julkaaaa Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 05.04.06, 16:19 Przepraszam, ale za szybko wcisnęłam enter :-) Mam 23 lata, ataku dostałam grając na komputerze ((utrata przytomności, drgawki, nic więcej)półtora roku temu. Ponieważ nigdy wcześniej nie miałam ataków to rodzice wezwali karetkę i tak trafiłam do szpitala na badania. Tam stwierdzono, że był to napad padaczkowy ale lekarz nie stwierdził padaczki bo powiedział, że nie stwierdza się jej po jednym napadzie. Wypisano mnie do domu i nakazano kontrolę u neurologa. Gdy tam poszłam to odrazu przepisano mi Trileptal 300 mg dwa razy dziennie i tak już biorę te leki od tamtego czasu. Drugiego napadu nie miałam. Teraz się zastanawiam czy ta decyzja nie było pochopna, czy nie na próżno się leczę. Chciałabym mieć kiedyś dziecko i nie wiem czy mogę zajść w ciążę biorąc leki. Zastanawiam się też ile jeszcze będę musiała brać te leki. Co sądzicie o moim przypadku? Jesteście napewno doświadczeni i obeznani dlatego pytam. Pozdrawiam i witam wszystkich Julia Odpowiedz Link
kasssica2 Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 05.04.06, 22:33 Witam! Mam 21 lat a o tym ze mam epilepsje dowiedzialam sie niecały tydzien temu. Bedac w pracy dostałam pierwszego niespodziewanego ataku z utrata przytomnosci,drgawkami,przygryzieniem jezyka i ślinotokiem. Ja obudzilam sie dopiero na pogotowiu.Nic nie pamietam.Niewiem jak ja mam teraz zyc.Powiedzcie mi prosze czy moge od czasu do czasu pojsc na dyskoteke,wypic małe piwo,palic?? Czy mam siedziec w domu w obawie o wystapienie kolejnego ataku? Błagam powiedzcie mi bo jestem załamana:((((( Odpowiedz Link
justyna302 Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 10.04.06, 08:09 Droga Kasssico :) Najlepiej zajrzyj do watku Adelki ponizej, z dnia 13.03 pt. "Czego nie wolno robić przy epi". Tam sa nasze wypowiedzi o tym jak zyjemy, co robimy, czego sobie odmawiamy a czego nie.. Konkluzja jest jednak optymistyczna: jak poznasz dobrze swoja chorobe, oswoisz sie z nia, sama zobaczysz ze mozesz zyc tak jak wszyscy i nikt nawet nie pozna ze jestes chora. Umiar i rozsadek - to podstawowy nakaz - a poza tym zyć nie umierać :) Odpowiedz Link
centro3 Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 06.04.06, 13:31 Nie martw sie o lekarstwo to jest minimalna dawka. Jesli to padaczka to i nie martw sie o ciąże. Siostra z padaczką urodziła dwie cudowne córeczki i nie tylko ona. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że podejrzewam, ze to nie padaczka. Złe wyniki EEG mogą zdarzyć sie u każdego. Myślę, że zbyt długo pracujesz przy komputerze i to spowodowało napad. Szukaj neurologa w Krakowie w Warszawie, gdziekolwiek! Jest to zbyt ważna sprawa! Pożycz pieniądze jeśli nie masz! Twoje zdrowie to najważniejszy wydatek! ...A może bierzesz leki niepotrzebnie? Odpowiedz Link
julkaaaa Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 06.04.06, 13:53 dzięki za rady. Wezmę się za to w przyszym miesiącu mam kontrolną wizytę i w razie czego poszukam neurologa lepszego. Ale powiedzcie mi dlaczego ta lekarka przepisała mi te leki skoro możliwe, że to nie padaczka? Przecież to nie witaminy Odpowiedz Link
centro3 Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 05.04.06, 19:55 Całe szczęście, że napisałaś. Radzę Ci jak najszybciej zrobić wszystkie badania. Osobiście po jednym napadzie nie brałabym absolutnie żadnych lekarstw. Idż do innego neurologa a nawet do dwóch lub trzech. Jeden napad to nie znak, że masz padaczkę. Odpowiedz Link
very_martini Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 05.04.06, 21:06 absolutnie się zgadzam. czy Trileptal dostałaś od razu w takiej dawce? przez ile Ci go wprowadzano? 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
julkaaaa Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 06.04.06, 09:06 Dziękuję Wam za odpowiedzi. Trileptal dostałam odrazu w takiej dawce i cały czas jest taka sama. Kurczę teraz się boję. Tylko powiedzcie mi jak tu być mądrzejszym od lekarza (zwłaszcza, że jest to jedyny lekarz w moim mieście, innego neurologa nie ma a co dopiero specjalisty od padaczki). Ta lekarka powiedziała, że badania EEG wyszły źle i dlatego wdroczyła leczenie. No i tak leczę się już półtora roku, i szczerze mówiąc boję się przerwać bo pracuję przy komputerze 8 godzin dziennie i nie chciałabym mieć ataku w pracy bo coś czuję, że bym się z nią pożegnała w takim wypadku. Niedługo będę miała wizytę kontrolną i mam dostać skierowanie na kolejne EEG - wtedy okaże się co ze mną dalej. Jak macie jeszcze dla mnie jakieś rady to bardzo proszę piszcie. A może ktoś ma namiary na dobrego, niedrogiego lekarza w okolicach między Katowicami a Krakowem. Pozdrawiam Odpowiedz Link
very_martini Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 06.04.06, 17:53 Jeśli mogę coś nieśmiało zasugerować - wyskrob sobie jakiś wolniejszy dzień i wybierz się, nawet gdzieś dalej, do epileptologa z prawdziwego zdarzenia. Możesz się udać państwowo do poradni przeciwpadaczkowej - w każdym większym mieście jest taka, adresy są tu www.neuronet.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=85 Jeden napad naprawdę o niczym nie przesądza i każdy człowiek ma "prawo" do jednego napadu padaczkowego w życiu bez konsekwencji, a zły zapis EEG ma pewnie 70% populacji. Nie chcę podważać Twojego zaufania do lekarki, ale moje wątpliwości wzbudziło wprowadzanie leków. Leki przeciwpadaczkowe tylko w naprawdę wyjątkowych przypadkach wprowadza się od razu w takiej dużej dawce, zazwyczaj dochodzi się do niej powoli, zwiększając dawkę o niewielkie ilości, a potem tak samo, albo jeszcze wolniej, się je odstawia. Leki przeciwpadaczkowe podawane bez potrzeby to też nic rewelacyjnego, gdyby były takie hop siup, to byłyby sprzedawane w sklepie spożywczym pod nazwą dropsy;) Nie martw się na zapas, umów się na wizytę do epileptologa, bo może po prostu niepotrzebnie żyjesz w stresie od miesięcy. A nawet jeśli okaże się, że faktycznie to jest epilepsja, to ja bym sie czuła bezpieczniej pod opieką kogoś, kto się specjalizuje w moim problemie i jest na bieżąco. Niedawno wybrałam się do zwykłego neurologa po receptę, pani była kontaktowa i trochę sobie pogadałyśmy i ona sama powiedziała mi, że ona sama o padaczce wie tyle, co pamięta ze studiów i specjalizacji, bo na co dzień zajmuje się czymś innym. 16%VOL 22%VAT - takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
very_martini Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 05.04.06, 21:22 aha, temat ciąża a padaczka był tu wielokrotnie poruszany, więc pogrzeb w forum. Generalnie nie ma większych problemów, tu i na neuronecie piszą całe tabuny mamuś z epi, więc głowa do góry. Tylko ciąża powinna być planowana, żeby odpowiednio dopasować leczenie. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
mirella67 Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 07.04.06, 10:01 ...a i przy nieplanowanych nie jest tak źle, pod warunkiem, że masz taki lek i taką dawkę, która nie szkodzi maluchom. Moje nieplanowane bliźniaki urodziły się całkiem zdrowe. Odpowiedz Link
very_martini Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 07.04.06, 10:56 > ...a i przy nieplanowanych nie jest tak źle, pod warunkiem, że masz taki lek i > taką dawkę, która nie szkodzi maluchom. gorzej jak masz taki, który szkodzi nawet w niedużej dawce;) 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
kropka_a Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 18.04.06, 19:10 Witaj! W Katowicach prof.Zofia Kazibutowska i p.Ewa Kudybka-Głownia-tel.252-40-66 Pozdrawiam Odpowiedz Link
arachnela Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 19.04.06, 11:09 Bardzo bardzo dziękuję Odpowiedz Link
julkaaaa Re: mój przypadek - co o nim sądzicie 19.04.06, 11:11 Czy do tych pań mogę się zgłosić z moim przypadkiem? Czy to prywatnie czy nfz? dzięki Odpowiedz Link