O co mi chodzi...

21.09.04, 10:54
w trakcie zacieklej dyskusji (kłótni?) jaka miała miejsce na forum "Rosyjska
muza filmy, knigi" a później na Polska-Rosja wiele osob zarzuciło mi i innym
osobom antyrosyjskie frustracje. Nie będę zabierał glosu za innych, chcę za
to powiedzieć coś w sprawie samego siebie.

Uważam że podstawą dobrych stosunków polsko-rosyjskich jest wyjaśnienie i
usunięcie wszelkich zadrażnień z przeszłości, oparte na szczerości i
partnerstwie. Za wzór i ideał takich stosunków uważam relacje Polska-Niemcy i
chciałbym zeby stosunki polsko-rosyjskie wyglądąły podobnie. Musimy sobie
powiedzieć co nas boli i rozmawiać a nie dyplomatycznie milczeć z
zaciśniętymi zębami.

No dobrze: rozmawiać, ale z kim? Uważam że nalezy rozmawiać przede wszystkim
ze zwolennikami demokracji a nie powrotu do mniej lub bardziej autorytarnego
reżimu "państwowego kapitalizmu". Tych pierwszych - według mnie - należy
wspierać a tych drugich potępiać i mowić o tym najgłośniej jak się da.
Wszystkim ,którzy określili mnie jako człowieka nastawionego antyrosyjsko
odpowiadam, żeby nie utożsamiali Władimira Putina, będącego głównym celem
mojej krytyki z całą Rosją i wszystkimi jej obywatelami. Być może im się
wydaje ze Putin uosabia idęę "państwo to ja" i dlatego są przekonani że będąc
nastawionym wrogo do Putina jestem nastawiony wrogo do całej Rosji ale ja
myślę inaczej i zupełnie odróżniam te dwa pojęcia.

na zakończenie zacytuję fragment wiersza jednego z największych polskich
poetów, Adama Mickiewicza "Do przyjaciół Moskali", ktory został napisany
prawdopodobnie ponad 150 lat temu ale nawet dzisiaj wydaje mi się aktualny.

Jeśli do was, z daleka, od wolnych narodów,
Aż na północ zalecą te pieśni żałosne
I odezwą się z góry nad krainą lodów,
Niech wam zwiastują wolność, jak żurawie wiosnę.

Poznacie mię po głosie; pókim był w okuciach,
Pełzając milczkiem jak wąż, łudziłem despotę,
Lecz wam odkryłem tajnie zamknięte w uczuciach
I dla was miałem zawsze gołębia prostotę.

Teraz na świat wylewam ten kielich trucizny,
Żrąca jest i paląca mojej gorycz mowy,
Gorycz wyssana ze krwi i z łez mej ojczyzny,
Niech zrze i pali, nie was, lecz wasze okowy.

Kto z was podniesie skargę, dla mnie jego skarga
Będzie jak psa szczekanie, który tak się wdroży
Do cierpliwie i długo noszonej obroży,
Że w końcu gotów kąsać rękę, co ją targa.
    • clickkey Re: O co mi chodzi... 23.09.04, 06:40
      Mam prawie identyczne poglądy.
      • stary.prochazka Re: O co mi chodzi... 23.09.04, 07:31
        bardzo mnie to cieszy:)
Pełna wersja