Epilepsja bez leków?!

13.05.06, 09:38
jestem mamą 13 letniej dziewczynki z epilepsją. Po wizycie na oddziale
neurochirurgii w CZD dowiedziałam się o diagnozie- Padaczka.
Podobno nie wymaga leków?! Czy to dlatego że ataki występują co kilka m-cy i
to w nocy podczas snu?! Córka podczas ataków nie traci przytomności!!!
Jest uczennicą klasy sportowej!!!
Co o tym myślicie?!
będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi!
    • kameljanda_forum Re: Epilepsja bez leków?! 13.05.06, 17:57
      Być może jest to rodzaj padaczki, który rzeczywiście nie wymaga leczenia.
      • piter31 Re: Epilepsja bez leków?! 15.05.06, 16:29
        Dziwna sprawa ,moze tak jest ale uważaj na córkę bo jeśli to epi to bedzie sie
        pogłębiać. Oby nie.
        • maszar Re: Epilepsja bez leków?! 15.05.06, 21:24
          "uważaj na córkę bo jeśli to epi to bedzie sie pogłębiać."
          mylisz się - niektóre zespoły padaczkowe mają łagodny przebieg, i faktycznie nie
          zawsze wymagają leczenia farmakologicznego;
    • xyzmm Re: Epilepsja bez leków?! 16.05.06, 10:18

      Witaj
      Interesująca diagnoza lekarza? Ja już choruję 21 latek:) Moje ataki(raz na pare
      miesięcy) były identyczne czyli tylko w nocy i nie traciłem
      przytomności.Mimo,że od dobrych paru lat nie mam ataków :) to jestem na lekach
      biorę depakinę i lamotrix.
      Poszukaj dobrego epileptologa który postawi prawidłową diagnozę
      Pozdrawiam :)
      • iga351 Re: Epilepsja bez leków?! 16.05.06, 11:11
        Dzięki serdeczne za opinię!!!właśnie wczoraj zapisałam córkę na wizytę u
        miejscowego lekarza neurologa dziecięcego, to jedyny lekarz neurolog w naszej
        okolicy, a epileptologów nie ma tutaj wcale.Skonsultuję opinię lekarzy z CZD z
        naszym lekarzem miejscowym...zobaczymy co będzie dalej, ale napewno uzyskam
        jakieś info co do trybu życia, tzn. na co trzeba zwrócić uwagę w życiu
        codziennym epileptyka.
        Coraz bardziej dziwi mnie że lekarze zamiast nieść pomoc pozostawiają pacjentów
        samych sobie, a jeszcze walczą o podwyżki!!!!
        Dobrze że zwykli ludzie mają więcej serca niż lekarze.
        jeszcze raz dziękuję.
        • centro3 Re: Epilepsja bez leków?! 16.05.06, 17:14
          Dziewczyno, nie śpiesz sie tak do tych lekarstw.Słuchaj mądrego lekarza, który
          wiedział co mówi.
          • iga351 Re: Epilepsja bez leków?! 19.05.06, 09:37
            Ja się do leków nie spieszę, bo wiem ile mpgą wyrządzić szkody...jest tylko
            jeden problem...lekarz ma obowiązek poinformować mnie o indywidualnie dobranym
            trybie życia, są pewne ograniczenia, ale nie wszystkie muszą dotyczyć mojego
            dziecka, ja wymagam od lekarzy tylko rzetelnej informacji jak postępować...
            wiem że wielką skarbnicą wiedzy jest forum Neuronet i nie tylko...tylko, że
            uważam że indywidualnie lekarz prowadzący lepiej wyjaśni wszystko...a to chyba
            nie jest tak wiele czego oczekuję za składki które ciągle płacimy i za które
            nie możemy doprosić się normalnego traktowania!!!
            A co do lekarzy to nie wszyscy są mądrzy, znam lekarzy którym muszę nieraz
            wyjaśnić dlaczego lepiej zapisać dziecku jeden lek zamiast drugiego- b.często
            po analizie mam przyznawaną rację...nie zawsze lekarze wybierają lek
            bezpieczniejszy, bywa że decyzję o zapisaniu leku warunkują wizyty
            przedstawicieli...wtedy nie ważne czy kogoś stać na taki lek i czy można go
            zastąpić innym tańszym....wolna amerykanka!!!
            Moja starsza córka przez 8 lat bezpodstawnie brała Depakine, od tamtej pory
            jestem ostrożna i walczę jak lwica aby bez potrzeby nie podawać dziecku leków!!!
            • centro3 Re: Epilepsja bez leków?! 21.05.06, 14:11
              To so napisałaś jest skandaliczne ale niestety często prawdziwe. Często nie
              można mieć zaufania a więc samemu trzeba czytać, pogłębiać wiadomości,
              analizować, porównywać i naprowadzać lekarzy na drogę na ktorej każdy z
              pacjentów MUSI być inaczej traktowany. Zdrowie jest nasze lub naszych kochanych
              a lekarzom i my i oni sa obcy. To cudowne, że żyjemy w epoce, w której możemy
              dzielić się naszymi spostrzeżeniemi w tak wielkiej skali. Jestem przekonana, że
              własnie my pomożemy lekarzom a raczej zaczniemy od nich wymagać aby nie
              ograniczali się tylko do wypisywania lekarstw! Trzeba szukać żródeł choroby,
              które u każdego są inne.
Pełna wersja