Putin vel August

05.06.04, 19:28
Po morderstwie znienawidzonego przez demokratow rzysmkich Juliusza Cezara,
nastepca zostaje Oktawian. Poczatkowo rozlicza sie on z zabojcami swego
poprzednika, a pozniej glowi sie nad tym jak zrobic, zeby miec wladze, ale
nie miec wynikajacych z tego powodu problemow.

Oktawian byl bardzo znany i lubiany przez rzymian, mial slawna przyszlosc,
uczestniczyl w wielkich podbojach, ale mimo wszystko nic nie zapowiadalo, ze
gdy ten oglosil sie dyktatorem, rzymianie nie znienawidziliby go takze jak
rowniez kiedys lubianego Juliusza.

I postanowil ladnie zagrac na szlachetnosci. Rzymianom oddal to co pragneli
tak plamiennie, jak plamienne byly przemowienia Cycerona, demokracje, ale
rowno tyle ile bylo mozna dac. Czyli senat, wybory i inne liczne symboly, a
szanowny i wciaz kochany Oktawian pod oplaski poeci, senatorow i wszystkich
innych 'pilnowal' tego wielkodusznego procesu "odtwarzania demokracji" przez
cale zycie. Kim byl? Nie Konsul, nie Tyran, ale Agust, taki zagadkowy i
szlachetny tytul sobie przyjal.
    • kontrkultura GW: Putin odrzuca oskarżenia, że w Rosji narasta a 05.06.04, 19:37
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34248,2094613.html
      Putin odrzuca oskarżenia, że w Rosji narasta autorytaryzm

      Marcin Wojciechowski, Moskwa 26-05-2004, ostatnia aktualizacja 26-05-2004 18:35

      Nie wszyscy chcą mieć do czynienia z samodzielną, silną i pewną siebie Rosją.
      Wzmocnienie naszej państwowości tłumaczy się jako autorytaryzm - mówił
      prezydent Władimir Putin w swoim dorocznym orędziu o stanie państwa



      Orędzie Putina miało głównie charakter gospodarczy. Jako główne cele prezydent
      wymienił podwojenie PKB do 2010 roku, wzrost dobrobytu, walkę z biedą i reformę
      armii. Putin wezwał Rosjan, by pracowali więcej i lepiej niż inne narody, by
      sprostać konkurencji w globalizującym się świecie i zasypać przepaść między
      Rosją i krajami rozwiniętymi.

      Prezydent zaczął od pochwalenia się, że po pierwszych czterech latach jego
      rządów Rosja po raz pierwszy od upadku ZSRR jest uznawana za kraj stabilny i
      przewidywalny, który całkiem samodzielnie może rozwiązywać swoje problemy. Była
      to ewidentna aluzja do lat 90., gdy chaotyczne reformy prowadzono przede
      wszystkim dzięki kredytom z Zachodu. Putin przypomniał o wzroście realnych
      dochodów ludności o 1,5 raza i znakomitym wzroście gospodarczym, który tylko w
      ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku wyniósł 8 proc. Nie wspomniał
      jednak, że tak świetne wyniki to głównie zasługa niezwykłej koniunktury na
      ropę, której ceny biją rekordy na rynkach światowych.

      Putin zdecydowanie odrzucił oskarżenia, że Rosja pod jego rządami staje się
      coraz bardziej autorytarna. Deputowani do Dumy, Rady Federacji, rząd i
      gubernatorzy zebrani w sali marmurowej Kremla przerwali mu oklaskami. Putin
      zapewnił, że nie będzie żadnego odwrotu od demokracji, że jest za konkurencją w
      gospodarce, że chce, by Rosjanie czuli się wolni i żyli w wolnym kraju, bo
      tylko wtedy odniosą sukces, a kraj będzie mógł się rozwijać. - Przywiązanie do
      wartości demokratycznych jest podyktowane wolą naszego narodu i interesami
      strategicznymi Federacji Rosyjskiej. Żadnej zmiany kursu nie będzie - mówił
      Putin.

      O wojnie w Czeczenii wspomniał tylko jednym zdaniem, jak zwykle umieszczając ją
      w kontekście walki z terroryzmem międzynarodowym. Zastrzegł tylko - co jest
      nowością - że żadne argumenty na rzecz walki z terroryzmem nie mogą oznaczać
      przyzwolenia na łamanie praw człowieka. Potem Putin skupił się na kwestiach
      socjalnych. Obiecał, że będzie za tworzeniem własności hipotecznej, która
      dopiero raczkuje w Rosji. Dostępne kredyty hipoteczne mają rozwiązać problemy
      mieszkaniowe. W tej chwili tylko 10 proc. Rosjan stać na nowoczesne mieszkanie.
      Putin postawił zadanie, by do 2010 r. takich ludzi było ponad 30 proc. Wezwał
      też rząd do większych nakładów na edukację i służbę zdrowia, co pozwoliłoby
      zwiększyć długość życia, dziś jedną z najniższych na świecie. - Amerykanie żyją
      średnio o 12 lat dłużej niż Rosjanie, Polacy wyprzedzają nas o 8 lat. Musimy
      coś z tym zrobić - mówił Putin.
      • michamina Re: GW: Putin odrzuca oskarżenia, że w Rosji nara 06.06.04, 10:01
        kontrkultura napisał:

        > zwiększyć długość życia, dziś jedną z najniższych na świecie. - Amerykanie
        żyją
        >
        > średnio o 12 lat dłużej niż Rosjanie, Polacy wyprzedzają nas o 8 lat. Musimy
        > coś z tym zrobić - mówił Putin.

        Ja bym najpierw zakończyła wojnę w Czeczenii, od razu średnia długosć życia
        wzrośnie.
        • kontrkultura Re: GW: Putin odrzuca oskarżenia, że w Rosji nara 06.06.04, 13:19
          tez o tym pomyslalem. Tyle tylko jak ja skonczyc?
          • stary.prochazka Re: GW: Putin odrzuca oskarżenia, że w Rosji nara 06.06.04, 15:38
            Mam pewien pomysł. Pamiętacie w jaki sposób Rosja zakończyła swój udział w I
            wojnie światowej?:)
            • kontrkultura Re: GW: Putin odrzuca oskarżenia, że w Rosji nara 06.06.04, 17:30
              stary.prochazka napisał:

              > Mam pewien pomysł. Pamiętacie w jaki sposób Rosja zakończyła swój udział w I
              > wojnie światowej?:)
              ======
              bardzo niefortunnie jesli wziasc pod uwage to, ze narazono panstwa Ententy...
              ale co innego zostaje, gdy dzieje sie rewolucja?

              Najlepiej z tego wyszli Niemcy - nie dosc, ze pozbawili sie Rosji, to jeszcze
              wyslali tam swoich komunisci... taki kon trojanski...

              Na szescie Ententa sobie poradzila, do wojny wkroczyly nie wyczerpane wojna
              Stany Zjednoczone, choc ich zolnierze doswiadczenie mieli nie wysokie,
              poradzili sobie calkiem dobrze. Zreszta juz nikt nie chcial walczyc...

              Dzis nie te czasy...
Pełna wersja