Rosati o Rosji i UE w GW

18.12.04, 11:15
Nawet politycy lewicy widzą Rosję realistycznie. Zresztą Rosati to IMO jeden
z najrozsądniejszych z nich:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2452896.html
"Dotychczasowa polityka Unii wobec naszych wschodnich sąsiadów była
niekonsekwentna i podporządkowana głównie dążeniu do utrzymania dobrych
stosunków z Rosją nawet za cenę przymykania oczu na coraz śmielsze próby
odbudowy przez Moskwę strefy wpływów na terenie byłego ZSRR. Jednak po
rozszerzeniu Unii i po politycznej rewolucji na Ukrainie polityka europejska
zaczyna ulegać zmianie. Ukraina i Białoruś nie są już odległymi państwami na
peryferiach Europy - dziś są to najbliżsi sąsiedzi Unii, a ich sytuacja
wewnętrzna ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa i interesów
gospodarczych krajów UE.

W interesie Polski leży też stworzenie i utrwalenie strategicznego
partnerstwa między UE i Rosją. Jednak bliskim i wiarygodnym partnerem dla
Unii może być tylko Rosja demokratyczna, praworządna, respektująca prawa
człowieka i mniejszości narodowych. Taka Rosja jeszcze nie powstała. Obecna
polityka Moskwy cechuje się tendencjami autorytarnymi i nasileniem ambicji
imperialnych. Stosunek Rosji do Ukrainy i Białorusi jest tego wymownym
dowodem. Dlatego musimy domagać się od Unii bardziej stanowczej reakcji wobec
nowej rosyjskiej polityki imperialnej. Trzeba też wymagać od UE jednolitej i
konsekwentnej postawy wobec rosyjskich prób dyskryminowania nowych członków
Unii (np. poprzez korupcjogenne praktyki rosyjskich służb weterynaryjnych
wobec polskich eksporterów żywności) i przeciwdziałać rosyjskim próbom
wpływania na politykę Unii poprzez "specjalne" stosunki z Francją i Niemcami.
Demokratyczna i praworządna Rosja jest potrzebna Europie, ale najbardziej
potrzebna jest samym Rosjanom."
___________________________________________________


Czyżby on teżbył "antyrosyjski"?
Pełna wersja