Strefa wplywów rosyjskich to kuriozum

05.12.04, 23:36
Sława!

To kuriozum myslenia postkolonialnego, myslenia XIX wiecznego.

Zreszta Rosja jest stanowczo za slaba aby taka strefe utrzymac, bo czyz
Kongo, nawet wielkie moze miec wlana strefe wplywów?

Przeciez tego wcale nie robia nawet hiperpotezne USA.

Ukraina w wylacznej rosyjskiej strefie wplywów?

hahahahaha!!!!!!!!!!

Prawda jest taka, ze militarnie Ukraina jest juz krajem o standardzie NATO i
w ciagu 2 lat moze wstapic do sojuszu, a co moga przecistwaic Moskale?

Ktos mówil, ze Ukraina jest skazana na wspolprace z Rosja, ale juz teraz
wymiana z ue jest 2 razy wieksza, a pewnie z Rosja dominuja surowce
energetyczne.

Jest czywiste ciazenie gospodarcze na zachód, gdy ue jest min 10 krotnie
bogatsze i a ludnosc jest 5 krotnie wieksza ( ilez zboza zatem mozna sprzedac
na zachód).

Biorac pod uwage strach Ukrainy przed rosyjskim szantazem, latwo bedzie ja
przekonac do wspolnej z Polska i paroma innymi krajami dywersyfikacji
zaopatrzenia w te surowce, a wtedy wlyw nawet potencjalny Moskwy znacznie
oslabnie.

na jedno warto jeszcze zwrócic uwage, ze ludnosc Ukrainy to prawie polowa
ludnosci Rosji, wiec nie ma tu drastycznej przewagi rosyjskiej nawet w tej
dziedzinie.



Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Pełna wersja