Dodaj do ulubionych

ile macie recenzowanych publikacji po angielsku?

26.10.08, 16:45
z ciekawosci chcialbym spytac ile macie publikacji po angielsku w recenzowanych czasopismach wydawanych za granica?
(chwilowo pominmy wydawane w PL szacowne acta universitas czegos tam, czy jak to zwa...)

odpowiadajac na pytanie ja niestety jeszcze nie mam zadnych, ale pisze, wiec moze kiedys bede miec :)
Obserwuj wątek
      • dworzec Re: ile macie recenzowanych publikacji po angiels 26.10.08, 17:57
        owszem pytanie do doktorantow i osob swiezo po obronie,
        ciekawia mnie zarowno odpowiedzi osob piszacych dr w PL, jak i za granica...

        obawiam sie, ze doktoranci piszacy w PL (szczegolnie z nauk innych niz scisle) publikuja niemal wylacznie w polskich czasopismach... to nie zarzut, tylko refleksja na temat barier jezykowych, organizacyjnych i innych
        • dalatata Re: ile macie recenzowanych publikacji po angiels 26.10.08, 18:54
          ja mowie o mojej polskiej dokotrantce.piszacej na polskiej uczelni z nauk
          humanistycznych (i tychze dotyczy moj komentarz). nawiasem mowiac ma dokotrantka
          h wyzsze niz niejeden polski luminarz, co ja zawsytdza a mnie mocno bawi.

          a co do obrazu, to mysle ze jest nieco bardziej skomplikowany. mysle ze bariera
          jezykowa to mala czesc problemu. otoz mysle ze glownym problemem jest to, ze
          dokotrantow nikt nie uczy, nie zacheca, nie mobilizuje do tego, zeby publikowali
          po angielsku. z roznych powodow, o ktorych nizej. i taki doktorant 1. mysli ze
          publikowanie w dobrym czasopismie to jakies zupelnie cuda wianki zarezerwowane
          dla geniuszy, 2. ze jego tekst to juz w ogole nie ma szans, bo przeciez nie ma
          on tam chodow, 3. po co ma sie meczyc, skoro tak naprawde nikt tego od niego nie
          wymaga.

          druga strona medalu jest to, ze dokotrantow sie zniecheca. skoro promotor sa nie
          ma, to troche glupio, jakby doktoratn mial nie? co zreszta moze byc odbierane
          przez doktoranta ktory zaczyna sie obawiac, ze jak napisze, to sie wychyli i
          dadza mu po lapach.

          wszystkie te bariery sa raczej sztuczne i wyimaginowane (poza bardzo realna
          mozliwosci dostania po lapach). mnie sie osobiscie w pale nie miescilo, ze mozna
          ot tak wyslac tekst do miedzynarodowego czasopisma. bez plecow, bez listu
          wprowadzajacego i znajomosci. i jak mi jedna p. prof to powedziala, to jej nie
          uwierzylem i stwierdznilem ze swinia nie chce pomoc. az wyslalaem i....odwalili
          natychmiast :-) drugi juz przyjeli :-)

    • pyzz Re: ile macie recenzowanych publikacji po angiels 27.10.08, 10:46
      12 wszystkich, z czego 2 jako pierwszy autor.
      Jak czytam ten wątek, to wychodzi, że na 3 lata to sporo. No, ale, jak kogoś
      uczelnia wrobiła w robienie doktoratu i JESZCZE konieczność zarabiania na życie,
      to ma ważniejsze rzeczy do roboty niż publikacje... (-Jakie ma pan hobby? -
      Takie, jak wszyscy: zjeść raz dziennie coś na gorąco i żeby do pierwszego starczyło)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka