Nie załamujcie sie!!!

28.04.07, 10:33
Kieruje ten post szczegolnie do ludzi młodych.Mam 19 lat , epi mam od 6 roku
zycia ,do niedawna myslałem ze nie mam po co zyc wszyscy w naszym wieku lub
prawie jezdzą na dyskoteki lubią sobie wypic, poszalec a mi tego nie wolno
zastanawiałem sie czemu mnie to spotkało??nie mogłem sie pogodzic z ta
chorba.Ale dzis rano wstałem i uswiadomiłem sobie ze zycie jest piekne i nie
wolno sie poddawac zrobiłem sobie mały bilansik i okazało sie ze mam wspaniłą
dziewczyne rodzine ktora mnie kocha,znajomych,nawet psa moze to głupie ale
dotąd nie zauwazałem takich rzeczy kierowałem chciałem byc tam gdzie inni
robic to co oni.Niedawno powiedziałem mojej dziewczynie o epi choc to było
bardzo trudne myslałem ze to juz koniec wkoncu rozumiem zycie z człowiekiem
ktory ma epi nie jest łatwe...ale ona powiedziała ze kocha mnie teraz jeszcze
mocniej bo wie ile mnie to kosztowało zeby sie przyznac choc sie boi trwa przy
mnie i bardzo mi pomaga:))nie chce innego partnera bo epi nie zniszy tego co
budowalismy przez tyle czasu.Radze wszystkim młodym zrobic taki bilansik
ktorzy mysleli tak jak ja i zastanowic sie czy warto tak sie dołowac,życie
jest za krotkie zeby płakac nad soba a ja juz dostatecznie go zmarnowałem na
uzalanie sie nad sobą...Moze ktos sobie pomysli wszyscy jezdza na dyski a ja
mam siedziec nie nie wolno sie zamykac w domu ja dyski zastąpiłem w ten
sposob,ze jak mam ochote sie pobawic to robie grilla w domu zapraszam
znajomych i razem bawimy sie,gadamy oni nic nie podejrzewają ze choruje a mi
swiatełka nie daja po oczach zreszta bedąc u siebie przynajmniej mi sie jest
łatwiej duzop opanowac z alkoholem nie kusi mnie tak jak kiedys.Wiec nie
załamujcie sie wychodzcie do ludzi bo warto i zapomnijcie o tej chorobie na
tale na ile mozna pozdrawiam wszystkich z epi nie traccie nadziei bo ja na
chwile ją straciłem i mogłem stracic wszystko. NIE DAJMY SIE
    • gdynianin01 Re: Nie załamujcie sie!!! 28.04.07, 12:24
      powtórzę się, miło się czyta takie historie i dlatego nie wiem czy Cię uczulić
      na coś, czy też jeszcze jest za wcześnie; ja wiem że to forum jest po to aby
      sie wspierać, ale chyba też do wymian własnych doświadczeń i opinii nawet jeśli
      są trochę nie wesołe

      pozdrawiam
      • evolution123 Re: Nie załamujcie sie!!! 28.04.07, 13:01
        Wiem ze to życie i roznie bywa ze jutro wszystko moze sie popsuc ale trzeba
        wierzyc...to po pierwsze a po drugie sadze ze nie mozna tego tak wprost
        interpretowac moim zdaniem wszystko zalezy od tego jak czesto masz napady jakie
        one są jaka jest historia Twojej choroby.W moim przypadku prawie napady nie
        wysepuja ale jak juz wczesniej pisałem zle sie czuje po tabletkach mam cały
        dzien ,,odlot,, i to mnie tak bolało bo strasznie mi to przeszkadza
        funkcjonjowac ale bardzo chetnie posłucham Twojej dygresji wkoncu jestes starszy
        wiec masz pewne doswiadczenie i moze Twoje rady mi sie przydadza wiec pisz bez
        barier
        • gdynianin01 Re: Nie załamujcie sie!!! 29.04.07, 15:21
          wiesz ... nie wiem jak to w Twoim przypadku bywa z napadami, jak są częste i
          czy zdarzają się publicznie i jaka reakcja jest Twojej połówki na to wszytsko,
          nie na samą wiadomość o epi tylko reakcja na Twe napady, bo to są dwie różne
          sprawy
          • evolution123 Re: Nie załamujcie sie!!! 29.04.07, 15:48
            Wiesz wiem ze roznie bywa u mnie napady sa rzadkie ale zawsze grand mal a co do
            mojej połowki to widziała juz napad grnd mal tylko ze nie u mnie.Ja jestem
            dobrej mysli bo sadze ze jak widziała jak to wyglada to wie ci ja czeka tym
            bardziej ze potej wiadomosci dreczyła mnie zebym jej powiedział jak ma
            postepowac i sama ciagle szpera na ten temat w necie pozdrawiam
            • gdynianin01 Re: Nie załamujcie sie!!! 29.04.07, 22:49
              no to szczęściarz z Ciebie, faktycznie tylko kochać i szanować :-)

              pozdrawiam
Pełna wersja