znów wielodzietni=patologia

03.02.10, 12:01
nie denerwuje Was to? Że jak się ma kilkoro dzieci to znaczy, że się
jest patologią?

ponizej fragment z artykułu o imionach:
Powszechnie uważa się, że moda na proste, typowo polskie imiona
panuje wśród ludzi z wyższym wykształceniem, dobrze sytuowanych.
Przeciwnie zaś w tzw. nizinach społecznych, wśród ludzi słabo
wykształconych czy rodzinach wielodzietnych, dla których
obcobrzmiące imiona są wyrazem luksusu i jakiegoś "prestiżu".


blog.onet.pl/39997,3,archiwum_goracy.html
    • luxnordynka Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 12:12
      nie denerwuje, smieszy, bo wiem, że to jakis absurd smile. A skad ten
      genialny cytat? Ewa
      • nata76 Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 14:08
        W pewnym sensie ,to prawda o tych imionach,ale tylko po czesci. Z
        badan wynika,ze ostatnimi latymoda na imiona typowo,w
        mniemaniu, "plskie",w podtekscie "szlacheckie" powstała własnie jako
        odpowiedz na aspiracje do jak to nazwano,wyzszej kalsy społecznej.
        cos jak moda na dom typu dworek polski....

        Interesuje sie onomastyka.
        Raz po raz cos sobie podczytam...

        no i z drugiej strony imiona "wymyślne",obcobrzmiace, zaczerpniete z
        seriali np. sa podswiadoma aspiracja,ze z TAKIM imieniem dzieko
        bedzie wyjatkowe,uda mu sie itp.

        teraz kwestia co ,jak, gdzie,kiedy,czyli, jaki imie jest
        pretensjonalne a jakie nie.
        Np. z lokalnej gazety: Brajan, Kimberly Amanda, Majkel, z taka
        pisownia własnie i z polskimi nazwiskami ....pewnie wiekszosc z nas
        uzna za pretensjonalne.

        Moja córka ma na imie NAdia. Pamietam,ze na forum o imionach uznane
        za pretensjonalne. Dla mnie wcale.

        I to nie sa rozwazania o rodzinach wielodzietnych ,ale w ogole.

        A w sumie, to czasem nie wiem, co jest bardziej
        pretensjonalne, "mały Brajanek" goniacy po podwórku, czy nasz mały
        Ignacy Franciszek na pewno bedzie waznym politykiem...." to juz
        taka dygresyjka luzna na koniec.
        • cicuta Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 14:24
          Nata,
          ale mnie nie chodzilo o caly artykul i jego sens, bo na ten temat
          jak widac po forum o imionach dyskutowac mozna dlugo i bez dojscia
          do jakis wnioskow, tylko o zacytowany fragment o modzie na imiona
          obco brzmiace, ktora jest wsrod tzw nizin spolecznych czyli ludzi
          slabo wyksztalconych czy rodzin wielodzietnych.
          I to mnie powalilo - ze rodziny wielodzietne rowna sie niziny
          spoleczne...
          • 2007e Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 14:45
            Bulwersujące, ale tak bedzie, póki wielodzietność będzie kojarzyła
            sie z biedotą.
            • 2007e Dodam jeszcze 03.02.10, 15:13
              Wczoraj obejrzałam "Rozmowy w toku" o kobiecie, ktora usunela ciaze,
              bardzo tego zaluje i nie moze sobie z tym faktem poradzic.
              Komentarze na forum sa takie:
              "W dobie XXI wieku jest takie coś jak antykoncepcja, a nie bezmyślne
              płodzenie dzieci a potem płacz".

              "właśnie... tylko kto tego ma nauczyć nasze ciemne nastolatki: dom?
              kościół? szkoła? Wszyscy umywają ręcę i plotą opowiastki o
              poczęciach przy pomocy kwiatków i bocianów. Tak wygląda nasza
              edukacja seksualna. A potem - ... Bóg dał dzieci - da i na dzieci.
              Ale czasem Bóg kogoś nie zauważy i jest bida z nędzą!"

              Straszne! Wiecej nie komentuje.
          • ladyacid Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 14:54
            heh,bo to tkwi w podświadomości,w stereotypach. Rodzina wielodzietna dla mas to
            bieda,dzieciaki umorusane ,zasmarkane,bez szkoły,a rodzice alkoholicy,mający na
            bakier z prawem,nie potrafiący dać miłości kolejnym dzieciom "z przypadku".Taki
            obraz rodzin z więcej niż dwójką dzieci niestety funkcjonuje. A nam mamą
            wielodzietnym pozostaje się z tego śmiać ,bo dobrze wiemy,ze tak nie jest.
            • verdana Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 16:00
              Bo większość rodzin wielodzietnych JEST biedna. Z 4 dzieci zyje
              poniżej minimum 40% rodzin, z kazdym dzieckiem ten odsetek zwieksza
              się o ok. 10%.
              mamy tytuł tego forum "wielodzietni z wyboru". Jest IMO ogromna
              różnica, pomiedzy wielodzietnoscia, jako wyborem, a wielodzietnoscia
              bezrefleksyjna, gdzie rodzi sięmkolejne dziecko, dla ktorego nie ma
              warunkow. Nie chodzi tu tylko o biede, ale np. o takie rodziny, jak
              widziana przeze mnie w jakims programie, gdzie ojciec traktowal
              dzieci jako polise emerytalna, a rodzina żyla ze wszystkich
              możliwych zasiłków - i byla to rodzina inteligencja, wyksztalcona,
              ktora te zasiłku uwazała za cos, co im sie po prostu należy, bo
              chcieli mieć dzieci.
              Niestety, sporo rodzin wielodzietnu=ych to jest patologia - co
              oczywiscie nie oznacza, ze wszystkie.
    • undomestic_goddess Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 17:02
      Mysle, ze akurat na tym forum, przy tym jak jest rozumiana
      wielodzietnosc w dzisiejszej Polsce, pisanie, ze jakies imie jest
      pretensjonalne jest co najmniej chybione.

      Nie znosze takich ocen, bo kto dal nam prawo oceniania, skoro same na
      codzien jestesmy oceniane, bo znow dziecko. Wogole mysle, ze mozna
      napisac, ze dane imie wg mnie jest ladne albo nieladne, ale ocenianie
      w kategoriach pretensjonalnosci z poczuciem wyzszosci, bo w domu ma
      sie samej Stasia, Antosia, czy Jasia, jest smieszne i zenujace.

      Troche wiecej tolerancji w strone oryginalniejszych imion zycze, moze
      wtedy i nas, wielodzietnych, spotka ciut wiecej tolerancji dla
      naszych wyborow zyciowych.
      • cicuta Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 17:26
        undomestic_goddess napisała:

        > Mysle, ze akurat na tym forum, przy tym jak jest rozumiana
        > wielodzietnosc w dzisiejszej Polsce, pisanie, ze jakies imie jest
        > pretensjonalne jest co najmniej chybione.
        >
        > Nie znosze takich ocen, bo kto dal nam prawo oceniania, skoro same
        na
        > codzien jestesmy oceniane, bo znow dziecko. Wogole mysle, ze mozna
        > napisac, ze dane imie wg mnie jest ladne albo nieladne, ale
        ocenianie
        > w kategoriach pretensjonalnosci z poczuciem wyzszosci, bo w domu
        ma
        > sie samej Stasia, Antosia, czy Jasia, jest smieszne i zenujace.
        >
        > Troche wiecej tolerancji w strone oryginalniejszych imion zycze,
        moze
        > wtedy i nas, wielodzietnych, spotka ciut wiecej tolerancji dla
        > naszych wyborow zyciowych.
        >
        Musze powiedziec, ze nie rozumiem tej wypowiedzi - bo w calym watku
        nikt nie pisal o imionach, a juz na pewno nie w sposob oceniajacy w
        jakakolwiek strone...
        • undomestic_goddess Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 19:22
          W wypowiedzi Naty pojawilo sie, czy bardziej pretensjonalne jest imie
          takie, czy owakie.

          Fakt, pojechalam po bandzie, ale juz mam odruch wymiotny w temacie
          imion.
          • verdana Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 19:56
            A ja nie mam - gdy widzę, jak nieszczęśliwe bywaja nastolatki z
            wymyslnymi imionami, ktore rodzice im dali, aby być "oryginalni".
          • luxnordynka Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 20:10
            Verdana, skąd te badania? Czy to jakas statystyka, uogólnienie czy
            rzeczywisty stan? W sumie smutne. I ta rodzina z telewizji, o której
            wspomniałaś. Jak to jest naprawde, w Polsce to wstyd korzystać z
            zasiłków, nalezy sie rzeczywiscie najbiedniejszym, zwykle wlasnie
            alkoholikom, bazrobotnym dla zasady itd. W innych państwach zasiłki
            przysługują kazdemu, kazdy z nich korzysta, powodem jest tylko
            posiadanie dzieci. W Luksemburgu są bardzo wysokie, wystarczy
            zgłosić dziecko do urzędu i co miesiąc wpływa przelew na konto,
            nikomu przez myśl nie przechodzi, że to jakis wstyd. Czy to wina
            systemu, polityki? Mam wrazenie ze w Luxemburgu takie wlasnie jest
            myslenie-mam dzieci=mam zasilki. Przerażenie z powodu nieplanowanej
            ciąży raczej nie wiąże sie ze strachem przed brakiem pieniędzy, bo
            one wplyna i bedą wplywać dopoki dziecko sie uczy (chyba do 24 roku
            życia), mysle, ze wiekszosc panstw ma podobna polistyke prorodzinną,
            Ewa
            • verdana Re: znów wielodzietni=patologia 03.02.10, 21:06
              badania są przeprowadzane niemal corocznie w krajach Unii (innych
              zreszta też). Są częścia badań nad problemem ubostwa - o ile
              pamietam, ale mogę się mylic o parę procent - dlatego wlasnie w
              Polsce ok. 57% dzieci jakieś pare lat temu zylo ponizej minimum
              socjalnego, chociaż osób doroslych było poniżej tego minimum ok. 30
              proc. (za cyferki nie ręczę, za proporcje - raczej tak).
              Zasiłki na dzieci - jak najbardziej OK. natomiast uznanie, ze należą
              się zasiłki z racji ubóstwa, dodatki mieszkaniowe, pomoc itd - bo
              podjęło się decyzję o posiadaniu dzieci, ktorych nie ma się
              mozliwosci utrzymać - to zupełnie inna sprawa. Każdy decydujący się
              na dziecko powiniemn jednak uznać, ze to on - a nie panstwo - ma
              dziecko utrzymać. Państwo owszem, moze i powinno pomagać ludziom w
              trudnej sytuacji, ale jak dla mnie - świadome doprowadzenie się do
              ubóstwa i wymagania, aby panstwo (czyli my) dało - to nie jest to
              samo.
              Żadne państwo - nawet Szwecja - nie daje takich zasiłków, ktore
              wystarcza na pełne utrzymanie dziecka. To ma być dodatek, zachęta -
              a nie zastąpienie utrzymania przez rodziców. Przy czym bardzo
              zamożne państwa moga dawac więcej, a Polski naprawde nie stać na to,
              aby przejąć od rodziców utrzymywanie dzieci.
              • dagis.1 Re: znów wielodzietni=patologia 04.02.10, 13:38
                rozsadna polityka pasntwa wygladac powinna tak: najpierw prewencja potem
                interwencja. w mysl tej zasady wiele europejskich panstw woli dac zasilek i
                nazwac go zasilkiem na dziecko (jak np w przytoczonym juz luksemburgu czy
                szwecji) niz ponosic koszty szkod wyrzadzonych rodzinie przez ubostwo. to
                calkiem rozsadne. chyba wole zeby rodzina oczekiwala zasilku i go dostala niz
                nie miala pieniedzy. chcialabym jedynie zeby opieka spoleczna w polsce nie
                rownala sie pomocy pienieznej tylko. niech rodziny dostaja zasilki ale niech
                rownolegle zostana objete innymi formami opieki. na zasadzie kontraktow np.

                co do tematu watku to jest to obraz krzywdzacy. fakt - ale nie zlosci mnie juz
                to. zbyt wiele rzeczy na swiecie musialoby mnie wyprowadzac z rownowagi, wiec
                wyluzowalam

                chcialabym zwrocic uwage jeszcze na pojawianie sie nowego stereotypu. rodzina
                wielodzietna = bogata. tez szkoda. wolalabym zeby rodzina wielodzietna byla po
                prostu rodzina wielodzetne. niestety marginalne zjawiska zawsze narazone sa na
                nadmierna ocene. tak samo jest w przypadku rodzin bez dzieci. to chyba taka
                norma, ze spoleczenstwo musi miec czarne owce wink
                • marina2 Re: znów wielodzietni=patologia 04.02.10, 14:25
                  nie denerwuje Was to? Że jak się ma kilkoro dzieci to znaczy, że się
                  jest patologią?

                  mnie to nie denerwuje spływa jak po kaczce
                  mnie to nie dotyczy
    • nata76 undomestic 04.02.10, 08:13
      ja odniosłam sie do tekstu artykułu. nie wiem,czy dobrze i do konca
      mnie przeczytałas,ale ja tez nie uwazam oceny imienia za
      pretensjonalna lub nie.
      Nie zrozumiałam dobrze ciuciuty,chodziło jesj bardziej o sam
      fragment o wilodzietnosci.
    • nata76 kawy sie musze napić 04.02.10, 08:22
      ,bo przeczytałam swoja odpowiedz i sama jej nie rozumiemwink a
      edytować nie można.

      chodziło mi o to,że ja odniosłam się do treści artykułu, też nie
      popieram oceniania imienia pod względem pretensjonalnosci,choc nie
      powiem,że wcześniej zdarzało mi się,ale....nikt idealny nie jest.
      Teraz jestem daleka od ocrniania,ale

      ciuciuta mnie uświadomiła,ze jej nie chodzi o dyskusje o imionach
      tylko o sam fragment w tym tekście o kolejnym proównaniu
      wielodzietności do patologii.

      • undomestic_goddess Re: kawy sie musze napić 04.02.10, 08:25
        Malo spie ostatnio i widac rezultaty. Jak pisalam, pojechalam po
        bandzie, przepraszam, jesli kogos urazilam.

        Dalej mna rzuca w temacie polskiej tolerancji, ktora dotyczy scisle
        zdefiniowanych grup spolecznych.

        Verdana, to nie jest wina imion, tylko otoczenia, ktore kazda innosc
        zgnoi sad
        • nata76 undomestic, to... 04.02.10, 08:51
          ...to robie dwa espresso doppio,ok?z cukrem pijesz czy bez?

          ech, to sa lata historii,ze tacy jestesmy a nie inni. Cała dyskusja
          w sumie bardzo fajna wyszła. Kazda z nas ma swój punkt widzenia.

          najgorzej,ze np. ja tkwie tu w tej Polsce, i tu mam czworo dzieci.
          Nie mam tego konfortu patrzenia z zewnątrz.( Chociaz, ja chyba
          troche patrzez z zewnątrz-mentalnie).

          W polsce własciwie dwie dekaty temu nie było grup społecznych.
          Elity,powiedzmy tak,intelektualne,nie wiem,arystokracja zostsły
          wyniszczone, wyszydzone, własciwie taka autodestrukcja
          narodowa...teraz wszyscy aspirują....a to takie nasze, najlepiej
          kosztem innych....
          • undomestic_goddess Re: undomestic, to... 04.02.10, 10:32
            To zrob, prosze, bo sie o wlasne nogi potykam.

            Co do arystokracji, to teraz kazdy aspiruje big_grin Fakt.

            Moze to tez wina tego, ze mam oglad sytuacji z innej strony i moje
            dzieci teraz chowane sa w innych warunkach, wiec zadne imiona ich nie
            dziwia, wogole nie ma tematu zdziwienia imieniem czy nazwiskiem.

            Poza imieniem mojej corki, ktore jest zrodlem wielkiej radosci
            okolicznych dzieci big_grin ale o tym na blogu.
            • nata76 Re: undomestic-blog 04.02.10, 10:41
              dasz mi dostep????
              • undomestic_goddess Re: undomestic-blog 04.02.10, 10:48
                Dalam juz, zaraz wysle jeszcze raz, sprawdz priva za chwile.
                • mroofka94 Re: Wielodzietni = nienormalni 04.02.10, 11:17

                  W zacym polskim serialu, slynnym chyba juz na cala swiatowa wies,
                  byl w poniedzalek lub wtorek cudny dialog,
                  cos w stylu, przepaszam, jesli jotaw jote nie pamietam

                  "no i on wiesz konserwatyst, radykalista ma 5 dzieci
                  - ile? piecioro?
                  - nooo smile i jak on moze byc normalny"
                  To mowi glupia pudernica z pieskiem smile

                  Posikalam sie azpo kostki ! smile
                  Pozdrawiam mile panie i życze udanego dnia smile
                  Wszyskim nienoralnym duzo usmiechu smile
                  • mroofka94 Re: Wielodzietni = nienormalni 04.02.10, 11:18

                    Bylo to oczywiscie w M jak ... dynastia wink
                    • barbie-torun nienormalni 04.02.10, 13:16
                      a ogladałaś ciąg dalszy tego odcinka?

                      kto nie widział to dopowiem
                      ta "głupawa" rozwódka bezdzietna, nie lubiąca dzieci
                      dla korzyści finansowych chce wypożyczyć na 1 dzień niemowlaka
                      głównych bohaterów,
                      matka dziecka protestuje i każe ojcu(pseudo-aktor bliźniak)
                      kategorycznie odmówić
                      ten nie odmawia ale zamierza w konspiracji przed żoną udawać
                      szczęśliwą rodzinkę czyli męża damulki i ojca niby wspólnego dziecka
                      oczywiście za odpowiednie honorarium

                      to fikcja serialowa ale pomyślcie do czego zdolni są ludzie
                      • mroofka94 Re: nienormalni 04.02.10, 22:06

                        to ona jest rozwodka???

                        przeciez to nie jest zdolne do malzenstwa zawarcia ;D
                        ok, chamisko ze mnie ;D

                        mnie zastanawia czy Łepkowska piszac te sceny piła cos z % czy miala
                        mega głupawe-śmiechawe i stwierdzila, ze zacznie sobie robic jaja w
                        zywe oczy w wielbicieli serialu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja