mamusia1974
19.10.09, 12:40
Jaki ten świat niesprawiedliwy. My cała rodziną tak długo czekamy na
trzecie dzieciątko i nic. Niby wszystko ok, dwie poprzednie ciąże
zaplanowane i zrealizowane, a teraz nie dane nam znowu być w ciąży i
urodzić. Reasumując - w zeszłym roku poszliśmy do Ośrodka
adopcyjnego i jesteśmy już zakwalifikowani ( tak to się brzydko
nazywa) na dzieciątko w wieku niemowlęcym. A perspektywa czekania
jeszcze min. 2-3 lata. Ostatnio się dowiedziałam, że czeka przed
nami jeszcze 150 par, a dzieci do adopcji nie ma. Wszystki maluchy z
nieuregulowaną sytuacją i idą do domów dziecka lub rodzin
zastępczych.
A mnie boli serce, że tak bardzo jesteśmy gotowi, a nie możemy
spełnić naszego marzenia. Dzieci wiedzą, ze inna pani urodzi nasze
dziecko, ale co jakiś czas dopytują "mamo kiedy urodzi się nasza
dzidzia". A moje serce boli. Dlaczego tak jest. Cały czas ufamy
Bogu, że to jest jego plan dla naszej rodziny.
Ps. zmieniłam nick