Zmarł Ronald Reagan

06.06.04, 13:10
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2115941.html
Zmarł Ronald Reagan

Bartosz Węglarczyk, Waszyngton 05-06-2004, ostatnia aktualizacja 06-06-2004
12:22

Ronald Reagan - 40. prezydent USA - zmarł w sobotę wieczorem czasu polskiego
w swym domu w Kalifornii. Reagan od lat cierpiał na bardzo zaawansowaną
chorobę Alzheimera.

Reagan zmarł otoczony swą najbliższą rodziną - już w piątek wiadomo bowiem
było, że stan 93-letniego prezydenta gwałtownie się pogorszył. Jego ciało
zostanie przewiezione w poniedziałek do Waszyngtonu, gdzie zostanie
wystawione w Kongresie USA.

W całej Ameryce do połowy masztów opuszczone zostały w sobotę flagi. Przyjazd
na jego pogrzeb w prezydenckim muzeum w Kalifornii już zapowiedziało ponad
sto byłych i obecnych premierów, prezydentów, a nawet króli i królowych.

Reagan od kilku lat nie pokazywał się publicznie. Choroba Alzheimera
spowodowała, że były prezydent przestał rozpoznać nawet własną żonę, nie mógł
się również poruszać o własnych siłach. Dziesięć lat temu w liście otwartym
do Amerykanów Reagan opisał swą chorobę i przyznał, że "zaczyna ostatnią
podróż w zmierzch życia".

40. prezydent USA jest jednym z najbarwniejszych, najlepiej wspominanych i
podziwianych ale też najbardziej kontrowersyjnych polityków zasiadających w
Białym Domu. Sam mówił, że chciałby, aby historia wspominała go jako
polityka, który "odwoływał się do pewności siebie Amerykanów, a nie ich
niepewności, do ich najlepszych marzeń, a nie najgorszych strachów".

Nikt z jego biografów nie potrafi wytłumaczyć, skąd Reagan czerpał te
nieskończone pokłady optymizmu. Być może z domu - jego rodzice nie mieli
nawet średniego wykształcenia, jego ojciec był alkoholikiem, ale oboje
uważali swe życie za bardzo udane. Młody Ronald spędzał wiele czasu w
teatrze, gdzie jego rodzice grali w amatorskich sztukach.

Na pierwsze strony gazet Reagan trafił już jako 17-latek - pracując jako
ratownik na lokalnym kąpielisku uratował w ciągu dwóch lat 77 osób.

Reagan zaczął karierę od prowadzenia sprawozdań radiowych z meczów
baseballowych w malutkiej stacji w Iowa. Jego szef nie miał pieniędzy, by
wysyłać Reagana na wszystkie mecze, Reagan czasem komentował więc wydarzenia
na boisku z teleksu. Reagan był tak doskonałym komentatorem, że jego
słuchacze nigdy nie wiedzieli, czy jest na stadionie, czy w studio radiowym.

Gdy pewnego dnia w radio popsuł się teleks, Reagan mimo błagań technika nie
przerwał opisywania meczu. Dopiero na koniec transmisji Reagan przyznał się
słuchaczom, że sam nie wie, jakim wynikiem zakończył się pojedynek.

W 1937 r. Reagan podpisał kontrakt z wytwórnią Warner Brothers - jego
pierwszą rolą był prezenter radiowy walczący z korupcją.

Cztery lata później Reagan próbował zaciągnąć się do armii, został jednak
zwolniony ze względu na poważną wadę wzroku. Trafił jednak do Specjalnej
Jednostki Filmowej - prowadzonego przez wojsko studia filmowego w Hollywood,
gdzie kręcone były filmy mające podtrzymać Amerykanów na duchu w czasie wojny.

W tym czasie Reagan - jako działacz związku zawodowego aktorów - zaczął brać
udział w potwornie trudnych negocjacjach płacowych pomiędzy różnymi
centralami związkowymi i pracodawcami. Wiele lat później Reagan powiedział
przyjaciołom, że anarchistyczne zachowanie związków opanowanych przez
komunistów raz na zawsze odstręczyło go od tej ideologii.

Gdy jego kariera filmowa zaczęła cierpieć z powodu jego zaangażowania się w
działalność związkową, jego pierwsza żona - znana aktorka Jane Wyman -
poprosiła go o rozwód. W 1952 roku Reagan spotkał swą drugą żonę Nancy Davis.
Nancy pozostała wierną towarzyszką życia Ronalda do samego końca.

Mało kto pamięta dziś, że Reagan przez wiele lat był zawziętym Demokratą.
Jako przewodniczący związku zawodowego aktorów skutecznie walczył dla nich o
lepsze warunki pracy i wyższe gaże - właśnie dlatego wielu starszych wiekiem
aktorów głosowało w 1979 r. na niego mimo, że ideologicznie był im już bardzo
odległy.

Do Partii Republikańskiej popchnęła Reagana wiara w to, iż tylko
konserwatyści są gotowi naprawdę stawić czoła komunizmowi. Podczas
zwycięskiej kampanii na gubernatora Kalifornii w 1966 r. Reagan jako pierwszy
zaproponował wyborcom ideę "małego rządu". - Urzędnicy nie są rozwiązaniem
naszym problemów - mówił. - To oni są naszym problemem.

Wielu amerykańskich historyków przyznaje, że Reagan pozostaje do dziś
postacią tajemniczą. Jego często sprzeczne z sobą decyzje i wypowiedzi
wprowadzały zamieszanie zarówno wśród jego zwolenników, jak i przeciwników.

Tak było w 1967 roku, gdy gubernator Regan podpisał ustawę liberalizującą
prawo do aborcji, po czym tydzień później powiedział, że żałuje tej decyzji.
Dwa lata później Reagan mówił o tym, że popiera prawo studentów do
protestowania przeciwko wojnie w Wietnamie, ale wysłał wojsko, by usunęło
studentów okupujących akademik w Berkeley.

Reagan bez wątpienia był konserwatystą - wierzył w to, że ludzie najlepiej
sobie radzą, gdy rząd im tego nie utrudnia. Bezlitośnie obcinał programy
socjalne i uniwersyteckie budżety. Gdy jednak walczył o prezydenturę, swym
optymizmem i wiarą w to, że "najlepsze dni Ameryki są dopiero przed wami",
przyciągnął miliony wyborców nigdy wcześniej nie głosujących na Republikanów.

Partia Demokratyczna wynajmowała w latach 80. socjologów, by zbadać, jak to
było możliwe. W jednym z okręgów wyborczych pod Detroit, gdzie tradycyjnie 80
proc. mieszkających tam hutników padało na Demokratów, Reagan zebrał 75 proc.
Odzyskać te głosy udało się dopiero Billowi Clintonowi.

W 1979 roku, gdy Reagan wygrał swą pierwszą prezydencką kadencję, Ameryka
przeżywała głęboką depresję. Dramat zakładników w Iranie, radziecka inwazja
na Afganistan, komunistyczny przewrót w Nikaragui - Amerykanie czuli, że ich
kraj oddaje pola walki wszędzie na świecie.

- Są tacy, którzy uważają, że nadchodzi zmierzch Ameryki - mówił Reagana
przyjmując w tym roku nominację na prezydenta. - Są tacy, którzy swoim
dzieciom mówią, że przed nami jest już niewiele możliwości i wiele cierpień.
Ja, moi drodzy rodacy, taki punkt widzenia na świat stanowczo odrzucam.
    • kontrkultura Zmarł Ronald Reagan c.d. 06.06.04, 13:11
      Carter - jeden z najsłabszych prezydentów w XX wieku - nie miał szans.

      Reagan zaczął swą prezydenturę od ambitnych planów reformy gospodarczej i
      zdecydowanej kampanii dyplomatycznej przeciwko komunistom. Trzy miesiące po
      przeprowadzce do Białego Domu Reagan został jednak ciężko ranny w zamachu
      dokonanym przez szaleńca, który chciał się przypodobać Jodie Foster.

      W tym najbardziej dramatycznym dniu swego życia Reagan nie stracił swego
      legendarnego poczucia humoru, które zyskiwało mu przyjaciół nawet wśród
      politycznych rywali. Gdy ranny Reagan wjechał na salę operacyjnego szpitala
      uniwersyteckiego w Waszyngtonie, prezydent popatrzył na chirurgów i westchnął: -
      Mam nadzieję, że jesteście Republikanami.

      Gdy po operacji zapłakana Nancy siedziała przy jego łóżku, Reagan przepraszał
      ją: - Kochanie, przepraszam, zapomniałem się uchylić.

      - Był najstarszym politykiem wybranym na prezydenta - powiedział wczoraj John
      Kerry, sam walczący teraz o prezydenturę USA . - Ale to on uczynił Amerykę
      znowu młodą i piękną.

      Nikt w amerykańskiej polityce przed i po Reaganie nie potrafił się tak
      wyśmienicie posługiwać słowem. Gdy po katastrofie promu Challenger Reagan w
      orędziu telewizyjnym żegnał się z astronautami mówiąc, że "polecieli do nieba,
      by dotknąć twarzy Boga", Ameryka płakała.

      Jego przemówienia i zgrabne reakcje na trudne pytania wzbudzały podziw
      reporterów. Gdy w 1983 roku dziennikarz zapytał go, czy nie jest za stary na
      walkę o drugą kadencję, Reagan odparł, że "nie ma zamiaru czynić z wieku
      kandydatów tematu wyborczego i nie ma zamiaru wykorzystywać młodego wieku i
      braku doświadczenia swego rywala".

      Nie znał się na gospodarce - nudziły go długie wykłady na temat inflacji czy
      stop procentowych. Jego "reaganomika" - polityka gospodarcza polegająca na
      cięciu podatków w celu pobudzenia podaży - jest to dziś studiowana przez
      ekonomistów, z których wielu uważa, że stała się podstawą boomu gospodarczego
      lat 90.

      Miał problemy ze wskazaniem na mapie Kaszmiru, ale to jego polityka nacisku
      politycznego i gospodarczego na Związek Radziecki przyspieszyła
      upadek "imperium zła". To Reagan zawarł niezwykły w historii dyplomacji sojusz
      z polskim papieżem przeciwko ZSRR - obu łączył antykomunizm, obaj znaleźli w
      sobie wiernych partnerów.

      Gdy dowiedział się, że Moskwa wprowadza do użytku nowe rakiety średniego
      zasięgu, sam postanowił umieścić w Europie Zachodniej podobne rakiety
      wzbudzając niespotykaną falę pacyfistycznych protestów od Niemiec po Anglię.
      Był jednak pierwszym prezydentem USA, który przekonał radzieckiego lidera do
      podpisania układu o redukcji broni nuklearnej. Zapytany przez reporterów, jak
      może ufać Sowietom, odpowiedział przysłowiem, które sam usłyszał od
      Gorbaczowa: - Ufaj, ale sprawdzaj.

      Słynny w USA skecz z programu "Saturday Night Live" przedstawiał wówczas
      Reagana jako nieomal szaleńca, który dzieli czas pomiędzy robieniem sobie zdjęć
      z harcerzami a planowaniem akcji zbrojnych przeciwko komunistom.

      - Reaganów zawsze było dwóch - śmieje się Bill Bennett, jego bliski
      współpracownik i jeden z ideologów reaganowskiej rewolucji konserwatywnej. -
      Był przecież jedynym rozwodnikiem kiedykolwiek wybranym do Białego Domu, który
      na dodatek stanął następne na czele rewolucji konserwatywnej.

      - Reagan może nie był najlepszym prezydentem - pisał w jego biografii znany
      historyk Lou Cannon. - Ale był wielkim Amerykaninem, który miał jasną wizję
      tego, dokąd zmierza jego kraj.

      Jak każdego prezydenta nie ominęły go skandale. Mniejsze - gdy myśląc, że ma
      wyłączony mikrofon, w studiu telewizyjnym zażartował, że wydał rozkaz ataku
      nuklearnego na Rosję. I większe - gdy w 1986 r. Kongres chciał go usunąć ze
      stanowiska za to, iż handlował z Iranem bronią w zamian za zwolnienie
      zakładników przetrzymywanych przez proirańskich terrorystów w Libanie.

      Nawet wówczas okazało się, że Amerykanie są gotowi przebaczyć Reaganowi. - Pod
      wieloma względami Reagan i Clinton mają wiele wspólnego - uważa E.J. Dionne,
      politolog z Instytutu Brookings w Waszyngtonie. - Obaj popełniali błędy, ale
      obaj potrafili w magiczny sposób nawiązać romans z Ameryką i ostatecznie obaj
      mimo usilnych prób krytyków zostali przez historię osądzeni pozytywnie.

      Margaret Thatcher, konserwatywna premier Wielkiej Brytanii i jeden z
      najbliższych sojuszników Reagana, powiedziała o nim, że "widział pesymizm jako
      najpoważniejszą chorobę trapiącą jego naród i rozumiał, że jedynym lekarstwem
      jest optymizm". - Mamy prawo śnić bohaterskie sny - mówił Reagan podczas swej
      inauguracji w 1981 roku. - Mamy obowiązek uczynić z Ameryki latarnię wolności i
      nadziei dla całego świata.

      Jego optymizm dla wielu wiał dziecięcą naiwnością. W 1987 roku w Berlinie
      Zachodnim Reagan apelował do lidera ZSRR Michaił Gorbaczowa: - Mówi pan, że
      chce pan dostatku dla Rosjan i dla Europy Wschodniej, niech więc pan, panie
      Gorbaczow, zburzy wreszcie ten mur.

      Sowietolodzy śmiali się, bo w ich opinii ZSRR był nadal wielkim mocarstwem.
      Podobnie jak eksperci, którzy wykpiwali "Gwiezdne wojny" - plan Reagana
      zbudowania tarczy antyrakietowej. 15 lat po upadku ZSRR ci sami eksperci
      przyznają jednak, że komunizm upadł szybciej, bo nie był w stanie dotrzymać
      roku Ameryce w wydatkach na zbrojenia.

      21 stycznia 1989 roku - po dwóch prezydenckich kadencjach - Reagan odszedł z
      polityki ciesząc się najwyższymi notowaniami popularności od czasów II wojny
      światowej. Według sondażu przeprowadzonego przez "Wall Street Journal" wśród 78
      historyków prezydentury w USA Reagan znalazł się na 11 miejscu wśród
      najlepszych mieszkańców Białego Domu, tuż za Thomasem Jeffersonem i Harry
      Trumanem.

      - Reagan oparł całą swą karierę polityczną na wierze w ideały, który jego
      zdaniem miały uczynić Amerykę lepszym krajem - uważa Hugh Heclo, politolog z
      Uniwersytetu George'a Masona pod Waszyngtonem. - Bez względu na to, czy komuś
      te ideały się podoba czy nie, musi przyznać, że Reagan walczył o prezydenturę
      nie z powodu prywatnych ambicji, lecz dlatego, że wierzył, iż może Amerykę
      popchnąć do przodu.

      W książce pamiątkowej swej klasy w szkole średniej Reagan napisał: - "Życie
      jest jedną słodką piosenką, więc zacznijcie grać muzykę". Reagan kochał życie i
      wszystko, co w nim osiągnął.

      Ta miłość, wieczny optymizm i wiara w Amerykę udzieliły się milionom jego
      rodaków, którzy mimo tego, że od lat nie pokazywał się publicznie, co roku w
      jego urodziny wysyłali mu kartki i gromadzili się pod jego posiadłością, by
      odśpiewać mu "Sto lat".
    • kontrkultura co o nim pisza w Rosji 06.06.04, 13:22
      http://utro.ru

      Скончался Рональд Рейган


      Егор ШАЛОУМОВ, 06 июня, 13:09

      Америка погрузилась в траур. Сегодня ночью в своем доме близ Лос-Анджелеса
      скончался экс-президент США Роналд Рейган. Причиной его смерти стало воспаление
      легких, осложненное болезнью Альцгеймера.

      Рейгана называют победителем в "холодной войне" между США и НАТО с одной
      стороны и СССР и странами Варшавского договора с другой. После прихода к власти
      в СССР Михаила Горбачева администрация Рейгана - под влиянием правительств
      стран Старого Света - начала переговоры о ликвидации ракет средней дальности в
      Европе. Идея разрядки международной напряженности улучшила репутацию Штатов в
      мире и ослабила положение государств Восточного блока.

      Он внес немалый вклад в объединение Германии. В 1987 г. в Берлине он
      попросил: "Господин Горбачев, снесите эту стену!". Через два года
      разделительное сооружение разрушили. Сейчас Михаил Горбачев говорит, что без
      Рейгана перестройки в тогдашнем СССР могло и не случиться.

      Джордж Буш назвал кончину Рейгана "днем скорби для Америки", а его
      самого "человеком, который помог спасти мир". Американский лидер отметил, что
      Рейган внес огромный вклад в развитие США и всего мира. Так, по его словам, за
      время его президентства "для нации завершилась эра раздоров и неверия в
      собственные силы, а для мира - эра страха и тирании".

      "Рональд Рейган был человеком, в кото&#
Pełna wersja