Dlaczego jest takie podejscie?????

17.11.09, 12:00
Witam.Na tym forum jeszcze sie nie wypowiadałam,tylko z zazdroscią
czytałam.Na razie mam tylko jedno dziecko,Bartek 2,5 roku,ale marzy
mi sie wielka gromadka,ile konkretnie nie wiem. Ale nie w ty rzecz.
Chodzi o to,ze jak wspomnę komuś,ze nie moge sie doczekać kolejnego
dziecka to ludzie tak na mnie patrzą jakbym powiedziala,ósmego
dziecka!!! A dla mnie jedno to jest nic,dwa to też ledwo zauważalne.
Sama mam 3 rodzeństwa i jest czadowo.
Wszystko rozmumiem,ze ciezkie czasy,ale trzeba troche ufac Temu na
gorze,ze jak bedzie sie mialo 2,3,4 dziecko to zaraz nie bedzie sie
jadło suchego chleba.Moj mąż niestety chetnie slucha tych glupot i
na razie nie chce slyszec o drugim dziecku,a ja nie moge sluchac
jego durnych argumentów,o forsie,o zmeczeniu( przy 1
dziecku,haha),obowiazkach(haha).
A ja,jak siedzimy sami w trojeczke w niedzielne popoludnie to plakac
mi sie chce,ze tak cicho w domu i smutno.Tęsknie za dziecmi,ktorych
jeszcze nie mam.
    • chiyo28 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 17.11.09, 12:50
      Ewa czy Wy nigdy wcześniej nie rozmawialiście na temat jak
      wyobrażacie sobie swoją przyszłość, rodzine, dzieci...
      Jest wiele osób takich jak Ty, dopiero niedawno tu czytałam bardzo
      podobną wypowiedź. Moze ja jestem inna, ale dla mnie takie rozmowy i
      ustalenia to podstawa udanego związku. Moze jestem przewrazliwiona,
      ale to dlatego, ze moja znajoma rozwiodła sie w poł roku po ślubie,
      bo chciała mieć dzieci, ale jej mąż nie chciał. Oboje nie widzieli
      sensu ciągnąć takiego związku. Nie sugeruje absolutnie, ze masz sie
      rozwieźć, ale przykro, ze cierpisz z powodu nieporozumień, których
      na dobra sprawe byc nie powinno.
    • sophie2202 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 17.11.09, 13:03
      Nie wiem ale u mojej siostry było to samo. Szwagier za wygodny
      napoczatku w ogóle nie chciał miec dzieci, a jak sie urodziło
      pierwsze to miał byc koniec ale siostra chce nastepne no i w końcu
      sie dogadali i starają sie o drugie. Siostra bardzo dobrze zarabia
      wiec przynajmnie to nie był problem finansowy czy mieszkaniowy
      tylko zwykłe meskie wygodnictwo. Przykre to.
      • verdana Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 17.11.09, 16:12
        Cóż, a Ty pracujesz i zarabiasz? Dlaczego tak sie dziwisz, ze mąż,
        ktory czuje się zmeczony, nie ma ochoty na drugie dziecko -
        zmeczonym można być nie tylko nieustanną pracą, ale tez
        odpowiedzialnoscia za rodzinę. Gdyby sytuacja byla odwrotna -
        zmeczona mama jedynaka nie chce kolejnego dziecka, a mąż się z niej
        śmieje, zę jak mozna być zmeczonym, dbajac o jedno dziecko - to
        pewnie opinie na temat męża nie bylyby specjalnie pochlebne.
        Jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto nie ma ochoty mieć więcej
        dzieci - to nie jest tak, ze jeśli kobieta chce, to mąż też musi.
        Prawde mowiąc nie rozumiem też uzycia slowo "wygodnictwo" - uwazam,
        ze można nie chcieć kolejnego dziecka z rozsadku, jesli nie ma się
        juz energii i ochoty na jego wychowywanie, a ma się inne plany
        zyciowe. To nie jest wygodnictwo, to rozsadek.
        • sli-maczek Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 17.11.09, 19:57
          No tak.A my rozmawialismy przed slubem, ja mowilam, ze czworo,a on
          myslal ze ja taka rodzinna,ale przeciez na pewno nie bede tyle
          chcialasmile.Ale jakos sie dogadujemy...bo chyba bedzie trzecie?wink
          (wiadomosc niepotwierdzona).
          Ale rozumiem to uczucie pustki przy jednym dziecku.Ja odkad urodzila
          nam sie pierwsza mialam obsesje ze jest jedynaczka.No i juz nie jest
          od roku...a moze bedzie przywodca wiekszego stadka smilePozdrawiam
        • ukryta Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 17.11.09, 22:30
          hm.
          to co piszesz Verdana, jest pewnego rodzaju prawdą.
          przecież ludziom może się nie chcieć, mogą nie mieć siły i ochoty, może im przeszkadzać drugie/kolejne dziecko. przecież to niedziwota, nie?

          ale pytanie jest - dlaczego ludzie tak myślą. dlaczego mają takie podejście.

          ja to widzę tak - egoizm, materializm, konsumpcjonizm, wygodnictwo, krótkowzroczność, relatywizm itp. w kolejności dowolnej. owszem - czasem też bieda. ale bądźmy szczerzy - pieniądze to często tylko wymówka.
          ot, takie czasy. ludzie są dokładnie tacy, jakimi ich tworzy świat. a przyglądając się światu dookoła...

          ech.
          pozdrawiam
          • hanna26 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 17.11.09, 23:53
            Ewo, ja podobnie jak Chiyo też troszkę się dziwię, że nie
            rozmawialiście o tych swoich marzeniach i planach poślubnych - przed
            ślubem. Wydawało mi się, że przyszła wizja rodziny, to jedna z
            podstawowych rzeczy, które przyszli małżonkowie o sobie wiedzą.

            My akurat tak się dobraliśmy, że obydwoje zdecydowanie chcieliśmy
            mieć dużą rodzinę z gromadką dzieci. Ja jedynaczka, mąż szczęśliwy
            posiadacz trójki rodzeństwa - ale obydwoje wiedzieliśmy, że tego
            akurat bardzo chcemy. To było nasze wspólne marzenie (zrealizowane -
            trójeczka smile).
            Może Twój mąż ma teraz cięższy okres w pracy, może musisz troszkę
            poczekać, może jeszcze raz z nim na ten temat porozmawiać.
            Trzymam za Was kciuki. smile
            • ewaibartek Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 18.11.09, 08:54
              Chcialam troszke rozjasnic sytuacje.On chce miec dzieci,przynajmniej
              jeszcze jedno,ale jak Bartek bedzie starszy.Po drugie wydaje mi sie
              ze maz ma enegrie na wychowanie nie tylko jednego dziecka,skoro
              biega 3 razy w tyg na silownie smilepoza tym troche go juz znam i wiem
              ze jest troche wygodny.
              A po trzecie w temacie chodzilo mi raczej o to dlaczego jest takie
              podejscie ludzi do rodzin wielodzietnych? Czy mialyscie takie
              doswiadczenie jak ja,gdy mowie o drugim dziecku,to ludzie sie patrza
              jak na kosmitke?
              A uczucie pustki....? No tak to jest jak sie wychodzi z domu pelnego
              ludzi.
              • leluchow1 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 18.11.09, 11:29
                Kiedy Mateusz skończył rok a ja zaczęłam mówić ze niebawem zaczniemy starania
                o rodzeństwo dla niego 90% osób myslało że żartuję smile
              • mamumilu Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 18.11.09, 14:17
                a ja podejrzewam, że u Twojego męża to jest tak jak u wielu - najpierw odwleka a
                potem świata nie widzi poza tym maluchem. Jednak jeśli myśli o większej ilości
                dzieci, to na pewno dojrzeje smile

                Również się ludziom dziwię, że tak podejrzliwie zachowuja się słysząc o czyichś
                planach większej rodziny - sama tego doświadczam - i to najczęściej od osób,
                które same mają co najmniej 3 dorosłych dzieci - równiez widac to tu na forum.
                Może to jest zazdrość, że oni już maja dorosłe dzieci i poczucie pustki zaczyna
                narastać, może w przypadku młodszych to jest wygodnictwo? sama nie wiem, ale w
                każdym razie jak tylko wyczuje takiego ktosia, który uważa, że dopust Boży nas
                spotkał i zaliczyliśmy wpadkę, bo przecież planowanie kolejnego dziecka nie
                mieści się w głowie, to w ogóle nie rozmawiam na tematy rodzinne - po prostu nie
                ma o czym.
                Ciekawe, że rodziny z większą ilością młodszych dzieci cieszą się słysząc o tym,
                że komus rodzina się powiększy - czy to jest zlośliwość - a niech też sie męczą?
                wink (to żart oczywiście)
          • verdana Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 18.11.09, 16:56
            Nie. Zdecydowanie się nie zgodzę.
            Mozna mieć wiele dzieci, bo sie chce. Mozna mieć jedno , albo i
            wcale - bo się chce tylko jedno, albo w ogóle nie chce mieć dzieci.
            Nie ma to żadnego zwiazku z innymi cechami, a już na pewno nie z
            egoizmem, materializmem czy relatywizmem. Piszesz tak, jakby
            posiadanie wielu dzieci było jakims obowiązkiem, ktory dobry
            czlowiek wypelnia, a zly się miga. Tymczasem posiadanie dzieci
            powinno wynikać TYLKO z tego, ze chce się je mieć. Mozna chcieć miec
            jedno nie dlatego, ze ma się ochote zrobic majatek i jeździc na
            Karaiby (zreszta co w tym zlego), ale dlatego,ze to nam wystarcza -
            niechęć do wychowywania kolejnego dziecka nie jest żadnym egoizmem.
            Już predzej za egoizm uznalabym decyzję o posiadaniu dziecka, jesli
            nie ma na nie warunkow, albo jedno z rodzicow zdecydowanie go nie
            chce.
            • nata76 podpisuje sie pod verdana! 18.11.09, 17:09
              rekami i nogami!!!!

              dzieci ma sie dla "mania" dzieci albo sie ich nie ma. to zaden
              egoizm miec takie a nie inne potrzeby i nie miec dzieci albo np.
              jedno i zadne bohaterstwo miec dzieci wiecej.
              i z lenistewa wiecej nie pisze, bo verdana super to ujeła.
            • ukryta Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 20.11.09, 00:02
              pewnie, że możesz się nie zgodzić.
              a tak właściwie - to o czym my dyskutujemy?
              chyba o tym - dlaczego ludzie mają TAKIE podejście - TAKIE czyli jakie? niezrozumienie, niechęć, podejrzliwośc, litośc, pogarda. a słowa które im przychodzą do głowy, to - patologia, fanatycy religijni, niewyżyte /chłopy/ i głupie /baby/.
              i nie są to moje doświadczenia, tylko czytam o tym na tym forum. albo domyślam się, jak to może wyglądać w normalnych, polskich realiach.

              dlaczego zatem ludzie mają takie podejście?
              bo im wygodnie mieś jedno dziecko. jedno dziecko - mniej obowiązków. mniej obowiązków - więcej luzu, czasu, pieniędzy. i tutaj widzę egoizm, materializm i konsumpcyjne podejście do życia. markowe ciuchy, drogie przyjemności, egzotyczne wakacje itp.
              relatywizm - ciągle większośc Polaków /jak i innych nacji/, twierdzi, ze rodzina jest najważniejsza. ale okazuje się, ze jednak kariera, prestiż, poziom życia. i to "najważniejsze" jest najważniejsze, jeśli tylko nie trzeba z niczego rezygnować czy dostosowywać się.
              a krótkowzroczność - myśle, ze podwójna. raz w wymiarze osobistym - jedno dziecko często wyrasta na egoistę. a przeinwestowane dziecko zapracowanych rodziców? dwa - w społecznym - znany Wam zapewne artykuł wyborcza.biz/biznes/1,101562,7234532,Nasze_dzieci_nie_udzwigna_tego_dlugu.html

              i tak naprawdę, niewiele mnie obchodzi co robią inni ludzie. próbowałam tylko odpowiedzieć na pytanie. a to co napisałam - to moja prywatna opinia.

              a w pewnym sensie myślę, że posiadanie dzieci jest obowiązkiem.
              biologicznym i społecznym. i odwrotnie niż w Chinach, w wielu krajach Europy Zachodniej przydałoby się prawo, nakazujące mieć wiecej niż 1 dziecko wink
              ale to już temat na inną ognistą dyskusję big_grin

              pzdr
              • verdana Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 20.11.09, 14:18
                Przepraszam bardzo, ale dlaczego chęć luzu w życiu i wakacji jest
                egoizmem??? Gdyby zaniedbywać te dzieci, ktore się ma - to bylby
                egozizm, ale wybor pomiedzy dzieckiem, na ktore się nie ma ochoty a
                wygodnym zyciem, a nie życiem, ktorego się nie chce, stałym
                znmęczeniem, brakami finansowymi - ma świadczyć o egoiźmie? Czy chęć
                wygodnego zycia nie kosztem innych jest jakimkolwiek egoizmem?
                Oznacza to, ze obowiązkiem kazdego człowieka jest praca i
                rezygnacja - i nie wybór, ale posiadanie dzieci wbrw wlasnym
                chęciom, bo rodzenie dzieci jest nieegoistyczne. A drogie
                przyjemnosci sa tylko dla zlych ludzi. Bo jak się ma pieniadze to
                trzeba miec kolejne dziecko, inna opcja jest egoizmem. przeciez to
                nonsens!
                Rodzina może być najwazniejsza dla osoby posiadającej tylko
                współmałżonka, albo jedno dziecko. Rodzina to nie jest to samo co
                rodzina wielodzietna.
                Jedno dziecko jako egoista to stereotyp - badania wykazuja cos wręcz
                przeciwnego (przeprowadzone rok czy dwa lata temu w USA wskazaly, ze
                jedno dziecko jest częściej altruista niz posiadajace rodzeństwo, bo
                nie musiało "walczyć o swoje". Przeinwestowani bywaja nie tylko
                jedynacy, za to dzieci z rodzin wielodzietnych bywaja
                niedoinwestowane... I czasu dla nich także brakuje - czyżbys
                uwazala, ze matka kilkorga dzieci pracuje mniej, niż matka jednego
                dziecka?
                Posiadanie dzieci nie jest żadnym obowiązkiem - jesli tak, to trudno
                się dziwić, ze jest tyle niekochanych dzieci. Bo rodzenie dziecka z
                obowiazku nie gwarantuje mu ani dobrej rodziny, ani szczęśliwego
                życia. A prawo, ktore nakazuje rodzić dzieci wszystkim, czy chcą czy
                nie - to byloby jedno z najbardziej krzywdzacych dzieci praw.
                Twój obraz rodziny jest przygnebiajacy. Idealna rodzina to taka,
                ktorej nie stać na żadne luksusy, ktora wszystkie dodatkowe
                pieniadze przeznacza na posiadanie kolejnego dziecka, w ktorej nie
                ma czasu na odpoczynek, ale idealem jest asceza i harowka przy
                dzieciach zrodzonych nie z potrzeby, ale z obowiązku wzgledem
                spoleczenstwa.
                To ja bym w takim spoleczeństwie zyć nie chciała.
                • sabina211 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 20.11.09, 21:06
                  Nie sposób zakwestionować prawa dorosłych ludzi do swobodnego decydowania o
                  własnej prokreacji i rzeczywiście prawny nakaz rodzenia (tak jak i nierodzenia)
                  dzieci wyrządziłby więcej złego niż dobrego. Ale zastanawia mnie, dlaczego
                  WSZYSTKIE mi znane mamy jedynaków mniej lub bardziej, ale żałują, że nie
                  zdecydowały się na kolejne dziecko/dzieci, a tylko jedna mama wielodzietna
                  twierdzi, że drugi raz nie powtórzyłaby scenariusza własnego życia. Więc chyba
                  coś jednak jest na rzeczy z tą krótkowzrocznością i brakiem odwagi...
                  Sabina, mama trójki
                  • verdana Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 21.11.09, 13:16
                    ja znam wiele matek jedynakow b. zadowolonych z jednego dziecka. Po
                    przeliczeniu znalazlam ich 7.
                    Natomiast żadna matka wielodzietna nie powie "jestem niezadowolona",
                    bo wiazaloby się to z zakwestionowaniem istnienia tych dzieci, ktore
                    juz ma. Naprawdę, nikt nie powie "Byłabym szczęśliwsza, gdyby na
                    świecie nie było Jasia, Basi i Kasi". Nawet jesli w głębi duszy
                    widzi, ze jej wybor nie był najlepszy, to zakwestionowanie istnienia
                    wlasnych dzieci jest czesto nie do przyjecia. Co nie znaczy, ze
                    ogólne wszystkie wielodzietne mamy sa zadowolone ze swojego życia.
    • aska1972 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 20.11.09, 17:01
      Czasami bywa tak, że ludzie boją się tego co nieznane i zakładają czarny scenariusz, że na pewno będzie ciężko na pewno trzeba będzie rezygnować z tego czy tamtego itp. I ja się im wcale nie dziwię, bo wg mnie decydowanie się na większą ilość dzieci to taki trochę skok w przepaść. My skoczyliśmy i nie żałujemy. I nie ukrywam, nie ma lekko, ale my to akceptujemy, to po prostu nasze życie. Jesteśmy szczęśliwi i się kochamy. A ja jestem dumna, że mam taką gromadkę smile
      P.S.
      W te wakacje byliśmy wszyscy 15 dni nad morzem, ale był czad smile zwłaszcza jak szliśmy na plażę smile
      • koalaa8 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 21.11.09, 14:56
        Ja mam jedno dziecko, na podstawowe rzeczy brakuje, wakacje tygodniowe 1x tylko
        u rodziny, przyjeżdżam bardziej zestresowana i zdenerwowana zanim wyjechałam,
        więc siedzimy w domu.
        • luxnordynka Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 21.11.09, 20:57
          ja tylko wtracę nie na glowny temat tego wątku, że znam wiele rodzin
          z dwojka dzieci, z jednym, ktore na pewno nie są egoistami czy
          materialistami. Nie maja zadnych problemow finansowych spokojnie
          wychhowali by jeszcze kilkoro dzieci, ale znalezli na pewnym etapie
          swego zycia inne mozliwosci pomagania innym, wspierania emocjonalno-
          finansowego. Łączą to z pracą zawodową ale nie tylko... Jesli ktos
          wiąże malodzietnosc z egoizmem to krzywdzi w ten sposob wielu ludzi,
          Ewa
          • konopielka80 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 10.12.09, 22:49
            To mój pierwszy wpis na tym forum.
            Chciałam napisać wam 2 rzeczy. Po pierwsze, przykro mi, że społeczeństwo tak
            negatywnie odbiera i chamsko komentuje rodziny wielodzietne. Widzę, że na tym
            forum przeważają fajne babki na poziomie, które kochają swoje dzieci i świadomie
            planują kolejne porody. Brawo dziewczyny. Ja taką swiadomą wielodzietność opartą
            na miłości popieram, mimo iż sama jestem zadeklarowaną bezdzietną. Nie widze na
            tym forum patologii, czyli rodzenia co rok, żerowania na państwie i wyłudzania
            zasiłków (o takich wielodzietnych napisalam nawet na swoim blogu, zapraszam do
            przeczytania tego wątkusmile
            aspoleczna.pl/?p=241
            Po drugie, chciałam zaprotestować przeciwko utożsamianiu rodzin z jednym
            dzieckiem z egoistami, osobami które chcą mieć luz, spokój i wydawać kase na
            przyjemnosci. To nie jest tak. Czasem decyzja o niewydawaniu na świat kolejnych
            dzieci wynika z problemów zdrowotnych, materialnych czy po prostu z braku wiary
            w siebie. Nie każdy czuje się na siłach, aby wychowywac kolejne dziecko...
            Poza tym nigdzie nie jest powiedziane, że każdy musi miec wiecej niz jedno
            dziecko! Jednym wystarczy jedno, innym dwoje dzieci a jeszcze inni chcą mieć
            pięcioro. To jest czyjaś decyzja i nalezy ją uszanować.
            • nata76 czesc konopielka 11.12.09, 11:01
              fajny twój post. Masz całkowita racje. Wiesz, tak ja w
              społeczenstweie panuje ostracyzm w stosunku do wielodzietnych, tak
              równiez do małzenstw z jedynakiem,bezdzietnych, nie-małzeństw itp.

              najlepiej byc małzenstwem (kościelnym) z dójką dzieci, z tym,że
              pierwszy niech bedzie męski az grzeczny synek a druga słodziutka i
              ładniusia córeczka...
            • login_znany_moderatorowi_forum Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 12.12.09, 01:29
              konopielka80 napisała:
              > Nie widze na tym forum patologii, czyli rodzenia co rok ...
              O kurcze, a co ile lat to nie-patologia ????
    • mroofka94 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 11.12.09, 11:12

      Ewa Ty mi z nieba sadasz kobieto. To znak, ze nie jestem psychicznie
      chora, ze ktos tez tak pragnie dzieci jak ja i tez tesknie za tymi
      ktorych jeszcze nie ma!
      Bo ja tez tak to czuje.
      ... tyle, ze mam troche innego meza...

      Ewa, głowa do gory, jak tylko moge Cie wspierac, to bede!


      ewaibartek napisała:

      > Witam.Na tym forum jeszcze sie nie wypowiadałam,tylko z zazdroscią
      > czytałam.Na razie mam tylko jedno dziecko,Bartek 2,5 roku,ale
      marzy
      > mi sie wielka gromadka,ile konkretnie nie wiem. Ale nie w ty rzecz.
      > Chodzi o to,ze jak wspomnę komuś,ze nie moge sie doczekać
      kolejnego
      > dziecka to ludzie tak na mnie patrzą jakbym powiedziala,ósmego
      > dziecka!!! A dla mnie jedno to jest nic,dwa to też ledwo
      zauważalne.
      > Sama mam 3 rodzeństwa i jest czadowo.
      > Wszystko rozmumiem,ze ciezkie czasy,ale trzeba troche ufac Temu na
      > gorze,ze jak bedzie sie mialo 2,3,4 dziecko to zaraz nie bedzie
      sie
      > jadło suchego chleba.Moj mąż niestety chetnie slucha tych glupot i
      > na razie nie chce slyszec o drugim dziecku,a ja nie moge sluchac
      > jego durnych argumentów,o forsie,o zmeczeniu( przy 1
      > dziecku,haha),obowiazkach(haha).
      > A ja,jak siedzimy sami w trojeczke w niedzielne popoludnie to
      plakac
      > mi sie chce,ze tak cicho w domu i smutno.Tęsknie za
      dziecmi,ktorych
      > jeszcze nie mam.
    • mroofka94 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 11.12.09, 11:25
      Dlaczego wakacje na karaibach sa egozimem, jesli na rzeczy ich
      rezygnuje sie z kolejnego dziecka? To pytanie jak dla mnie ponizej
      pasa....

      Moze problem jest w wartosciach? Zalezy czym sie czlowiek kieruje,
      bo jesli ktos jest np ateista, to moje agrumenty nic nie dadza i to
      jest zrozumiale.

      Jest tak ogromna liczba ludzi po 30 lub 40 samotnych w ktorych
      szczescie szczerze watpie. Z pozoru gardza, ta wielodzietna matka,
      ale mialam ta okazje nie raz i nie dwa, widziec jak taka dumna po 40
      kobieta, 2 godziny temu wyszla z Sephory a tydzien temu wrocila z
      Majorki, beczy przy drinku, ze jej zycie to porazka, ze stracila
      czas i milosc ze strachu.
      Nie wiem czy udalo mi sie to jasno napisac i ujac.

      Dlatego w to szczescie matki jedynaka nie do konca bym wierzyla!
      O wiele bardziej wierze, w szczescie matki wielodzietnej.
      • agnes.9 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 11.12.09, 14:30
        mroofka...zgadzam się z Tobą.
        konopielka - co Ty robisz na tym forum?????
        Znajdź sobie dla chcących zabijać własne dzieci ( zajrzałam do bloga ), a nie
        tych chcących lub mających dużą rodzinę!!!!!
        nie rozumiesz i nie jesteś w stanie zrozumieć ( z racji poglądów i sytuacji
        osobistej ) problematyki rodzin wielodzietnych.
        Ewo! o wiele łatwiej jest właśnie wychowywać dwójkę dzieci jedno po drugim, niż
        tylko jedno... Ja mam dwie starsze córki z różnicą wieku 1,5 roku i bardzo
        szybko przestałam być jedynym partnerem do rozmów, zabaw dla starszej córki...Im
        większa różnica wieku tym gorzej. Np. gdy jest 5,6 i więcej lat różnicy to
        dzieci wychowują się jak jedynacy. Sama ma dużą gromadkę dzieci i widzę jak np.
        jedna z córek ma problemy z zaadaptowaniem się w nowej klasie to, jak starsze są
        jej pomocne... Mieć rodzeństwo - to mieć kogoś bliskiego na całe życie ( cenne
        zwłaszcza jak już rodzicow zabraknie ), wiezi między rodzeństwem są bardzo silne
        i specyficzne ( nie mówię tu oczywiście o patologicznej rodzinie czy z 2, czy 7
        dzieci ) - dlatego uważam za egoizm i krzywdę dla dziecka, jak się pozostawia je
        jedynakiem...zresztą nie znam dzieci, które by nie chciały rodzeństwa ( a te,
        które nie chcą, zapewne są już odpowiednio nastawione przez rodziców).
        Właściwie to wszystko zależy od tego kto, jaką ma skalę wartości...dla jednych
        najważniejsze są przyjemności i łatwe, pozbawione wyzwań życie,wyjazdy,
        inwestowanie w ewentualne jedno dziecko, a dla innych stworzenie z miłości dużej
        rodziny ( poświęcenie się wychowywaniu dzieci ) i pozostawienie po sobie na tym
        padole wartościowych ludzi, mogących dać z siebie wiele bo potrafią się dzielić
        i sobą, i tym co posiadają. Nie skreślam tu wartości jedynaków, są jednak pewne
        zasady czy zjawiska powszechnie towarzyszące jedynactwu...
        Co do wyciągania od państwa kasy przez rodziny wielodzietne, to chyba urodziłaś
        się wczoraj Konopielko ! smile szkoda tu długo rozwodzić się nad tym jak państwo
        krzywdzi rodziny wielodzietne, jak ktoś będzie chciał, mogę znaleźć adres
        strony, na której czarno na białym podane są zestawienia np. wys.podatku jaki
        państwo zyskuje od rodz. wielodzietnej z wys.podatku rodziny z 2 lub trójka
        dzieci, nasze dzieci będą pracowały m.in. na Twoją emeryturę, a matka
        poswięcająca cały czas na wychowanie dzieci nie ma nawet prawa do emerytury.
        Jesteśmy strasznie w tyle jeżeli chodzi o sensowną politykę rodzinną, w
        porównaniu z innymi państwami europejskimi.
        Dużo by tu pisać!!!
        Pozdrawiam wszystkie Mamy smile
        • konopielka80 Re: Dlaczego jest takie podejscie????? 11.12.09, 20:51
          Agnes, widze ze jestesmy z dwóch innych światów, wiec nie rozmawiajmy o aborcji
          , bo tylko będzie tu awantura a nikt nikogo nie przekona sdo swoich racji.
          Po drugie, mam prawo wchodzic sobie na wszystkie fora, jak się coś Wam nie
          podoba, to zróbcie forum zamknięte. Dzietni tez wchodzą na fora dla bezdzietnych
          i lubią tam robić szum...
          Po trzecie , to że nie mam dzieci i nie pochodzę z rodziny wielodzietnej nie
          oznacza, ze nie mam prawa dyskutowac na te tematy. Czy to, że nie gram w piłkę
          nożną oznacza, ze nie powinnam komentować (nawet pod nosem) meczu? A skoro
          jestem zdrowa to nie powinnam sie wypowiadac o raku czy cukrzycy, bo nie
          przechodzilam tych chorob? Bzdura...
          A co do zasiłków, to przeczytaj jeszcze raz mój post. Napisalam, ze nie mam nic
          przeciwko rodzinom, w ktorych ktos pracuje i jakos sobie radzą. Niech biorą
          zasilki, im trzeba pomoc. Ale nie pochwalam patologii, ktora nie pracuje, bo nie
          chce, jest leniwa i roszczeniowa. Nie lubie rodzin z marginesu, co rodzą dzieci
          co rok, potem one tułają się po róznych osrodkach i mają zwichnieta psychikę.
          Pracowalam keidys z takimi i naprawde rece mi opadaly. Popedzilabym taką mamusie
          i tatusia do roboty. Niech pracują na swoje dzieci a nie wyciagaja od państwa
          kasę , którą w cześci przepiją
          • login_znany_moderatorowi_forum Re: Dlaczego jest takie podejscie (państwa)????? 12.12.09, 02:09
            konopielka80 napisała:
            >Ale nie pochwalam patologii, ktora nie pracuje, bo nie
            > chce, jest leniwa i roszczeniowa. Nie lubie rodzin z marginesu, co rodzą
            dzieci co rok, potem one tułają się po róznych osrodkach i mają zwichnieta
            psychikę.> Pracowalam keidys z takimi i naprawde rece mi opadaly. Popedzilabym
            taką mamusie i tatusia do roboty. Niech pracują na swoje dzieci a nie wyciagaja
            od państwa kasę , którą w cześci przepiją
            No to widzę, że razem będziemy protestować przeciw "prorodzinnej" polityce
            państwa, która mam wrażenie jest skierowana do marginesu, gdy rodziny, w których
            ktoś pracuje i jakoś sobie (jeszcze) radzą są łupione podatkami. Państwo lubi,
            jak się od niego wyciąga kasę. Wyobrażasz sobie co będzie jak będą płacili kilka
            tysięcy becikowego za szóste dziecko. Każda patologia będzie tyle miała. Zrobiło
            się małe odgałęzienie wątku, ale znaleźliśmy punkt wspólny z agnes.9
            • agnes.9 Re: Dlaczego jest takie podejscie (państwa)????? 12.12.09, 12:23
              www.femina.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=132&Itemid=35
              To nie jest dokładnie to, o czym mówiłam wcześniej...dokładne dane statystyczne,
              ale także zawiera istotę problemu.

              KONOPIELKA: Oczywiście masz prawo wypowiadać się na tematy dotyczące
              wielodzietnych ( jak księża o polityce ), ale czy Twoje wypowiedzi wniosą coś
              innego oprócz teoretyzowania????
              Twoje podejście do wielodzietnych rodzin jest rodem z komuny, kiedy to
              wielodzietność kojarzyła się wyłącznie z patologią, a teraz np. Krajowy
              Konsultant ds. zdrowia ( chyba nie pokręciłam nazwy stanowiska wink Dr.Konstanty
              Radziwiłł ma ( jakiś czas temu miał, nie wiem czy się nie powiększyło ) 8 dzieci
              i zdecydowanie nie jest to rodzina patologiczna, jest coraz wiecej takich rodzin
              wielodzietnych...
              A takie parę tys. na szóste dziecko to chyba każda matka wie, jest nic w
              porównaniu do potrzeb...ile kosztują zabawki, ubrania, pieluchy, że nie wspomnę
              o podręcznikach, zeszytach i innych rzeczach potrzebnych do szkoły, a w szkole
              wydatki też niczego sobie...
              Mozna by powiedzieć , to po co masz tyle dzieci???, ale to bardzo
              krótkowzroczne myślenie, gdybyśmy mieli wszyscy po jednym dziecku to za jakiś
              czas Polska przestałaby istnieć. W interesie całego społeczeństwa i państwa jest
              dbanie o godne życie członków rodzin wielodzietnych. Nie mówię tu o jakiś
              patologicznych rodzinach, gdzie cały zasiłek idzie na picie...Chociaż dzieci z
              takich rodzin mi szkoda i pomoc takiej rodzinie też powinna być udzielana, może
              w bardziej adekwatnej do problemu formie, z większą kontrolą.
              Dla mnie np. patologia to nie rodzina, w której matka nie pracuje ( ze względu
              na dużą ilość dzieci ), a ojciec z niefortunnym wykształceniem nie mogący
              znaleźć pracy. Bywają niezaradni życiowo ludzie, ale kochający swoje dzieci i
              dający im poczucie bezpieczeństwa i miłosć, takim państwo powinno pomagać na
              zasadzie pomocy społecznej... ale czym innym jest polityka rodzinna państwa,
              taka jak w innych krajach UE. Właśnie system podatkowy, emerytalny
              uwzględniający dobro rodziny i całego społeczeństwa ( w efekcie ) powinien
              zostać zmieniony, a my daleko za murzynami...
              • jol5.po Re: Dlaczego jest takie podejscie (państwa)????? 12.12.09, 13:58
                a ja się zgadzam właściwie z konopielką.

                Z dwóch skrajnych pozycji piszemy, wydawałoby się, że nam daleko do siebie, a jednak. Ja mam 6 dzieci, będę miała 7. Konopielka podpisuje sygnaturkę jako bezdzietna z wyboru
                Musze się jednak przyczepić do kilku szczegółów:

                "takie parę tys. na szóste dziecko"
                jako mama szóstki oświadczam, że o żadnych kilku tysiącach nie mam pojecia, jedyne co "mamy" z dzieci to zwrot podatku, ale to też nie jest liczone na ilość łebków w rodzinie na utrzymaniu, no i jest z zapłaconych wczesniej pieniędzy, dodatkowo wydawane zresztą w czasie roku na różnego rodzaje vat-y (trochę tego się mnoży przy większej ilości osób w rodzinie)

                "Po co pracować, starać się, jak można z błagającą miną pójść do opieki społecznej, urzędu miasta i innych instytucji i prosić o pomoc. Zabrać ze sobą przychówek i wziąć urzędników na litość. Tu wyciągnąć zasiłek, tu paczkę żywnościową, tu ciuchy a gdzie indziej talony. W szkole wyprosić darmowe obiady i zwolnienie ze składek na komitet rodzicielski, w transporcie miejskim odebrać zniżkowe lub darmowe bilety. W niektórych miastach wielodzietnym przysługują ulgowe bilety do muzeów, teatrów, na basen itp. Żyć nie umierać."
                to nie takie proste, procedury nie są takie przyjemne jakimi się wydają. Zostawiając to (kto korzystał, wie o czym piszę, trzeba sie wykazać, udowodnić itp) nie da się wziąć urzędników na litość
                bo nie o urzędnicza litość tu chodzi, a własnie o owe procedury.

                Te procedury nie są wymysłem urzędników za tym stoi system. Jeśli więc pretensje, to do systemu.
                Mieszkamy w kraju, gdzie na 15 mln pracujących jest w tej chwili 14 mln emerytów, rencistów itp. W linku Agnes są proporcje, rodzin z 4 dzieci jest 1%. To nie one wyciągaja najwięcej ze społecznej kasy.

                Ale zgadzam się o tyle, że roszczeniowa postawa zawsze razi. Buntuję się przeciwko takiemu przedstawianiu rodzin wielodzietnych w mediach, np w tym programie, którego znowóz linkuje konopielka, gdzie na sztandary wyciągane jest hasło, bo nam się należy.

                Wielodzietność jest ogromnie ciężkim kawałkiem chleba (choc potrafi być też ogromnie fascynująca) i szkoda, że taka łatka do niej przylgnęła, także za sprawą samych wielodzietnych.
                • undomestic_goddess Re: Dlaczego jest takie podejscie (państwa)????? 12.12.09, 14:13
                  Nie jestem specjalnie wielodzietna, ale i swoj kamyczek dorzuce. Mi
                  przeszkadza to, ze tzw. polityka prorodzinna przeszkadza zwyczajnie.
                  Nie chce ulg, chce podatku rozkladanego na rodzicow i dzieci w
                  rodzinie. Dostepnych przedszkoli i zlobkow. Skonczenia z 2-
                  miesiecznymi wakacjami w szkole, dlugimi feriami i rekolekcjami, po
                  ktorych nie wiadomo, co z dziecmi robic. Duza ulga by bylo, gdyby w
                  szkolach rodzenstwo moglo dziedziczyc po sobie ksiazki. Wszakoz w
                  edukacji nie zachodza az tak wielkie rewolucje, wystarczy wykazac sie
                  dobra wola, a srodowisko naturalne tez zyska.
                  A znizki na autobus, czy do kina i teatru, i muzeow, to nie taka
                  oczywistosc, zwykle bilet rodzinny to 2+2, co jest niesprawiedliwe w
                  stosunku do innych ukladow rodzinnych.
                  • housewife1 Re: Dlaczego jest takie podejscie (państwa)????? 11.01.10, 02:42
                    ja mam 2 dzieci i pracuje na 1/2 etatu w dużej firmie ( jako mały trybik), jakis
                    czas temu przy okazji slubu naszej kolezanki z działu mój szef pytał ja, czy
                    będą się starac o dziecko ( szef ogólnie jest bardzo przyjazny mamom i nie robi
                    problemów ciężarówkom itd... ), kolezanka odpowiedziała, że raczej nie chce miec
                    na razie dzieci, na co ja (mama dwójki), ze bardzo chciałabym trzecie, a
                    szefunio do mnie całkiem na powaznie " tobie chyba juz wystarczy, teraz zajmij
                    sie karierą" - normalnie omal z krzesła nie spadłam ( to było na nieformalnej
                    imprezce), no ale zmilczałam, coby sobie nastroju dyskusją nie popsuć...
Pełna wersja