USA znow blizej Rosji

30.05.04, 20:26
USA znów bliżej Rosji
Andrzej Kublik 30-05-2004, ostatnia aktualizacja 30-05-2004 17:35

Czy utrzymująca się niepewna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie będzie
kolejnym impulsem dla zacieśnienia współpracy energetycznej USA i Rosji?

W końcu zeszłego tygodnia sekretarz USA do spraw energii Spencer Abraham
gościł w Rosji. Chwalił wypowiedzi prezydenta Władimira Putina, który
zapowiedział zwiększenie przez Rosję eksportu ropy naftowej.

W tym roku po fali starć w Iraku, które okresowo wstrzymywały eksport ropy z
tego kraju, i po zamachach na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej, cena
ropy naftowej na świecie wzrosła do rekordowego poziomu. Zdaniem ekspertów
uspokoić sytuację na rynku ropy może jedynie zwiększenie dostaw surowca. W
dużej mierze zależy to od Rosji. Jest ona po Arabii Saudyjskiej drugim w
świecie eksporterem ropy naftowej.

Rosja nie należy też do OPEC, kartelu państw-producentów ropy. Moskwy nie
wiążą zatem ustalane przez OPEC limity wydobycia. Zwiększenie eksportu przez
Rosję mogłoby więc zbić światowe ceny. To dobra informacja dla USA, gdzie ceny
paliw są już rekordowo wysokie, co stanowi coraz większy problem w roku
wyborów prezydenckich.

Nie mniej ważne były dla USA zapowiedzi Putina o możliwości udzielenia zgody
na budowę nowych rurociągów. Rosja może teraz eksportować ponad 9 mln baryłek
ropy dziennie, ale rurociągami - tylko 4 mln baryłek, i to głównie do Europy.
Choć Putin nie mówił, na jakie nowe rurociągi Kreml się zgodzi, USA mają
nadzieję, że chodzi o budowę rury do Murmańska i wielkiego terminalu w tym
porcie. Związany z nim projekt eksportu ropy naftowej supertankowcami do USA
promowały koncerny Jukos, Sibnieft, Łukoil i TNK. Wiosną zeszłego roku prace
nad tym projektem zostały jednak zablokowane.

Współpracy z USA Rosja mówi tak, ale stawia warunki. Minister energetyki i
przemysłu Rosji Wiktor Christienko stwierdził, że obecnie Rosja może zwiększyć
eksport ropy naftowej tylko z terminalu koło Sankt Petersburga przez Bałtyk i
tzw. rurociągiem kaspijskim, kontrolowanym przez amerykański koncern
ChevronTexaco. Tymczasem za dwa lata ze względów ekologicznych mają być
wprowadzone przepisy ograniczające transport ropy przez Bałtyk. Rosji może
zależeć teraz na poparciu USA, by opóźnić ich wejście w życie.

WATEK POLSKI - RURCIAG ODESSA-BRODY

Zwiększenie eksportu przez kaspijski rurociąg może zaś wpłynąć na plany
wykorzystania ukraińskiego rurociągu Odessa-Brody do eksportu kaspijskiej ropy
do Polski. Ukraiński rurociąg miał otrzymywać kaspijski surowiec z Kazachstanu
właśnie za pośrednictwem rurociągu kaspijskiego. Rosja od wielu lat stara się
zablokować transport do Europy kaspijskiej ropy ukraińskim rurociągiem,
proponując by służył do eksportu rosyjskiego surowca.

W Moskwie Spencer Abraham spotykał się też z przedstawicielami Gazpromu.
Amerykańsko-rosyjska współpraca w gazownictwie może w najbliższych latach
zyskać wymiar strategiczny. W kwietniu szef amerykańskiego banku centralnego
Alan Greenspan stwierdził, że za kilka lat gospodarce USA grozić mogą duże
problemy z powodu gwałtownego wzrostu cen gazu. Ratunkiem na to może być
jedynie zwiększenie światowego handlu skroplonym gazem ziemnym LNG, a w
istocie wykreowanie światowego rynku gazu ziemnego.

Takiego rynku nie da się stworzyć bez udziału Gazpromu, który ma największe
zasoby gazu na świecie. Już od zeszłego roku amerykański koncern
ConocoPhillips rozmawia z Gazpromem o eksploatacji wielkich złóż gazu na Morzu
Arktycznym i dostawach LNG z tych złóż do USA. Rozmowy o tym projekcie o
wartości 10 mld dolarów przedłużają się, gdyż Gazprom chce mieć nad nim pełną
kontrolę. Domaga się jednocześnie od zachodnich partnerów finansowania oraz
przekazania technologii LNG, w której Rosjanie nie mają doświadczenia.
    • stary.prochazka Re: USA znow blizej Rosji 30.05.04, 21:57
      ładnie wyszliśmy na interesach z naszym wspaniałym sojusznikiem, George'm W.
      Bushem;nie dość że nie zarobiliśmy to jeszcze musimy pilnować żeby jeszcze nie
      stracić.
      Jeśli z tej "drużby" wyniknie jakiś powazniejszy romans uważam że Polska
      powinna natychmiast wycofać wojska z Iraku(co moim zdaniem powinna zrobić po
      ujawnieniu koneksji konsorcjum NOUR w Białym Domu) i zająć się swoimi
      interesami w Unii Europejskiej. Zamorski sojusznik właśnie pokazuje w jakim ma
      nas poważaniu i na pewno nie powinniśmy być mu w tym dłużni.
      • kontrkultura Re: USA znow blizej Rosji 31.05.04, 14:50
        Co bys Ty zrobil na miejscu Amerykanow?

        Potrzebuja tej ropy i gazu bardziej niz nowych nie tak wplywowych i silnych
        sojusznikow, ktorzy sami potrzebuja pomocy finansowej. Inna sprawa, ze
        chamstwem jest to, ze z tego co dla nich zrobila Polska, zyski sa znikome.
        Raczej same straty...
        • stary.prochazka Re: USA znow blizej Rosji 31.05.04, 16:00
          Nie mam pretensji do Amerykanow bo od poczatku nie mialem zludzen i wiem ze
          mozna bylo sie tego po nich spodziewac, pretensje mam do naszych krajowych
          idiotow ktorzy nas w to wrobili z Leszkiem M. na czele.
          Niemniej Polska powinna przestac sie rzucac za ocean (szczegolnie kiedy na
          stolku w Waszyngtonie siedzi taki kretyn jak Bush) i zadbac o swoje miejsce w Unii.
        • michamina Re: USA znow blizej Rosji 31.05.04, 23:53
          kontrkultura napisał:

          > Co bys Ty zrobil na miejscu Amerykanow?

          Ja też się w zasadzie Amerykanom nie dziwię, ale pierwsza oznaka powaznej
          nielojalności w stosunku do Polski powinna spowodować nasz natychmiastowy
          odwrót od współpracy. I to mówię ja, która byłam postrzegana jako raczej
          proamerykańska. Ale do czasu.
          • kontrkultura Re: USA znow blizej Rosji 01.06.04, 16:02
            Gdy rozpoczynala sie ta cala zawierucha wokol Iraku bylem za Amerykanami i
            uczestnictwem Polski w tej wojnie.

            Cele z poczatku wygladaly na grozne (BMR), oraz kuszace perspektywy (pamietacie
            te cieple i podniosle wypowiedzi Busha o Polsce, obietnice wspolpracy itd itp),
            ale im glepiej jestemy w tym blocie, tym bardziej USA owijaja w bawelne. Czy to
            sie nagle okazuje, ze glownym celem bylo promowanie demokracji na bliskim
            wschodzie, czy tez porazka z wizami, porazka z kontraktami... wrecz same porazki

            I wlasnie to sa wlasnie te swinstwa, ktore nie powinni byli robic, a bynajmniej
            obiecywac na poczatku. Nie wiem, czy to wina politykow w Polsce, czy nie
            uczciwosc politykow z USA, w kazdym razie niemilo z tym wszystkim wyszlo...
            • stary.prochazka Re: USA znow blizej Rosji 01.06.04, 17:50
              "A mialo byc tak pieknie, wywiady mialy byc, spotkania w zakladach pracy...":)
              Pewien rzad. ktory juz wtedy byl skonczony, potrzebowal na gwalt jakiegos
              sukcesu, bo czego sie nie dotkneli, wszystko rozlatywalo im sie w rekach."Ekipa
              profesjonalistow miala zastapic ekipe amatorow" a skonczylo sie na tym ze
              spieprzyli nawet to co sie ich poprzednikom udalo.
              I nagle jak z nieba spadl im Irak, Bush i cale to blyskotki, pozlotko z
              odwiecznym sojuszem, kontraktami i tak dalej, zaszumialo prowincjonalnej Polsce
              w glowie wielkim swiatem, dyplomacja niby skrzydla husarskie.No i chlopaki
              poszli za tym jak w dym zeby sie ratowac.Duzo im to nie pomoglo, utrzymalo ich
              rok dluzej a my teraz dostalismy w spadku po nich poteznego kaca.
              Przynajmniej dostalismy lekcje zalatwiania interesow miedzynarodowych, niestety
              na naszej skorze.Madry Polak po szkodzie a nie daj boze zeby sprawdzila sie
              fraszka z czasow stanislawowskich, ktory konczyly (chyba) takie slowa
              "(...)tym zrzadzeniem nowe Polak miano sobie kupi
              ze nie tylko przed szkoda ale i po - glupi".
              Tymczasem wlasnie czytam o tym jak w Niemczech powstaje autostrada Drezno-Praga.
              Nasi poludniowi sasiedzi zachowali zimna krew (choc w Iraku tez sie pokazali) i
              potrafia lepiej zadbac o swoje interesy a my sie oburzamy ze nam "jakas tam"
              Slowacja podbiera inwestycje.
Pełna wersja