pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku

23.11.09, 10:39
Zastanowil mnie temat naszych M-ów. pierwsze dziecko - wiadomo,
spelnienie maksymalne... a jeszcze jak drzewo zasadzone lub dom
wybudowany to już spełnienie całkowite smile))

jacy ci wasi M są po kolejnych dzieciach? tak samo szczesliwi i
spełnieni czy bardziej zapracowani i zniecierpliwieni ferajna po
wieczornym powrocie z pracy. Czerpia siły z takiej wielkiej rodziny
czy raczej są zmeczeni, znużeni.........
    • aska1972 Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 23.11.09, 13:05
      Co prawda to pytanie bardziej do mojego męża niż do mnie, ale mogę opisać co
      widzę. A widzę, że na każde kolejne czeka z taką samą niecierpliwością jak na
      pierwsze. Czasami, zwłaszcza jak wróci bardzo zmęczony po pracy, wydaje się być
      znużony dziećmi, ale one tak bardzo cieszą się na Jego widok, że mu mięknie
      serce i pozwala na "wygłupy". Najlepszym testem jest wywiezienie dzieci do
      babci. Ostatnio właśnie tak było i mój mąż stwierdził, że on już tak nie
      potrafiłby żyć (bez dzieci).
      • mamumilu Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 24.11.09, 11:46
        u nas jest identycznie
    • sophie2202 Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 24.11.09, 00:56
      Po moim męzu widze, ze szczęście wzrasta wraz z iloscią dzieci. Maz
      spędza z dziecmi wiecej czasu niz ja, bo on pracuje w nocy a ja w
      dzień.Ma fioła na ich punkcie, zna nawet wszystkie rymowanki z pre
      school( mieszkamy w UK). Ciesze sie ze tak jest bo to zmiejsza moje
      wyrzuty sumienia ze jestem w pracy zamiast z dziecmi.
    • nata76 Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 24.11.09, 08:02
      u nas wydaje mi sie,ze po kazdym dziecku maz sie lepiej znajduje w
      swoim ojcowstwie. podobnie jak ja. a moze sie starzejemy po prostu?

      chociaz jest i wielkie zmeczenie, bo gromada zobowiazuje do wiekszej
      pracy, lepszej oragnizacji itp. itd.
      • tolka11 Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 24.11.09, 12:26
        Mój M. nie wraca umeczony wieczorem! Wraca o 16. W całkiem
        przyzwoitej porze i stanie. W koncu narobil dzieci (a ja z nim) to
        niech je wychowuje.
        Tak sobie ustawilismy zycie: oboje pracujemy, nie tyramy na kupę
        pieniedzy, tylko własnie pracujemy: mamy czas dla siebie i dzieci.
        • lodziazero Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 25.11.09, 23:00
          szczesciara
    • matysia20050521 Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 30.11.09, 22:30
      Mój z kazdym kolejnym załapuje większą misję, jedynej słusznej drogi życiowej.
      Nie jestem tak skrajna i nie krytykuję nikogo. Jemu to przychodzi ciężko.
    • ladyacid Re: pytanie o M po kazdym kolejnym dziecku 01.12.09, 20:01
      Mój M pracuje i "rozwija ""nasz" biznes smile Stara się pracować mądrze ,a nie
      ciężko.Dzięki temu ma czas dla rodziny smile ale również na swoje pasje
      (min.wspin,pływanie).I coraz częściej mówi o drugim synku smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja