Dodaj do ulubionych

czy znacie moją ukochaną ulicę??

18.02.04, 20:43
Ta ulica to Gdańska- przy dworcu. Kiedyś w połowie Gdańskiej, była pompa.
W chwili obecnej,pod oknami domu mojej babci biegnie ul, Czaplinecka. Dworzec
w Szczecinku, był dla mnie zawsze miejscem magicznym- tu się zaczynały moje
wakacje i kończyły. Moi koledzzy rozjechali się po całej Polsce. A ja wracam
do Szczecinka kiedy tylko to możliwe. Kiedy będę już na emeryturze, to kupię
sobie mieszkaanie w Szczecinku i tam zostanę. Będę chodziła nad jezioro.
Pozdrawiam całą moją rodzinę i znajomych zamieszkałych:
przy Gdańskiej
przy Czaplineckiej
przy Koszalińskiej
Przzy Chełmińskiej
Pozdrowienia specjalne dla tuhanki
Zosia z Waarszawy
Obserwuj wątek
    • tuhanka Re: czy znacie moj? ukochan? ulicę?? 19.02.04, 12:26
      Zgadzam sie, Zosiu, to sa miejsca magiczne. Szkoda tylko, ze teraz nasz
      zabytkowy dworzec jest tak zaniedbany. A moglby byc perelka architektoniczna i
      ozdoba tej czesci miasta. Przepraszam, ze w natloku spraw sie do Ciebie jeszcze
      nie odezwalam, ale pewnie w koncu sie zmobilizuje :)
      Moje miejsca magiczne sa nieco inne. Oczywiscie jest to ulica Wiejska, gdzie
      mieszkalam przez 19 lat i dokad wracam co jakis czas. Sa to bagniste laki
      ciagnace sie w dolinkach pomiedzy torami kolejowymi rownolegle do ulicy
      Kwiatowej. W dziecinstwie tam chodzilam, zbieralam kwiaty, plotlam sobie wianki
      (albo podrzucalam mamie, zeby mi je uplotla), kiedys o maly wlos zarosle juz w
      tej chwili kompletnie bagno by mnie wciagnelo (nie byla to zreszta jakas
      okropna maz, tylko zarosniety kompletnie kwiatami staw). A czasy pozniejsze...
      wczesny wiosenny poranek nad jeziorem Trzesiecko kolo I LO. Zielen drzew, ciche
      swiergotanie ptakow, wschodzace slonce i gladka, niezmacona powiewiem ton wody.
      Idealne miejsce i czas na marzenia, refleksje, relaks... Byla w tym jakas
      magia. Teraz jej juz nie odnajde - za daleko mieszkam, za rzadko i na zbyt
      krotki czas przyjezdzam. Moze kiedys uda mi sie wrocic...
      • filozosia Re: czy znacie moj? ukochan? ulicę?? 22.02.04, 21:55
        Witaj Tuhanko!!! Chyba nikt tu oprócz nas nie zagląda. Chcę tylko dodać,że moja
        serdeczna koleżanka- poznana w Warszawie- pochodzi z Wierzchowa. Cudne jezioro
        jak pewnie wiesz. Byłam tam ostatnio. Cisza i nie było nikogo. Coś pięknego!!!
        Nie wiem w jakim jesteś wieku, ja już trochę lat mam, Od roku jestem babcią, ale
        młodą. Kiedy byłam młoda, wszystkie dziewczyny kochały się w zjawiskowo przystoj
        nym chłopaku, który się nazywał Zbyszek Kadela. Był modelem samej Maji
        Berezowskiej, Zbyszk mieszkał gdzieś w okolicach ulicy Chełmińskiej.
        Poznanłam też kiedyś Małgosię Ostrowską, chodziła jeszcze do LO nad jeziorem.
        Chyba vis a vis prześlicznej Szkoły Muzycznej.Nie mogę zupełnie skojarzyć gdzie
        mieszkałaś. Czy gdzieś w kierunku Janowa, Trzesieki ?
        Napisz proszę.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • tuhanka Re: czy znacie moj? ukochan? ulicę?? 24.02.04, 13:56
          Wchodze (rocznikowo, bom jesienna dziewczyna) w 27. rok zycia. Mieszkalam w
          rejonie bylych "ruskich koszar", moja ulica odchodzi od ul. Slowianskiej -
          obwodnicy lezacej w obrebie trasy Pila-Koszalin. Malgorzate Ostrowska rowniez
          mialam okazje spotkac - przede wszystkim podczas zjazdow absolwentow
          (podstawowki nr 6 oraz LO), choc byla i inna okazja. Jezioro w Wierzchowie
          znam, rzecz jasna. Najpierw bylam tam na biwakach w latach szkolnych (pierwszy
          samodzielny wyjazd, bez doroslych opiekunow, kiedy mialam 15 lat, wraz z
          kolegami i kolezankami z bylej klasy), a przed dwoma laty wraz z kuzynami
          zrobilismy tam maly zlot rodzinny (akurat w ten sam weekend, bez umawiania sie,
          zjechalismy sie do Szczecinka). Ale najpiekniejsze ze okoloszczecineckich
          jezior jest dla mnie chyba Komorze. Wieki tam nie bylam, ale bardzo mi zapadl w
          pamiec czysciutki, mieciutki piasek, przejrzysta na duzych glebokosciach woda i
          niemal zupelny brak ludzi...
          Pozdrawiam.
    • czekis Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 27.02.04, 16:24
      Cieszę się, że ktoś na forum potrącił i tę strunę. Szczecinek jest dla mnie
      mnie miejscem szczególnym i rzeczywiście magicznym.Moja rodzina przyjechała
      tutaj z Wilna w 1945. Ja urodziłem się i wychowałem na Dolnym Śląsku,ale każde
      wakacje spędzałem właśnie w Szczecinku, najpierw jako szkrab odwiedzając
      Dziadków, potem w czasach szkolnych i studenckich wraz z przyjacółmi penetrując
      okoliczne lasy i jeziora. Szczecinek znam jak własną kieszeń, co zadziwia
      czasem mojego ojca, który tutaj się wychował. Wspinałem się na Wieżę
      Przemysława (vel Bismarcka), wiem gdzie najlepiej biorą okonie w Trzesiecku, a
      obwarzanki od Relskich mają dla mnie zawsze ten sam wyśmienity smak.Moje
      magiczne miejsca to ławeczka nad brzegiem jeziora przy Ogólniaku tuż za
      pomnikiem Kalfussa oraz ulica Zielona, gdzie w ogródku Wuja Piotra zażerałem
      się porzeczkami słuchając opowieści o syberyjskiej zsyłce.Pamiętam też zawsze
      moment wyjścia z pociągu Wrocław-Ustka (Szczecinek 4.19?). Miasto witało mnie
      powietrzem pachnącym zielenią i jeziorem, a w drzewach przy dworcu darły się
      wniebogłosy ptaki.
      Jest to miasto niezwykłej urody i co nieczęsto się polskich małych miasteczkach
      zdarza obdarzone swoistym genius loci.Myślę, że rdzenni mieszkańcy nie zawsze
      to zauważają. Od kilku lat mamy w okolicy Szczecinka działkę nad jeziorem i
      dzięki temu przynajmniej raz w roku tu jestem. Co szczególnie mnie cieszy, moje
      dzieci też pokochały to miejsce i przyjeżdżają tu z radością. Wśród swoich
      pacjentów mam kilku szczecineczczaków i traktują mnie jak swojego.
      Serdecznie pozdrawiam wszystkich mieszkańców Szczecinka.
      Sławek Czekałowski, Zgorzelec
      • qwerty1231 Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 11.03.04, 13:51
        Witam,
        Moja ukochana ulica to Bohaterow Stalingradu. Ja rowniez jakbym mogl to jeszcze
        dzis wrocilbym do Szczecinka. Jest cos niezwyklego w tym miescie. Pozdrawiam
        goraco wszystkich mieszkancow Szczecinka.
        Robert Osowski
        Legnica
        www.legnica.net.pl - (moze kiedys bede mogl zrobic takie stronki o
        Sczecinku?) ;)
        • tuhanka Re: czy znacie moj? ukochan? ulicę?? 12.03.04, 11:16
          Stronka o Szczecinku jest - www.szczecinek.net.pl - zreszta niejedyna to
          stronka :)))
          ************************
          Miejcie nadzieję, nie tę lich?, marn?,
          Co rdzeń spróchniały w w?tły kwiat ubiera,
          Lecz tę niezłomn?, która tkwi jak ziarno
          Przyszłych poświęceń w duszy bohatera
    • len_a5 Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 19.08.04, 01:33
      Wybaczcie, ale nie podzielam zachwytów. Szczecinek-miasto wcale ładne,nie
      powiem,ale co tu dużo mówić wymierające.Nie chciałabym tu spędzić całego życia
      choćby mi ktoś dopłacił.Brak tu jakichkolwiek instytucji umożliwiających rozwuj
      kulturalny(tylko błagam, nie mówcie mi o SZOKU).A do jeziora nie wrzuciłabym
      nawet psa.
      • wwwandal1 Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 20.08.04, 18:23
        Nie wiele można do tej wypowiedzi dodać.Powiem tylko,że jedyną ładną,spokojną
        ulicą jest obecnie Armii Krajowej...pachnie lipą i ruch jest poza Nią.
        p.s. samego Szczecinka to nadanie Mu praw miejskich było totalnym
        nieporozumieniem - do dziś jest wiochą w której nic prócz występów Aidy(pożal
        się Boże) się nie dzieje.Ludzie narzekają na Kronospan ale gdyby nie Ich
        pieniądze do tego miasta najwyżej przyjechał by "pan Japa"(i to tylko
        przejazdem).
        O jeziorze to tragedia- kiedyś kwitło 1-3 razy w roku ale to był szczyt .Można
        było się kąpać a woda (naprawdę) jak kryształ.Dziś tylko patrzeć jak potwór z
        Lochness się tu przeprowadzi bo ponoć śinice to dla niego "rarytas".
        Każdy,kto ma trochę możliwości czy rozumu stąd ucieka-jak tak dalej pójdzie
        zostanie Tu tylko M.Goliński i sen.Gładkowski ..a tak poważnie ...co Ja TU
        robię????????????
    • narvika Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 27.08.05, 16:44
      prawde mowiac to nie mozna tak marudzic. skoro nic nie robimy sami to jak ma
      sie to miasto rozwijac? to nie prawda ze nie ma rozrywki w tym
      miescie...wystarcza checi i naprawde mozna zorganizowac swietna impreze np
      plenerowa i blagam nie mowcie mi tylko barierze finansowej... one najwazniesze
      nie sa i uwierzcie ale wiem co mowie... papa pozdrawiam P.S. ja mieszkam kolo
      ul gdanskiej ( na szczecinskiej) i nie myslalm nigdy w ten sposob o tej
      okolicy:)
    • inka117 Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 19.09.06, 14:05
      Tak znam tę ulicę, ponieważ z dworca pieszo wędrowałam na lekcje do Technikum
      Rolniczego ,a po drodze w samie kupowałam słodkie bułeczki.W zimie mieszkałam na
      stancji na ul. Miłej u p.p.Skowrońskich(mieli córkę Mirkę i syna Waldka) oraz
      hodowlę nutrii i synszyli.Mieszka tam jeszcze trochę mojej rodziny i staram się
      czasem odwiedzać moje strony.Od wielu lat mieszkam na Śląsku i tu jestem bardzo
      szczęśliwa.Pozdrawiam moich dawnych profesorów z ul. Gdańskiej
      p.p.Wojciechowskich.
    • 33qq Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 19.09.06, 18:57
      O, nie zauważyłem wcześniej wątku o ulicy przy której przemieszkałem pierwsze 3
      lata i spędzałem w ogrodach zaczarowanych moich dziadków wspaniałe wakacje, a na
      pompie mieliśmy huśtawkę :). No ale dzisiejsza Gdańska nie ma nic wspólnego z
      tamtą, podobnie jak ja nie mam nic wspólnego z tamtym mną i teraz nie mam
      ukochanych miejsc w Szczecinku, a coraz częściej, gdy zawieje w piękne
      popołudnie kronosmród i nie można chwili wysiedzieć na dworzu, myślę o moim
      kiedyś ukochanym mieście jak o czymś bez znaczenia.
    • moonik5 Re: czy znacie moją ukochaną ulicę?? 06.12.06, 23:12
      ja pochodzę z ul. Gdańskiej, teraz w ogóle nie mieszkam w Szczecinku, ale
      bardzo kocham to miasto. Pompę również pamiętam, niestety jak byłam mała i
      miałam chęć sobie wody popompować, to pewna starsza sąsiadka mieszkająca
      najbliżej ciągle przeganiała dzieciaki :)
      A do tych co narzekają na Szczecinek i nudę... życzę przekonania się jak się
      żyje w dużym mieście.. myślę że zmienią swój stosunek do tego miasteczka dość
      szybko.
      Jedyny problem jaki tam widzę to kronospan i bezrobocie, reszta jest super.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka