clickkey
19.09.04, 04:20
SdPl chce interwencji MSZ ws. rosyjskiego filmu fałszującego historię
PAP 16:33
» Cimoszewicz: reakcja na film o pakcie Ribbentrop - Mołotow będzie stosowna
Socjaldemokracja Polska chce interwencji MSZ w sprawie rosyjskiego filmu
dokumentalnego, który obarcza Polskę winą za podpisanie paktu Ribbentrop-
Mołotow. Szef SdPl Marek Borowski wystosował list w tej sprawie do ministra
spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza.
Film w poniedziałek pokazał PBK (Pirmasis Baltijos Kanalas), kanał państwowej
rosyjskiej telewizji ORT dla widzów w krajach bałtyckich.
Powinniśmy oficjalnie, kanałem dyplomatycznym upomnieć się o prawdę
historyczną, jeśli chodzi o genezę II wojny światowej - powiedział na
piątkowej konferencji prasowej w Sejmie wicemarszałek Izby, Tomasz Nałęcz
(SdPl). Oczekujemy oficjalnej polskiej interwencji w tej sprawie, bo chodzi o
program wyemitowany w państwowej rosyjskiej telewizji - zaznaczył.
Nałęcz przyznał jednak, że filmu nie widział, a jego treść zna jedynie z
relacji prasowych. Pytany, jakiej interwencji SdPl oczekuje od MSZ, odparł,
że wybór formy protestu należy do samego resortu.
Film pokazany przez państwową rosyjską telewizję ORT jest prowokacją wobec
krajów nadbałtyckich, gdzie został pokazany, ale i prowokacją wobec Polski -
uznał Nałęcz. W jego ocenie, powtarzanie dzisiaj kłamstw radzieckiej i
stalinowskiej propagandy przez państwową rosyjską telewizję jest pewną
demonstracją ze strony Rosji.
Uważamy, że to co robi państwowa rosyjska telewizja jest próbą sondowania,
ile Polacy mogą przełknąć - dodał. Zdaniem Nałęcza, Polska nie powinna
ignorować tego kłamstwa, bo jak nie będziemy teraz reagować, to przyjdą
następne.
List Borowskiego do szefa MSZ głosi m.in.: "Nie zważając na ustalenia
historyków, także rosyjskich, widzom zaprezentowano kłamstwa przez
dziesięciolecia powtarzane przez radziecką propagandę, która konsekwentnie
fałszowała rzeczywistą współodpowiedzialność ZSRR za wybuch II wojny
światowej. Jestem głęboko przekonany, że takie zachowania rosyjskiej,
państwowej telewizji nie mogą pozostać bez odpowiedzi ze strony polskiej
dyplomacji. Proszę Pana Ministra o podjęcie stosownych działań".
W związku z emisją bulwersującego filmu, Litwa zagroziła w środę, że zakaże
nadawania na jej terenie programów telewizji rosyjskojęzycznej.
Według ministra, program dokumentalny "Tajemnice stulecia", nadany 31
sierpnia przez Pirmasis Baltijos Kanalas, zniekształcił prawdę historyczną o
pakcie Ribbentrop-Mołotow i jego skutkach - oświadczyło litewskie MSZ w
komunikacie.
Stacja Pirmasis Baltijos Kanalas ma siedzibę na Łotwie. Audycje nadaje po
rosyjsku w trzech krajach bałtyckich. Mniejszość rosyjskojęzyczna na Litwie
nie przekracza 8 proc. ludności. Na Łotwie i w Estonii stanowi ok. 30 proc.
ludności.
Według czwartkowej "Gazety Wyborczej", film głosi, że podpisanie paktu
Ribbentrop-Mołotow to wina Polaków, a Armia Czerwona wyzwoliła narody
bałtyckie.
Jak napisała "Gazeta", wersja autorów dokumentu jest taka: "Stalin chciał
obronić Polskę przed Hitlerem, wypowiadając mu wojnę prewencyjną; w
najgorszym wypadku wprowadziłby do Polski oddziały, które powstrzymałyby
Hitlera od napaści. Ale opór Polaków przed wejściem Armii Czerwonej do Polski
wywołał obawy Stalina, że Polska z Niemcami napadną na ZSRR! Stalin nie miał
wyjścia i podpisał pakt o nieagresji z Niemcami. Tajny protokół i podział
Polski to kara za upór Polaków". (aka)
więcej w raporcie »