Dom Polski w Moskwie upada?

28.06.04, 11:06
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2152047.html
Dom Polski w Moskwie upada?

Tomasz Michałowicz 27-06-2004 , ostatnia aktualizacja 27-06-2004 17:39

Handlowy Dom Polski w Moskwie, który miał być bramą na Wschód dla polskich
firm, chyli się ku upadkowi. W projekcie utopiono setki tysiące złotych z
publicznej kasy

Reprezentacyjna wystawa polskich towarów w centrum Moskwy została zamknięta.
Spółka ją organizująca - Handlowy Dom Polski w Moskwie - nie potrafiła
rozliczyć się z ostatniej dotacji, Ministerstwo Gospodarki zażądało więc jej
zwrotu. Wcześniej przez ponad dwa lata pompowało w firmę pieniądze, mimo że
nie udało jej się podpisać żadnego dużego kontraktu.

Spółka Handlowy Dom Polski w Moskwie zaczęła działać na początku 2002 r.
Wśród udziałowców jest m.in. Wielkopolska Giełda Rolno-Ogrodnicza, producent
koszul Kastor, Koronki SA czy olbrzymie Centrum Handlowe "Zjazdowa" w Łodzi
(jedyna giełda rolno-spożywcza w regionie). Prezesem i organizatorem spółki
HDP jest Robert Karwowski, przewodniczący kapituły Łódzkiego Klubu Biznesu,
udziałowiec firm Cargosped i Cargofruit - importerów owoców cytrusowych (mają
znaczące udziały w HDP).

Inwestycja w Dom Polski w Moskwie od początku szła Karwowskiemu jak po
grudzie. - Kilka razy udało nam się zdobyć rosyjskiego kontrahenta gotowego
podpisać umowę. Finalizację rozmów zawsze przejmował jednak Karwowski, a
wtedy ze sprzedaży wychodziły nici. Od 2002 do 2003 r. udało się podpisać
tylko jeden kontrakt - mówi były handlowiec HDP oskarżający szefa spółki o
nieudolność. Zdaniem byłych współpracowników spółka nie potrafiła
gospodarować pieniędzmi. Organizowała m.in. kosztowne przyjęcia i bankiety. -
Sam wielokrotnie brałem faktury na HDP za nocne popijawy z gośćmi ze Wschodu.
A to tylko jeden z przykładów - mówi handlowiec.

Na jesieni 2003 r. HDP otworzył z wielką pompą wystawę polskich towarów w
Moskwie. Mieściła się w centrum miasta, gdzie czynsze są astronomiczne. Biuro
i wystawa miały ok. 100 m kw. powierzchni. Prezentowano tam niemal wyłącznie
polskie tekstylia: koronki, koszule, tkaniny. Wystawa nie przyniosła
spodziewanych efektów. Właśnie została zamknięta, a biura HDP w Moskwie
przeniesiono w inne miejsce.

Spółka ma też inne kłopoty. Ministerstwo Gospodarki zażądało zwrotu ostatniej
dotacji. Jak się dowiedzieliśmy, chodzi o kwotę "poniżej 100 tys. zł". -
Złożyliśmy wniosek o zwrot tych pieniędzy, bo HDP nie przedstawił nam faktury
dokumentujących wydanie ich zgodnie z przeznaczeniem - mówi Piotr Ciećwierz,
dyrektor departamentu inwestycji zagranicznych i promocji eksportu
Ministerstwa Gospodarki. Michał Byczkowski, naczelnik wydziału nadzorującego
projekty w ministerstwie, dodaje: - Mamy zastrzeżenia co do poprawności
funkcjonowania tego domu. Nie jesteśmy zadowoleni z jakości jego pracy i
efektów.

30 czerwca odbędzie się walne zebranie udziałowców HDP. Część z nich ma
zamiar zgłosić wniosek o upadłość spółki. Niektórzy już zmusili prezesa
Karwowskiego do odkupienia ich udziałów.

Próbowaliśmy dowiedzieć się, ile publicznych pieniędzy utopiono w Handlowym
Domu Polskim w Moskwie. Ciećwierz: - Ani my, ani spółka HDP nie jesteśmy
zainteresowani ujawnianiem szczegółów naszej umowy. Powiem tylko, że takie
przedsięwzięcia kosztują nas średnio 0,5 mln zł. W tym wypadku było podobnie.

Dlaczego spółka dostawała kolejne dotacje, mimo że nie udawało jej się
sprzedać polskich towarów? - Te pieniądze były przyznawane na promocję. Dom
był rozliczany z jej przeprowadzenia, a nie z efektów - mówi dyrektor
Ciećwierz. Przyznaje jednak, że "system jest niedoskonały i należy pomyśleć
nad jego zmianą".

Robert Karwowski, prezes HDP, nie chciał z nami rozmawiać. Gdy wysłaliśmy mu
pytania na piśmie, odpisał, że z powodu nadmiaru zajęć odpowie na nie dopiero
po walnym zgromadzeniu udziałowców.

Domy Polskie to projekt Ministerstwa Gospodarki, który opiera się na
partnerstwie publiczno-prywatnym. By skorzystać z państwowej pomocy, polskie
firmy zainteresowane promocją swoich produktów za granicą muszą założyć
spółkę. Ta z kolei zakłada spółkę-córkę w kraju, do którego ma być kierowany
eksport. Spółka-córka zajmuje się promocją na miejscu i stara się zdobyć
kontrakty. Ministerstwo obejmuje przedsięwzięcie swoim patronatem, pomaga
finansowo w jego zorganizowaniu i w stworzeniu biznesplanu oraz dotuje
promocję produktów za granicą. Otwarto już domy polskie w Moskwie, Kijowie
(Ukraina) oraz dwa w czeskim Cieszynie.
    • kontrkultura Re: Dom Polski w Moskwie upada? 28.06.04, 12:15
      bo nie trzeba cwaniakow na szefow wybierac :(
Pełna wersja