dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszlych

02.02.08, 20:06
"Z tego samego badania wynika, że najsłabsze - zdaniem pracodawców - strony
prawników to: kontynuacja działalności naukowej (czytaj: studia doktoranckie),
[...]"

No, w koncu jest czarne na bialym, ze doktorat to strata czasu ;) Całość:
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4890176.html
W sumie fajne :) Po studiach prawa zarabia sie zenujaca kase, a po (i w
trakcie) dr nikt prawnikow nie chce ;)
    • alba.alba Re: dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszly 02.02.08, 20:34
      Ja bym tego tak nie demonizowała. Po pierwsze - można się dostać bez żadnych znajomości na aplikację sądową i prokuratorską. Nie mówię, że jest to łatwe, bo trzeba powtórzyć niemalże cały program z 5 lat studiów, ale jest to możliwe za pomocą własnego wysiłku i inteligencji. Po drugie - nawet bez aplikacji można ładnie zarabiać pracując jako np. asystent sędziego (ok.3-4 tys.). Po trzecie - kierunek prawo ma tą przewagę, że nie ma uczelni prywatnych, które by przyznawały mgr prawa, więc nie ma obawy, że absolwentów będzie bez liku, tak jak to jest w przypadku większości kierunków, gdzie magistrów się produkuje na uczelniach prywatnych.

      Gdy chodzi o aplikację adwokacką, to wprowadzono zmiany, że doktor prawa może przystąpić do egzaminu adwokackiego bez konieczności odbycia aplikacji. Inna sprawa, czy bez przygotowania praktycznego sobie faktycznie na tym egzaminie poradzi, bo przecież studia doktoranckie do tego nie przygotowują.
      • niewyspany77 Re: dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszly 02.02.08, 20:49
        alba.alba napisała:

        > Po drugie - nawet bez aplikacji można ła
        > dnie zarabiać pracując jako np. asystent sędziego (ok.3-4 tys.).

        Wytlumacz mi prosze, skoro jest tak dobrze, to czemu w artykule pisze o tym tak zle?

        > Po trzecie - k
        > ierunek prawo ma tą przewagę, że nie ma uczelni prywatnych, które by przyznawał
        > y mgr prawa, więc nie ma obawy, że absolwentów będzie bez liku,

        No to wpisuje ja w w google "wyzsza szkola prawa" i pierwsze 5 linkow.. to
        prywatne szkoly prawa.

        Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji
        www.ewspa.edu.pl/

        Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie
        www.lazarski.pl/

        Wyższa Szkoła Zarządzania i Prawa im. Heleny Chodkowskiej w ...
        www.wszim.edu.pl/

        Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona ...
        www.wspiz.edu.pl/

        Oczywiscie jak zwykle dyskutujesz o czyms o czym nie masz pojecia.
        • alba.alba Re: dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszly 02.02.08, 22:07
          niewyspany77 napisał:

          > Wytlumacz mi prosze, skoro jest tak dobrze, to czemu w artykule pisze o tym tak
          > zle?

          Przecież w tym artykule jest więcej dobrego niż złego!!! Czytać nie umiesz??? Cytuję:

          "Bardzo dobre przygotowanie merytoryczne, realne spojrzenie na rynek pracy (czytaj: niezbyt wygórowane oczekiwania płacowe) i zdolności oratorskie - to, jak wynika z przeprowadzonych kilka lat temu badań, cechy absolwentów prawa, które najbardziej cenili sobie warszawscy pracodawcy".

          "- W każdej instytucji, w każdym przedsiębiorstwie potrzebny jest ktoś, kto ma gruntowną wiedzę prawniczą - mówi".

          "- W ostatnich projektach, które realizowaliśmy, oferty dla prawników dotyczyły np. stanowisk menedżerskich w branży HR, sprzedaży (tam, gdzie przeprowadzane są przetargi) i na stanowiska związane z ochroną danych osobowych - mówi".

          "- Prawo daje większe perspektywy i podwyższa szanse na rynku pracy. Po tych studiach można robić wszystko i znasz swoją wartość. Prawo to jest pięć lat wyrzeczeń, krwawicy, ale potem to ty dyktujesz warunki na rynku pracy - podkreśla".
          • niewyspany77 Re: dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszly 02.02.08, 22:30
            alba.alba napisała:

            > niewyspany77 napisał:
            >
            > > Wytlumacz mi prosze, skoro jest tak dobrze, to czemu w artykule pisze o t
            > ym tak
            > > zle?
            >
            > Przecież w tym artykule jest więcej dobrego niż złego!!! Czytać nie umiesz??? C
            > ytuję:

            To teraz ja zacytuje:

            "To bardzo trudne studia i jeśli człowiek nie dostanie się na aplikację, to
            perspektywy na rynku pracy nie są aż takie różowe."

            "Po studiach, jak większość jego "nie-aplikacyjnych" kolegów poszedł na
            staż.[...] Roboty było dużo, a 1300 złotych brutto"

            "W sprzedaży mógłby pracować nawet od dziś - tych ofert jest najwięcej. Dla osób
            z wykształceniem prawniczym nie znalazł ani jednej. Tylko jedna osoba wśród jego
            znajomych zdała egzamin i teraz robi aplikację. Kilka osób pracuje w policji,
            część w urzędach, ktoś "załapał" się w Instytucie Pamięci Narodowej."

            "[...]najsłabsze - zdaniem pracodawców - strony prawników to: kontynuacja
            działalności naukowej (czytaj: studia doktoranckie), niewystarczająca znajomość
            języków obcych, szczególnie w zakresie specjalistycznym, brak wiedzy
            ekonomicznej i umiejętności analitycznego myślenia."

            "Jeśli rozpoczynając studia ktoś myśli, że droga do pracy w zawodzie będzie
            łatwa, może się bardzo rozczarować i, niestety, wiele osób się rozczarowuje - mówi."

            "prawo to kierunek dla wszystkich, zawód już nie. - Prawo już dawno przestało
            być kierunkiem prestiżowym. Może je skończyć praktycznie każdy."

            "- Niektórzy moi znajomi chcieli zostać komornikami, inni mediatorami sądowymi.
            Niestety, nie udało się. Nie łudźmy się - wszystko i tak sprowadza się do tego,
            kogo znamy i kto nas zna"

            EOT nie bede brac udzialu w tej zenadzie z Toba.

            • alba.alba Re: dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszly 02.02.08, 23:00
              niewyspany77 napisał:

              > alba.alba napisała:
              >
              > > niewyspany77 napisał:
              > >
              > > > Wytlumacz mi prosze, skoro jest tak dobrze, to czemu w artykule pis
              > ze o t
              > > ym tak
              > > > zle?
              > >
              > > Przecież w tym artykule jest więcej dobrego niż złego!!! Czytać nie umies
              > z??? C
              > > ytuję:
              >
              > To teraz ja zacytuje:
              >
              > "To bardzo trudne studia i jeśli człowiek nie dostanie się na aplikację, to
              > perspektywy na rynku pracy nie są aż takie różowe."

              To że te studia są trudne, to każdy śmiertelnik o tym wie. Ale dzięki temu nie każdemu się chce je podejmować i nie każdy może je skończyć. Tym samym - mniej absolwentów i większa wartość tych, którym się skończyć chciało i udało.
              A co do aplikacji - to zmiany idą w kierunku zwiększania limitów przyjęć na aplikację. Czyli - optymistycznie.
              >
              > "Po studiach, jak większość jego "nie-aplikacyjnych" kolegów poszedł na
              > staż.[...] Roboty było dużo, a 1300 złotych brutto"

              Ale przecież sporo osób odbędzie aplikację, bo zmiany idą w kierunku zwiększania limitów przyjęć.
              >
              > "W sprzedaży mógłby pracować nawet od dziś - tych ofert jest najwięcej. Dla osó
              > b
              > z wykształceniem prawniczym nie znalazł ani jednej. Tylko jedna osoba wśród jeg
              > o
              > znajomych zdała egzamin i teraz robi aplikację. Kilka osób pracuje w policji,
              > część w urzędach, ktoś "załapał" się w Instytucie Pamięci Narodowej."
              >

              Co do ofert to faktycznie często nie podaje się, że chcą osób tylko po prawie. Bo np. w bankach, w działach windykacji długów itd. mogą też pracować ekonomiści.

              > "[...]najsłabsze - zdaniem pracodawców - strony prawników to: kontynuacja
              > działalności naukowej (czytaj: studia doktoranckie), niewystarczająca znajomość
              > języków obcych, szczególnie w zakresie specjalistycznym, brak wiedzy
              > ekonomicznej i umiejętności analitycznego myślenia."

              Ale przecież nie każdy robi doktorat, na szczęście. A co do ekonomii to zawsze można zrobić podyplomowe. A swoją drogą, to przy innych zawodach, np. ekonomisty, jako wadę można wymieniać - brak znajomości prawa. Czyli ten argument jest bez sensu, bo nie ma takiego kierunku, na którym uczą wszystkiego.
              >
              > "Jeśli rozpoczynając studia ktoś myśli, że droga do pracy w zawodzie będzie
              > łatwa, może się bardzo rozczarować i, niestety, wiele osób się rozczarowuje - m
              > ówi."

              W dzisiejszych czasach to po żadnym kierunku nie jest łatwo, więc kolejny argument chybiony.
              >
              > "prawo to kierunek dla wszystkich, zawód już nie. - Prawo już dawno przestało
              > być kierunkiem prestiżowym. Może je skończyć praktycznie każdy."

              Wiem, że odsetek osób odpadających już na pierwszym roku prawa jest bardzo duży, o wiele większy niż na innych kierunkiach. Więc to twierdzenie jest fałszywe.

              Każdy to może skończyć, ale na uczelni prywatnej za pieniądze. Rozsądni pracodawcy na takich absolwentów prywatnych uczelni patrzą z przymrużeniem oka i w ogóle ich nie zapraszają na rozmowy kwalifikacyjne.
              >
              > "- Niektórzy moi znajomi chcieli zostać komornikami, inni mediatorami sądowymi.
              > Niestety, nie udało się. Nie łudźmy się - wszystko i tak sprowadza się do tego,
              > kogo znamy i kto nas zna"

              Znajomości są przydatne w każdym zawodzie, więc o co chodzi?
              >
              > EOT nie bede brac udzialu w tej zenadzie z Toba.

              Niewyspany, przecież ty nigdy tego kierunku nie studiowałeś, więc dlaczego uważasz, że wiesz lepiej???
    • fiscol Re: dla doktorantow prawnikow obecnych i przyszly 02.02.08, 21:10
      W tym artykule jest troszke prawdy. Jednak wydaje mi się, że problem
      tkwi w tym, że wielu absolwentów wydziałów prawa nie wie tak
      naprawdę jaka dziedzina prawa jest w kręgu ich zainteresowań. Nie
      mają tzw. "konika" a to jest dzisiaj w cenie.
      Ponad to studiują prawo zupełnie z innych pobudek niż zamiłowanie do
      prawa. Ktoś sobie ubzdurał, że jak skończy prawo to będzie
      prawnikiem- nawet profesor prawa nie zawsze jest prawnikiem.
      A zarobki to jest kwestia odrębnego zagadnienia.
      Absolwent prawa to tylko dyplomowany urzędnik:)
      Pozdrawiam
Pełna wersja