ignorant11
06.12.04, 16:54
Sława!
Deklaracja Putina w sprawie Ukrainy
info.onet.pl/1019881,12,item.html
Prezydent Rosji Władimir Putin zadeklarował, że będzie współpracował z
każdym, kto zostanie wybrany na prezydenta Ukrainy. Ostrzegł równocześnie
przed zagraniczną ingerencją na Ukrainie i w innych republikach poradzieckich.
R E K L A M A czytaj dalej
"Zaakceptujemy wolę każdego narodu na terytorium poradzieckim i będziemy
współpracować z każdym wybranym przywódcą" - powiedział Putin podczas wizyty
w Turcji w odpowiedzi na pytanie o powtórkę drugiej tury wyborów
prezydenckich na Ukrainie.
"Rosja jest gotowa odegrać rolę jako mediator, ale nie będzie ingerować. To
podstawa naszego działania" - dodał na konferencji dla rosyjskich
dziennikarzy.
"Tylko naród każdego kraju - a to obejmuje też Ukrainę - może decydować o
własnym losie. Można odgrywać rolę mediatora, ale nie można się mieszać i
wywierać nacisku" - oświadczył Putin.
Oskarżył ukraińską opozycję, że dąży do zwycięstwa za wszelką cenę, a Zachód
przestrzegł przed dawaniem narodom lekcji w stylu kolonialnym przez dzielenie
kraju i karanie przeciwników "rakietami i bombami, jak w Belgradzie".
"Nie chcę podziałów, jak w Niemczech na »Wessies« i »Ossies«, nie chcę
pojawienia się obywateli pierwszej i drugiej kategorii" - podkreślił rosyjski
prezydent, cytowany przez agencję Interfax.
Putin wypowiedział się przeciw zmianie ukraińskiego prawa w zależności od
potrzeb politycznych.
"Jeśli na obszarze poradzieckim pozwolilibyśmy na dostosowywanie istniejącego
prawa do sytuacji tej czy innej siły politycznej, nie przyniosłoby to
stabilności, ale przeciwnie - zdestabilizowałoby ten duży i ważny region
świata" - powiedział.
Według niego, ukraińscy wyborcy są obecnie poddawani naciskowi, by poprzeć
opozycję.
"Oczywiście, to jest kompletnie niedopuszczalne, by grozić ludziom, nie
pozostawiając im wyboru. Gdy jeden z liderów politycznych mówi: »cokolwiek
się stanie, jakikolwiek będzie wynik wyborów, przejmiemy władzę, nawet siłą«,
to nie jest po prostu nacisk, to jest zastraszanie ludzi. My w Rosji nie
popieramy takiego rozwoju wydarzeń, nawet jeśli komuś podoba się nazywać to
demokracją" - podkreślił rosyjski prezydent.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie