kto jest glowa wielo-rodziny?

30.10.09, 14:59
Dziewczyny!
Piszecie tu na forum o Waszych rodzinach, niewiele jednak slyszalam
o wielo-tatach? Jak to wyglada u Was? Czy tata to glownie
zapracowany facet, odpowiedzialny za pieniadze, czy znajduje tez
czas na bycie z rodzina?W koncu utrzymanie duzej rodziny wymaga
pieniedzy. Czy tata rowniez mial marzenia o duzej rodzinie, czy tez
przekonalyscie go do tego Wy? I czy starcza Wam razem sily na Wasz
zwiazek? Czy tez zmeczenie, ciagle zabieganie powoduje, ze lacza Was
glownie wspolne problemy? Malo mowicie o Waszych zwiazkach, a
przeciez to forum to 'rodziny wielodzietne' a wiec rowniez i tata.
Jak to jest? I jak bardzo sie zmienia z kazdym kolejnym dzieckiem?
Gosia
    • verdana Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 30.10.09, 16:59
      No i widac stereotypysmile
      U mnie ja zarabiam znacznie więcej niz mąż - i oprocz roku czy dwoch
      tak bylo zawsze. Z tym, ze nie przeklada sie to na czas pracy - mąz
      pracuje dłużej. Kiedy dzieci były bardzo male udawało nam się
      pracowac "na przemian" w niektore dni i godziny mąż, w niektore ja.
      U nas problem byl z weekendami, bo wlasnie w weekendy pracuję -
      teraz to nie problem, ale gdy dzieci byly mlodsze, było mi zal, ze
      nie mozna ich spedzać razem. Choc nie bylo tak xle, bo niedziele
      czesto mialam wolne.
      Ale zabiegana jestem raczej ja, choc teraz mam już tylko dwie
      posady, wczesniej, przy mlodszych dzieciach - trzy.
      • luxnordynka Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 31.10.09, 14:04
        U nas od roku pracuje tylko mąż, wczesniej pracowalismy razem...
        Weekendy spedzamy zawsze razem, a dzieci przejmuje mąż, zebym ja
        mogla odreagować, kazdy weekend robimy sobie jakas wycieczke, czasem
        sie rozdzielamy. Mamy też nocną nianie, ktora przychodzi raz w
        tygodniu i zajmuje sie starszakami, gdy maluchy juz spia, a my sobie
        wychodzimy z mezem-kino, restauracja, kawiarnia, basen... generalnie
        z organizacja czasu dla siebie, dla naszego zwiazku coraz lepiej u
        nas, tak, z powodu duzej ilosci obowiazkow zatesknilismy za soba, że
        szukamy tego wylacznego czasu tylko dla siebie. Razem jestesmy
        bardzo zapracowani, choc inaczej...ale na te wspolne chwile zawsze
        mamy chęc i niech tak zostanie, trudniej jest wygospodarować chwile
        calkowitej samotnosci, za ktorymi ja tesknie bardzo (chce byc
        calkiem samasmile, ale i na to przyjdzie czas, a moze nawet bedzie tego
        za duzo... a jak u Ciebie, z dwojka dzieci? Staracie sie, żeby mieć
        te chwile dla siebie? Jak u Was wyglada podzial ról? No bo takie
        czasy nastaly, że czy ma sie 1 czy wiecej dzieci to i tak,
        przynajmniej jedna osoba w rodzinie pracuje calymi dniami...
        przynajmniej tak to obserwuje. Malo jest chyba osob pracujacych od 7
        do 15.00, tak jak to bylo dawno temu...Ewa
        • sli-maczek Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 31.10.09, 17:58
          U nas...bedac w drugiej ciazy pracowalam niemal do konca (skonczylam
          2 tygodnie przed porodem), od tego czasu jestem w domu.Tu w Irlandii
          w moim zawodzie pracy nie znajde (budownictwo stoi), wiec od ponad
          roku jestem z dziecmi. Maz pracuje, wraca przed 19ta...Jest tu tez
          moj tesc, ktory czasami zostaje wieczorem z dziecmi, kiedy juz spia
          i wtedy mamy te pare chwil dla siebie. Staramy sie tez zeby dzieci
          najpozniej o 20ej byly w lozkach, co daje nam tez troche samotnosci
          wieczorami, choc ostatnio czesto w tym czasie maz sie uczy.Tesknimy
          za soba. Jestesmy na etapie, ze mimo milosci do dzieci bardzo
          brakuje nam siebie.Rozmowy o trzecim zaczynaja przewazac na 'tak',
          co na pewno zwiekszy ilosc obowiazkow. Ale tak sobie mysle, ze moze
          lepiej tesknic niz czuc znudzenie soba?
          Ja jestem troche rozbita miedzy checia powrotu do pracy (sprobuje
          pracowac troche w domu na umowe-zlecenie), a checia posiadania duzej
          rodziny.Sama nie wiem jak to bedzie, ale mimo zmeczenia i tesknoty
          za praca, chyba wygrywa u mnie poki co mysl o kolejnym
          maluchu...zycie pokaze.
          Ale masz racje, luxnordynko, takie czasy nastaly, ze niezaleznie od
          ilosci dzieci, ludzie sa zabiegani i ciezko o wspolnie spedzany czas.
          • sli-maczek Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 31.10.09, 18:00
            Przepraszam za wielkie zdjecia uncertain Moze ktos chcialby mi powiedziec
            na priv jak zrobic same odnosniki do zdjec? jakos nie moge sie tego
            doczytac.Dziekismile
            • tolka11 Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 31.10.09, 20:34
              A kto jest głową rodziny? Ten, kto zarabia więcej? Ten, kto pracuje?
              No to u nas nie ma głowy. zarabiamy podobnie, pracujemy oboje. Nigdy
              nie byłam na wychowawczym. Mimo koszmaru wczesniactwa naszych dzieci
              nigdy żadne z nas nie zostało w domu. No, ale ja jestem małodzietna.
              dzieci mam tylko troje.
              • luxnordynka Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 31.10.09, 22:08
                śliczne dzieci, slimaczkusmile
    • ukryta Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 31.10.09, 23:13
      u nas głową rodziny jest Miłościwie Nam Panujący Pan Mąż. jest on niezaprzeczalną głową, często nieprzytomną głową, roztargnioną głową, zmartwioną głową, rozczochraną głową, głową pełną wielkich myśli, poważnych zmartwień i dalekosiężnych planów.
      a ja jestem szyją, która kręci głową wink
    • hanti Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 02.11.09, 18:53
      to my "dwugłowowi" jesteśmy ;P
      Mąż pracuje więcej i zarabia więcej, nie dlatego że kocham stereotypowy podział,
      a dlatego że mój mąż nie ogarnia ogromu zajęć naszych dzieci.
      Zawód mamy ten sam, więc podział taki był naszym wyborem.
      Mąż przynosi kasę, ja pracuję dla przyjemności i zajmuję się papierkologią męża.
      Kiedy ja pracuję, mąż siedzi z dziećmi żeby sam pracował na więź z nimi (beze
      mnie za plecami).
      Za to mój mąż nie ogarnia całej rehabilitacji naszej córki, zajęć
      dzieciaków....ja obudzona o północy będę pamiętała w jaki dzień o której dzieci
      zaczynają i kończą zajęcia, z jakim rehabilitantem czy pedagogiem spotyka się
      Karola i czy tego dnia Kuba spotyka się z psychologiem. Moja głowa to komputer,
      ja doskonale wiem gdzie za tydzień we wtorek będzie pracował mój mąż i co
      kolejno będą robiły dzieci wink
      My się po prostu dopełniamy tongue_out

      Co do czasu wspólnego dzieci chodzą spać 20-21 i od tej pory zaczyna się czas
      mamy i taty co oznacza dzieciom wstęp wzbroniony wink czasami udaje nam się
      znaleźć chętnego do spędzenia wieczoru z gromadką i wtedy uciekamy z domu.
      Przy mniejszej ilości dzieci nigdy nam się to nie udało, dopiero teraz
      zapanowała równowaga smile Mamy czas dla siebie na wzajem, mamy czas na odrobinę
      samotności, każdy ma czas tylko z dziećmi i mamy czas dla całej rodziny.
      • sli-maczek Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 02.11.09, 19:12
        Fajnie sie Was czyta.Wyglada na to, ze...duzo dzieci maja fajne
        rodziny, albo posiadanie duzej ilosci dzieci 'ufajnia'???smile Za to
        wlasnie tak lubie ta stronke.Wszystkie macie takie zdrowe podejscie
        do wielu spraw, i wspaniale rodzinki smile.Pozdrawiam
        • modrooczka Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 03.11.09, 13:21
          My nie mamy "głowy rodziny". Ze wszystkich sił od 6 lat staramy się tworzyć
          związek partnerski. I to się nawet udaje, ja jestem wprawdzie bardziej
          apodyktyczna ale mąż cierpliwością swoją jest w stanie wiele zwojować smile Co do
          pracy to ja pracuję w domu na zlecenia a mąż chodzi do pracy, ale od kiedy się
          pojawia ok 18.00 do położenia dzieci o 21 to on się zajmuje całym towarzystwem.
          I nie dlatego że ja tak chce, tylko dlatego że on chce. Jak się umawia z kimś w
          mieście to zwykle w ciągu dnia albo wieczorem po położeniu dzieci. Rano to on
          szykuje dzieci do przedszkola bo ja wtedy spię. W przedszkolu chyba myslą że
          jestesmy rozwiedzeni bo ja zawsze jestem zdziwiona, dlaczego tatuś dał te a nie
          inne rajstopki. Panie patrzą podejrzliwie bo wiedzą że nie wychodzę do pracy,
          czyli powinnam wiedzieć w czym dzieci rano wychodzą. Nie mieści im się w głowie,
          że matka Polka może rano spać jak zabita smile
          • agasobczak Re: kto jest glowa wielo-rodziny? 03.11.09, 22:42
            Hm.. ze wszystkich sił chciałbym aby Mąż mi był głową rodziny. Ale mój charakter
            i charakter męża czasem stwarza problemy.Ja jestem zaborcza i władcza a maż
            czasem uciekający sad Wnerwia to mnie bo wiem, że nic dobrego z mojego charakteru
            (władczego) nie przychodzi sad

            Staramy się więc tworzyć coś na wzorzec partnerski. Jesteśmy młodym małżeństwem
            - 4 lata! więc jeszcze wiele przed nami. Docierania...

            Mąż pracuje a ja jestem w domu i załatwiam domowo - papierkowe rzeczy - rachunki
            i dzieci. Czasem widzę bezradność Miska jak zbyt długo jest w domu (urlop) ale
            wynika (tak jak pisze to Hanti!) chyba raczej z tego, że nie ogarnia domowych
            spraw. Mój na dodatek traci głowę przy małych dzieciach. Powyżej trzech lat to
            już jest lepiej smile
Pełna wersja