do" bez własnej inicjatywy. I
          owszem, porządny kandydat na promotora pomoże Ci w przygotowaniu się do
          procedury rekrutacyjnej, bo jeśli uzna Cię za wartościowy materiał na doktoranta
          (fuj, jak to brzmi), jemu samemu będzie zależeć na tym, żeby Cię przyjęto.
        • hatchet01 Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 20.02.08, 23:57
          mój obecny promotor rozmawiał ze mną jedynie o planach badawczych. tylko, że
          wtedy byłem już przyjęty na studia.

          spotkałem też wymóg potencjalnego promotora odnośnie średniej, ocen z dyplomy i
          za pracę mgr!

          podejscie więc jest indywidualne.

          POWODZENIA!
    • turzyca Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 12.12.07, 22:03
      masz priva.
    • biolog_teoretyk Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 13.12.07, 23:48
      Pierwsze spotkanie w sprawie doktoratu miałem na przełomie maj/czerwiec,rozmowę
      przed komisją we wrześniu.Z tego co pamiętam,to promotor nie był specjalnie
      zaintereowany moją pracą magisterską(przekartkował ją w ok.
      minutę),rozmawialiśmy tylko i wyłącznie o projekcie doktorskim.Z komisją to
      samo,5-6 pytań i wszystkie dotyczyły doktoratu i zagadnień z dziedziny,której
      miał dotyczyć.Dodam,że magisterkę pisałem z fizjologii zwierząt,a doktorat z
      ekologii,poza tym doktorat robię na innej uczelni.
      Powodzenia:)!
      PS. Znam przypadki,gdy do rozmowy przed komisją przystępowały osoby, które
      jeszcze nie obroniły magisterki.Jeśli przyszły promotor uzna,że jesteś
      najlepsza,to nic Ci nie stanie na przezkodzie,to on decyduje ostatecznie,kto
      będzie robił u niego doktorat:)
      • alba.alba Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 14.12.07, 00:55
        biolog_teoretyk napisał:
        Jeśli przyszły promotor uzna,że jesteś
        > najlepsza,to nic Ci nie stanie na przezkodzie,to on decyduje ostatecznie,kto
        > będzie robił u niego doktorat:)

        A na jakiej podstawie można ocenić, kto jest najlepszy? Na podstawie kilkunastominutowej rozmowy?
        • biolog_teoretyk Re: kiedy zaczac rozmowy w sprawie doktoratu? 14.12.07, 14:41
          > A na jakiej podstawie można ocenić, kto jest najlepszy? Na podstawie kilkunasto
          > minutowej rozmowy?

          publikacje:)
    • mistrz_ip tak troche z innej beczki 27.02.08, 14:13
      ale dawno nie zagladalam i zapal bojowy mi sie wlaczyl.
      moj poemat jest zatytulowany
      'Dlaczego nie napisze dratu u mojego obecnego promo(mgr):
      1. moj promo mnie nie znosi- niechec swa opiera na absolutnie niczym-
      zle chemia tzw.
      2. moj promo szuka okazji, zeby mnie osmieszyc i udowodnic moja
      miernote naukowa(chwilowo bez skutow doraznych)- temat pracy mgr
      dostalam jako ostatnia zgrupy temat pracy mgr-miesiac przed
      zaliczeniem co stanowilo doskonaly powod dla promo zeby obnizyc mi
      ocene('wiem ze to nie pani wina, ale nie i tak nie moge dac wiecej
      niz 4 bo nie zdazyla pani na czas)
      3.jesli chodzi o styl naukowy ksiazek promo mego to mi on zupelnie
      nie odpowiada(przydlugie archaiczne cytaty opatrzone 1-2 zdaniami
      komentarza)- a wiem ze bylabym zmuszona pisac w podobnej manierze

      poemat dedykowany uzytkowniczce a.a.

      + nie rozumiem jak mozna sie czepiac jakiego ktos uzywa jezyka
      prywatnie- tak dlugo jak nie padaja inwektywy co drugie slowo to nie
      ma chyba o co halasu robic, a uzywanie pseudonaukowego belkotu w
      zyciu prywatnym prowadzi jedynie do smiesznosci...
      pzdr
      • alba.alba Re: tak troche z innej beczki 27.02.08, 21:57
        Masz fajną sygnaturkę, naprawdę. Tym razem mówię to bez ironii.
        • mistrz_ip Re: tak troche z innej beczki 28.02.08, 15:30
          :)
          terry pratchett.
          polecam dla wyluzowania-'nauka swiata dysku' ;)
Pełna wersja