Wielkie przedwyborowe manewry armii rosyjskiej

19.02.04, 13:05
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34248,1917989.html - 17-02-2004 16:22
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,1919965.html - 18-02-2004 16:04

Mialy podwyzszyc i tak wysoka popularnosc Putina, tymczasem glowny punkt
programu cwiczen - miedzykontynentalne rakiety przyniosly tylko same porazki.

Rakiety wystrzelone wczoraj z lodzi podwodnej "Archangielska", na ktorej
pokladzie w chwili startu przebywal Putin. Juz w pierwszej chwili zawiodly
oczekiwania.

Kolejny dzien cwiczen - 18 Luty przyniosl jedna dobra wiadomsc - dokonano
startu satelity wojennej, lecz w tym samym czasie gdy Putin gratulowal stanu
techniki kosmicznej, przyszla kolejna przykra wiadomosc z Barentsowa morza -
kolejna rakieta ballistyczna wystrzelona z "Karelii" zboczyła z trasy i
ulegla samozniszczeniu.
    • yigor Re: Wielkie przedwyborowe manewry armii rosyjskie 19.02.04, 22:30
      Z drugiej strony cieszy niezawodnosc, z jaka samolikwiduja sie rakiety, ktore
      zboczaja z trasy.
      :)
      • kontrkultura Re: Wielkie przedwyborowe manewry armii rosyjskie 20.02.04, 13:20
        No w sumie... Wszystko ma swoje dobre strony...
    • kontrkultura do czego wszystko sie sprowadza? 20.02.04, 13:26
      Po 11 Wrzesnia Amerykanie postanowili lepiej pracowac w zapewnieniu
      bezpieczenstwa swoim obywatelom - program PRO, zwiekszenie wydatkow na
      bezpieczenstwo i unowoczesnienie broni, wtym NUKLEARNEJ.

      Rosja tez nie chce sie spozniac w przygotowaniach do walki z terroryzmem. Te
      ostatnie (najwieksze od `89) cwiczenia byly rowniez kontrterrorystyczne...

      Boje sie pomyslec co bedzie za 20 lat. Do czego sie wszystko sprowadza?
      • borrka Re: do czego wszystko sie sprowadza? 21.02.04, 11:50
        Rosja, ze swoja gospodarka 30 razy mniejsza od amerykanskiej, nie wytrzyma
        zadnego nowego wyscigu zbrojen.
        Zmarnuja troche pieniedzy, gazety wspomna o niezmiennej gotowosci armii
        matuszkanskiej do obrony Kurylow i tyle.
        Stanieje ropa, to i takie popisy sie skoncza.
        • kontrkultura Pieniedzy nie marnuja 21.02.04, 12:31
          Na sprzedazy broni niezle zarobiaja, a na bron maja zawsze wielu klienci.

          Zwaz, ze z tych najnowoczesniejszych broni Rosja nie wprowadza je do uzytku we
          wlasnym wojsku - bo rzeczywiscie brak na to pieniedzy.

          Rosja rozniez nie rozbudowuje systemow defensywnych w rodzaju US tarczy
          przeciwrakietowej, tylko cos co mozna 1.sprzedac 2.zastraszyc przeciwnika
          • clelia Re: Pieniedzy nie marnuja 21.02.04, 12:37
            kontrkultura napisał:

            > Zwaz, ze z tych najnowoczesniejszych broni Rosja nie wprowadza je do uzytku
            we
            > wlasnym wojsku - bo rzeczywiscie brak na to pieniedzy.

            Ale też ich nie sprzedaje, bo po co miałaby 1. ujawniać własne odkrycia, 2.
            dawać komuś do ręki stryczek na własną szyję.
            • kontrkultura Re: Pieniedzy nie marnuja 21.02.04, 13:46
              1.

              Sprzedaje, ale nie te najnowoczesniejsze. Za 10 - 20 lat pewnie bedzie
              sprzedawala to co ma teraz... Na calym swiecie tak jest.

              Juz dzis sprzedaje sie czolgi z systemem przeciwrakietowym, ktory w wypadku
              ataku wystrzeliwuje przeciwpocisk, ktory niszczy pocisk nieprzyjaciela.

              2.

              swiat jest brutalny
      • clelia Re: do czego wszystko sie sprowadza? 21.02.04, 12:39
        kontrkultura napisał:

        > Rosja tez nie chce sie spozniac w przygotowaniach do walki z terroryzmem. Te
        > ostatnie (najwieksze od `89) cwiczenia byly rowniez kontrterrorystyczne...
        >
        > Boje sie pomyslec co bedzie za 20 lat. Do czego sie wszystko sprowadza?

        Z ust borrki popłynął głos rozsądku. Zauważ, że poprzedni wyścig zbrojeń
        doprowadził do upadku Związku Radzieckiego. Rosji nie stać na następny.
        • kontrkultura Re: do czego wszystko sie sprowadza? 21.02.04, 13:41
          Fakt, ze wyscigi zbrojen sa do niczego (dobrego), ale niestety zasada "chcesz
          pokoju, gotuj sie do wojny" nadal aktualna. Nie sadze (i mam nadzieje), ze
          kiedykolwiek bron nuklearna zostanie uzyta. Warianty sa takie:

          a) USA i Rosja beda wydawaly coraz wieksze sumy na zbrojenie sie
          b) Rosja uzna zwierzchnictwo USA i przyjmie ich warunki
          c) Ponowi sie traktaty rozbrojeniowe, ktore tak wlasciwie nie Rosja rozwiazala.

          Punkt a) moze jednak z czasem przejsc w c) ale po co marnowac pieniadze i czas.
          Nie sadze tez, zeby Rosja moglaby przyjac punk b).
          • clelia Re: do czego wszystko sie sprowadza? 21.02.04, 13:44
            To przykra prawda, ale Rosja już wypadła z wyścigu zbrojeń. Owszem, ma broń
            nuklearną, ma też myśl techniczną, która praktycznie nie jest wdrażana ze
            względu na szczupłość środków. O stanie technicznym armii rosyjskiej świadczą
            niedawne manewry z Putinem, zakończone żałosną porażką.
            Rosja de facto już uznała, ze nie ma co konkurować z USA. Stara się tylko
            wyszarpnąć dla siebie jak najlepsze warunki przegranej.
            • kontrkultura wcale nie tak duzo broni trzeba, zeby 21.02.04, 13:56
              zniszczyc Ziemie...

              Podobno robiono obliczenia ile razy moznaby bylo zniszczyc Ziemie z arsenalem
              USA i Rosji. Wyszlo, ze ponad 10 razy...

              Takie wojny nie maja wygranych. Jaka roznica ile razy zniszczy sie Ziemie,
              jesli juz 10 bomb zapewnia nowa epoke lodowcowa...

              Fakt, ze Rosja z gory przegrala i chce wynegowac dla siebie jak najwygodniejsze
              warunki. Jednak w przyszlosci slaba pozycja Rosji oznaczalaby zagrozenie ze
              wschodu od przeludnionych Chin, byc moze tez Japonii i USA.

              Mysle, ze najlepszym wariantem dla Rosji moglaby byc wspolpraca z USA, byc moze
              obok Wielkiej Brytani.
              • clelia Re: wcale nie tak duzo broni trzeba, zeby 29.02.04, 23:43
                kontrkultura napisał:

                > Podobno robiono obliczenia ile razy moznaby bylo zniszczyc Ziemie z arsenalem
                > USA i Rosji. Wyszlo, ze ponad 10 razy...

                Zauważ, ze jest jeszcze arseał chiński, a także arsenały paru innych krajów.
                Nie tylko dwa powyższe istnieją na całym świecie...

                > Fakt, ze Rosja z gory przegrala i chce wynegowac dla siebie jak
                najwygodniejsze
                >
                > warunki. Jednak w przyszlosci slaba pozycja Rosji oznaczalaby zagrozenie ze
                > wschodu od przeludnionych Chin, byc moze tez Japonii i USA.

                Zagrożenie dla Rosji ze strony Chin już istnieje i będzie narastać.

                > Mysle, ze najlepszym wariantem dla Rosji moglaby byc wspolpraca z USA, byc

                Ja też tak myslę; a jaki jest najlepszy wariant dla Polski?
                • kontrkultura Re: wcale nie tak duzo broni trzeba, zeby 03.03.04, 19:56
                  Jaka roznica 10, 15, 20, czy jeden raz zniszczy sie Ziemie? [Chyba, ze
                  zakladamy, ze polowa rakiet nie wystrzeli :)))))]
                  Miejmy tylko nadzieje, ze nigdy nie zostana uzyte.

                  Chinczycy okupuja Sybir, a w chinskich szkolach ucza sie juz zupelnie innych
                  granic, wiec problem jest dosc istotny, a nadto ta ziemia bogata w zloto i rope.

                  Co do wariantow dla Polski, jesli mozliwe jest dojscie do poziomu stosunkow
                  USA - GB, to warto byc z nimi w sojuszu.
Pełna wersja