Dodaj do ulubionych

Nie dajmy się sprowokować!

10.03.05, 19:23
Od pewnego czasu nieco irracjonalna polityka Kremla wobec Europy Srodkowej
Wschodniej zaczyna przybierac pewien skrystalizowany kierunek. Chodzi o to aby
nas zdyskredytowac, jako awanturnikow i wariatow. Sprzymierzencem Putina jest
panujaca w Europie nieznajomosc stosunkow polsko-rosyjskich i historii naszego
regionu w wyniku ktorej Zachod nie rozumie i nie zna powodow naszej postawy
wobec Rosji, rozumiejac ja jako slepa msciwosc, chec odegrania sie na Rosji za
krzywdy doznane po 1945 r.
Dlatego tez nie mozemy dawac sie ponosic emocjom ale zachowywac godnosc i
spokoj, chocby nie wiem! Putinowi wlasnie o to chodzi, zeby nas wyprowadzic z
rownowagi i zeby Europa przestala nas traktowac powaznie. Putin bardzo
umiejetnie stara sie dzialac na nasze emocje - my musimy zacisnac zeby i nie
tracic opanowania. Jeszcze przyjdzie czas, kiedy mu sie za odwdzieczymy
pięknym za nadobne.
Z drugiej strony powinnismy starac sie prezentowac i uzasadniac nasze motywy w
stosunkach z Rosja na Zachodzie, nie tylko dyplomatom ale tez zwyklym ludziom
np. poprzez popularne ksiazki czy filmy dokumentalne, powinnismy prowadzic
takie akcje jak w zwiazku z rocznica Powstania tak zeby jego machinacje
retoryczne stracily sile.
Obserwuj wątek
    • feelrecoil Re: Nie dajmy się sprowokować! 10.03.05, 19:54


      Mi sie osobiscie wydaje ze Polska i inne kraje z tego regionu powinny
      przeznaczyc fundusze na odpowiednie przedstawienie wybranych momentow w
      historii.

      Przykladowo przydalyby sie jakies filmy o Katyniu, pakcie Ribentrop-Molotov,
      etc etc.

      Jeszcze lepiej gdyby zrobilo sie jakis dobry film o Czeczenii- najlepiej w
      ktorym jest dokladnie brutalnie pokazane jak Rosjanie morduja i gwalca rodzine
      glownego bohatera,glowny bohater zostaje partyzantem a potem jak prezydent
      Putin nazywa go terrorysta. Film generalnie w stylu Braveheart.

      Proponuje tez robic coroczne duze oficjalne obchody ku czci ofiar Hitlerowskich
      Niemiec i Zwiazku Radzieckiego, robione 17 wrzesnia, z duza iloscia filmow
      dokumentalnych,wykladow,etc, oczywiscie z udzialem gosci z zagranicy.

      feelRecoil

      • stary.prochazka Re: Nie dajmy się sprowokować! 11.03.05, 12:47
        co do tego filmu o Czeczenii to nie jestem przekonany, bo troche nie o to
        chodzi, zeby grac Rosji na nosie ale o to zeby neutralizowac, unieszkodliwiac
        ich akcje przeciwko Polsce i innym krajom Europy Wschodniej, zeby ludzie na
        Zachodzie mieli jakis kontekst i nie "połykali" gładko kłamstw Kremla.
        Pozostale pomysly sa bardzo dobre; MSZ moglby tez ufundowac jakies stypendia dla
        zachodnich historykow albo programy ktore finansowalyby publikacje o stosunkach
        polsko-rosyjskich w poczytnej prasie europejskiej i amerykanskiej.
        • feelrecoil Re: Nie dajmy się sprowokować! 11.03.05, 20:20

          stary.prochazka napisał:

          > co do tego filmu o Czeczenii to nie jestem przekonany, bo troche nie o to
          > chodzi, zeby grac Rosji na nosie ale o to zeby neutralizowac, unieszkodliwiac
          > ich akcje przeciwko Polsce i innym krajom Europy Wschodniej, zeby ludzie na
          > Zachodzie mieli jakis kontekst i nie "połykali" gładko kłamstw Kremla.

          Ale mi o cos takiego wlasnie chodzilo: chodzi o to zeby pokazac ze Putin jest
          morderca i klamca: film nie musialby byc wyprodukowany w Polsce, moglby zostac
          wyprodukowany np. we wspolpracy z Amnesty International czy inna tego typu
          organizacja i 'sprzedany' jako jej dzielo.


          feelRecoil
          • stary.prochazka Re: Nie dajmy się sprowokować! 11.03.05, 21:34
            nie przeczę że taki film byłby pożyteczny, szczególnie pod auspicjami Amnesty
            International ale jaki ma związek sprawa Czeczenii ze stosunkami
            polsko-rosyjskimi (poza tym że Polska popiera Czeczenów)?
            Chciałbym żeby taka akcja skoncentrowała się na relacjach polsko-rosyjskich a
            Czeczenia jest już trochę poza tym tematem, to jest materiał na inną akcję.
            • feelrecoil Re: Nie dajmy się sprowokować! 11.03.05, 22:20

              > nie przeczę że taki film byłby pożyteczny, szczególnie pod auspicjami Amnesty
              > International ale jaki ma związek sprawa Czeczenii ze stosunkami
              > polsko-rosyjskimi (poza tym że Polska popiera Czeczenów)?

              Generalnie chodzi mi o to ze IMHO wiekszosc ludzi na swiecie nie ma pojecia o
              tym jakim panstwem jest Rosja i jakim czlowiekiem jest Putin i jemu podobni-
              upowszechnienie wiedzy o tym ze Rosja jest panstwem ludobojczym blizszym
              Hitlerowskim Niemcom niz obecnym panstwom europejskim mogloby rzucic wlasciwe
              swiatlo takze na stosunki polsko-rosyjskie w kontekscie roli panstw trzecich
              (np. innych panstw UE) w tych stosunkach.


              feelRecoil
              • kontrkultura O objektywnych filmach propagandowych 12.03.05, 16:09
                Więcej stronniczych filmów o 'Hitlerowskiej Rosji' - gorzej dla Polski. Jeśli
                ktoś ma to zrobić, to będzie niech ktoś wiarygodny, nie przynależący do żadnej
                ze stron objektywny i szanowany wydawca. Jak można temu wydawcy pomóc?
                Podzielić się posiadana informacją.
                  • kontrkultura Re: O objektywnych filmach propagandowych 13.03.05, 15:40
                    feelrecoil napisała:

                    > kontrkultura napisał:
                    >
                    > > Więcej stronniczych filmów o 'Hitlerowskiej Rosji' - gorzej dla Polski.
                    >
                    > Dlaczego gorzej dla Polski?
                    >
                    > Nota bene niekoniecznie stronniczych- o Rosji czy o Putinie wystarczy
                    > powiedziec prawde zeby wywolac obrzydzenie.
                    ======
                    Bo to tylko umocni stereotyp o rusofobii wśród Polaków, zaś nici z zamierzeń
                    pokazania prawdziwego oblicza Rosji, które mówiąc delikatnie niekoniecznie musi
                    być takie, jak sobie pani wyobraża.
                    • feelrecoil Re: O objektywnych filmach propagandowych 14.03.05, 08:40

                      > > Nota bene niekoniecznie stronniczych- o Rosji czy o Putinie wystarczy
                      > > powiedziec prawde zeby wywolac obrzydzenie.
                      > ======
                      > Bo to tylko umocni stereotyp o rusofobii wśród Polaków, zaś nici z zamierzeń
                      > pokazania prawdziwego oblicza Rosji, które mówiąc delikatnie niekoniecznie
                      >musi
                      >
                      > być takie, jak sobie pani wyobraża.

                      tzn jestem facetem a tak w ogole to...

                      Jakie jest prawdziwe oblicze Rosji Twoim zdaniem?

                      Rosjanie sa narodem ktory bez ingerencji zewnetrznego okupanta organizuja zycie
                      w swoim panstwie w taki sposob ze konczy sie to masowymi i indywidualnymi
                      mordami, gwaltami i torturami zadanymi samym Rosjanom i/lub narodom sasiedzkim.

                      Rosjanie sa tez narodem zaklamanym- uparcie staraja sie wierzyc w wielkosc
                      swojego kraju i narodu, z uporem maniakow ignorujac powazne konkretne dowody na
                      to ze sa narodem o patologicznej kulturze, przypominajacej struktury
                      przestepcze lub rodziny patologiczne innych narodow.

                      <- Uwazasz takie oblicze Rosji za nieprawdziwe?


                      feelRecoil


                    • stary.prochazka Re: O objektywnych filmach propagandowych 14.03.05, 10:06
                      > Bo to tylko umocni stereotyp o rusofobii wśród Polaków

                      może czas powiedzieć Rosjanom, skąd się ta rusofobia wzięła, gdzie jest jej
                      źródło? Bo zdaje się że oni tego nie wiedzą a tu chodzi o ostatnie 300 lat
                      stosunków polsko-rosyjskich.
                      Bez przerwy nam się wytyka zajęcie Moskwy i inne sprawy z XVII wieku. Nie
                      przeczę że tak było ale zajęcie Moskwy na kilka miesięcy czy jeden rok to nie to
                      samo to 123 lata jednej okupacji, potem 20 lat przerwy i 40 lat następnej
                      okupacji, tym razem sowieckiej ale już dużo łagodniejszej (niemniej PRL nie był
                      w żadnym wypadku suwerennym państwem). Nawet zwykła rzeź Pragi Suworowa była
                      chyba bardziej tragiczna w skutkach od tego co Polacy zrobili w Moskwie.
      • yigor Re: Nie dajmy się sprowokować! 14.03.05, 14:25
        feelrecoil napisała:

        >
        >
        > Mi sie osobiscie wydaje ze Polska i inne kraje z tego regionu powinny
        > przeznaczyc fundusze na odpowiednie przedstawienie wybranych momentow w
        > historii.
        >
        > Przykladowo przydalyby sie jakies filmy o Katyniu, pakcie Ribentrop-Molotov,
        > etc etc.
        >
        > Jeszcze lepiej gdyby zrobilo sie jakis dobry film o Czeczenii- najlepiej w
        > ktorym jest dokladnie brutalnie pokazane jak Rosjanie morduja i gwalca
        rodzine
        > glownego bohatera,glowny bohater zostaje partyzantem a potem jak prezydent
        > Putin nazywa go terrorysta. Film generalnie w stylu Braveheart.
        >
        > Proponuje tez robic coroczne duze oficjalne obchody ku czci ofiar
        Hitlerowskich
        >
        > Niemiec i Zwiazku Radzieckiego, robione 17 wrzesnia, z duza iloscia filmow
        > dokumentalnych,wykladow,etc, oczywiscie z udzialem gosci z zagranicy.
        >
        > feelRecoil

        A jeszcze moznaby tak:
        Putin, jedzac na sniadanie dziecko z Leningradskiego, zamysla wymordowanie
        Osetynskich dzieci, ale ludzi cywilizowani dowiaduja sie o tym. I grupka
        czeczenskich pacyfistow bierze te dzieci pod swoja ochrone. Ale specnaz atakuje
        i probuje ich zamordowac. Czeczency bronia sie, ale specnaz puszcza specialny
        gaz, ktory zmienia tor lotu pociskow i potiski trafiaja w plecy dzieci zamiast
        w zolnierzy. Na koncu filmu Michnik wrecza Basajewowi, "znanemu z zamilowania
        do spektakularnych akcji"(GW), order usmiechu w imieniu Osetynskich dzieci.
        • stary.prochazka Re: Nie dajmy się sprowokować! 14.03.05, 15:57
          Na koncu filmu Michnik wrecza Basajewowi, "znanemu z zamilowania
          > do spektakularnych akcji"(GW), order usmiechu w imieniu Osetynskich dzieci.

          jak juz sie tak wyliczamy - Basajew jako terrorysta to pikuś w porównaniu do
          Putina; z rak jego armii zginelo juz 42.000 czeczenskich dzieci
        • feelrecoil Re: Nie dajmy się sprowokować! 14.03.05, 21:05
          yigor napisał:

          > A jeszcze moznaby tak:
          > Putin, jedzac na sniadanie dziecko z Leningradskiego, zamysla wymordowanie
          > Osetynskich dzieci, ale ludzi cywilizowani dowiaduja sie o tym. I grupka
          > czeczenskich pacyfistow bierze te dzieci pod swoja ochrone. [...]

          Skad takie przesmiewcze podejscie?
          Ja mowilem o filmie ktory pokazal by prawde- np. Putina jako morderce
          nielepszego od terrorystow, rosyjskich zolnierzy jako mordercow,oprawcow i
          gwalcicieli.
          Taka jest prawda Yigor- wasi (rosyjscy) zolnierze to przede wszystkim mordercy
          ludnosci cywilnej, a przy Putinie terrorysci z Bieslan to jak kropla krwii
          wzgledem jeziora krwii.


          feelRecoil
          • stary.prochazka Rosyjscy żołnierze nie chcą służyć w Czeczenii 17.03.05, 23:19
            (rosyjscy) zolnierze to przede wszystkim mordercy
            > ludnosci cywilnej

            na pewno duża część z nich jest zdeprawowana ale ja bym nie generalizował,
            szczególnie, że ostatnio zdarzyło mi się przeczytać coś takiego:

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050314/swiat/swiat_a_3.html
            ROSJA Dowództwo zmusza rekrutów do podpisywania kontraktów
            Młodzi żołnierze nie chcą służyć w Czeczenii

            Nie będziemy podpisywali żadnych kontraktów, nie będziemy służyli w Czeczenii. A
            jeśli nas zmuszą, to jesteśmy gotowi zdezerterować - zapowiadają rosyjscy
            rekruci odbywający służbę wojskową w Inguszetii.

            Ich dramatyczny list otrzymały Rada Rodziców Żołnierzy Prikamia (okręg permski
            na Uralu) i Permskie Regionalne Centrum Obrony Praw Człowieka. Pod listem nie
            było podpisów, a jedynie nazwa jednostki: 29483, Stanica Troicka, Inguszetia. -
            Pewno jeden z tych młodych chłopaków pochodzi z Permu lub okolic. Dlatego
            postanowili zwrócić się do nas - mówi Aleksandra Warkina, przewodnicząca
            organizacji rodziców.

            Rekruci odbyli już ponad połowę obowiązkowej służby wojskowej i szykowali się
            powoli do powrotu do cywila. Jednak czekało ich rozczarowanie. Dowództwo
            oświadczyło, że cały pułk przechodzi na służbę kontraktową i wszyscy, także
            żołnierze służby zasadniczej, muszą podpisać umowę z wojskiem. Problem w tym, że
            kontraktu nie można podpisać na krócej niż trzy lata, a to oznacza dodatkowy rok
            w wojsku. W dodatku jest duża szansa, że żołnierze kontraktowi trafią do
            Czeczenii. Taka jest polityka Ministerstwa Obrony, które nie chce, by w
            zbuntowanej republice ginęli zwykli rekruci. Bojownicy nie mają dla
            "kontraktowych" litości. Uważają ich za najemników, którzy chcą się dorobić na
            wojnie, a pojmanych najczęściej od razu zabijają.

            "Dowódca powiedział, że wszyscy podpiszemy kontrakt, czy chcemy, czy nie. Jeśli
            nikt nam nie pomoże, to większość z nas ucieknie z wojska" - piszą zdesperowani
            żołnierze.

            Obrońcy praw człowieka obawiają się, że rekruci, nawet jeśli obronią się przed
            podpisaniem kontraktu, mogą paść ofiarą zemsty. - Przeniosą ich do innej
            jednostki, gdzie szaleje diedowszczyna (fala - red.) - mówi Warkina. - W taki
            sposób dowódcy wypełniają rozkazy przełożonych, by armia rosyjska przechodziła
            na służbę kontraktową - dodaje Marija Fiedułowa z Komitetu Matek Żołnierskich.

            Na całą tę sprawę zareagował członek Komisji Obrony Dumy Nikołaj Biezborodow: -
            Rzeczywiście dostajemy sygnały od wojskowych i ich rodzin, że kiedy kończą
            obowiązkową służbę wojskową, są zmuszani do podpisywania kontraktów. Jest to
            bezprawie, którym powinna się zająć prokuratura - mówi deputowany.

            Paweł Reszka z Moskwy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka