trojkowamama
07.11.09, 20:44
Jestem na tym forum krótki czas, ale z Waszych postów
wywnioskowałam, że podobnie jak ja byłyście w sytuacji ciąż
nieplanowanych. Stąd te kolejne pociechy... czy się myle??
U mnie było tak:
Pierwszy syn połtora roku po ślubie, po czterech latach zaplanowane
drugie dziecko, planowaliśmy trzecie owszem, ale gdy skończymy dom,
to trzecie pojawiło sie jakieś dwa lata przed czasem, ale że i tak
mielismy mieć trójeczkę to wszystko OK. Czwarta ciąża jak już wiecie
totalne zaskoczenie.
I tutaj chce mi się śmiać z własnej totalnej GŁUPOTY, bo po
pierwszym dziecku tak się zabezpieczałam, że o mało mężowi nie
kazywałam ubierać po 2 gumek na raz (co też głupotą jest
niesłychaną). Tymczasem po 3 dziecku ja poszłam na jakieś mierzenie
temperatury bez fachowego dokształcenia w tym kierunku( zaznaczam bo
juz ochrzan od niektórych dostałam). Na marne owoce mojego zmagania
się z termometrem czekałam niedługo.
Normalnie zgupłam całkiem no...
I jeszcze problem co dalej... bo do czterdziestki to będe miała
dziatwy z dziesięcioro.