Po co Putinowi terroryści?

13.09.04, 13:07
jest tu pewna analogia do Busha i Stanów Zjednoczonych po 11 września ale
jednak w USA istnieje większa kontrola społeczna nad poczynaniami władzy,
więc w Rosji moze to przynieść trochę inne skutki:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2282201.html
Putin wzmacnia władzę w Rosji

IAR 13-09-2004, ostatnia aktualizacja 13-09-2004 12:33

Władimir Putin chce radykalnie przebudować system władzy w Rosji, po to by
walka z terroryzmem była skuteczniejsza.

Prezydent Rosji zapowiedział także zmianę ordynacji wyborczej. Może to
oznaczać, że po zakończeniu pełnienia obowiązków prezydenta, Putin chce
zostać szefem nowej superpartii politycznej

Choć rosyjski prezydent zdecydowanie chwalił działania ludzi, którzy
przeprowadzili akcję antyterrorystyczną w Biesłanie, to jego decyzje
świadczą, że uznał jej przebieg za porażkę. Dlatego - według Putina - rządy
republik autonomicznych miałyby podlegać bezpośrednio władzom centralnym.
Chce on także, aby gubernatorzy byli wybierani nie jak dotychczas w wyborach
bezpośrednich, ale pośrednio przez miejscowe parlementy, tym samym, aby byli
zależni od Kremla.

Prezydent powołał nową instytucję - Komisję do spraw Północnego
Kaukazu. "Jeśli trzeba będzie szybkiej reakcji na działania terrorystów,
komisja będzie miała ku temu wszelkie pełnomocnictwa" - zapewnił Putin. Na
jej czele stanie jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Dmitrij
Kozak, który został także pełnomocnikiem w Okręgu Południowym.

Jeszcze bardziej zaskakująca jest decyzja o wprowadzeniu propocjonalnej
ordynacji wyborczej. W opinii komentatorów, może to oznaczać, że rosyjski
prezydent chce stworzyć silną superpartię, a w roli jej lidera widzi sam
siebie po zakończeniu kadencji.
    • clickkey Re: Po co Putinowi terroryści? 15.09.04, 03:27
      Terroryści, czyli ogólnie jakiś wróg , zawsze jest potrzebny dla
      usprawiedliwienia reżimów autorytarnych,
      dla usprawiedliwienia ( przed własnym spoleczeństwem) wzmacniania swych rządów.

      Kiedyś używano do tego NATO i USA.




    • kontrkultura historycznie rzecz biorąc 15.09.04, 10:21
      każde niebezpieczneństwo dla państwa sprzyja centralizacji. Prawdopodobnie
      absolutyzm we Francji nie był by możliwy bez wojny stuletniej...

      Stalinizm bez IIWS, Putin bez Czeczenii(?)
Pełna wersja