Dodaj do ulubionych

100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze ciąży

12.03.09, 11:51
Witam wszystkich po raz pierwszy raczej w smutnych okolicznościach :( Zacznę
od przedstawienia mojej sytuacji i baaardzo proszę o odpowiedzi. Mój pierwszy
atak miał miejsce 4 miesiące temu na początku trzeciego trymestru ciąży mam 29
lat i zawsze byłam zdrowa jak koń; wystąpiły typowe objawy: drgawki, utrata
świadomości, mocno przygryziony język, zakwasy, ale bez oddania moczu itp.
Później mniej więcej co miesiąc atak i jeden teraz w połogu. Byłam u
neurologa, przepisał leki anty-padaczkowe chociaż nie jest na 100% pewny tak
wyczułam, że to epi, rezonans ok. dwa eeg po-atakowe nieprawidłowe. Nie jestem
w stanie przeczytać wszystkich postów bo mój synek niechętnie śpi a jest tego
mnóstwo, więc proszę kochani o wyrozumiałość.
1. czy istnieje chociaż cień szansy, że to nie padaczka? :(
2. czy wyczuwacie, że nastąpi atak?
3. co robić w trakcie ataku?
4. czy faktycznie nie można oglądać telewizji (coś komuś się stało podczas
oglądania?) to samo tyczy się komputera?
5. czy ataki zdarzają się wg. jakiegoś schematu?
6. czy jeżeli zażyję lamotrix to od razu mi przejdzie?
7. czy powinnam udać się do innego lekarza? (Białystok)
Bardzo, bardzo, bardzo proszę o odpowiedzi na te i później inne pytania bo
świat mi się zawalił i jestem załamana, boję się zostawać sama z miesięcznym
dzieckiem, a najbliższym kończą się urlopy :(:(:(:(
Obserwuj wątek
    • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 12.03.09, 12:41
      jeżeli po ciąży tez miałaś atak padaczki, to raczej ciążą już nie należy tego
      tłumaczyć. zazwyczaj po drugim ataku podaje się już chorego leczeniu,chociaz w
      moim przypadku nawet eeg było prawidłowe,leki zostały podane po trzecim ataku.
      Padaczka moze wystapic w kazdym wieku. Wyczuwanie ataku to bardzo indywidualna
      sprawa.Ja czuje jakies 20 sekund wczesniej,wszystko jest za mgłą.Jezeli czujesz
      ze dostaniesz ataku to poloz sie tak, abys o nic sie nie uderzyła.Nic nie
      wkladac do buzi.Migające swiatło moze wywolac ataki, dlatego np.unikamy dyskotek
      czy nie ogladamy telewizji przy zgaszonym swietle.Nie nalezy tez przesiadywac
      przesadnie przed komputerem. Co do leków, to nie zawsze od razu przechodza
      drgawki.Czasami lek jest nieskuteczny i trzeba laczyć z innym.U mnie bylo tak,
      ze biorac moj pierwszy lek od razu nie mialam atakow,ale po jakims miesiacu jego
      brania strasznie sie zle zaczelam czuc, wymioty, bol głowy,itd. Zasada jest
      taka, ze konsultacja u innego lekarza zawsze sie przyda, tym bardziej, ze masz
      watpliowsci.
      Ps.nie wiem czy Ty wyczuwasz taki, ale znam osobę, ktora nie dawno urodzila, i
      czuje kilka sekund przed, ze dostanie ataku, i tez bala sie o dziecko,ale
      musiala z nim zostawac sama.Osoba ta, kupila sobie nową komorkę i nikomu nie
      podawala numeru,wiec nikt do niej nie dzwonil, miala zawsze wybranego
      meza,wystarczylo wybrac jeden przycisk i wtedy ktos przyjezdzal.U niej to
      rzeczywiscie dzialalo.
      • mirella67 Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 13.03.09, 13:34
        Chyba bardziej kompetentnej odpowiedzi niż tej od misikowalskiej nie
        mogłaś otrzymać! Ja bym na Twoim miejscu zaczęła obserwować własne
        reakcje, aby lepiej poznać Twój typ choroby. Tak jak misia
        powiedziała, po 2-3 atakach i nieprawidłowych zapisach włącza się
        leczenie farmakologiczne i dobrze sobie po prostu dobrze
        zorganizować dzień, aby nauczyć się z tym żyć, a przede wszystkim
        regularnie brać leki. Dobrze też zrobić pełną diagnostykę, czyli
        rezonans mózgu i tomografię i dlatego warto skonsultować się z
        lekarzem-epileptologiem w większym mieście, bo ma większą wiedzę i
        doświadczenie.
        Sama urodziłam i wychowałam 4 dzieci całkiem samodzielnie, więc też
        musiałam sobie z atakami poradzić, a niestety ich nie wyczuwam
        wcześniej. Sposób z komórką jest super! Niektórzy mają tzw. aury,
        czyli stany przepowiadające napady, ale Ty sama musisz je wyczuć i
        je rozpoznawać (czasami podwójne widzenie, "mrowienie" w brzuchu,
        stan deja vu, trudne do opisania stany i odczucia).
        W czasie ataku najlepiej nic nie robić, nie podawać żadnych leków,
        zabezpieczyć tylko głowę, drgawki same mijają, także do ust nic nie
        trzeba wkładać, bo można uszkodzić zęby. Gdy "otoczenie" widzi
        drgawki następuje pełny szczękościsk i ciężko jest rozewrzeć
        szczęki, no chyba, że ktoś bliski zdąży wcześciej rozpoznać, że
        będziesz miała zaraz napad i wtedy zabezpieczy Ci język.
        Komfort życia epileptyka nie obniża się z powodu zdiagnozowania
        choroby, jesteśmy jedynie ograniczeni regularnym braniem leków. Nie
        na kazdego działają błyski w telewizorze w ciemnym pokoju. Ja np.
        chodzę do kina i oglądam telewizję ile wlezie, a i pracuję przed
        monitorem po 8h dziennie i raczej nie powoduje to ataków. Piję też
        kawę i okazjonalnie alkohol.
    • i-l-o-n-a Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 13.03.09, 19:42
      Podpisuje sie pod tym co napisaly juz dziewczyny.
      Tą chorobe ciezko jest ograniczyc jakimis schematami, u kazdego wyglada troche
      inaczej, inne rzeczy na nas działają. Jedni mogą siedziec przed telewizorem po
      ciemku, chodzic do kina czy koncerty a u innych napad moze wywołac nawet błysk
      swiatla zza drzewa. Podobnie z alkoholem, komputerem, poznym chodzeniem spac
      itd. Musisz teraz sama poznac swoje cialo, badz bardziej czujna, zapisuj kazde
      niepokojące stany, dziwne odczucia, na pewno pomoze to lekarzowi w ocenie
      sytuacji a przede wszystkim Tobie, z czasem nauczysz sie odrozniac te symptony
      ktore moga zwiastowac napad. Ja mialam tylko 1 grand mal ( tez w ciązy),
      natomiast padaczke mialam zdiagnozowana wczesniej, gdy meczyly mnie dziwne bole
      glowy, de javu, czulam nieznany mi zapach, mialam mrowienie w glowie, mdlosci
      itp. Wtedy jescze nie przypuszczalam ze takie cos moze byc obiawem padaczki.
      Teraz biore leki i nic sie nie dzieje, ustapily nawet te rzeczy o ktorych
      pisalam wyzej, zycze Ci by i Tobie udalo sie szybko dobrac lek

      • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 16.03.09, 17:18
        Dzięki dziewczyny :) Dziś byłam u drugiego neurologa diagnoza była ta sama moja
        nadzieja prawie zanikła,ale wyobraźcie sobie jaka jestem głupia jeszcze się mimo
        wszystko łudzę :( Pytanie mam jednak dotyczące leków które są lepsze:
        - dr nr 1 wypisała mi lamotrix, a dziś dostałam receptę na depakine czy jakoś
        tak, czyli mam wybór :D
        - przy karmieniu piersią brałyście leki, czy lepiej przestać karmić?
        - czy podczas ataku mogę odgryźć sobie język? bo zawsze przygryzałam
        - najważniejsze: mniej więcej kilka razy dziennie i szczególnie wieczorami
        przechodzą mnie dreszcze z szumami w głowie, a potem nic się nie dzieje, co to
        może być? ktoś tak miał? (takie jakby "przed-atak" trudno mi to opisać)
        <:3)~ ściskam wszystkich cieplutko =]
        • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 16.03.09, 18:39
          Witam. W sprawie leków ciężko jest powiedzieć, który lek Twoj organizm bedzie
          lepiej tolerowal i który przede wszystkim uchroni przed napadami. Ja przeszłam w
          swojej historii choroby przez kilka leków.Teraz jestem na depakinie. Ale nie
          jestem zadowolona z tego leku, pomimo, ze od samego poczatku brania tego leku
          żaden atak sie nie pojawił.Pomimo, brania przeze mnie bardzo malej dawki czuje
          efekty uboczne, zwiazane z gorsza pamiecia, sennościa. Na pewno nie wolno
          mieszać leków. Depakine przenika do mleka matki w niewielkim stopniu. Moja
          znajmoa karmiła piersia przy braniu leków, ale ona przez całą ciążę brała leki,
          wiec dziecko juz wczesniej zdążylo sie "nałykać".Na Twoim miejscu nie karmiłabym.
          Co do odgryzienia języka, to raczej malo prawdopodobne.Ja zawsze przegryzam.Te
          szumy z dreszczami to mogą byc ataki,nie wszystkie taki konczą się utrata
          swiadomości i drgawkami.Te objawy powinny przejsc po rozpoczęciu
          leczenia.Jeszcze raz podkreslam bardzo wazny jest dobór leku.Dobieranie lekow
          przy padace odbywa sie najczesciej na zasadzie prób i błędów, dlatego trzeb
          niesety uzbroic się w cierpliowść.
          • mirella67 Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 17.03.09, 09:40
            Myślę, że sama musisz przetestować, który lek będzie na Ciebie
            lepiej działał i wyeliminuje wszelkie napady i te małe i te duże, bo
            te przed-ataki, to jak słusznie pisze misia to takie małe ataki.
            Kłopoty z pamięcią i senność to chyba wszyscy mamy i po prostu
            związane jest to z ilością napadów, które już przeszliśmy.
            Generalnie uważam, że jest to mała cena za brak napadów. Ja karmiłam
            dziecko piersią, dopóki ten pokarm tylko miałam, ale fakt, że całą
            ciążę brałam leki. One w niewielkim stopniu przenikają do organizmu,
            jeśli odstawiasz pierś, to też bardzo stopniowo się to powinno robić.
            Ja karmiłam b. krótko piersią, bo miałam b. mało pokarmu i dzieci
            słabo przybierały na wadze. Na sztucznym wszystko było ok.
            Nie słyszałam, żeby sobie ktoś odgryzł język, więc takich obaw nie
            musisz mieć. Ja słyszałam takie plotki od osób kompletnie nie
            znających się na rzeczy.
            Nadzieja nigdy nie jest głupia i towarzyszy nam przez cały czas
            chorowania, czyli bardzo długo. Ale najlepiej po prostu nauczyć się
            z tym żyć - "oswoić epi":)
            • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 17.03.09, 13:50
              No to jeszcze małe pytanko takie trochę delikatne =] jak to jest z sexem? :D czy
              nie powoduje ataków takie hmmm jakby to powiedzieć intensywne przeżywanie go?
              hehe :) i kawa mmmm, można pić kawę? bo już rok przez ciąże i karmienie nie
              piłam :) to mam nadzieję, że choć tego nie będę musiała się wystrzegać bo
              alkoholu to nie można...
              • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 17.03.09, 16:35
                Co do seksu, to lekarz powiedział mi, że przeżywanie orgazmu czasami może
                wywołać atak. U mnie nigdy się to nie zdarzyło.I wątpię, bo po seksie czuje sie
                raczej znakomicie.Znam przypadek, ze częsty seks u mezczyzny był powodem
                zwiększonej iloci napadów.
                Co do kawy. Sa różne opinie, jeden lekarz mówił mi żebym nie piła, drugi nie
                widział większych przeciwwskazań. Ja staram sie nie pic za dużo, piję
                najczęsciej po obiedzie. Rano jeżeli piję, to z duża ilością śmietanki.Ale jakos
                szcególnie nie zauważyłam zeby kawa działa na mnie negatywnie.
                Ps.U mnie nawet jakby seks wywoływał napady to nie zrezygnowałabym z niego:):):).
                  • gosiash Karmienie piersia 19.03.09, 00:03
                    Ja zazywam Lamitryn. Maly mial 6 miesiecy jak zaczelam lek zazywac.
                    Lekarz wiedzial, ze karmie piersia i nie zamierzam przerywac. Owszem
                    od 6 miesiaca to juz wprowadzalam mu powoli nowe pokarmy, ale piers
                    to byla podstawa. Jak pytalam lekarza przy ktorejs tam wizycie, jak
                    to jest z przenikaniem do mleka, jaki to moze miec wplyw na dziecko,
                    to powiedzial, ze moze to byc jedynie kwestia uczulenia na lek,
                    czyli generalnie kazal mi obserwowac malego, czy nie ma wysypki. No
                    i nigdy nie mial i nie ma na szczescie. Zdecydowanie postaraj sie
                    karmic piersia.
                    Co do kawy to przy pierwszej ciazy tez nie pilam. Ale juz w drugiej
                    bylam bardziej wyluzowana. Kubek kawy z mlekiem ma pewnie mniej
                    kofeiny niz mocna herbata. Wiec nie za bardzo widze zwiazek miedzy
                    kawa a epilepsja, no chyba ze ktos pije 10 ekspresso dziennie ;)
    • ania_1609 Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 19.03.09, 10:13
      Przepraszam, nie czytałam całego wątku, bo moje dziecko siedzi mi
      właśnie na kolanach. Chciałam Ci tylko napisać, że ja biorę dwa leki
      depakine+ lamitrin, całą ciążę brałam i teraz karmię piersią już
      ósmy miesiąc, bo mały oprócz innych posiłków jeszcze chętnie do cyca
      się przysysa :-)
      Bardzo się bałam być mamą z epi. Że zrobię niechcący dziecku
      krzywdę, że go upuszczę. Nie wiedziałam, czy mogę karmić. Ale
      wszystko się dotąd jakoś układa.
      Współczuje ci, bo wiem, jak u mnie wyglądało godzenie sie z choroba.
      Jeśli masz ochotę, napisz do mnie na gazetowego, wieczorami mam
      wiecej czasu na net.
      Aha, jeszcze jedno. Wiem, że nie masz czasu czytać forum ani niczego
      o padaczce. Jednak dla własnego komfortu - poproś kogoś, by poszedł
      z dzieckiem na spacer, a Ty w tym czasie poczytaj o chorobie np. na
      stronach fundacji Neuronet. Bo tak naprawdę to niewiedza sprawia, że
      ta choroba wydaje się przerażająca. A nie jest tak. Można z nią żyć,
      mieć dużo dzieci (jak Mirella - pozdrawiam Cię! :-) ), normalnie
      funkcjonować (przy jednoczesnym zażywaniu leków oczywiście :-) ).

      Sorry, że tak chaotycznie, jak coś, napisz na gazetowego.
      Pozdrawiam, Trzymaj się!
      • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 20.03.09, 17:48
        Dzisiaj mam jeden z "tych" gorszych dni :( jest mi bardzo ciężko... Muszę się
        pożalić, może po to żeby posłuchać życzliwej rady jak sobie z tym radzić, a może
        ... sama nie wiem tak po prostu.
        Wiem, wiem są gorsze tragedie na świecie niż moje epi.. tak, ale czy jest to
        pocieszające - absolutnie nie!
        Wspominam sobie czas z przed 4 miesięcy kiedy byłam wolna, mogłam robić co
        chciałam, ile radości sprawiało mi wyjście z koleżankami na dyskotekę, jazda
        samochodem, wypicie kilku drinków, spokojne wieczory bez tego dziwnego drżenia i
        wreszcie "puste" myśli zupełnie o niczym. Patrzyłam wtedy na mojego męża
        zupełnie inaczej, a teraz ukrywam się żeby i on nie cierpiał kiedy płaczę...
        Boję się bardzo, noce są dla mnie udręką, nie mogę przestać myśleć o napadach i
        o tym, że zaraz go będę miała. Cisza ech, nie ma ciszy, są szumy, piszczenie w
        uszach i łzy, które nie wypływają z oczu one są w moim sercu cały czas. Ja się
        po prostu boję ciągle i ciągle...
      • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 20.03.09, 17:30
        haptenologist napisał:

        > Być może na: www.haptens.republika.pl/haptenology_pl.html
        > jest opisana przyczyna i jak zapobiegać.
        PANIE! JEŻELI POTRAFI PAN NAS "URATOWAĆ" TO NIECH PAN TO ZROBI, A NIE PODSYŁA
        NAM PAN CIĄGLE TEN LINK Z KTÓREGO NIKT NIC NIE ROZUMIE ALBO PROSZĘ NAM TO
        NAPISAĆ W TAKIEJ FORMIE JAK CHŁOPU NA ROLI BO MOŻE ZA GŁUPIA JESTEM A JUŻ DAWNO
        BYŁABYM ZDROWA...
        • haptenologist Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 20.03.09, 21:18
          Izu-c-hna,

          Pośród miliardów istnień ludzkich nie ma dwóch osób zbudowanych z
          jednakowych cząsteczek chemicznych - za wyjątkiem bliźniąt
          jednojajowych. Z powodu chemicznego zróżnicowania matki i płodu
          występują konflikty serologiczne i zatrucia ciążowe. Z powodu
          chemicznego zróżnicowania dobiera się dawcę i biorcę krwi do
          przetoczenia; dobiera się dawcę i biorcę nerki, serca i innych
          narządów do przeszczepienia. O tym wiedzą zwykli ludzie, ale
          naukowcy wiedzą więcej, że w pocie, ślinie, moczu i w zapachu
          ludzkich organizmów są rozmaite hapteny. Wiedza o haptenach przez
          około 100 lat miała zastosowanie w medycynie sądowej i kryminologii.
          Jednakże ta stuletnia wiedza NIE miała zastosowania w profilaktyce i
          w leczeniu rozmaitych chorób. Naukowcy NIE zwracają uwagi na fakt,
          że ludzie mogą szkodzić sobie haptenami, które są w pocie i w
          zapachu ludzkich organizmów. Ja na mojej stronie internetowej piszę
          o toksycznym działaniu ludzi za pomocą haptenów. Najczęściej badałem
          przypadki stwardnienia rozsianego, ale znam kilka przypadków epi,
          opisałem je w moich publikacjach.

          Robię badania rozmaitych chorób w celach naukowych, na miarę moich
          możliwości. Nagłaśniam tą sprawę, bo jestem przekonany, że to jest
          naukowe odkrycie. Naukowcy powinni tym się zająć. Ta wiedza powinna
          trafić do szkół i do lekarzy. Ale zanim to nastąpi, to ja jestem
          heretykiem i dyskusje bywają zażarte, na przykład na:
          www.pozytywnyimpuls.pl/forum/viewtopic.php?t=39&start=15
          Więcej informacji znajdziesz w googlach, wpisz: "haptenologia"

          Co do Twojego przypadku epi, to napisałaś, cytuję:

          <<Mój pierwszy atak miał miejsce 4 miesiące temu na początku
          trzeciego trymestru ciąży mam 29 lat i zawsze byłam zdrowa jak
          koń;>> <<Później mniej więcej co miesiąc atak i jeden teraz w
          połogu ... >>

          Z tego można wnioskować, że przyczyną twoich ataków mogą być
          hapteny, które są w płynach ustrojowych i w zapachu dziecka.

          Dziecko odziedzicza niektóre hapteny od matki, a niektóre od ojca.
          Ludzkich haptenów nie zmienimy. Hapteny dla ciebie chorobotwórcze
          mogą też być w zapachu ojca twego dziecka, a także takie same
          hapteny mogą być w zapachu wielu innych osób. Jeśli tak jest
          rzeczywiście, to profilaktyka polega na dobrym wietrzeniu
          mieszkania. Świeże powietrze jest najlepszym lekarstwem na choroby.
          To niemożliwe zmienić ludziom hapteny, ale na obce hapteny należy
          uważać, bo jak ktoś o tym NIE wie, to choruje. Leki łagodzą objawy,
          ale mają szkodliwe działanie uboczne i leki NIE usuwają przyczyny
          choroby.

          • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 21.03.09, 09:06
            No dobrze w takim razie wnioskuję z tego, że wietrzenie mieszkania może pomóc,
            ale sam rozumiesz, że trudno w to uwierzyć. Fakt - III trymestr zaczął się w
            zimie kiedy faktycznie mniej wietrzy się mieszkanie, aaaale w tym okresie moje
            dziecko było w brzuchu, a z mężem żyję już 10 lat.. Jednak... świeże powietrze
            na 100% ma pozytywny wpływ na człowieka i jego zdrowie(popatrzmy na ludzi
            żyjących na wsi), ale czy jest ważne aż tak w przypadku epi - wątpię!
            Mimo wszystko wietrzyć będę częściej nie zaszkodzi, a może przyda się nawilżacz
            powietrza z funkcją oczyszczania?? Co jeszcze można zrobić?
            • haptenologist Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 21.03.09, 14:09
              Izuc-c-hna,
              Napisałaś, cytuję:
              <<Fakt - III trymestr zaczął się w zimie kiedy faktycznie mniej
              wietrzy się mieszkanie, aaaale w tym okresie moje dziecko było w
              brzuchu, a z mężem żyję już 10 lat...>>

              Organizmy matki, ojca i dziecka to trzy różne organizmy. Dla
              przykładu matka może mieć grupę krwi B, ojciec - grupę krwi A,
              natomiast dzieci z takich rodziców mogą mieć 4 grupy krwi: 0, A, B
              albo AB.

              Organizm matki jest oddzielony od płodu za pomocą łożyska, które u
              ludzi jest zbudowane z trzech błon biologicznych. Podczas ciąży płód
              tworzy swój organizm z substancji, które przez łożysko przenikają od
              matki do płodu. W odwrotną stronę, przez łożysko z organizmu płodu
              do krwi matki przenikają substancje z płodu. Im większy płód tym
              więcej substancji z tego płodu przenika przez łożysko do organizmu
              matki. W trzecim trymestrze dziecko jest duże i wydala przez łożysko
              dużo swoich haptenów do organizmu matki, zatem w tym czasie mógł się
              pojawić pierwszy atak epi, co mogło być rozpoznane jako zatrucie
              ciążowe. Po urodzeniu dziecko wydala swoje hapteny do powietrza i
              dlatego w źle wietrzonym mieszkaniu, podczas oddychania zapachem
              dziecka, dużo haptenów tego dziecka przenika przez płuca do krwi
              matki, która nad dzieckiem sprawuje opiekę.

              Na świeżym powietrzu hapteny ulegają rozproszeniu i dlatego
              wdychanie małej ilości obcych haptenów na świeżym powietrzu jest
              mało szkodliwe, podobnie jak mało szkodliwe są spaliny samochodów na
              świeżym powietrzu. Natomiast w zamkniętych pomieszczeniach wdychanie
              dużej ilości obcych haptenów może być silnie szkodliwe, podobnie jak
              silnie szkodliwe jest wdychanie spalin samochodowych w zamkniętym
              garażu.

              Piszesz, że z mężem żyjesz 10 lat i byłaś zdrowa jak koń. Otóż bez
              zbadania haptenów i przeciwciał moja teoria jest tylko teorią. Dla
              przykładu, ojciec o grupie krwi A może być niewydzielaczem (ma dwa
              jednakowe geny sese). Matka o grupie krwi B może być wydzielaczem
              swoich haptenów B (ma co najmniej jeden gen Se). Dziecko mogło
              odziedziczyć od ojca grupę krwi A, natomiast od matki dziecko mogło
              odziedziczyć gen Se i jest wydzielaczem haptenów A. W takim
              przypadku zapach ojca NIE jest toksyczny dla matki, natomiast zapach
              dziecka jest toksyczny dla matki.

              Po zbadaniu haptenów w całej rodzinie można określić kierunki
              toksycznego działania, czyli kto na kogo działa toksycznie za pomocą
              swoich haptenów. Bez zbadania to można długo tłumaczyć i nic z tego
              nie zrozumiesz. Być może, gdy twoje dziecko dorośnie, to go te
              sprawy zainteresują, pójdzie na studia, zdobędzie wiedzę medyczną i
              wytłumaczy tobie przyczynę twojej epi. A teraz to mogę zaproponować
              przeczytanie mojej książki, która jest zrozumiała dla ludzi z
              podstawowym wykształceniem i można ją kupić przez internet na:
              www.medbook.com.pl/kat/4334.htm
              • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 23.03.09, 12:32
                Biorę tabletki (dopakine chrono 300 dwie tabletki dzienni). Wiem, że różnie na
                każdą osobę działają! Jeżeli jednak działają to czy zdarza się Wam, że najpierw
                jakby się ten atak rozpoczyna (taka jakby aura albo coś w rodzaju osłabienia), a
                potem do właściwej fazy nie dochodzi???
                ~przepraszam za nieskładne zdania, ale ciężko mi to wytłumaczyć
                • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 23.03.09, 13:19
                  biore depakine od wielu lat.to co pisujesz moze byc atakiem, nie kazdy atak musi
                  konczyc sie utrata całkowitej swiadomosci i drgawkami.
                  Jezeli natomiast to nie sa ataki, to moze byc reakcja na lek.depakina ma dosc
                  duzo efektow ubocznych.
                  Ps.wydaje mi sie ze nie bierzesz jej dlugo. co do atakow w moim przyadku to nie
                  mialam od wielu lat, przez caly okres bralam depakine.bierzesz tez mala
                  dawke.radze pozwol orgaznizmowi sie dostosowac, przyzwyczaic, bo to jednak silny
                  lek.
                  jezeli takie wydarzenia beda sie powtarzac dalej to najpierw zglosc do lekarza,
                  ale w zadnym wypadku sama nie odstawiaj lekow.
                  ps.leki zawsze bierz o tej samej godzinie.
                  pozdawriam
                  • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 23.03.09, 16:50
                    Te "jakby ataki" trwają dosłownie chwilkę może kilkanaście sekund. Leki biorę 6
                    dzień dopiero nio i wiadomo zaczynałam od 1/2 tabletki. Takie jakby "osłabienia"
                    mam co wieczór, ale dzisiaj było jakby bardziej intensywne. Nie wiem czy tylko
                    ja mam takie okropne wieczory przed zaśnięciem. Można by zaryzykować
                    stwierdzenie, że bez tabletek i z tabletkami jest tak samo jakbym hmmm była
                    odurzona zamotana osłabiona cały czas a wieczorami dochodzą też te "jakby"
                    szumy. Wszystko to ciężko opisać, a lekarze lekceważą to bo to na razie za
                    wcześnie. Dodam jeszcze, że akurat miałam synka na rękach :( Lekarze lekceważą
                    to bo nie wiedzą co to jest i na razie za wcześnie by cokolwiek powiedzieć.
                    • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 23.03.09, 20:04
                      to co opisujesz to raczej reakcja na leki.nietety ale lekarze maja racje z tym,
                      ze jeszcze za wczesnie zeby cokolwiek stwierdzic.twoj organizm dopiero
                      przestawia sie na leki, to musi potrwac.ja na samym poczatku tez bylam
                      oslabiona. odurzenie, zamotanie to jeden z podstawowych skutkow ubocznych. moj
                      organizm sie przyzwyczail. pozostaje Ci tylko bardzo uwazac i czekac.jezeli
                      objawy sie nasila wtedy trzeba udac sie do lekarza.
                      ps. to sa jednak silne leki i ja bym sie przygotowala na efekty uboczne, typu
                      sennosc, oslabienie.niesety cos za cos. ale mam nadzieje, ze bedzie tego jak
                      najmniej.i tego zycze.
                      • paulka_m Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 23.03.09, 21:55
                        witam,
                        ja biorę lamitrin 100-0-100 i topamax 100-0-100 i zwiększam. na epi choruję od 17 roku życia czyli 4 rok, najpierw brałam dawkę 0-0-100 (wieczorem) 100 na wieczór ponieważ atak po raz pierwszy miałam podczas snu i. tak jak jest wyżej wspomniane na temat kawy-piłam ją, chodziłam na dyskoteki, oglądałam TV, siedziałam przed komputerem, piłam alkohol - i mi wyszło znów miałam napad z utrata przytomności. i potem znów było w porządku. i po pół roku znów atak. i potem ataki bez utraty przytomności... poszłam do lekarza. dr zwiększyła mi lamitrin-nie pomogło. zdecydowała się włączyć kepprę. tragedia! znów duże napady. ulga dopiero po odstawieniu leku. więc postanowiła włączyc tomapax - i jak narazie skutkuje. ataki były jak narazie ustapiły. może będzie dobrze :)

                        to po króte. ja w sumie w innej sprawie :) najbardziej mnie martwiło to, że nie będę mogła nigdy zajść w ciążę bo dziecko może się urodzić z jakąś wadą - tak jest napisane m.in. w ulotce lamitrinu, ale widzę teraz, że babeczki jesteście szczęśliwymi mamami, jedna z Was nawet nie jednego dzieciaczka :) co mnie podniosło na duchu.

                        pozdrawiam.
                        • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 24.03.09, 09:10
                          Kiesdys tez myslalam ze nie bede miala dzieci, ale lekarz powiedzial,ze powinnam
                          miec. w trakscie ciazy wcale nie jest najgorsze branie lekow,gorsze sa juz ataki
                          dla dziecka.lekarz powiedzial ze najlepiej w trakcie ciazy nie mieszac ze soba
                          lekow.
                          Badz dobrej mysli.Trzeba bardziej o siebie dbac i przygotowac sie do
                          ciazy.podrawiam.
                          • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 24.03.09, 12:16
                            Paulka wiem, że są leki nowej generacji dla kobiet planujących ciąże (podobnie
                            się nazywa do lamitrinu coś jakby lamitrix) moja neurolog do której chodziłam
                            prywatnie na początku chciała mi go podać, zmniejsza on ryzyko wad płodu, ale
                            ja wybrałam depaginę od neurologa państwowego ;D ponieważ jestem świeżo po
                            urodzeniu dziecka i nie mam zamiaru zachodzić w ciąże.
                            Jeżeli chodzi o moje skutki uboczne to zniosę wszystko oby tylko wyjść z tego
                            wszystkiego!!!! trzymam za Was kciuki, a Wy trzymajcie za mnie razem wszystko
                            nam się uda ;P hihi
                            • paulka_m Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 24.03.09, 20:34
                              dzięki :)

                              na początku prałam lamotrix zmieniono mi ponieważ miałam skutni uboczne a
                              lamitrin to jego odpowiednik tylko z innymi składnikami pomocniczymi. mi
                              lamitrin przestał pomagać dlatego dr wprowadziła topamax i chce mi odstawić
                              lamitrin bo on już na mnie nie działa nie wiem dlaczego?!

                              i tu jest racja, lepiej nie mieć ataków :)

                              patrząc z drugiej str na to: są kobiety które nie dbają o siebie w ogóle: pija
                              alkohol kawę palą papierosy i rodzą zdrowe dzieci. JAK TO JEST? to nie reguła...

                              jak już siedzę na tym forum, przy tym zagadnieniu to zapytam się Was jeszcze:
                              jest może ktoś z kto leczył się u dr Piotra de Chateau?
                              • littleblue Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 26.03.09, 22:42
                                A ja sie podlacze pod watek z pytaniem z tematu macierzynstwo...
                                Jestem w 27 tc, biore od poczatku neurotop w monoterapii i powoli
                                sie zastanawiam, jak to bedzie po urodzeniu dziecka. Mam 2 pytania
                                do epi- mam - czy rodzilyscie naturalnie ( czy ze wzgledu na
                                padaczke zrobiono cesarskie?) i jesli tak - to czy w zwiazku z
                                wysilkiem, emocjami doswiadczylyscie jakis padaczkowych
                                nieprzyjemnosci w trakcie porodu? I czy karmicie piersia biorac
                                leki?
                                • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 27.03.09, 09:09
                                  nie jestem matka.ale odpowiem na pytanie, poniewaz znam sytuacje matki chorej na
                                  epi i pytalam sie lekarza o te rzeczy.Lekarz powiedzial mi, ze przed porodem
                                  naturalnym nie ma przeciwskazan, trzeb tylko uprzedic, ze sie choruje.co do
                                  karmienia, to karmienie sie zaleca, leki w niewielim stoponiu przenikaja do
                                  mleka matki, ale trzeba pamietac, ze dziecko i tak zdążyło sie je "nalykac" w
                                  organizmie matki.
                                  Najwazniejsze to miec jak najmniej atakow i najlepiej brac jak najmniejsza dawke
                                  leku i zeby to byl jeden lek, bez mieszania z innymi.
                                  Co do matki chorej na epi.rodzila naturalnie.w trkacie ciazy miala dwa ataki.ale
                                  w sumie to dobrze sie czula.karmila piersia.dziecko zdrowe.
                                  jak macie jeszcze jakies pytania dajcie znac.
                                      • izu-c-hna Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 28.03.09, 10:15
                                        Ja jestem świeżynką, ale powiem o mojej sytuacji. Przeciwwskazań do porodu
                                        naturalnego nie miałam wręcz przeciwnie staraliśmy się bardzo cały dzień
                                        faszerowali mnie oxytocyną, ale nic to nie dało więc urodziłam przez cesarskie
                                        (czego bardzo żałuję) .Natomiast jeżeli chodzi o karmienie piersią to moja
                                        neurolog powiedziała mi, że nie ma przeciwwskazań do karmienia, ale dokładnych
                                        badań na ten temat nikt nie przeprowadził, także decyzja należy do mnie,
                                        natomiast druga do której chodzę prywatnie kazała mi bezdyskusyjnie odstawić
                                        karmienie :) i bądź człowieku mądry hehe
                                          • misiakowalska Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 29.03.09, 11:56
                                            musze sie przyznac ze czasami biore je za pozno, tzn, np. mam mozliwosc
                                            dluzszego pospania.ale trzeba je brac o tych samych godzinach. ja staram sie
                                            brac kolo 7.30 - 8.00 i wieczorem 20.00-20.30. wiadomo, ze czasami moze sie
                                            zdarzyc zapomiec.mi sie czasami na poczatku zdarzalo.teraz juz nie,
                                            przyzwyczajenie, tak jak mycie zębów. brak regularnego brania lekow to jeden z
                                            glownych powodow nasilenia atakow. trzeba je brac o okreslonej godzinie.
                                            lekarz zwracal mi na to uwage.zeby pilnowac godzin.
                                            pozdrawiam
                                        • littleblue Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 29.03.09, 11:43
                                          Ja najchetniej urodzilabym w domu, bo nie chce porodu
                                          zmdeykalizowanego z oksytocynka i tym podobnymi niepotrzebnymi
                                          zabiegami... Wiec nie dosc, ze chcialabym urodzic DROGAMI
                                          naturalnymi to jeszcze SILAMI natury i z jak najmniejszym udzialem
                                          medycyny.
                                          A co do karmienia piersia - to w przyszlym tyg. ide do PZ, zobaczymy
                                          co powie, no ale tak czy inaczej nawet jak sie zgodzi do bede miala
                                          dylemat...
                                          Iza, w kwesti lekow - no to coz, nie trzeba co do minuty, ale tak pi
                                          razy oko co 12 h by sie przydalo... ( ja choruje od lat ponad 15
                                          juz...)
                                            • misiakowalska Re: witaminy i inne leki 30.03.09, 20:08
                                              co do depakine, to biore od czasu do czasu leki na przeziebienie.lekow
                                              przeciwbolowych unikam, ale dlatego, ze maja negatywny wplyw na watrobe,
                                              zoladek. zawsze przy przypisywaniu antybiotykow mowilam ze biore depakine i nie
                                              bylo przeciwskazan.co do witamin to na poczatku bralam regularnie witaminy z
                                              grupy B,ale pozniej z czasem wiadomo jak to jest....staram sie pić plussa,
                                              żelazo magnez.
    • lubmil Re: 100 pytań do a zaczęło się w 3 trymestrze cią 31.03.09, 00:20
      No ja w czasie ataku przytomności nie tracę. Wyczuwam, że będzie atak na 2 sekundy przed - drżą mi usta. Potem ręce wyciągają się do przodu (też ta sparaliżowana). To już jest za późno, żeby gdzieś na łóżko uciec. Następnie jeśli leżę na łóżku to nic się nie dzieje, po prostu czekam aż się skończą drgawki. Jeśli natomiast siedzę na krześle to zawsze spadam z niego do tyłu. Do tej pory miałem 18 ataków od chwili wyjścia ze szpitala. Trudno powiedzieć czy w Twoim przypadku to padaczka. Np. moja Mama ostatnio dwukrotnie trzęsła się, a lekarz nawet nie wysunął podejrzenia, że to padaczka.
    • gosiash Karmienie piersia 31.03.09, 23:03
      Z karmieniem piersia to jest tak, ze sa 'wielce uczeni' lekarze,
      nawet pediatrzy, ktorzy odradzaja karmienia piersia z bardzo
      banalnych powodow. Nie dziwi mnie wiec, ze neurolog moze wyskoczyc z
      taka informacja. Najlepiej to poszperaj w internecie i zobacz co
      pisza na temat Twojego leku. Ja akurat jestem 'maniaczka' dlugiego
      karmienia i uwazam, ze nie ma nic lepszego i nic mleka matki nie
      zastapi. Wiele lekow prawie w ogole nie przenika do mleka matki, w
      tym leki na epilepsje, wejdz na forum 'dlugie karmienie piersia'
      jest tam w ktoryms poscie link. Moj neurolog kazal mi obserwowac
      malego, czy wysypki nie ma, bo Lamitryn, ktory biore moze miec takie
      skutki uboczne. Maly nigdy zadnej wysypki nie mial, a ja owszem od
      kiedy biore leki to i owszem pojawiaja sie u mnie takie swedzace
      miejsca gdzies na boku. Ale trudno powiedziec, czy to leki, czy tak
      sobie ;) U malego natomiast nigdy nic, a karmienie piersia, pod
      kazdym wzgledem przewyzsza butelke.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka