LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie

02.10.04, 23:48
Bardzo ciekawy i - moim zdaniem - bardzo wartościowy komentarz:

Z BOKU - Stefan Bratkowski
Sztuka kamuflażu

Car Putin objawił, że wprost choruje od wolności Polski. A już te okropne
wolne media polskie! Krytykowały jego kolegów z KGB za akcję w Biesłanie! Bez
współczucia! Gdyby zobaczył świeczki w oknach i pod ambasadą, odkryłby, że
Polacy szczerze współczują bez rozkazu - nie KGB...

Skoro car nas czyta, pocieszę go, że choć tu zdradzili Kreml nawet komuniści,
dobrze sobie radzą jego zorganizowani stronnicy. Zręcznie zakamuflowani.

Ojciec Rydzyk, budując Kościół w Kościele, wciela w życie pierwotne plany PAX-
u Piaseckiego, bardzo jak wiadomo radzieckie (jeśli nie całkiem). Wierni
modlą się za "ojca dyrektora" jak za głowę Kościoła, on zaś pozwala się
wielbić rozparty w Częstochowie na tronie książąt Kościoła, odzywa się
urągliwie o biskupach sobie niemiłych, ma więcej zwolenników duchownych niż
było "księży patriotów", w wielu parafiach ma placówki organizacyjne
niepodlegające zwierzchności kościelnej, uzyskał od rosyjskich specsłużb
zgodę na przekaźnik. Finansów jego radia episkopat skontrolować nie może, dla
stosunków z nim powołał specjalną komisję! Ponad siedem lat temu uprzedzałem,
że będzie to Kościół w Kościele; wielu biskupów urzekała jednak popularność
Radia Maryja, które "tyle robi dla ewangelizacji kraju". Tymczasem o. Rydzyk
założył i rozpropagował własną partię polityczną, z którą rzekomo rozstał się
po jakimś pono konflikcie z Giertychami; narodziła się struktura,
najdelikatniej mówiąc, dwuznaczna i niepokojąca.

Jestem stary, znam nasz Kościół, który latami był oparciem niezależności
polskiej, znam w nim dziesiątki wspaniałych księży proboszczów, dziś już
często na emeryturze; obok podobnych im zakonników byli naprawdę dzielnymi
ludźmi; żaden z nich nie dał drapaka za granicę, by dopiero gdy inni zdobyli
wolność dla kraju, wrócić z pieniędzmi nieznanego pochodzenia na własne
radio; byłem jednym z najbliższych przyjaciół księdza Jerzego, prowadziłem u
Niego z Jego inicjatywy parafialny uniwersytet obywatelski. Znam wspaniałych
i mądrych biskupów. Na marginesie: liczę, że w odzyskanym już budynku
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich uczci tablicą tych, w których kościołach
dziennikarze polscy mogli w latach 1982 - 1989 mówić własnym głosem.

Targowica... Nigdy obaj Giertychowie nie odżegnali się publicznie od
prorosyjskich, a w swoim czasie nader bliskich hitleryzmowi poglądów ojca i
dziada, Jędrzeja Giertycha. No i gdy w interesie Rosji było, żeby Polska nie
wstąpiła do NATO - tak głosowała LPR, tak gardłowało Radio Maryja. Interesem
Rosji było, żeby Polska nie weszła do Unii Europejskiej - i tak głosowała
LPR, tak zwalczało akces Radio Maryja. Rosja nie życzyła sobie amerykańskich
baz w Polsce - i LPR była z góry im przeciwna, Radio Maryja także. W
interesie Rosji było, żeby armia polska nie stanęła w Iraku u boku USA, choć
to (przy wszystkich swych potknięciach) najpewniejszy sojusznik Polski - i
LPR była znów przeciw, Radio Maryja też. Odkąd powstał "Nasz Dziennik", także
był konsekwentnie przeciw, gdy coś nie leżało w interesie Rosji. Otóż
głosowanie zawsze zgodne z interesem Rosji, choćby nie wiem jak tłumaczyć je
interesem Polski, pozostaje właśnie targowicą. Bo inaczej przyjąć wypada, że
to w interesie Polski caryca wysłała swe armie dla zdławienia Konstytucji 3
maja, wezwana do interwencji przez konfederację targowicką.

Nie będę wskazywał, że kryją się za tym chore, prorosyjskie ciągoty naszej
endecji, rzekomych narodowców. Bo nie uogólniam. Ludzie się zmieniają. Znałem
wielu endeków, świetnych, twórczych ludzi, notabene uratowanych przez PAX, z
niektórymi współpracowałem po 1956 r. mimo różnic poglądów (sam Leopold
Gluck, ileż to zasług!), choć słyszałem i takich zakamieniałych antysemitów,
półfaszystów jak Maciej G., który na Zagórnej zwalczał nawet papieski
ekumenizm. Ale i dziennikarze "Nowego Dziennika" nie wszyscy są tacy jak
autor - a właściwie autorzy - podłego tekściku po śmierci Miłosza.

Co do Rosji, długie już lata odgrzebuję pasjonującą przeszłość jej
wykreślonej z pamięci demokracji. Wierzę w przyszłą, równie dumną i ciekawą
Rosję, nie ludobójczą, do której trzeba się przymilać o ropę, a
demokratyczną, kraj takich Rosjan, jak moi bohaterscy i mądrzy koledzy po
fachu - Politkowska, Babicki i im podobni... -

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_041002/plus_minus_a_14.html
    • leszak.sopot Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 08:22
      wielki mi autorytet- b. aparatczyk pzpr-owski- robiacy za opozycjoniste
      wysluguje sie teraz okraglostolowemu ukladowi w zamian za to go drukuja...a
      przy okazji - w zreczny sposób-pod pozorem troski moze pluc na Kosciól (diabel
      ubral sie w ornat i ogonem na msze dzwoni)---
      • ardzuna Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 11:41
        Bratkowski to facet, który ma olbrzymie zasługi i dla opozycji demokratycznej,
        i dla historii gospodarczej Polski, i dla prawdziwej spółdzielczości; który
        swoim piórem dowodzi swoich przekonań i 1000 razy wolę go od jakiegoś
        leszka.sopot, który może w PZPR nie był, ale nie zrobił nic, a za całe swoje
        zasługi poczytuje opluwanie ludzi, którzy rzeczywiście zrobili coś dla swojej
        ojczyzny.
        • leszak.sopot Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 15:38
          a CO on takiego zrobil? oprócz wielkiego szumu wokól siebie ?
          spoldzielczosc zniszcyli kumple Bratkowskiego z pzpr i zadne jego texty tego
          nie odbuduja co towarzysze z jego partii zniszczyli-warto by tez poszukac CO
          onze wielki 'bohater" wypisywal przed 1980 r....
          a skad wiesz co Ja zrobilem , znasz mnie? ty jak zauwazylem pelnisz tu role
          lustra tego prochazki...
          • stary.prochazka Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 17:18
            Widzę że zostałem wywołany do tablicy. Jak na razie nie przedstawiłeś nic
            własnego, więc bardziej się liczę ze zdaniem Bratkowskiego niż twoim bo to on
            pisze w "Rzepie" a nie ty.
            Ardzuna ma poglądy podobne do moich i to jest jej sprawa, zresztą chyba nie
            tylko ona. Moja postawa nie jest jakoś szczególnie oryginalna i jest chyba
            właściwa wszystkim rozsądnym ludziom, którzy interesują sie Rosją. Z tego co
            piszesz moge wywnioskować że ty też jesteś czyimś "lustrem".
            • clickkey Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 22:43
              Nie pamiętam kwot, jakie rosyjski ambasador w XVIII wieku, tuż przed rozbiorami
              Polski wydawał na kupno poparcia dla Rosji i carycy, a także na rosyjskich
              szpiegów. Ale były to olbrzymie sumy w złocie.

              Teraz w Polsce jest podobnie i na pewno w rosyjskiej ambasadzie jest człowiek ,
              który nasze posty czyta. Jest pewnie ktoś, kto na nie odpisuje.

              W rosyjskiej ambasadzie w Warszawie pracuje chyba więcej pracownikow niż
              mieszka w Polsce obywateli Rosji ( nie licząc uchodźców czeczeńskich).

              Bratkowskiemu ma się za złe to, ze w ogóle istnieje. Merytorycznej dyskusji z
              nim nikt nie podejmuje.
              • stary.prochazka Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 22:55
                Zgadzam się. O pracownikach ambasady rosyjskiej można by powiedzieć wiele
                ciekawych rzeczy, o zajmowanych przez nich budynkach (jak ten na Sobieskiego)
                również.
                • leszok.sopot Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 06.10.04, 22:32
                  hej to ja pracownik ambasady- wolaliscie mnie? beze mnie te forum by
                  umarlo...sami zobaczcie, kiedy byk ostatni wpis nie bedacy wasza -nerwowa
                  reakcja- na kogos zewnatrz
                  co chcecie wiedzie? rozruszajmy to forum, bedzie cool
                  • stary.prochazka Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 06.10.04, 23:18
                    może byś założył parę loginów i rozruszał Forum Prorosyjskie? Tam to dopiero
                    jest martwo.
    • stary.prochazka Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 03.10.04, 22:49
      l.....u z sopotu, nie odczuwam dotkliwie braku twojej osoby na tym forum tym
      bardziej że widzę cię tu po raz pierwszy.
      I tak sobie jeszcze myślę że to rzeczywiście żaden kłopot założyć sobie jeszcze
      jednego nicka i robić dużo szumu, prawda?
      • stary.prochazka Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 04.10.04, 08:00
        a tak na marginesie, myślę że już wszyscy wiedzą kim jest leszak.sopot;
        wystarczy zwrócić uwagę na pewne szczegóły.
    • stary.prochazka Re: LPR i o. Rydzyk a stosunki polsko-rosyjskie 07.10.04, 21:29
      zdaję sobie sprawę że gnębią cię różne frustracje i czytając twoje posty chyba
      wiem jakie jest ich źródło. Nie martw się, w dzisiejszych czasach to uleczalne.
      Jeśli to nie pomoże, zawsze zostaje ci viagra, to też jakieś pocieszenie.
      Poza tym przecież w zyciu są wazniejsze rzeczy niż seks np. prawdziwa czysta
      miłość, cnota...

      -
      • stary.prochazka pytanie do leszaka 07.10.04, 21:54
        a powiedz mi jeszcze bo mnie to bardzo ciekawi: jak sobie radzisz z "tymi"
        sprawami? Wydawało mi się że jesteś dość młody wiekiem.To musi być dramat dla
        mężczyzny, ja nawet nie umiem sobie wyobrazić czegoś tak strasznego. Masz może
        na to jakieś sposoby? Czy twoja partnerka nie widzi w tym żadnego problemu?
Pełna wersja