życie we dwoje

18.11.04, 16:33
Czy myślicie, że epi jest przeszkodą do stworzenia rodziny?
Pozdrawiam
Monika
    • mirella67 Re: życie we dwoje 19.11.04, 10:27
      Zupełnie nie. Gdy nasz portal - Neuronet - będzie znowu czynny, a wraz z nim
      nasze forum, to zobaczysz, ile jest tam ludzi chorych z całymi rodzinami.
      Ja jestem mężatką od 11 lat i mam czworo dzieci. Epi nie przeszkadza nam w
      niczym, jestem również czynna zawodowo od 12 lat.
      Napisz coś więcej o sobie, napewno postaramy sie odpowiedzieć na wszystkie
      Twoje pytania.
      Asia.
      • madziulec Re: życie we dwoje 19.11.04, 12:34

        Niby nie, ale z drugiej strony.. Trzeba sporo odwagi, by powiedziec tej srugiej
        osobie o swojej chorobie.
        Ciezko ;-(
        Z dzieckie czy porodem jest roznie, w przypadku kobiety ciaza i porod moga
        powodowac wzmozenie atakow...

        Magda
        • mirella67 Re: życie we dwoje 19.11.04, 13:11
          Ja nie powiedziałam, że łatwo jest powiedzieć drugiej osobie o epi, ale warto
          się przełamać. Jesli to prawdziwe uczucie - to przetrwa i epi nie ma wtedy
          znaczenia.
          W czasie ciąży trzeba być pod opieką fachowców i brać odpowiednie leki, można
          wtedy mieć kontrolę lub opanować przynajmniej takie ataki, które szkodzą
          dziecku. U mnie akurat ciąża nie wzmagała ataków, ani poród, co najwyżej
          zmęczenie w okresie karmienia i początkowej opieki nad noworodkiem. To raczej
          zmęczenie, nieprzespane noce bardziej wzmagało u mnie napady.
          • madziulec Re: życie we dwoje 19.11.04, 16:18
            Tu wlasnie jest fajna rzecz. Jesli chodzi o Warszawe jest tylko jedna poradnia
            epi dla kobiet w ciazy i malo kto o niej wie, w kazdym razie ginekolodzy nie
            wiedza ;-(((( I neurolodzy tez nie kazdy ;-((( I jak ja tam na przyklad
            trafilam to bylam juz w trzecim miesiacu ciazy i zostalam tylko skrzyczana, ze
            za pozno i w ogole po co tu przyszlam itp. W kazdym razie bylo bardzo niemilo
            (mam niesmak, a dodatkowo zmuszono mnie bym zaplacila za wizyte twierdzac, ze
            skierowanie nie jest takie jakie byc powinno)....
            Po porodzi emialam atak i akurat lekarz prowadzacy moja ciaze powiedzial, ze
            spodziewal sie tego, wiec nie ma sprawy. Teraz juz wiem, ze jesli bede chciala
            miec drugie dziecko to musez wpierw sie do tego przygotowac.
            Co do mowienia.. Troche trudno. Nie kazdy rozumie. Nadal epi jest uwazana za
            chorobe psychiczna w naszym spoleczenstwie.
            • very_martini Re: życie we dwoje 21.11.04, 16:35
              "tylko jedna"?
              W większości miejscowości nie ma nawet pół takiej poradni, więc chyba nie jest
              jeszcze tak źle;) Zresztą zawsze jest chyba tak, że "lepiej" się choruje w
              wiekszym mieście, niezależnie od tego, co to za choroba.. Tylko z kolei w
              mieście o nią dużo łatwiej...
              A że poradnia zachwoała się chamsko - to osobna historia. Powinni byli mieć
              pretensje do Twojego ginekologa i neurologa, a nie do Ciebie, nie każdy w końcu
              musi wiedzieć, jak jest z ciążą przy przewlekłych chorobach.
              Wiochę zrobili i tyle, poradnia jest od tego, żeby pacjentom radzić, a nie na
              nich najeżdżać.




              16%VOL
              22%VAT

              takie tam sobie forum homeopatia
              • madziulec Re: życie we dwoje 21.11.04, 21:37
                Mysle, ze problem lezy wszedzie. I propagacji informacji i tym, ze tak naprawde
                nikt nie wie jak sie zachowac w dziwenj sytuacji.
                Choc minal rok - jakos nie moge im tego zapomniec i mimo to, ze mam cudownego
                lekarza neurologa i cudownego ginekologa, ktorzy mnie jakos przez ciaze
                przprowadzili i pewnie w razie co przeprowadza i przygoduja do nastepnej, to i
                tak nie zapomne tamtej pani docent.
                I uwazam, ze nie powinna byc lekarzem;-(((
                • mirella67 Re: życie we dwoje 22.11.04, 10:31
                  Tak, martini ma rację. To szczęście, że w Warszawie jest taka poradnia. Zgadzam
                  się też z Tobą, że się w ostatnich latach bardzo popsuła (poradnia,
                  oczywiście). Wiem, o którą panią docent Ci chodzi. Podobno jest
                  rzeczywiście "trudna" w obyciu, ale to jedna z najlepszych specjalistek od pań
                  z epi w ciąży. Ja miałam to szczęście trafić tam ok. 10 lat temu i wtedy było
                  zupełnie inne nastawienie do pacjentek, no i trafiłam do Zwolińskiego. Przez
                  lata obserwowałam, jak się to zmienia, niestety na gorsze. Przy ostatniej
                  ciąży, w ogóle już nie spojrzałam nawet w tamtą stronę. Korzystałam z opieki
                  ginekologa w szpitalu, gdzie chciałam urodzić, a neurologa też miałam zupełnie
                  w innej "firmie".
                  Swoją drogą to fakt niezaprzeczalny, że nasi neurolodzy i ginekolodzy nic nie
                  wiedzą o tej poradni, w każdym razie nieliczni. Ja też tam trafiłam przez
                  zupełny przypadek, "błogosławiony" przypadek.
                  • m_grom Re: życie we dwoje 26.11.04, 09:32
                    Witam ponownie,
                    Dzięki za zainteresowanie się tematem.
                    Choroba dotknęła nie mnie a moją siostrę, ma 29 lat i nie miała szczęścia
                    poznać kogoś bliskiego, dlateko zadałam takie pytanie. Zdaje sobie sprawę że
                    osobowość też jest istotna.
                    Jeżeli chodzi o poradnie dla kobiet w ciąży jest w szpitalu na Stępińskiej w
                    WArszawie.(szpital kiepski ale może coś doradzą :))))
                    Pozdrawiam
                    • madziulec Re: życie we dwoje 26.11.04, 10:47
                      Pierwsze slysze. szpital zaraz obnok moich rodzicow, kiedys robilam tam EEg i
                      nie mam milych wspomnien.....
Pełna wersja