Dodaj do ulubionych

? padaczka skroniowa ?

13.11.10, 23:22
Podejrzewam, że mam padaczkę skroniową. Czytałam o tym dużo w internecie i wszystko się zgadza...

[Często mam tak jakby 'napady': zaburzenia odczuwania czasu (wydaje mi się jak bym była w filmie, który jest przewijany- wszystko dzieje się bardzo szybko), wtedy światło wydaje się jaśniejsze, głosy głośniejsze, ja nie mogę się na niczym skupić i dodatkowo [ Zaburzenia schematu ciała ] moje dłonie są takie dziwne... nie potrafię tego opisać, wszystko, czego dotknę, szczególnie własnych palców jest takie dziwne,... A poza tymi 'napadami' niekiedy odczuwam różne smaki, rzadziej zapachy, których oczywiście nie powinnam czuć.]

Ale to wszystko co opisałam nie jest nieprzyjemne. To jest po prostu dziwne. Dlatego zastanawiam się, czy powwinnam coś z tym zrobić. Chodzi o to, że jeżeli nie przeszkadza to mi bardzo w zwykłym funkcjonowaniu, to powinnam to leczyć? (czy jest w ogóle co leczyć :) ) Czy nie ma potrzeby? Czy to może być jednak niebezpieczne? (mam nadzieję, że nie!!)

Bardzo proszę o waszą opinię.
Obserwuj wątek
    • magusia27 Re: ? padaczka skroniowa ? 14.11.10, 09:02
      Ja mam padaczkę skroniową (zresztą niedawno zdiagnozowaną) i podobne do Ciebie objawy, z tą różnicą że mi w momencie kiedy mnie to łapało to wcale nie było jakoś przyjemnie tylko odczuwałam jakiś dziwny lęk. Radzę Ci iść do jakiegoś dobrego neurologa i skonsultować swoje podejrzenia (najlepiej żeby był to neurolog epileptolog).
    • ak-69 Re: ? padaczka skroniowa ? 14.11.10, 18:58
      Trileptal sporo kosztuje. Parę miesięcy temu w jednej z aptek poradzili mi kupować Karbagen bo różni się od Trileptalu jedynie nazwą, a jest bardzo tani (3 zł za opakowanie). Sprawdziłem w ulotce, że rzeczywiście skład jest identyczny i moja epileptolog nie miała żadnych zastrzeżeń.
    • i-l-o-n-a Re: ? padaczka skroniowa ? 19.12.10, 17:04
      tez mam skroniową i podobnie jak u Ciebie, to co sie ze mną dzialo bardziej mnie ciekawilo niz przeszkadzalo i tylko dlatego poszlan do neurologa. Nie szukalam wczesniej w necie co to mzoe byc i nie mialam podejrzen. Bylam w lekkim szoku po diagnozie i tez nie chcialam brac lekow ale mnie neurolog przekonal. Tyle ze bardzo zle zareagowalam na leki i zbuntowalam sie, bo moze zycie z napadami ale bez lekow bylo niczym bajka w porownaniu z koszmarem po depakinie. Odstawilam leki i chcialam by bylo jak dawniej, tyle ze bylo gorzej, bo po roku po odstawiewniu lekow dostalam napadu z utrata swiadomosci, bez drgawek ale z napieciem ciala, pogryzionym jezykiem i zakwasami na nastepny dzien. Zaczelam przyjmowac leki i od tej pory czuje sie zdrowa, juz prawie 5 lat mija.
      Zadawalam wczesniej lekarzom pytanie, czy nie leczona padaczka skroniowa w takim wydaniu jak mialam na poczatku, moze sie przeksztalcic w padaczke z grand malami, slyszalam od nich ze moze.
      Nie wiem czy moje odstawienie lekow spowodowalo napad czy moze mialabym go tak czy siak, ale teraz z perspektywy czasu ciesze sie ze włączylam leki bo kompletnie nie odczywam skutkow ubocznych, urodzilam dwojke super dzieci biorac te leki no i nie mam napadow skroniowych, ktore moze i byly z lekka fascynujące, ale lepiej mi bez nich.
      Trzeba tylko znalezc dobry dla siebie lek. Ja biore Lamitrin.

      Ja czest

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka