Wielcy epileptycy w historii

22.11.06, 23:43
nie o wszystkich wiedziałam:
opublikowane 29/04/2005 artykuł "Epilepsja i geniusz"
A cura di Gianfranco Bertagni

* Abraham Lincoln
* Agatha Christie
* Alessandro il Grande
* Alfred Nobel
* Alfred Tennyson
* Annibale
* Aristotele
* Blaise Pascal
* Buddha
* Cardinale Richelieu
* Charles Dickens
* Dante
* Edgar Allan Poe
* Elton John
* Fyodor Dostoyevsky
* George Frederick Handel
* Gerschwin
* Giovanna d’Arco
* Giulio Cesare
* Gustave Flaubert
* Guy de Maupassant
* Hector Berlioz
* Isaac Newton
* Jack Lemmon
* Jean Moliere
* Jonathan Swift
* Lenin
* Leo Tolstoy
* Leonardo da Vinci
* Lewis Carroll
* Lord Byron
* Ludwig van Beethoven
* Maometto
* Michelangelo
* Napoleone Bonaparte
* Neil Young
* Nicolò Paganini
* Percy Bysshe Shelly
* Peter Ilyich Tchaikovsky
* Pietro I (Pietro Il Grande, zar di Russia)
* Pio IX
* Pitagora
* Richard Burton
* San Paolo
* Socrate
* Soren Kierkegaard
* Truman Capote
* Vincent Van Gogh
* Walter Scott
* William III
    • bystra2000 Re: Wielcy epileptycy w historii 22.11.06, 23:57
      Wow,jestem pod wrażeniem.
    • justyna302 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 09:44
      Ja też jestem pod wrażeniem. Poza tym to niesamowite, nigdy by się nie
      powiedziało prawda?
      Ja byłam w szoku, gdy z okazji koncetru Eltona Johna w Polsce przeczytałam.. że
      on też!
      Nie miałam o tym pojęcia.
      • bruxa1 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 11:57
        Nie chcę być odebrana jako złośliwa, ale była też moda na robienie listy który
        ze sławnych jest gejem. Nawet jeśli te listy się częściowo pokrywają, sądzę, że
        nic z tego nie wynika... Ani dla jednych, ani dla drugich...
        Ale lista rzeczywiście robi wrażenie :-)))
        • bystra2000 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 12:37
          Wiesz co bruxa?
          porównywanie gejów do epileptyków to nietakt
          że tak delikatnie powiem.
          Gejem się jest z wyboru,czyż nie?
          To moim zdanim nie złośliwość a ignorancja z Twojej strony.
          • ania_1609 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 12:43
            Nie, gejem się nie jest z wyboru. Mam przyjaciela geja, wiecznie
            dyskryminowanego z tego powodu. Bardzo swego czasu cierpiał. Jakby można było
            być gejem z wyboru, na pewno skróciłby sobie te cierpienia. A on po prostu
            kocha inaczej i nie ma na to wpływu. Myslę, że Bruxie o co innego chodziło, ale
            o tym w moim następnym poście.
        • centro3 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 12:46
          No nic Bruxa, kazdemu może się zdarzyć, wiem że nie chciałaś być złośliwa.
          Lista jest prawdziwa, nie byłoby żadnego sensu żeby wymyślać. Chciałam tylko
          podnieść na duchu tych, którzy czują się chorzy. Wiem, że syndrom epilepsji jest
          bardzo męczący ale za to te osoby mają bardzo często wielki talent i charakter.
          Może poprostu jeszcze o tym nie wiedzą!!!
    • ania_1609 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 12:40
      Lista robi wrażenie. Ale tu chyba nie chodzi o to, by się z czymś pokazać, ale
      o to, że mimo choroby można coś osiągnąć. Dla mnie to ważne, ponieważ jestem
      obecnie w lekkim dołku z powodu choroby. Wpadłam w jakiś głupi pesymizm i
      marazm, a tu proszę...Imponująca lista.
      Dzieki :-)))
      • jakubsky Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 12:49
        ...abstrachujac od stanu ducha w jakim jestem...

        jeszcze znany nie jestem, ale nie powiedzialem ostatniego slowa:)
        • bystra2000 Re: Wielcy epileptycy w historii 23.11.06, 13:14
          jakubsky,mam przeczucie ,że będą z Ciebie LUDZIE.
          • bruxa1 :-))) 23.11.06, 15:20
            Kochani, mój mąż jest epileptykiem, znanym na tym forum jako ktoś, kto niedawno
            obronił doktorat, więc jakoś mnie chyba nie trzeba przekonywać o tym,
            że "epileptycy to normalni ludzie", bo nigdy nie miałam co do tego żadnych
            wątpliwości. Do przyjaźni z gejami przyznaję się głośno, bo to tacy sami
            normalni ludzie jak epileptycy! :-)))
            Natomiast śmieszy mnie robienie list sławnych ludzi, po to żeby sobie poprawić
            nastrój. Na tej samej zasadzie można zrobić listę sławnych rudych, piegowatych,
            ludzi poniżej 150 wzrostu itd. Jak juz powiedziałam, dla nikogo z tych
            zestawień nic nie wynika.
            Ale nie żałuję wyrażonego zdania, bo chociaz raz coś tu się dzieje i coś się
            poruszyło! Całuję Was wszystkich mocno - kochani...
            • centro3 Re: :-))) 23.11.06, 22:00
              Witaj Bruxa,

              ...coś nie bardzo udały się Tobie te porównania. Przeanalizuj jeszcze raz listę,
              sens jej opublikowania, pomyśl że nie wszystkim napady pozwalaja na zrobienie
              doktoratu no i że chyba lepiej porównać się z Flaubertem, Czajkowskim niż z
              rudym lub piegowatym. Wielu ludzi cierpiących na padaczkę ma wyjatkowy talent
              więc nie jest zwykły przypadek.
              Pozdrawiam.
    • justyna302 Re: Wielcy epileptycy w historii 24.11.06, 21:10
      Przecież tę listę na pewno robił jakiś epileptyk, albo lekarz i to po to, żeby
      nam pokazać ( a może głównie zdrowym, dla których epileptyk = opóźniony w
      rozwoju ), że ta choroba w niczym nie ogranicza inteligencji, wręcz przeciwnie.
      Ta lista wyraźnie jest stworzona ku pokrzepieniu serc wiec podoba mi się jej idea.
      • centro3 Re: Wielcy epileptycy w historii 25.11.06, 10:54
        Nie chyba autor tej listy nie zrobił jej w tym celu (chociaż nie znam jego
        prywatnie). Pan Gianfranco Bertagni ukończył filozofię na uniwersytecie w
        Bolonii i aktualnie jest docentem w Instytucie Filizofii w Modenie. Chyba chciał
        tylko podać do ogólnej wiadomości.
        Pozdrawiam
        • kingusia1974 Re: Wielcy epileptycy w historii 17.01.07, 22:13
          Ja nie jestem epi ale mam taką swoją własną teorię , że ludzie z epi to ludzie
          bardzo utalentowani. Moze bardziej niż bez epi. Moja własna subiektywna teoria
          mówi, że mózg z epi potrafi wytworzyć niejednokrotnie wybitne dzieła. Dlaczego?
          Nie wiem? Ale chwała Bogu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja