milorzab
10.12.09, 10:04
Jak to wygląda w Waszych rodzinach? Co sądzicie o zajęciach dodatkowych? Gdy
moje dzieci były mniejsze, mówiłam, że nie należy przesadzać i że raczej jedne
zajęcia w tygodniu. Teraz, hmmm, no teraz wygląda to zupełnie inaczej. Starszy
chodzi na kółko w szkole, zuchy, basen, gitarę, uniwersytet dzieci i bardzo
chce na hiszpański. Tosia na dwa kółka w szkole i dodatkowy angielski w
szkole, basen, zajęcia plastyczne w Domu Kultury i bardzo by chciała zuchy i
jeszcze na czymś grać. Aha, jeszcze do logopedy chodzą. 3x w tygodniu gdzieś
jeżdżę. Ostatnio, gdy byli osłabieni po chorobie, nie woziłam ich na nic. I
byli bardzo niezadowoleni, że do szkoły trzeba chodzić, a tego co się lubi,
nie można.
Mam taką myśl, że coś jest nie tak ze szkołą, jeśli dzieci mają jeszcze tyle
energii na robienie czegoś poza szkołą. W sumie, ja też zawsze coś robiłam
poza szkoła.
Napiszcie, proszę, jakie są Wasze doświadczenia.