WIARA

10.06.07, 17:55
Chciałam tylko napisac aby miec w sobie wiecej wiary i optymizmu.
Ja wiem ze to nie jest grypa, ze nie jest łatwo czasem z tym życ, wiem bo
sama choruje od 10 lat, ale nie ktorzy tu wszystko widza w czarnych barwach i
zamiast wspierac , dobijaja.
Pozdrawiam.
    • very.martini Re: WIARA 10.06.07, 18:53
      Nie pisz ?niektórzy?, tylko napisz ?Martini?, bo to o mnie Ci chodzi, a z jakichś powodów nie chcesz mi
      tego napisać w wątku o autosugestii, prawda?

      Otóż nie jestem pesymistką i nie masz podstaw, żeby oskarżać mnie o psucie radosnej atmosfery na
      forum. Moją strategią jest zmierzenie się z problemem: powiedzenie głośno, że on istnieje, a następnie
      takie zaplanowanie manewrów, które pozwoli mi na realizację wszystkich moich zamierzeń bez
      względu na chorobę. Gdzie widzisz pesymizm w powiedzeniu ?Jestem chora, ale...?? Gdzie jest, do
      jasnej cholery, pesymizm w sytuacji, kiedy stajemy przed zepsutym telewizorem i mówimy ?Oooo,
      zepsuł się, ale zawsze mogę iść na <<Niewolnicę Isaurę>> do sąsiadki????

      Jeśli wolisz strategię uciekania od problemów, to nikt Ci tego nie zabroni ? ona też jest skuteczna.
      Można, oczywiście, mając rozmar 42 wciskać się w bluzki 38, nikt tego nie zabrania, ale od tego się nie
      chudnie. Ja jednak uważam, że chowając głowę w piasek, wciskając sobie samemu kit o witaminkach
      (do pana doktora też zapewne chodzi się po prostu na ploteczki) problemu nie rozwiążę. Wgapiając się
      w ten zepsuty telewizor i udając, że działa, będziesz jeden odcinek do tyłu, a problem będzie
      nierozwiązany. prawda?

      Nie mówię, że moja strategia jest jedną jedyną słuszną, ale chciałabym, żeby do Ciebie dotarło, że
      nazwanie problemu po imieniu nie jest pesymizmem, tylko po prostu nazwaniem problem po imieniu.
      Tak, jestem chora. Tak, jestem za chuda. Tak, jestem za gruba. Tak, mam egzamin w plecy. Tak, mam
      10 egzaminów w plecy. I kiedy już masz określony problem, dużo łatwiej jest stanąć z nim twarzą w
      twarz i nad nim pracować. Jak myślisz, dlaczego w terapii AA tak duży nacisk kładzie się na przyznanie
      ?Tak, jestem alkoholikiem...?? Przecież nie po to, żeby pomóc człowiekowi popełnić samobójstwo, nie?



      No, to napisałam, co miałam napisać, a teraz idę sobie strzelić w łeb. Może wcześniej jeszcze zajrzę na
      forum Depresja, na pewno znajdzie się tam ktoś, kogo mogłabym dobić, tak jakoś dzisiaj mam
      potrzebę pociągnąć kogoś za sobą na dno.

      Smacznych witaminek na deserek!
      Mła mła:)

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • aida71 Re: WIARA 12.06.07, 16:07
        Witaj Vero.
        Zszokowała mnie Twoja wypowiedz. Zaatakowałas mnie z grubej rury.
        A tak sie składa ze nie chodziło mi o Ciebie wiec nie potrzebnie sie wyrzyłas
        na mnie.
        Ale jesli Ci to pomogło , to ok.
        Co do moje autosugestii to powiem Ci tak: mam swiadomosc swojej choroby, biore
        leki, chodze do lekarza, nie bagatelizuje swojej choroby.
        Poprostu tak sobie mowie, ze leki to witaminy, a ja jestem zdrowa.I widzisz w
        tym cos złego????????????Był czas ze sie uzalalam nad soba. Pytałam DLACZEGO?
        Dlaczego miałam kilkanasie razy dzienie drgawki, dlaczego niektorzy ludzie sie
        odsuwaja, dlaczego rania?dlaczego mama mojego byłego powiedziała mi ze jestem
        NIKIM, dlaczego zyczono mi smierci??????
        I powiedziałam sobie STOP. Nie nakrecam sie. BIore leki, chodze do lekarza i
        stosuje ta swoja Bogu ducha wina autosugestie , a ty mi jeszcze dajesz kopa i
        beszczelnie piszesz smacznych witaminek...
        Ile w Tobie Goryczy, złości, ironi...I jednak ...
        a najzabawniejsze jest to ze piszac iz niektorzy mysla pesymistycznie NIE
        MIALAM NA MYSLI CIEBIE.

        Choc pewnie wiesz swoje. Jesli to odebrałas jako atak na swa osobe to sory. Ale
        to popierwsze nie było do Ciebie , a podrugie nie było atakiem.


        Nie chowam głowy w piasek, nie uciekam. porostu lepiej mi sie tak zyje.
        To jest moja autosugestia, i mi pomaga.
        Chyba ma prawo?
        Pozdrawiam .trzymaj sie.
        p.s. Myślałam ze sptkam sie tu ze zrozumieniem a nie uszczypliwoscia.
        Naszczescie to jedyny przypadek.
      • aida71 Re: WIARA 12.06.07, 16:10
        A i Vera ....nie psuje atmosfery na forum
        Bo co , bo utworzyłam temat AUTOSUGESTIA i napisałam ze niektorzy patrza b.
        pesymistycznie tzn. ze odrazu psuje atmosfere?
        Wiem ze jestem tu NOWA , moze o to chodzi?
        I nie oceniam Cie. Nawet Cie nie znam.
        • very.martini Re: WIARA 13.06.07, 16:40
          > A i Vera ....nie psuje atmosfery na forum

          Very, to raz. Vera to była Drake, raczej nie w moim typie:)

          A dwa, nie przeczytałaś ze zrozumieniem najwyraźniej

          > Bo co , bo utworzyłam temat AUTOSUGESTIA i napisałam ze niektorzy patrza b.
          > pesymistycznie tzn. ze odrazu psuje atmosfere?

          Chodziło mi o to, że to Ty podejrzewasz mnie o psucie atmosfery...



          A jeżeli napisanie kilku konkretnych zdań bez ozdobników uważasz za wyżywanie się, to sory, ale się
          nie dogadamy, przynajmniej na forum. Autosugeruj sobie co chcesz, być może ja też sobie
          autosugeruję wiele rzeczy - skąd masz pewność, że tego nie robię? Hm? To, że jesteś nowa, nie ma tu
          nic do rzeczy, taką mam robotę, że muszę być pozbawiona uprzedzeń do "nowych'. Mogłabyś sobie
          mieć równie dobrze wieloletni staż, a ja i tak napiszę, co myślę:)

          Bezczelne życzenia? Hmmm... Skoro piszesz, że wcinasz sobie witaminki, to dlaczego mam Ci nie
          życzyć smacznego? Ten post w takim razie nie zostanie zakończony życzeniami ani pozdrowieniami,
          bo znowu się o sobie czegoś dowiem:)

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • aida71 Re: WIARA 15.06.07, 15:33
            Wiesz....nie bede komentowac.Ja na temat WIARY a Ty dalej swoje. Powolne
            wbijanie igiełek.
            Lecz sie dziewczyno.
            I nie u neurologa. Idz na jakas psychoterapie.
            Mam juz dosc bycia miła dla Ciebie bo przeginasz.
            Odczep sie do cholery.Jasne!!!!!!!!
    • ania_1609 Re: WIARA 21.06.07, 18:11
      Myślę tak, jak Very. Dokonam (może niepotrzbnie)uzewnętrznienia, żeby coś
      uświadomć. Kiedyś, dawno temu, miałam problem z..., cały odwyk walczyłam z tym,
      by spojrzeć w lustro: jestem AN, cały odwyk uczyli nnie tego, by nazwać
      problemy po imieniu, a nie uciekać: kiedyś brałam, ale to witaminy. Teraz
      jestem chora, było mi wstyd na początku ogromnie, a teraz mówię wprost: nie
      mogę tego i tego, bo mam epi.
      To nie ma nic z wiarą ani autosugestią. Ja zawsze mówię sobie: nie jestem
      zbytnim optymistą, ani potwornym pesymistą. Jestem realistą. Wiem, że nie
      skończę pracy do września, choć o tym marzę, ale nie dam rady. Wierzę, ŻE W
      KOŃCU nie uda, ale nie teraz. Tu jest wiara.
      Napady też kiedyś przejdą, WIERZĘ w to, ale wiem, jak jest i nie ściemniam
      mojej kochanej rodzinki, ze wszystko jest małym problemkiem.
      Jezu, nie wiem, czy się jasno wyraziłam, wyszłam dziś ze szpitala po stanie
      padaczkowym i jeszcze mylą mi się klawisze i myśli fruwają.

      Ps.Very - dobrze, że jesteś. Cenię Twoje posty, zawsze obchodzi mnie Twoje
      zdanie, choć kiedyś dałaś mi po tyłku. :-)))
Pełna wersja