do studentów studiów niestacjonarnych

19.12.07, 20:05
Witam,

Jestem studentka ZSD od okolo trzech lat. Niestety mam wrazenie ze
uczelni na ktorej studiuje zalezy jedynie na moich pieniadzach.
Jakosc wykladow jest mierna, podobnie jak i pomoc promotora. Prof. u
ktorego pisze rozprawe nie chce/nie moze mi pomoc w zakresie tematu
a nie mowiac juz o planie pracy. Wychodzi z zalozenia ze wszystko
trzeba samemu odkryc a on w nic nie chce sie wtracac!!Prosze
napiszcie jak to u was wyglada. I czy zachowanie mojego prof. jest
normalne? Nikt przeciez nie wymaga aby napisal te prace za:(
    • asis27 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 19.12.07, 20:37
      Przepraszam zapomnialam dodac ze to uczelnia ekonomiczna a wyklady
      mamy np. z rolnictwa, nieruchomosci a nikt z tej tematyki nie pisze
      rozprawy:)))))))) mamy być wszechstronni!!
      • profes0r Re: do studentów studiów niestacjonarnych 20.12.07, 20:44
        Zdecydowanie zarówno program studiów, jak i postawa Twojego opiekuna naukowego
        pozostawiają wiele do życzenia. Możesz opisać swoje studia bardziej szczegółowo,
        ale bez narażania się na dekonspirację?
        • asis27 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 14:16
          Dziekuję bardzo za odpowiedź. Trzy lata temu jedyna rzecz o której
          marzyłam to był doktorat. A teraz cóż:(((((((( Mam wrażenia że walę
          głową w mur. Na II - gim roku zmuszona byłam do zmiany tematu
          rozprawy gdyż promotor bezwładnie rozłożyl ręce i stwierdził że nie
          może mi pomóc (to dlaczego w ogóle zgodził się na ten
          temat !!!!!!!!!!) Odnosnie uczelni jest to stosunkowo niedawno
          utworzona państwowa jednostka (jest to nieduże miasto i niestety
          wszyscy się tu bardzo dobrze znają). Sa tam niewątpliwie wspaniali
          opiekunowie naukowi, ale zmiana promotora - niestety - nie wchodzi w
          grę (nikt nie wystapi przeciwko swemu koledze). Zastanawiam się
          bardzo poważnie nad zmianą uczelni. Ale pozostaje pytanie czy nie
          trafię na podobnego promotora?
          Dodam, że nie jestem odosobniona i wszystkich studentów studiów
          niestacjonarny ten Pan traktuje w jednakowy sposób.
          • profes0r Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 16:13
            Jeśli sytuacja rzeczywiście wygląda aż tak źle, a Twoja ocena lokalnego
            środowiska nie daje nadziei na powodzenie interwencji, kto wie, czy ucieczka na
            inną uczelnię nie byłaby rzeczywiście jakimś rozwiązaniem. Jakie masz szanse na
            znalezienie innego promotora z Twojej dziedziny?
            • asis27 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 16:49
              Specjalistę z tej dziedziny praktycznie znajde na kazdej uczelni.
              Ale zastanawia mnie reakcja mojego promotora. Z cała pewnością nie
              bedzie zachwycony. A ze jest "młodym" profesorem, takie zachowanie
              odbierze jako potwarz. Z drugiej strony jeżeli nie poinformuję go o
              tym i podejmę kroki w celu znalezienia innej uczelni to obawiam sie
              sytuacji w której profesor z tejże uczelni zwroci sie do niego o
              wyrazenie opinii na mój temat (pisałam u niego pracę magisterską).
              Tak przecież tez moze być:(
              Nie wiem za bardzo jako rozegrać te sprawę. Obecny promotor jest
              uważany za dobrego specjalistę i w sumie za miłego człowieka. Tylko
              dlaczego ten człowiek zachowuje sie w ten sposób??? Wiem jedno,
              musze jakoś rozwiązac tę sprawę, nie wytrzymam już kolejnego roku
              szarpania się na tej uczelni.
              • wichajster4 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 21:28
                Wiem jedno,
                > musze jakoś rozwiązac tę sprawę, nie wytrzymam już kolejnego roku
                > szarpania się na tej uczelni.
                Witaj w klubie. Ciesz się przynajmniej że Twój promotor nie jest w
                wieku emerytalnym, tak jak mój. Swoją drogą, dlaczego robienie
                doktoratu w Polsce musi być taką męczarnią? Byłem przez jakiś czas
                za granicą i wiem że można pracować w cywilizowanych warunkach.
                • asis27 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 22:29
                  Dzięki:)) Ale to marna pociecha. Niestety nie zyjemy w cywilizowanym
                  kraju. Nie dość że takie osoby jak ja musza się szarpać na uczelni i
                  na dodatek jeszcze za to płacić ogromne pieniądze. To w pracy - broń
                  Boże - by ktoś dowiedział się że piszę doktorat. W ostatniej firmie
                  jak poinformowałam - głupia- o tym prezesa to on stwierdził że
                  szkoda, bo mogłabym być dobrym kierownikiem a tak niestety ze
                  względu na "dodatkowe zajęcie " nie może mnie awansować. Co ty na
                  to!!!! Żenada.
                  • niewyspany77 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 22:35
                    Stareeee. W pracy sie o tym nie mowi i tyle. Chyba ze ktos chce sie pakowac w
                    klopoty.
                    • asis27 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 22:48
                      W pracy nie mozna mówić - to juz oczywiste. Wśród znajomych tez nie
                      za bardzo, bo cóż w takich przypadkach zawsze sie znajdzie ktoś kto
                      zna kogoś:) Paranoja.
                      I co zostaje? Pracować by opłacić studia. A ze studiów nie masz nic
                      bo Pan Prof. ma inne sprawy na głowie(delikatnie mówiąc).
                      • niewyspany77 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 23:02
                        Sluchaj, sa rozni promotorzy, sa rozni doktoranci. Ja sam sie wybralem na
                        rozmowe do mojego promotora, z gotowym tematem. Pare drobnych sugestii ze strony
                        promotora i wlasciwie temat byl zaklepany. Pomocy od promotora nie dostalem ale
                        i jej nie oczekiwalem. Mi akurat bardzo pasowalo, ze pisze sam, po swojemu. To
                        nie oznacza, ze bylo slodko i lukrowo. Moze po prostu Twoj akurat wymaga
                        wiekszej dozy samodzielnosci. Niektorzy sa tacy, ze robia konsultacje 2x w
                        tygodniu i chca co tydzien kolejne kilka stron wydruku z postepami w pracy. Inni
                        sie interesuja tylko tym, by przewod otworzyc i potem zamknac. A moze ot tak
                        zwyczajnie ktos Ci bezinteresownie narobil smrodu po kolezenzku i stad ansy
                        promotora.
                        • asis27 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 21.12.07, 23:14
                          Są też różne tematy rozpraw. W moi przypadku wiem jedno - sama z
                          całą pewnością nie dam rady. Odnośnie "uprzejmie informujących
                          kolegów" jeżeli ktoś lubi informacje "z trzeciej reki" to znajdzie
                          sie zawsze osoba skłonna mu je dostarczyć.
    • wichajster4 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 20.12.07, 22:56
      Hmmm, faktycznie nie zazdroszczę. Mój kolega na ZSD ma podobnie. Ja
      z kolei (nie jestem słuchaczem ZSD) mam w miarę OK stosunki z
      promotorem, niemniej czasami wymyśla mi tak absurdalne rzeczy do
      zrobienia, że normalnie nogą sie można przeżegnać.
      Pozdrawiam!
    • estel7 Re: do studentów studiów niestacjonarnych 18.01.08, 18:47
      Już witałam sie w innym wątku ale jeszcze raz - dzień dobry wszystkim :)
      Ja mam w porównaniu z Wami mam ekstra sytuację, płacę grosze, mam ekstra
      promotora - jeszcze z mgr. Ale muszę jeździć na zajęcia w środy - zatem w pracy
      wszyscy wiedzą :( poza tym muszę sie obronić w 4 lata żeby nie płacić za przewód.
      Kurcze nie wiem ale mi się wydaje ze dobry promotor to połowa sukcesu.
Pełna wersja