o zbrodniach wojennych

17.03.04, 12:05
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,1969910.html
Human Rights Watch o nowej czeczeńskiej strategii Rosjan




Not: T.S. 16-03-2004, ostatnia aktualizacja 16-03-2004 19:30

Rosjanie grożąc szantażem próbują zmusić do poddania się przywódców
czeczeńskiego powstania. Łamią przy tym międzynarodowe konwencje - mówi
Wilder Tyler, dyrektor prawny Human Rights Watch

Opisana przez "Gazetę" sytuacja jest najzwyklejszym wzięciem zakładników
zabronionym m.in. przez Konwencję Genewską i stanowiącym zbrodnię wojenną. I
nie ma w tym przypadku znaczenia, czy jest to konflikt międzynarodowy, czy
wewnętrzny. Prawo jest jasne - jeśli ktoś kogoś łapie i uzależnia jego życie,
bądź sposób w jaki będzie go traktował od zachowania trzeciej strony to
znaczy, że traktuje go jako zakładnika. I nie da się tego inaczej
zakwalfikować.

Działając tak, Rosja pogwłaciła też międzynarodowy Pakt o prawach
obywatelskich i politycznych, który przewiduje m.in. że władze muszą mieć
konkretny powód aby kogoś aresztowac, bądź zatrzymać. I powodem tym nie mogą
być oczywiście działania członka rodziny, jakiekolwiek by one nie były.
Pełna wersja