Rosja - UE

20.05.04, 20:24
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2084172.html
Rosja-UE: WTO tak, Kioto nie
maw, Moskwa 20-05-2004, ostatnia aktualizacja 20-05-2004 16:49

Moskwa rozpoczęła ostatnią rundę negocjacji z Brukselą w sprawie poparcia
swoich starań o wstąpienie do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Być może
uda się je zakończyć przed dzisiejszym szczytem Rosja-UE

Zostało nam do uzgodnienia 10-15 proc. spornych kwestii. Jestem optymistą -
mówił przed rozpoczęciem negocjacji w Moskwie unijny komisarz ds. handlu
Pascal Lamy. Potem zamknęły się drzwi za nim i rosyjskim ministrem handlu i
rozwoju gospodarczego Germanem Grefem. Obaj politycy przyznali, że ich
rozmowy mogą się skończyć dopiero w piątek o świcie.

Unia od lat stoi na drodze rosyjskich starań do WTO, bo zdaniem Brukseli
gospodarka rosyjska jest wciąż nie dość otwarta i zbyt zdominowana przez
monopole. Główną przeszkodą jest energetyka, a zwłaszcza ceny gazu, który
Rosja sprzedaje zagranicę kilka razy drożej niż na rynku wewnętrznym. Unia
twierdzi, że to ukryte dotowanie swoich producentów.

Ostatnio Bruksela jest gotowa ustąpić Rosji - pod warunkiem otrzymania
gwarancji, że ceny gazu na rosyjskim rynku wewnętrznym będą stopniowo rosnąć.
Ponadto ma być przeprowadzona głęboka reforma Gazpromu - monopolisty w
eksporcie i tranzycie rosyjskiego gazu na Zachód - oraz stopniowa
liberalizacja dostępu do sieci gazociągów.

Prasa rosyjska twierdzi, że prezydent Władimir Putin gotów jest złożyć takie
obietnice, a Unia zaufa jego słowu. Niewykluczone więc, że już dziś Unia
poprze starania Rosji o wejście do WTO.

Podczas szczytu Rosja-UE nie powinno być natomiast raczej przełomu jeśli
chodzi o protokół z Kioto regulujący emisję gazów cieplarnianych (głównie
dwutlenku węgla). Unia od lat zachęca Moskwę do jego ratyfikacji, bo wtedy
wszedłby on w życie.

Na razie zbyt mało państw emitujących gazy cieplarniane ratyfikowało
dokument. - Popieramy jego duch, ale na razie nie ma w Rosji zgody co do jego
treści - stwierdził wczoraj rosyjski wiceszef MSZ Władimir Czyżow.

W zeszłym tygodniu eksperci Rosyjskiej Akademii Nauk ogłosili raport, z
którego wynika, że podpisanie protokołu zahamuje rozwój gospodarki
rosyjskiej. Takiego samego zdania jest wpływowy doradca ekonomiczny
prezydenta Rosji Andriej Iłłarionow.
Pełna wersja