Dodaj do ulubionych

cesarskie cięcie

09.11.07, 12:30
Witam!
Choruję na epi od wczesnego dzieciństwa. Jestem w siódmym mies. ciąży i panicznie boję się, że gdy zacznę rodzić dostanę ataku. Ginekolog powiedział, że takie kobiety przygotowuje się do naturalnego porodu i oczywiście jak coś się stanie to będą ciąć. No chyba że będzie wskazanie od neurologa, to zobaczy. Na razie ginekologicznie jest ok, poza tym że od 5 mies biorę Fenoterol (na bóle). Neurolog powiedziała że nie może mi napisać że są wskazania bo generalnie padaczka nie jest wskazaniem w naszym kraju. Ona jednak na moim miejscu chciałaby mieć cesarkę (gdyby to chodziło o jej dziecko).
Nie miałam napadów od trzech lat (kilka razy już było blisko). Jednak wcześniejsze razy były okropne (kilka napadów pod rząd, pogotowie itd). Znam swój organizm i wiem że w trudnych sytuacjach nie mogę na niego liczyć. Bardzo boję się że dziecku coś się stanie (niedotlenienie jest takie niebezpieczne!!).
Nie wiem, czy w tej sytuacji zdecydować się od razu na płatną cesarkę. Bardzo proszę kobiety, które mają dzidzie napiszcie jak było z Wami. Dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • i-l-o-n-a Re: cesarskie cięcie 09.11.07, 13:24
      ja wyprosilam taki papierek od lekarza czyli mialam skierowanie na cesarke,
      pozniej juz doszly inne argumenty i nawet bez niego zrobiliby mi ją. Porod to
      dosyc stresujacy i meczacy czas, u mnie do cesarki minelo 17 godzin w bolu, bez
      jedzenia, bez lekarstw ( lekarze kazali mi nie brac leku bo niby juz juz mialam
      miec zabieg tylko ze sie przeciagnelo w czasie, pogadaj z lekarzem czy masz
      normalnie wziac leki w przypadku narkozy, bo ja pozniej juz po fakcie slyszalam
      ze moglam wziac normalnie). Jesli sama obawiasz sie ze mozesz dostac ataku w
      czasie porodu i masz ku temu podstawy, to lepiej zrob sobie cesarke. Tak jak
      pisalam, to moze byc mocno stresujacy czas do Ciebie i lepiej nie ryzykowac.
      Gdybys nigdy nie miala duzych napadow to inna sprawa ale skoro Ci sie zdarzaly.....
      Druga sprawa- pomysl o rodzaju znieczulenia. Dla dziecka lepsze jest
      zewnatrzoponowe, nie przenika do krwi dziecka tak jak narkoza. jednak lekarze
      czesto boja sie podawac je chorym na epi. Ja mialam nawet na papierku napisane
      ze mam miec zewnatrzoponowe a mimo tego nie zrobili mi go tylko dostalam
      narkoze. Lekarze czesto boja sie ze chory dostanie napadu w czasie wbijania sie
      igła w kregoslup, a po drugie wola narkoze bo wtedy chory jest calkowicie
      wyłączny, jego miesnie takze wiec nie ma mozliwosci dostania napadu, przy
      zewnatrzoponowym ryzyko nadal jakies jest.
      Kolejna sprawa - jak chcesz to poszukaj sobie tu na forum mojej opowiesci o
      mojej cesarce nieudanej, pisalam po nickiem ilolilo. Uprzedzam ze dosyc drastyczne
      • veronik7 Re: cesarskie cięcie 09.11.07, 13:43
        Dziękuję za odpowiedź. Czytałam już wcześniej Twoją straszną opowieść i ogromnie Ci współczuję, to niewyobrażalne przez co przeszłaś!!!
        Ten papierek dostałaś od gina, czy od neurologa? Czuję, że powinnam działać w tym kierunku ale trochę się gubię co robić po tym co powiedzieli lekarze (zrozumiałam że żaden z nich nie chce mi dać skierowania). Może nie umiem z nimi rozmawiać :(
        • weronika08 Re: cesarskie cięcie 09.11.07, 21:51
          To prawda że niechętnie lekarze dają skierowanie na cesarkę. Ja w
          każdym razie dostałam je od mojego epileptologa, za co jestem mu
          niezmiernie wdzięczna. W szpitalu położniczym szefowa
          anestozjologów, chciała mnie wkręcić w znieczulenie ogólne, ze
          względu na ryzyko o którym pisała Ilona. Ja jednak nie chciałam się
          zgodzić na ogólne i po podpisaniu przeze mnie, że biorę to na swoją
          odpowiedzialność zrobili mi zewnątrzoponowe. Ja na Twoim miejscu
          twardo postawiłabym sprawę neurolog, która Cię prowadzi. Powiedz jej
          m.in., że inni lekarze nie robią z tego problemu i wydają takie
          skierowania.
        • i-l-o-n-a Re: cesarskie cięcie 12.11.07, 09:52
          dostalam papierek od naurologa, tez niechetnie bo nie mialam duzych napadow
          nigdy i Neurolog twierdzil ze sama choroba nie jest wskazaniem do cesarki,
          ewentualnie sa nim czeste napady, ale ja ich nie mialam. Mialam wypisane
          zalecenie cesarki ale to nie jest rownoznaczne ze skierowaniem, ostatecznie
          decydowal ginekolog. Ale tak jak mowie w przypadku ciezszej formy Epi moze byc
          koniecznosc cesarskiego ciecia.
          Przy kolejnej ciazy ( kiedys w przyszlosci ) zaplace na zewnatrzoponowe i
          dobrego anestezjonoga, albo znajde porzadny szpital. Jak bedzie trzeba to zaczne
          zbierac kase na to wiele miesiecy wczesniej, byleby tylko juz nigdy nie rodzic w
          panstwowym szpitalu i przy lekarzach na takim poziomie, jakich mialam
          NIEprzyjemnosc spotkac.
          • weronika08 Re: cesarskie cięcie 12.11.07, 22:49
            Ja zapytałam moją ginekolog czy to co dostałam od neurologa
            wystarczy, żeby mieć cesarskie cięcie, ona mi odpowiedziała, że z
            neurologiem nikt nie dyskutuje i skoro on tak zalecił, to oni się
            zastosują. Ja rodziłam w szpitalu na Starynkiewicza w Warszawie. To
            państwowy szpital, jestem bardzo zadowolona. Opiekę miałam
            profesjonalną. Anestozjolog, który mi robił znieczulenie, robił to
            bardzo starannie i ostrożnie, bo jak sam powiedział, byłam
            szczególnym przypadkiem i robił to dwa razy dłużej, żebym przy
            wkłuwaniu mi się w kręgosłup nie dostała drgawek.
    • ewamaj1 Re: cesarskie cięcie 10.11.07, 10:28
      ja nie miałam cesarki - a to dlatego, że pierwszy atak miałam dzień
      po porodzie- czyli byłam zupełnie nieświadoma, że cos mi jest - ja
      okaz zdrowia :(
      ale gdybym to wiedziała przed - chciałabym cesarkę na pewno, bałabym
      się że wysiłek może spowodować atak,
      u mnie chyba własnie tak było, że poród był przyczynkiem do
      pierwszego ataku- także coś w tym jest
    • julia999 Re: cesarskie cięcie 19.11.07, 23:09
      ja rowniez po cesarce , bez zadnego skierowania od neurologa, mial
      byz porod dolem, ale, w szpitalu powiedzialam ze sie zle czuje i
      zbliza mi sie napad to bylo 3 dni przed cesarka, w pewnym sensie
      moze i tak bylo, albo bylam tylko zdenerwowana, nie wiem, ale napadu
      nie bylo a dzidzia musiala sie urodzic, wiec dzien po terminie
      przyjechal moj gin. i wszysko lacznie z przygotowaniem trwalo
      godzine, nic nie wiedzialam ze bedzie to juz 07.10, nie mialam boli,
      skurczy, znieczulenie ogolne i 15.05 Julka byla z tatusiem, a
      odnosnie powodu, napisal w karcie epi i dodal sobie sam od siebie
      niewydolnosc szyjki macicy, taki aparat, ale dobry z niego
      specjalista, teraz smieje sie z tego ale rok temu tez balam sie
      strasznie finalu
      pozdrawiam, bedzie dobrze
    • basiulka999 Re: cesarskie cięcie 20.01.08, 20:34
      w październiku urodziłam drugie dziecko przez cc ze względu na padaczkę która
      odżyła że się tak wyraże przy pierwszym porodzie. nie ryzykuj. nie życzę ci tego
      co ja przeżyłam. krzyczałam w niebogłosy że coś jest nie tak i nikt mnie nie
      słuchał. efekt był dla mnie niezbyt pomyślny. dziecko zdrowe. po cc rewelacja.
      wakacje. nie zastanawiaj się bo nie ma nad czym. rodząc naturalnie nic nikomu
      się nie udowadnia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka