Dodaj do ulubionych

Odp. na "życzliwe" komentarze.

15.10.09, 14:02
dziewczyny,
watek dedykuję jednej z nas, która niedługo stanie się troszkę bardziej wielodzietna wink
Podzielcie się jakie macie opatentowane odpowiedzi na zaczepki w stylu:-oooo kolejne? Co-znowu? itp.
To ja zaczynam,
moje ulubione:
hasło mojej koleżanki na zaczepkę "to wy się nie zabezpieczacie" odp koleżanki:
zabezpieczamy sie... na przyszłość smile
Kiedyś napotkana kobieta zapytała mnie, "dlaczego rodzę te dzieci" odpowiedziałam, że nie znalazłam lepszego sposobu na życię to rodzę wink

Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • agi4plus1 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 15.10.09, 22:54
      ja mam Trójeczkę i też już się nasłuchałam, najtrudniej było, gdy to mama była
      osobą wypowiadającą przykre słowa w moim kierunku- nie potrafię sobie z tym
      radzić...jest to tak bardzo dotkliwe dla mnie, że choć pragnę czwartego dziecka-
      strach przed mówieniem paraliżuje mnie przed krokiem ku Maleństwu... chętnie
      poczytam o Waszych sposobach na życzliwych smile
    • mada352 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 15.10.09, 22:56
      Ja nie mam jeszcze patentu na takie zaczepki, może dla tego, że się z takimi
      komentarzami wprost nie spotkałam. Ale nie mam złudzeń, pewnie nie raz
      obgadywano mnie za plecami. Ludzie są podświadomie zazdrośni i dla tego wyzwala
      się u nich agresja. Z różnych powodów nie mogą sobie pozwolić na gromadkę,
      czasem właśnie pod wpływem presji społecznej, do której sami się przyczyniają.
      Błędne koło.
        • chilencja Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 16.10.09, 19:31
          Ja niestety słyszałam okropne słowa od mojej matki i koleżanek w pracy(jestem
          nauczycielką i pracuję w liceum). Moja matka także była nauczycielką a od takich
          osób wymaga się kultury i inteligencji, ale cóż... Czasami dziwnie się z tego
          powodu czuję(wkrótce urodzę 5 dziecko a jestem już po 40-ce). Dlatego chyba
          siedzę w domu, rzadko wychodzę jedynie po córkę do przedszkola i po zakupy. Nie
          chcę się pokazywać ludziom, żeby nie gadali. Najbardziej przyjazna była reakcja
          obcych ludzi, z którymi widuję się rzadko. Czasami sobie wieczorem do poduszki
          popłaczę a na drugi dzień staram się o tym nie myśleć.
    • undomestic_goddess Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 16.10.09, 19:25
      Ja mowie, ze na razie tylko tyle.
      Jak sie wnerwie, to mowie, ze mnie stac.
      Czasem mowie, ze tak dobre geny to my wrecz mamy obowiazek
      przekazywac dalej.
      Ale ostatnio coraz czesciej widze spojrzenia pt. Tez Bym Tak Chcial/a
      i to jest smutne, bo nie wszyscy moga, zwyczajnie, czasem sie tak
      zycie uklada, ze sie nie da, chocby sie nie wiem, jak chcialo.
      • hanti Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 17.10.09, 14:44
        na złośliwe komentarze odpowiadam niemiło smile chociaż uwielbiam z ludzi
        "życzliwych" robić idiotów smile
        sąsiadka ze złośliwym uśmieszkiem: o znów jest pani w ciąży??
        ja: no znowu sad zabrakło nam kasy na prezerwatywy, a popiliśmy sobie wieczorem

        mina sąsiadki bezcenna big_grin
        • mamumilu Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 19.10.09, 00:45
          smile - oj to się uśmiałam na dobranoc smile
          takie sąsiadki są super - jak byłam z drugim w ciąży to mnie tez taka młodsza
          sąsiadka tak zapytała - ale skwitowałam uśmiechem. Za to mocno mnie przypiekało,
          żeby się jej odgryżć jak jej się posyała 3 jedno za drugim smile - ale chyba biedna
          bardzo się tego wstydziła, więc powiedziałam, że super, bo będą się razem dobrze
          bawić smile
    • ukryta Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 19.10.09, 23:18
      na razie nie potrzebuję ciętych ripost, ale taką sobie teorię wymyśliłam:
      skoro ci niby "porządni" ludzie mają tylko po jednym dziecku
      a "patologia" zazwyczaj więcej
      to trudno się dziwić, ze ten świat tak wygląda!
      robi się coraz więcej patologii a porządni wymierają!

      więc w trosce o kondycję ludzkości produkuję porządnych ludzi wink dużo, dużo!


      albo taki dialog:
      Upierdliwa Zołza - ooo, a pani znowu w ciąży?
      Ja Z Brzuchem - a tak. bo mój mąż jeszcze moze big_grin
        • bubasio Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 20.10.09, 18:39
          mam 3 synów - 9lat, 2,5 roku i prawie 7miesięczniak
          wszystkie planowane (chociaż 3 miała być dziewucha, więc do końca plan nie
          wypalił wink)
          w planach jest co najmniej jeszcze jedno

          no ale do rzeczy
          gdy byłam w 3 ciąży, koleżanki i znajome mówiły "o trzecie będzie" z takim
          wyrazem twarzy mówiącym "pewnie wpadkę zaliczyła", na co ja odp : ano 3, ale
          jeszcze 4 planujemy smile
          ich mina bezcenna big_grin

          teraz gdy mówię że 3 chłopów mam, to słyszę : dziewczyna by się jeszcze
          przydała, ale jest mówione , chyba z litością ?? że same chłopy
          gdy odpowiadam, że będziemy celować w dziewczynkę, szczęka wszystkim opada wink
        • ukryta Re: ukryta 23.10.09, 22:36
          hehe big_grin ależ proszę bardzo wink

          ja pewnie w IRL nie będę miała okazji wykorzystać tej riposty, ale moze w uda się w czasem w PL

          ale to za troche dopiero. teraz mała przerwa wink
        • domagda Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 24.10.09, 01:32
          Mam siedem córek. I ani jednego syna. W związku z tym częste są
          pytania o płeć. Kolejne ciąze ludzie próbowali sobie
          tłumaczyć "polowaniem" na chłopca. W ostatnich dwóch ciążach
          najczęściej odpowiadałam, że przeciwnie, bardzo chcemy kolejną
          córkę, ale chłopca też wychowamy. Czasem, jak ktoś mnie za bardzo
          wkurzył komentowaniem nieszczęścia bycia dziewczynką przy moich
          córkach, mówiłam, że jak się urodzi dziewczynka to zatrzymuję, a
          chłopców oddaję do adopcji....

          Lubię odpowiadać na pytania, czy to wszystkie moje. Czasem jestem z
          czterema, mówię- nie, nie wszystkie, jeszcze mam trzy. To
          najczęściej ucina wszystkie dalsze komentarze. Czasem idę gdzieś z
          moimi dziećmi i ich znajomymi, wtedy odpowiadam, że większość jest
          moja, ale już nie pamiętam, które.

          Kiedyś bałam się komentarzy i było mi nieswojo, teraz jakoś się na
          nie uodporniłam. Zresztą mam starsze dzieci, które chadzają własnymi
          drogami i z najczęścjiej jestem z jedną, lub dwiema najmłodszymi.

          Jeszcze śmiesznie było wchodzić bez dzieci do sklepu z ubraniami
          dziecięcymi i na pytanie ekspedientki na jaki rozmiar szukam,
          odpowiadać - na rok i na trzy lata, oraz na cztery i sześć. Teraz
          sama nie kupuje starszej piątce, muszą powybierać i poprzymierzać
          osobiście.
    • nata76 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 24.10.09, 11:02
      luxnordynka, moj maz ostatnio jak dzwonił do ambasady uaktualniac
      dane, to pan go na wiesc,ze ma czwórke, ze ma przywiesc akt rozwodu
      i ew. powtórnego zawarcia zwiazku, bo to niemozliwe ze ta czwórka z
      ta sama zona....

      ja w sumie nie słysze jakis cietych komentarzy, a na reszt zawse
      uwilbiam jakas fajna riposte znajde....
      typu:"wie pani, maz sycylijczyk, ciezko mam z tym chlopem..."
    • agskaplus5 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 24.10.09, 11:50
      Ja tu w sumie nowa...ale jak poczytam sobie o Waszych rozterkach, czy sposobach
      radzenia sobie z krzywymi tekstami i innymi problemamami - to od razu mi lepiej!!!smile
      Uśmiałam się serdecznie czytając o prezerwatywach i popiciu sobie...
      Kolejny fajny tekst: ..że tyle dzieci bo mąż jeszcze może, nie przytoczę
      wszystkich, które mi się podobały, bo trochę ich jest. Z drugiej strony to
      zdumiewające, jak obcy roszczą sobie prawo do oceniania i krytykowania. A szczyt
      wszystkiego to nie zdająca sobie sprawy Mama, jak bardzo rani swoją córkę
      krytykując jej kolejną ciążę...Współczuję Wam dziewczyny,które usłyszałyście coś
      takiego od swoich mam. Moja, ku mojej wielkiej uldze, dzielnie zniosła wiadomość
      o mojej kolejnej ciąży ( i to jeszcze bliźniaczej ), a mam już cztery córkismile-
      tzn. nie powiedziała ani słowa krytyki i nie zrobiła też znaczącej miny.Obcym
      mówię: A co, stać mnie na to!!!może to mało dowcipne, ale troszkę zaczepne i nic
      chyba nie można na takie dictum odpowiedzieć. Pozdrawiam Was wszystkie
      • fizula Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 27.10.09, 23:35
        Moja koleżanka taką ripostę wymyśliła dla przypadkowo spotkanej pani, która zbyt
        się dziwiła trójce małych dzieci: "My się dopiero rozkręcamy!" No i koniec
        dyskusji był z powodu odpadnięcia szczęki interlokutorki :o)
        Czasem zdarzało nam się słyszeć od znajomych, rodziny sugestie, że ta nasza
        trójka to już chyba wystarczy. Wtedy mój mąż z wielką pewnością siebie
        oświadczał, że trójka dzieci jest fajna, ale czwórka jeszcze fajniejsza może
        być. Więc mamy czwarty skarb w drodze :o)
    • matysia20050521 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 30.11.09, 22:26
      Jak ja lubię to forum, jakie to cudowne, ze nie tylko ja mam takie problemy
      jestem w 6 miesiącu ciąży,a moi rodzice do tej pory o tym nie wiedzą. Dzięki
      Bogu , rzadko się widujemy. Ostatnio byli ja cały czas na wydechu. Faktycznie na
      ich komentarze jestem nieodporna. Jestem jedynaczką, a to wg. nich jedyna
      słuszna linia,w swojej krytyce posuneli się do tego, że mnie wydziedziczyli.
      Wszystko co nie udaje im się upłynnić np na podróże i życie na odpowiednim
      poziomie, testamentalnie przepisali mojemu pierworodnemu. Mam wrażenie,że tylko
      on jest ich wnukiem bo wyznaje ich teorie życiowe i mieszka u nich od kont
      skończył 18 lat. Żeby było śmiesznie wszystkie dzieci chodziły do ekskluzywnej
      prywatnej szkoły, i na nic nam nie brakuje. Oczywiście mówię tu o rozsądku.
        • agnese88 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 06.12.09, 11:54
          z wielką radością czytam to forum, mimo iż jeszcze nie mam dzieci a
          sama jestem jedynaczką, więc już czuję jaka przeprawa przede mną
          jeśli będę chciała mieć więcej dzieci (a chce smile ja bym odpowiadała
          na ludzkie zaczepki np: moje dzieci będą pracować na państwa
          emerytury; kto jak nie one wink
          • mroofka94 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 06.12.09, 13:46
            Mi odpowiada cos w stylu, "Stac mnie" ale niestety, nie mamy z mezem
            ani mieszkania wlasnego [wynajem tylko] oraz zadnego pojazdu, wiec
            srednio nam to powiedzenie pasuje...
            Mowie wiec, ze to conajlepiej nam w zyciu wyszlo, to dzieci!

            Ostatnio uslyszalam ze madre kobiety, jesli chca miec wiecej dzieci
            to przynajmniej rodza w duzych odstepach by dziecku poswiecic
            nalezny mu czas...
            Odowiedzialam, ze tak robia kobiety ktorym brak zdolnosci wink bo te
            z "Sercem" nie maja problemu z dziecmi jedno po drugim.
            Naprawde nie wiedzialam co mam powiedziec. Wydalo mi sie to glupie.
            Osobiscie widze gleboki sens w rodzeniu dzieci jedno po drugim...
            zacieraja sie przepasci miedzy nimi. To oczywiscie moje osobiste
            zdanie, kazdy ma prawo miec wlasne.
          • konopielka80 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 10.12.09, 22:55
            Agnese88, nie masz racji. Ci państwo sobie sami zapracowali na swoje emerytury,
            płacąc składki.Nikt im emerytur nie będzie sponsorowal ani dawal darmo.
            Twoje dzieci tez beda pracowac na swoje emerytury.
            Nie ma nic za darmo, nikt nikomu nie daje nic za darmo!
            • login_znany_moderatorowi_forum Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 12.12.09, 01:11
              konopielka80 napisała:

              > Agnese88, nie masz racji. Ci państwo sobie sami zapracowali na swoje emerytury,
              > płacąc składki.Nikt im emerytur nie będzie sponsorowal ani dawal darmo.
              > Twoje dzieci tez beda pracowac na swoje emerytury.
              > Nie ma nic za darmo, nikt nikomu nie daje nic za darmo!
              >
              Po pierwsze: tzw. "indywidualne konta emerytalne" to nowy wynalazek i to, że ci
              państwo pracowali nie oznacza w rzeczywistości, że coś w ZUSie uskładali (OFE
              nie jest pociechą dla tych państwa). Te pieniądze były przecież na bieżąco
              wydawane, w myśl solidaryzmu społecznego.
              Po drugie, tak jest nadal i jak młodzi nie wpłacą składek, to ZUS nie będzie
              miał z czego wypłacić, choćby nie wiem ile było w papierach na koncie tych
              państwa zapisane...
              Reasumując, ci państwo wypracowali sobie prawo do emerytury a nie samą emeryturę.
              A co do ripost, to ja mam uniwersalną. Pytam po prostu, czy ktoś ma z tym
              problem. 98% od razu się wycofuje. Jeżeli ktoś jeszcze coś coś ma do
              powiedzenia, to proponuję mu załatwienie terapii. Pomaga.
              • jol5.po Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 12.12.09, 14:20
                z ripost najbardziej podoba mi się logina
                Pytam po prostu, czy ktoś ma z tym
                > problem

                zdaje mi się, że wyrosłam trochę juz z postawy obronnej. Dawno nie słyszałam nic
                przykrego. Ale to może byc kwestia indywidualna.
                Zaczynam nie odczuwać potrzeby obrony swojego zdania co do ilości dzieci. I
                najsensowniejszym podejściem wydaje mi się własnie zwrócenie uwagi na to, że
                problem z moja ilością dzieci skoro nie należy do mnie, a faktycznie by
                zaistniał, najwyraźniej stanowi problem tej osoby.


                A co do emetur, to faktycznie się pokręciło w naszym kraju,miało być
                indywidualnie, każdy zbiera sobie, ale cos mi się wydaje, że tak się nie
                skończy. Raczej pracujący będą zbierać na niepracujących, starszych fakltycznie
                będzie przybywać - inaczej nie nie zaklei się dziur w obecnym systemie emerytalnym.
                Ale... jesli polityka promowania rodzenie dzieci w większej ilości nie wypala,
                podejrzewam, że trzeba zminic system, wymyslec coś nowego, mądrego. Ten
                wymyślony z 200 lat temu po prostu się rozsypuje. Ludzie to zdolne bestie, niech
                główkują.
                Proste przełożenie: więcej dzieci bedzie lepiej też trochę dziurawe. Pamiętacie
                kto przede wszystkim wyjeżdżał kilka lat temu z kraju, bo nie było pracy -
                młodzie, ludzie z wyżu demograficznego z lat 80.
                Z jednej strony gadanie o zwiększeniu dzietności rozgrywanie becikowego, a z
                drugiej strony wyciekający strumień młodych na zachód. Owszem pobierają
                becikowe, ale z Londynuwink) i tam rodzą dzieci.

                Moja wartość jako tylko i wyłącznie zabezpieczenie źle pomyślanego systemu
                emerytalnego, no no, no.
                Tym bardziej, że jakoś to państwo specjalnie ze mną w przyjaźni nie jest do tej
                pory. A jak wynika z innych wątków jako takie sie promuje (podobno rodzina z 6
                dzieci ma z nich kilka tysięcy zł - jeszcze raz dementuję, jako rodzina nie mamy
                tych forsy)

    • kifaru24 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 28.12.09, 13:13
      Niektore Wasze odpowiedzi sa powalajace.
      Mnie rowniez stresuja tego typu pytania w Polsce, bo przywyklam, ze
      w Tanzanii jestesmy wrecz malodzietni (Srednia to tutaj okolo 5
      dzieci) i nikt nie zadaje pytan na temat ilosci dzieci.
      Ostatnio wymyslilam sobie taka odpowiedz "stanelam do zawodow z
      tesciowa kto urodzi wiecej i bardzo chce wygrac" (tesciowa urodzila
      jedenascioro). Juz widze, ze dziala i zaliczam widok opadajacych
      szczek.
      • kasia.46 Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 28.12.09, 16:05
        Troche was podczytuje dziewczyny i powiem wam, że ludzie zamiast
        szanowac rodziny wielodzietne (a w szczególności te matki, które
        odwalają kawał dobrej roboty, pracując od rana do wieczora) potrafią
        tylko kpic i osądy niesprawiedlwe wydawac, uważają się za lepszych,
        a was traktują z pogardą określając mianem patologii to nie są
        ludzie tylko pokrzywdzone jednostki, które w życiu zaznały niewiele
        rodzinnego ciepła, nie znają prawdziwych wartości, nie wiedzą co to
        miłośc, troska, poświęcenie, nie potrafią dzielic się dobrem,
        wychowują tych swoich jedynaków na jeszcze gorszych egoistów od
        siebie i to ich duma która nie wiele z prawdziwą rodziną ma
        wspólnego. Jako młoda matka dwójki dzieci spotkałam się nie tylko z
        wielkim zdziwieniem moich koleżanek (o! Boże już drugie???) ale
        również z oburzeniem mojej babci (która sama wywodzi się z
        wielodzietnych i ma 4 własnych dzieci) jak powidziałam, że
        dopuszczam możliwośc posiadania trzeciego potomka, zostałam wyśmiana
        i zgorszona jak również uznana za tworzenie patologii i dziecinny
        rozumuncertain Czasami sama nie wiem czy ludzie mają w swojej naturze tą
        podłośc i brak tolerancji, czy los sprawił, że te paskudne cechy
        nabyli podczas swojego marnego życia i szkoda mi tych kolejnych
        pokoleń, które zamiast w miłości chowane są w obłudzie i dalej i
        dalej przekazują innym to co bezwartościowe. Podziwiam Was
        wielodzietne za tą siłe, za te serce za tą mądrośc...
        • a-inka Re: Odp. na "życzliwe" komentarze. 30.12.09, 18:09
          Właśnie zostałam mamą trzeci razsmile,z tym,że dwoje starszych mam z poprzedniego
          związku...nie przeszkodziło to jednak niektórym naszym znajomym aby okazać
          zdziwienie,gdy zaszłam w ciążę,zresztą chcianą bardzo,niezmiennie wtedy
          odpowiadaliśmy:Co się tak dziwicie?Dopiero się rozkręcamy!
          Żeby było śmieszniej,nie dalej jak wczoraj,mój chłop stwierdził,że bardzo mu się
          podobało na porodówce,i może za jakiś czas spróbujemy raz jeszcze...?wink
          Poza tym,ja mieszkam w UK i tutaj jest bardzo wiele mamuś z więcej niż dwójką
          dzieci,więc może jeszcze kiedyś faktycznie dam się namówić,kto wiewink
          pozdrawiam ciepłosmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka