Porażające wyniki badań opinii publicznej

05.04.04, 14:10
Rosja coraz dalej

Jeśli wierzyć badaniom socjologicznym, przeprowadzonym przez moskiewskie
Centrum Analityczne Jurija Lewady (do niedawna szefa prestiżowego instytutu
badań opinii publicznej WCIOM, usuniętego w wyniku kremlowskiej intrygi),
ponad 31 proc. ankietowanych Rosjan opowiada się za weryfikacją wyników
prywatyzacji, a 29 proc. chce, aby państwo stało się znowu
głównym "regulatorem" gospodarki. Za pogłębieniem reform i umocnieniem
kapitału prywatnego opowiada się niespełna 13 proc. badanych, a odsetek
zwolenników kontynuowania prywatyzacji oraz przekazywania ziemi w ręce
prywatne zmalał do 6 proc. W sumie zdecydowanych liberałów jest w Rosji nie
więcej niż 9 proc., a opowiadających się za kapitalistyczną drogą rozwoju -
najwyżej 20 proc.

W sferze "idei" badania socjologiczne wykazują jeszcze jedną niepokojącą
tendencję: lawinowo narastającą liczbę zwolenników "wielkodzierżawnego
patriotyzmu". Jego istotę socjologowie z Centrum Lewady definiują jako
połączenie olbrzymich ambicji wobec świata zewnętrznego, przy braku
materialnych podstaw dla ich realizacji. Ludzie - mówi Leonid Siedow z
Centrum Analitycznego - chcą, by ich kraj był potężny i silny, aby wszyscy
się go bali...

Wyniki te potwierdza sondaż przeprowadzony krótko przed wyborami
prezydenckimi przez Fundację Ekspertyza Marka Urnowa. Rosji, której wszyscy
się boją - pragnie 64 proc. badanych. Oprócz tego 42 proc. uważa za
konieczne "ograniczenie wpływów żydowskich", a 60 proc. chciałoby
ograniczenia możliwości zamieszkiwania na terenie Rosji wychodźców z Kaukazu.
A nad wszystkim powinien czuwać "prezydent gospodarz", za którym tęskni ponad
53 proc. ankietowanych, a jeszcze 11 proc. jest po prostu wszystko jedno...

Przy okazji niedawnych wyborów prezydenckich wiele mówiono i pisano o
nasilających się tendencjach autorytarnych w rosyjskiej polityce. Teraz
przynajmniej wiadomo, z czego czerpią swoje soki. Ktoś kiedyś powiedział, że
największym problemem Rosji są Rosjanie. Czyżby miał rację?

Sławomir Popowski
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040405/publicystyka/publicystyka_a_12.html
Pełna wersja