rosyjski kompleks "polski" - istnieje?

12.09.04, 21:53
czytałem niedawno książkę "Nie jesteśmy Ukrainofilami"(antologia tekstów
poświęconych stosunkom polsko-ukraińskim) wydaną przez Kolegium Europy
Wschodniej i znalazłem tam taki fragment, który mnie zaciekawił:

"Edgar Snow (dziennikarz i publicysta amerykański 1905-1972) w swojej
książce "Journey to the beggining" przytacza dłuższą rozmowę w cztery oczy z
Maksymem Litwinowem, jaka odbyła się w Moskwie bez świadków w dniu 6
października 1944).
Litwinow był ożeniony z Angielką, znał dobrze Zachód i mówił płynnie po
angielsku. W owym czasie jego kariera dobiegała kresu, z czego w pełni zdawal
sobie sprawę.
Gdy Snow zapytał go o Polskę, Litwinow odpowiedział że Rosjanie w żadnym
wypadku nie mogę się zgodzić na powrót grupy "beckowskiej" (tak określał
polski rząd w Londynie)
Litwinow nie wysuwał żadnych zastrzeżeń o charakterze ideologicznym. Nie
mówił o polskich reakcjonistach, kapitalistach czy obszarnikach. Powiedział
natomiast, że rząd polski w Londynie - a w szczególności Sosnkowski -
reprezentuje koncepcję polskiego historycznego imperializmu i dąży do
odbudowy polskiego imperium z XVI i XVII wieku. W opinii Litwinowa Beck był
gotów sprzymierzyć się z Niemcami, by osiągnąć ów cel, a Polacy londyńscy w
tym samym celu gotowi są sprzymierzyć się z Amerykanami.
Byliśmy u kresu sił biologicznych, wyniszczeni hitlerowska okupacją i walką
podziemną - marzyliśmy o kawałku polskiego dachu nad głową, nie o imperium.
Lecz dla Litwinowa bylismy potencjalnym rywalem"

Juliusz Mieroszewski "Rosyjski kompleks polski a obszar ULB(Ukrainy, Litwy
Białorusi) 1974
    • maaax Re: rosyjski kompleks "polski" - istnieje? 12.09.04, 22:08
      1/"W owym czasie jego kariera dobiegała kresu, z czego w pełni zdawal
      sobie sprawę." wiec z pewnoscia nie prezentowal oficjalnego stanowiska
      2/ jesli wogóle istnieje- to z pewnoscia nie wtedy, slowa Litwinowa to typowa
      sowiecka propaganda,z ktora mielismy do czynienia od 1919 r.
      3/ a zreszta moze, nie tyle rosyjski, co zydowsko-komunistyczny...?
      • stary.prochazka Re: rosyjski kompleks "polski" - istnieje? 13.09.04, 00:41
        maaax napisał:

        > 1/"W owym czasie jego kariera dobiegała kresu, z czego w pełni zdawal
        > sobie sprawę." wiec z pewnoscia nie prezentowal oficjalnego stanowiska

        zauważ że tzw. "oficjalne stanowisko" zazwyczaj mało kogo obchodzi i nie ma
        większego znaczenia bo o niczym nie przesądza (szczególnie jeśli mówimy o ZSRR)
        a poza tym będąc u kresu swojej kariery Litwinow mógł powiedzieć więcej bo nie
        miał już wiele do stracenia.
        • maaax Re: rosyjski kompleks "polski" - istnieje? 13.09.04, 19:22
          hahaha, w Rosji stalinowskiej "nie mial wiele do stracenia" - przygotowujesz
          sie do 1 kwietnia?
          • clickkey Zdobycie Moskwy 14.09.04, 01:34
            Chyba istnieje taki kompleks, Rosjanie wielką wagę przywiązuja do zdobycia
            Moskwy przez Polaków, mówią o królu Władysławie IV.

            • ardzuna Re: Zdobycie Moskwy 14.09.04, 22:56
              clickkey napisał:

              > Chyba istnieje taki kompleks, Rosjanie wielką wagę przywiązuja do zdobycia
              > Moskwy przez Polaków, mówią o królu Władysławie IV.

              Tak, rzeczywiscie; byłam niezwykle zdziwiona tym, że ma to dla nich aż takie
              znaczenie. W Polsce zdobycie Moskwy nikogo nie obchodzi i nikt o tym za bardzo
              nie pamięta.
            • zenta1 Re: Zdobycie Moskwy 14.09.04, 23:52
              ..każdy naród ma jakiegoś historycznego fioła. Moskale mają "kuku na muniu" na
              punkcie Wazów, ich polityki wschodniej, Maryny i Dymitra Samozwanca..."polska
              inwazja"i okupacja Kremla stała się dla nich pretekstem dla ich największego
              święta państwowego. Hahaha... Oni, imprialiści współcześni, ciągle jeszcze tego
              nie mogą nam zapomnieć.
              • ignorant11 Re: Zdobycie Moskwy; mamy tam swoja marke:) 16.09.04, 12:58
                zenta1 napisał:

                > ..każdy naród ma jakiegoś historycznego fioła. Moskale mają "kuku na muniu"
                na
                >
                > punkcie Wazów, ich polityki wschodniej, Maryny i Dymitra Samozwanca..."polska
                > inwazja"i okupacja Kremla stała się dla nich pretekstem dla ich największego
                > święta państwowego. Hahaha... Oni, imprialiści współcześni, ciągle jeszcze
                tego
                >
                > nie mogą nam zapomnieć.


                Sława!

                Szkoda tylko, ze nie udalo sie wtedy zalozyc unii polsko-rosyjskiej...

                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
                • kontrkultura Re: Zdobycie Moskwy; mamy tam swoja marke:) 16.09.04, 13:28
                  > ...
                  > Szkoda tylko, ze nie udalo sie wtedy zalozyc unii polsko-rosyjskiej...
                  ======
                  Było to całkiem możliwe w okresie konfliktu Nowogród - Moskwa. Wówczas można
                  było wypowiedzieć się po stronie Nowogrodu... Jednak Jagiełłonowie tym się nie
                  martwili, bawili się w mega dynastię Europy Środkowo-wschodzniej... Nawet Litwą
                  się nie interesowali.
Pełna wersja