gaudia
24.09.08, 17:02
kochani
dawno mnie tu nie było i widzę dużo nowych
dlatego uznałam, że warto ponowić apel
otóz
pierwszy grand mal miałam 33 lata temu
oczywiście zajęli się mną neurolodzy
najpierw phenytoina, potem clonazepam
od clonazepamu uzależniłam się na wiele, wiele lat - i już nie wiedziałam czy
moje kłopoty to nadal epi, czy np. brak tego gó..na
aż kiedyś wybrałam się do psychiatry, bo dzięki info z netu - pomyślałam, że
mam depresję (w tym akurat czasie, nie wiązałam tego z epi)
psychiatra wysmiała moją epi, ja byłam oburzona
terapia + prozac dały mi nowe zycie
po 2 latach znów syf
i kontakt z innym psychiatrą
i dowiedziałam się, że najpewniej od zawsze mam:
1. zaburzenia osobowości (nie wdam się w szczegóły, bo szkoda miejsca)
2. moje epi to napady panicznego lęku
dlaczego się tym z Wami dzielę?
Bo jestem zdania, że psyche i soma to jedno. I u wielu epi to efekt jakiegoś
bałaganu w psyche. A neurolog leczy tylko układ nerwowy (jak internista np.
trzustkę), bez refleksji "skąd się to wzięło".
Nie twierdzę, że dotyczy to wszystkich z epi. Część z nich ma np. zaburzone
EEG, które u mnie zawsze było świetne.
Ale uważam, że warto poszukać dobrego terapeuty (to trudne bardzo - znaleźć
sensownego), gdy ma się rzadkie grand male. U mnie jest mieszanka epi
+depresyjność + napaday lęku (nigdy nie zdiagnozowane)
Teraz wiem czemu kochałam clonazepam - bo ma działanie przeciwlękowe. A kurna,
przeca nie dlatego go brałam.
dowiadujcie się wszystkiego co można, mnie nikt np. nie uprzedził, że po
tegretolu się radośnie tyje....
zdrowia!
ciotka gaudia