potega_18
19.05.10, 10:25
Miewam takie stany od niedawna zresztą tylko w nocy w fazie kiedy jestem już
pół sen pół jawa... zaczyna się to mniej więcej tak jak by kopnął mnie prąd w
dłoń lub stopę i leciał a właściwie uczucie leciało w górę po kończynie aż do
torsu i potem po całym ciele ale już łagodniej jakby się rozchodziło i
zanikało. Miewa tak ktoś... czy mogę to uznać jako atak... Na sos mąż podał mi
po tym dodatkową dawkę leku, nie wiem czy przypadkiem nie panikuje, jestem po
dużym ataku i co chwila wydaję mi się że coś jet na rzeczy.